Hazel, córka Plutona, dostała drugą szansę. Dziewczyna ukrywa niejeden sekret. Jednym z nich jest ucieczka z podziemia, do którego trafiła siedemdziesiąt lat temu. Jeżeli ktoś dowiedziałby się o tym fakcie, na pewno miałaby kłopoty. Do tego jeszcze ciąży na niej klątwa, która miała być darem dla niej oraz jej matki. Trudno jest uciec od swojej przeszłości, tym bardziej, kiedy ta ciągle do ciebie wraca w postaci niekończących się wizji.
Frank mieszka w rzymskim obozie od niedawna. Chłopak nawet nie jest pewien, czy jest Rzymianinem, bo jego boski ojciec jeszcze go nie zaakceptował. Jednej rzeczy jest jednak całkowicie świadomy: jego życie zależy od kawałka spróchniałego drewienka. Zanim chłopiec wyruszył do obozu, babcia opowiedziała mu o przepowiedni, która dotyczy jego osoby. Powiedziała również, że przybywając do półbogów ma paść na kolana i przepraszać za swojego krewnego. Frank nie wie do jakiego nieszczęścia przyczynił się jego przodek, ale jest przerażony swoją przyszłością. Czy będzie w stanie oddać życie za przyjaciół?
Przybycie do rzymskiego obozu Percy'ego Jacksona nie było przypadkiem. Przepowiednia tycząca się zjednoczenia Greków i Rzymian zaczyna się spełniać, czyli wszystko idzie po myśli Junony. Trójka herosów wyruszających z obozu Jupiter będzie musiała dowieść swojej odwagi i sprzeciwić się dwóm gigantom. Jeżeli zawiodą, armia potworów, która jest już w drodze, zniszczy Rzymian a następnie Greków. Potwory nie umierają, bo synowie bogini Gai uwięzili Śmierć. Jej uwolnienie jest więc ich priorytetowym zadaniem, które niesie ze sobą nadzieję na zwycięstwo, ale równocześnie wiąże się z ryzykiem.
W kontynuacji Olimpijskich herosów spotkamy się z fabułą wcześniej już wykorzystaną przez Ricka Riordana. Główny schemat jest praktycznie taki sam. Ziemi znowu zagraża przebudzenie się Gai, jej dwaj synowie zostali wskrzeszeni, z czego jeden więzi Śmierć, a drugi zwołuje armię przeciw bogom i ich dzieciom. Trójka herosów, podobnych do Jasona, Piper i Leo rusza, aby przeciwstawić się złu. To wszystko już było. Patrząc na pomysłowość autora, trudno jest pogodzić się z faktem, że popełnił on taką gafę i świadomie stworzył podobne do siebie sytuacje oraz postacie. Po zakończeniu lektury i zastanowieniu się nad nią nieco dłużej można jednak dojść do wniosku, że pisarz zrobił to specjalnie. Poza tym, mitologia grecka i rzymska są do siebie bardzo podobne, stąd mogą pochodzić te niewielkie różnice.
Mimo że książka jest podobna fabularnie do swojej poprzedniczki, trudno jest się przy niej źle bawić. Styl Ricka Riordana nie uległ zmianie. Twórca po raz kolejny pokazał, że dysponuje nie zmniejszającymi się wcale zapasami poczucia humoru. Jego styl pisania również nie zawodzi. Powieść jest tak lekka i ciekawa, że w zasadzie się ją „połyka”, a nie czyta. Jednocześnie pisarz tym razem nie zdradza nam wszystkich sekretów. Podczas lektury Zagubionego Herosa można było przewidzieć niektóre zdarzenia oraz tajemnice bohaterów; teraz nie wszystkie rzeczy są wyjaśniane i do odkrycia zostaje jeszcze sporo z nich.
Rick Riordan przeszedł w swojej karierze długą, polegającą na zbieraniu pisarskiego doświadczenia drogę. Sześć tomów o Percym Jacksonie napisał w narracji pierwszoosobowej: w nowej trylogii narrator jest trzecioosobowy. Między tymi dwoma cyklami powstał jeszcze jeden dotyczący egipskiego świata, który nosi tytuł Czerwona Piramida. Pierwsza część Percy'ego Jacksona i Bogów Olimpijskich już została zekranizowana, nad drugą trwają jeszcze prace, ale czy to znaczy, że Synowi Neptuna jest pisany taki sam sukces? Prawdopodobnie tak, choć powieść nie zdobyła w moich oczach tak wysokiej oceny jak jej poprzedniczka. Jest w niej mniej akcji, humoru, oryginalności... co nie oznacza, że nie jest warta uwagi. Mogło być jednak lepiej. W zasadzie kończąc Zagubionego Herosa miałam nadzieję na jeszcze lepsze widowisko. Tymczasem Rick Riordan nie podniósł zbytnio poprzeczki. Całe okrucieństwo Rzymian, które było opisywane w poprzednim tomie, gdzieś zanikło. Giganty stały się niesamowicie ułomne, a postacie drugorzędne bardzo do siebie podobne jeżeli chodzi o zachowania i cechy charakteru. Pod koniec książki odniosłam wrażenie, że autor jest nią zmęczony. Na moją ocenę mogło również wpłynąć to, że poprzednie przygody Percy'ego, z którymi jak najbardziej warto się zapoznać, były pisane jakby przez niego samego, a tutaj tego herosa było dla mnie nieco zbyt mało.
Autor: Rick Riordan
Tytuł: Syn Neptuna
Tytuł oryginału: The Son of Neptune
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Cykl: Olimpijscy Herosi
Tom: 2
Wydawca: Galeria Książki
Miejsce wydania: Kraków
Data wydania: 25 stycznia 2012
Liczba stron: 480
Oprawa: miękka
Cena: 36,90 zł
Rick Riordan - Olimpijscy Herosi: Syn Neptuna (recenzja przedpremierowa)
Sześć tomów serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy Ricka Riordana odniosło wielki sukces. Autor przenosząc starożytnych bogów Grecji do czasów współczesnych, zainteresował miliony fanów książek młodzieżowych. Wykreowany przez pisarza tytułowy bohater powieści nie był idealny. Percy Jackson borykał się z wieloma problemami, takimi jak dysleksja i ADHD. To spowodowało, że wielu z odbiorców mogło się z nim utożsamić, a jego niesamowite przygody budziły emocje oraz uczyły. W swojej najnowszej trylogii "Olimpijscy herosi" Rick Riordan powrócił do świata mitologicznego, ale już bez ulubionego półboga. Zagubiony Heros opowiada historię nowych bohaterów: oto syn Posejdona powrócił – a jego przygody rozpoczynają się nie w greckim, ale rzymskim obozie i nie są już tak oryginalne, co nie zmniejsza przyjemności płynących z czytania książki.
Percy obudził się z siedmiomiesięcznego snu. Heros nie pamięta niczego ani nikogo ze swojego życia przed śpiączką. Jedyna rzecz, która mu coś mówi, to imię: Annabeth. Ta dziewczyna musi coś dla niego znaczyć: wydaje mu się, że ją kocha. Pamięć nie powraca nawet wtedy, gdy wilczyca Lupa uczy go posługiwać się mieczem, który zmienia się w długopis w momentach, kiedy go nie używa. Dopiero obóz Rzymian, w którym panują okrutne zasady, a na który Percy przypadkiem się natyka, powoduje, że pamięć zaczyna mu wracać. Osoby, które tam poznaje, wywołują u niego krótkie przebłyski dawnych wspomnień, ale nic konkretnego.
autora
kawernian












Komentarzy
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.