09 Gru Netflix przygotuje ekranizację Wojny starego człowieka!

Napisał Dział: Filmy Komentarze DISQUS_COMMENTS

wojna starego człowieka topa

Platforma nabyła prawa do adaptacji kolejnej znakomitej książki. Tym razem padło na pierwszą część sagi utrzymanej w klimacie space-opery, „Old Man’s War” („Wojna starego człowieka”) autorstwa Johna Scalzi. Początkowo prawa te należały do Paramount, a potem do Syfy, ale ostatecznie nic z tym nie zrobiono.

- Netflix to miejsce, w którym pojawia się mnóstwo fantastycznej rozrywki – podkreśla na swojej stronie Scalzi. – Próbuje wielu rzeczy i korzysta z wielu okazji, a wiele osób, które znam, które pracują z Netflixem, jest podekscytowanych tak, jak ja teraz. Wydaje się, że to może być naprawdę świetne miejsce dla uniwersum OMW. – podkreśla pisarz. Scalzi będzie oczywiście producentem wykonawczym filmu, wraz z Jon Shestack Productions i Madhouse Entertainment.

Oto oficjalny opis fabuły książki, która w Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa Akurat w 2016 roku:

W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii.
Ludzkość w końcu znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie jest niewiele nadających się do zamieszkania planet – za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to, że wszechświat jest dla człowieka wrogim miejscem.
A więc – walczymy. Żeby obronić Ziemię (która może stać się celem ataku dla naszych nowych wrogów, jeśli dopuścimy ich zbyt blisko); walczymy również o nasz planetarny stan posiadania. Z dala od Ziemi, ta wojna trwa już od dziesiątków lat: jest brutalna, krwawa i nieubłagana.
Sama Ziemia jest zaściankiem. Większa część zasobów ludzkości znajduje się w rękach Kolonialnych Sił Obrony, które chronią Ziemię przed zbyt dokładną wiedzą na ten temat. Ogólnie wiadomo tylko jedno – kiedy osiągnie się wiek emerytalny, można się zaciągnąć do KSO. Oni nie chcą młodych ludzi; chcą ludzi, którzy mają wiedzę i doświadczenia zebrane w ciągu długiego życia.
Zostaniesz zabrany z Ziemi, żeby już nigdy nie móc na nią powrócić. Będziesz musiał odsłużyć swoje na froncie. A jeśli uda ci się przeżyć, wspaniałomyślnie pozwoli ci się osiedlić na jednej z ciężko wywalczonych planet.
John Perry zgadza się na te warunki. Praktycznie nie ma pojęcia o tym, co go czeka. Prowadzona w odległości wielu lat świetlnych od domu wojna okazuje się o wiele cięższa, niż mógł sobie wyobrazić – i, jak się przekona, o wiele dziwniejsza.

wojna starego człowieka a