11 Lut George Lucas z symbolicznym wkładem w film o Hanie Solo

Napisał Dział: Filmy Komentarze DISQUS_COMMENTS

GeorgeLucasRonHoward top

W mediach pojawiły się nowe ciekawostki dotyczące realizacji spin-offu „Gwiezdnych Wojen”, „Han Solo: Gwiezdne wojny – Historie”. Jak się okazuje sam Lucas był zaangażowany w prace nad filmem, a Ron Howard niechętnie przyjął stanowisko reżysera widowiska.

George Lucas pomógł twórcom w realizacji tylko jednej sceny w „Han Solo: Gwiezdne wojny – Historie”. Tuż po tym, jak z pracy nad filmem zrezygnowali Phil Lord i Chris Miller, Lucas spotkał się Ronem Howardem, który przyjął stanowisko reżysera. Udzielił on Howardowi kilku porad, a tak całe zdarzenie wspomina prezes studia Lucasfilm, Kathleen Kennedy, opowiedziała o zdarzeniu:

- Z przypadkowych odwiedzin, spotkanie rozwinęło się do pięciogodzinnej rozmowy. Nakręcili również krótką scenkę na pokładzie Sokoła Millenium, podczas której George udzielił nam kilku cennych informacji. Niestety nie mogę Wam nic powiedzieć na temat tej sceny, ale wyszła z tego całkiem zabawna sekwencja. George bawił się świetnie z tym, że miał okazję pracować ze znanymi mu bohaterami. Czuł się bardzo komfortowo, mimo bacznego oka Rona. – zdradziła Kennedy.

Wszyscy pamiętamy, że Chris Miller i Phil Lord opuścili projekt kilka tygodni przed ukończeniem zdjęć. Wizja reżyserskiego duetu była nie do pogodzenia ze stanowiskiem wytwórni Lucasfilm. Ostatecznie i dość niechętnie ich miejsce zajął Ron Howard.

Reżyser przyznał ostatnio, że perspektywa pracy nad filmem początkowo była dla niego ciężka do przyjęcia, jednak nie żałuje swojej decyzji:

- Znam Chrisa i Phila. To utalentowani twórcy, których praca jest szeroko doceniana w Imagine Entertainment. Reżyserskie zmiany w Hanie Solo wydarzyły się w dość niefortunnym dla mnie czasie, bo pracowałem nad wieloma projektami. Obiecałem sobie, że w 2017 roku nie będę się angażować w żadne nowe przedsięwzięcie. Zmieniłem zdanie, gdy na spotkanie z Kathleen Kennedy wbiegł spóźniony Alli Shearmur, mój dawny dobry znajomy. Postanowiłem mu pomóc. – wspomina Howard.