Kawerna - fantastyka, książki fantastyczne, fantasy.

Legenda Kella fragment książki

Redaktor: Patryk `Szamajim` Sadowski
wtorek, 17 stycznia 2012 17:39
Opublikowane wPatronaty
Przeglądane 553 razy
Dodaj na nk

Legenda_Kella1Każdy zasłużył na odrobinę odpoczynku. Nawet bohater.
Kell w niczym nie przypomina już sławionego w pieśniach żołnierza. Topór odrzucił w kąt - chce cieszyć oczy widokiem wnuczki i sączyć dobry trunek. Los zgotował mu inną przyszłość.
Z gór spływa lodowa mgła. Wieśniaków mordują maszyny w ludzkich ciałach. Tych, którzy cudem ocaleją, czeka los gorszy od śmierci – utrata duszy pożeranej przez Żniwiarzy. Ochłapy mięsa w Rafineriach Krwi - tak kończy się ludzkość.
Na nic odwaga, siła i podstęp. Żelazna Armia maszeruje nieubłaganie. Nie pokona jej najwaleczniejsze wojsko, najdzielniejszy z królów.
Został już tylko on. Jeden starzec. Jedna legenda.

W rozwinięciu znajduje się fragment książki!

 

Andy Remic
Legenda Kella. Pierwszy tom Kronik Mechanicznych Wampirów

ISBN: 978-83-7574-609-9
data premiery: 17 lutego
liczba stron: ok. 400

Jej oczy przeszukiwały widnokrąg. Czasami lodowy dym rozstępował się i wtedy mogła spojrzeć w dół rzeki. Wzdłuż niej ciągnęły się olbrzymie zakłady z czarno–czerwonej cegły, głównie farbiarnie, rzeźnie i garbarnie. Przeznaczeniem Nienny była praca w takim miejscu, ale jej „nieznany darczyńca” zaangażował się w opłacanie czesnego na uniwersytecie. Na obu brzegach stały rzędy wielkich, żelaznych żurawi, służących do rozładunku i wyładunku towarów. Olbrzymie rury wypluwały wprost do rzeki chemiczne ścieki, barwniki, krew z rzeźni i odpadki. Nawet zimą miejsce to strasznie cuchnęło, a latem granicę nabrzeża wytyczała linia wymiocin nieuważnych podróżników. Kat wysunęła się do przodu i przykucnęła obok Kella. Jej wzrok napotkał spojrzenie starego wojownika.
– Może jest jakieś inne wyjście z miasta? Tu jest za dużo tych łajdaków. – Splunęła na ziemię.
– Będą pilnować bram. Cała ta sytuacja cuchnie, Kat. Kiedyś już widziałem taką… rzeź. Żelazna armia nie ma zamiaru komukolwiek pozwolić się stąd wydostać. Nie chcą, żeby ktoś zniweczył ich główny plan. Na przykład zaniósł wieści królowi Leanoricowi …
– TO powinno być naszym zadaniem! – powiedziała Katarina.
– Nie, dziewczyno. Nasze zadanie to przeżyć. Na pozostałe sprawy przyjdzie czas później.
W rzeczywistości Kell cały czas czuł się głęboko zaniepokojony. Jaka armia podbija po to, żeby po prostu mordować i popełniać potworności? To nie miało sensu. Rzeź piekarzy, którzy wypiekaliby chleb dla żołnierzy? Mordowanie dziwek i tancerek – kto więc zapewni rozrywkę? Żeby maszerować, żołnierze potrzebują pełnych żołądków, a najlepiej walczą, kiedy są zadowoleni. Tylko obłąkany generał decyduje się na bezcelową rzeź. Kell już raz to widział, podczas Dni Krwi. Złych dni. Złych miesięcy. Wspomnienie spowodowało suchość w ustach. Gorzką jak udręka.
Dni Krwi.
Gniewny szept w jego duszy.
Zadra. Nienawiść. Wyrzuty sumienia.
Wziąłeś w nich udział, Kell. Zabiłeś ich wszystkich.
Wspomnienia wróciły echem. Kolejne obrazy mieniące się szkarłatem. Ukośne cięcia, refleksy przerażających czasów. Wrzaski. Spazmy. Rzeź. Skowyt. Stal przecinająca metodycznie ciało i kości. Robaki pożerające skórę. Wyjadające oczy. Krew płynąca rynsztokami. Płynąca w rzekach. I twarze żołnierzy, wykręcone w krwiożerczym szaleństwie. Nadzy i wysmarowani krwią, moczem i gównem, zarzygani, skaczący po ulicach z mieczami i nożami. Ozdabiający swoje ciała trofeami z ofiar… dłońmi, oczami, uszami, genitaliami.
Kell osłabł, czuł się chory. Odpędził straszliwe wizje i potarł gęstą brodę dłonią w rękawicy.
– Niech was wszystkich cholera, do diabła – mruknął. Okropny ciężar przenikał go, od mózgu do żołądka, niczym ciężki metalowy odważnik ściągający jego duszę ku butom, z których wypływała ze szczynami i krwią.
– Wyglądasz na chorego. – Kat położyła dłoń na jego szerokim, niedźwiedzio odzianym ramieniu.
– Nie, dziewczyno, wszystko ze mną w porządku. – Odetchnął, drżąc, i dodał pod nosem: – W dniu mojej śmierci. – I rzekł głośniej: – Chodźcie. Widzę tunel pod garbarnią.
– To złe miejsce – powiedziała Kat, cofając się. – Mój mały brat bawił się naczyniami po sikach używanymi w garbarni, zaraził się przy tym paskudną chorobą i umarł. Przysięgam, że nigdy nie wejdę do miejsca takiego jak to.
– Albo to, albo też umrzesz – grzecznie odpowiedział Kell.
Kat pokiwała głową i podążyła za nim i Nienną w dół ulicy, jak oni skulona, na ugiętych nogach, wolno, z dłonią na rękojeści broni, czujnie się rozglądając. Kiedy zbliżyli się do tunelu, na spotkanie wypełzł im niesłychany smród. Mieszanina posoki i tłuszczu, psich odchodów, moczu i roztworu ze zwierzęcych mózgów, używanych w procesie oczyszczania.
Kell skierował się do środka, krocząc przez gęsty szlam na ceglanych schodach, do pomieszczenia pełnego skór, przygotowanych, by oczyścić je z włosów, juchy i tłuszczu. Skóry huśtały się na hakach pokrytych zaschłą krwią, wyglądało to niesamowicie. Było ich około setki, czekających na obróbkę, która zmieni je w bukłaki, zbroje, pochwy i buty. Kell przestąpił nad kanałem, w którym gęstym strumieniem płynął roztwór z mózgów.
– Co to? – wykrztusiła Nienna.
– Kiedy przybywają skóry, najpierw muszą zostać oskrobane do czysta z tłuszczu i mięsa. Potem garbarze moczą je w kadziach, wymieszane ze zwierzęcym mózgiem i zagniecione z psim gównem, co nadaje im miękkość. – Kell uśmiechnął się do Nienny. Jego twarz wyglądała demonicznie w półmroku, cienie delikatnie poruszających się skór tworzyły niezwykłe kształty na jego brodatej twarzy. – Teraz wiesz, ile miałaś szczęścia, zostając przyjęta na uniwersytet. To nie jest miejsce dla dzieci.
– A jednak w tym miejscu dzieci pracują – powiedziała Kat zimnym głosem.
– Tak jak mówisz.
Poruszali się ostrożnie pomiędzy bujającymi się skórami. Kobiety z obrzydzeniem uchylały się przed muśnięciami owłosionych skór, pokrytych sczerniałym mięsem i płatami żółtego tłuszczu. W pewnej chwili Kat poślizgnęła się i Nienna chwyciła ją, ratując od upadku do kanału wypełnionego mieszaniną rozgniecionych zwierzęcych mózgów i zakrzepłej krwi.
– To miejsce to czyściec – stwierdziła Nienna słabym głosem.
Kat odwróciła się, a jej ciałem wstrząsnęły mdłości.
Kiedy Kell wyłonił się zza ściany powieszonych skór, zamarł, rzucając na boki badawcze spojrzenia spod przymrużonych powiek. Przed sobą miał jakieś dwadzieścia dużych miedzianych kadzi. Pod czterema nadal palił się ogień. Tutaj resztki mięsa i skór wrzucano do wody, gdzie gniły miesiącami, zanim zostały ugotowane i przerobione na klej. To miejsce śmierdziało najbardziej. Kell błogosławił szmatę, którą zasłaniał twarz. Nagle obrócił się, marszcząc brwi, i przeszedł w kierunku kadzi zawierającej cuchnący bulion. Uniósł topór.
– Wychodzisz, czy ja wchodzę, zaraz za moim toporem?
– Stój. Powstrzymaj się, starcze. – Usłyszeli głos kogoś wykształconego i z cienia wyślizgnął się wysoki, wysportowany mężczyzna. Nienna popatrzyła na niego z natychmiastowym zainteresowaniem, do czego zresztą ów elegant musiał być przyzwyczajony. Rysy jak wyrzeźbione, czarne, kręcone, zaczesane do tyłu włosy, elegancko przystrzyżone wąsy i długie bokobrody, które były ostatnim krzykiem mody wśród szlachty. Nieznajomy nosił bogatą niebieską koszulę, czarne dopasowane spodnie, wysokie kawaleryjskie buty i krótki, kosztowny, podbity futrem płaszcz. Na palcach miał drogie pierścienie z kontrastującymi ze sobą diamentami i rubinami. Oczy lśniły niesamowitym błękitem nawet w tym ciemnym, mrocznym, potwornym miejscu. Miał to, co Nienna zwykła nazywać uśmiechniętym obliczem.
Kat parsknęła. Nienna też prawie się roześmiała – tak niedorzecznie wyglądał ten arystokrata w śmierdzącej złem, piekielnej garbarni – wcześniej jednak zauważyła miecz. A zaraz potem posturę nieznajomego: szerokie ramiona, wąskie biodra, postawę doświadczonego wojownika. Nienna skarciła się w myślach. Nie miała wątpliwości, że wiele razy niedoceniano możliwości tego człowieka.
– Dlaczego się tam czaisz, głupsze?
– Czaisz? Czaisz? Stary koniu, mam na imię Saark, a Saark się nie czai. A jeżeli chodzi o głupca, to biorę to za żart, jak mniemam, zgodnie z twoją intencją. Dobry dowcip i kpinę z tej przykrej sytuacji i kłopotów, w jakie wpadliśmy.
– Ładnie ubrane w słowa – parsknął Kell, obracając się do Nienny i Kat. Odwrócił się i zdał sobie sprawę, że Sarrk był blisko, za blisko. Rapier dotknął gardła Kella. Nastąpiła długa chwila napiętej ciszy.
– Wystarczająco ładnie, by uśpić twoją czujność – w miękkim głosie Saarka brzmiała groźba.
– Myślę, że mamy wspólnego wroga – powiedział Kell, nie odrywając wzroku od mężczyzny.
– Ja także! – Saark cofnął się, chowając ostrze do pochwy. Wyciągnął rękę. – Jestem Saark.
– Już to mówiłeś.
– Myślę, że to tak dobre imię, że zasługuje, aby je wymienić dwa razy.
Kell chrząknął.
– Jestem Kell. To moja wnuczka Nienna i jej przyjaciółka Kat. Planujemy ukraść łódź i spieprzać jak najdalej z tej kostnicy, w którą zamieniło się miasto.
Saark kiwnął głową, przysuwając się do Nienny i Kat.
–Witajcie, panie. – Obie młode kobiety spłonęły rumieńcem. Saark roześmiał się śmiechem, dźwięczącym jak muzyka i zlustrował spojrzeniem młode sylwetki.
– Saark – warknął Kell – mamy teraz ważniejsze sprawy na głowie. Na przykład zbliżające się zagrożenie.
Saark cmoknął niezadowolony i rozejrzał się wokół. Pomimo ujmującego uśmiechu, ładnego ubrania i jeszcze ładniejszych słów, Nienna dostrzegała w nim napięcie. Jak aktor w teatrze, odtwarzający scenę, którą powtarzał tysiące razy, Saark grał z upodobaniem, ale teraz jego rola nosiła ślad innego uczucia, widocznego nawet mimo maski.
Strachu.
Był w jego oczach, w postawie, delikatnym drżeniu dłoni. Nienna to widziała. Lubiła obserwować ludzi i była w tym dobra. Saark wziął głęboki oddech.
– Skąd wiedziałeś, że tu jestem?
– Czułem twój zapach.
– Mój zapach? – Saark uśmiechnął się, potrząsając głową. Wyraz jego twarzy mówił jednoznacznie: „Nie wierzę, że dałeś radę wyczuć mnie przez ten smród. Lubię myśleć, że mam lepsze nawyki pielęgnacyjne”.
Kell przeszedł do okna i zza drewnianych okiennic obserwował żołnierzy kręcących się przy rzece. Obrócił się i spojrzał na Saarka z rezerwą.
– To twoje perfumy.
– Aaa, Eau du Petale – najlepsze z najlepszych, ekscytująco delikatne…
– Oszczędź sobie. Ruszamy. Możemy uciec rurą, którą do rzeki spuszczana jest tanina. Jeżeli zejdziemy do piwnic, to jestem pewien, że…
– Poczekaj. – Saark minął szybko Kella i stanął z jedną z wypielęgnowanych dłoni na okiennicy, a drugą na rękojeści rapiera. Nagle jego fircykowaty wygląd nie wydawał się już taki komiczny.
– Co to jest?
– Powóz. Znam go.
Kell wpatrywał się na zewnątrz. Powóz podjechał pod klatkę pełną płaczących jeńców. Kobiet. Był czarny, błyszczący, a na drzwiach miał misternie namalowany herb. Konie ciężko stąpały i gryzły swoje wędzidła, zaniepokojone przez smród garbarni lub jęki uwięzionych. Woźnica walczył, żeby zapanować nad czterema bestiami, ich kopyta stukały na oszronionym lodem bruku.
– A ja znam jego – warknął Kell, kiedy generał Graal podszedł do powozu i skrzyżował ręce na piersi. Jego zbroja lśniła. Dłoń przegarnęła długie, białe włosy, wyglądał jak czyszczący piórka ptak.
– To bękart, który dowodzi tą armią. Nazwał ją Armią Żelaza.
– Znasz go? – Saark napotkał spojrzenie Kella
– Skurwysyn wysłał kilku swoich żołnierzy, żeby zabili mnie i dziewczyny.
– Jak widzę, niewiele mu z tego wyszło.
– Niełatwo mnie zabić.
– Jestem pewien, że nie łatwo, stary koniu. – Saark uśmiechnął się i wrócił do oglądania przedstawienia. Lokaj otworzył drzwi powozu, pozwalając wysiąść mężczyźnie w futrze, z twarzą osłoniętą przed chłodem lodowego dymu, który zresztą rozproszył się na ich oczach. Jego praca była skończona. Mężczyzna w futrze miał lśniące, sięgające ramion, czarne włosy.
– Kim on jest? – zapytał Kell.
– To – powiedział Saark, patrząc na Kella twardo – jest Dagon Trelltongue.
– Doradca króla?
Saark kiwnął głową.
– Najbardziej zaufany człowiek króla Leanorica. Wystarczy powiedzieć, że to on obejmuje stanowisko regenta, kiedy król wyjeżdża.
– A Alloria?
– Królowa? – Saark uśmiechnął się. – Widzę, Kell, że niewiele wiesz o szlachcie i władzy królewskiej. Byłoby niestosowne, gdyby podczas nieobecności króla rządziła kobieta. Miałaby się spotykać z prostym ludem? Załatwiać interesy z kapitanami i generałami? Nie sądzę.
– Z jakiego powodu Trelltongue miałby być tutaj? – spytał Kell wzburzony.
Saark przeniósł swoją uwagę na dwóch mężczyzn przy powozie.
– Dobre pytanie, mój nowy i wiekowy przyjacielu w łachmanach. Jakkolwiek byłbym zachwycony, mogąc poznać na nie odpowiedź już teraz, obawiam się, że twój plan ucieczki musimy zrealizować natychmiast. Czy zechciałbyś poprowadzić nas do tej rury wypluwającej ścieki?
Kell uniósł swój topór, spojrzał na Niennę i Kat, i spiął się, uginając kolana, na widok tego, co pojawiło się za plecami dziewcząt.
– Co to jest? – syknęła Nienna i obróciła się.
Z wiszącej ściany skór, poruszając się spokojnie i dostojnie, wyłonił się Żniwiarz. Na jego płaskiej, owalnej twarzy nie dało się zauważyć żadnych emocji, tylko oczy – wyglądające jak węgle imitujące oczy bałwana – przeszukiwały pomieszczenie. W pionowych szczelinach nozdrzy świszczało powietrze, jakby odrażający stwór… węszył. Na twarzy Żniwiarza pojawił się grymas, który można było wziąć za uśmiech.
– Podążałem za tobą przez miasto – głos przywodził na myśl wielkie oceaniczne fale leniwie toczące się po złocistym piasku plaży.
Saark dobył swojego rapiera i dał kobietom znak, żeby ruszyły się z miejsca. Wziął głęboki oddech i patrzył, jak Żniwiarz unosi rękę. Haftowana szata opadła, ukazując pięć szpiczastych, kościanych palców…
– Myślałem, że to wyjaśniłem, kochanie. Po prostu nie jesteś w moim typie. – powiedział. Jednak za jego butnymi słowami kryło się czyste przerażenie.
Rozdzielili się, Kell rozluźnił ramiona, topór delikatnie kołysał się w jego rękach.
– Uważaj na jego palce. Za ich pomocą wysysa życie z ciała – mruknął Saark półgębkiem.
Kell zachwiał się, trafiony uderzeniem panicznego lęku. Stał, ogłuszony przez przerażenie, które całkowicie opanowało jego umysł. Zobaczył siebie leżącego w dziurze w ziemi. Robaki wyjadające jego oczy, jego płuca, jego skórę, jego serce.
Chodź do mnie, usłyszał w swojej głowie. Piosenka. Kołysanka. Wezwanie silniejsze niż chęć życia.
Chodź do mnie, maleńki.
Sprawię, że ból odejdzie.
Żniwiarz ruszył do przodu. Saark zaatakował z krzykiem, jego rapier poruszał się z niesamowitą prędkością. Leniwy, skierowany w jego stronę gest wroga odrzucił go dobre dwadzieścia stóp. Przeleciał przez garbarnię i wylądował, tocząc się. Trzasnął z jękiem w kadź. Pięć kościanych palców uniosło się, zmierzając w stronę serca Kella. Ze łzami na policzkach stary żołnierz sprawiał wrażenie, jakby je serdecznie witał.

Legenda_Kella

Ostatnia aktualizacja: wtorek, 17 stycznia 2012 17:48
Ocena
autora
-
Ocena
kawernian
-
Twoja ocena
-
Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Komentarzy  

 
#1 LadyWerewolf 2012-01-17 18:39
"Głos kogoś wykształconego"? Albo tłumacz/redaktor się pomylił, albo w w świecie książki to słowo ma zupełnie inne znaczenie. W każdym razie bardzo dziwnie to brzmi.
Cytować
 

Kategorie

Online

5 użytkowników i 518 gości online

Patronaty

Już jutro nakładem wydawnictwa Jaguar ukaże się Bestiariusz stracharza. Dodatek do fenomenalnej serii „Kroniki Wardstone” brytyjskiego pisarza, Josepha Delaneya. Pomyślany jako kompendium wiedzy mistrza Gregory’ego, bestiariusz zawiera nie tylko opisy istot mroku występujących na kartach cyklu, ale również lekcje i porady dla nowego adepta trudnej sztuki walki ze złem.  Autorem fantastycznych ilustracji jest Julek Heller, rozpoznawany przede wszystkim jako twórca ilustracji do nowej edycji „Opowieści z Narnii” C. S. Lewisa. Autor: Joseph DelaneyTytuł: Bestiariusz stracharzaOryginalny tytuł: Spook’s BestiaryTłumaczenie: Paulina BraiterISBN: 978-83-7686-086-2Cena: 39,90Oprawa: twarda...
Zbliża się Brwikon! Już 18 maja w Brwinowie (25 km od Warszawy) rozpocznie się 3-dniowy Konwent Fantastyki i Gier Planszowych Brwikon. Konwent organizowany jest w tym mieście po raz pierwszy, jednak z pomocą przybyły organizacje i firmy jak np. Avangarda czy Rebel, dlatego Brwikon zapowiada się fantastycznie! Brwikon to mnóstwo atrakcji tematycznych, np. konkursy wiedzy o Gwiezdnych Wojnach, Grze o Tron, superbohaterach czy twórczości Tolkiena; turnieje m.in. gier Carcassonne, Neuroshima Hex, Warhammer: Inwazja czy Osadnicy z Catanu. Odbędzie się u nas także Oficjalny Turniej Munchkina (zwariowanej gry karcianej) oraz turniej łuczniczy. Na konwencie nie zabraknie ciekawych prelekcji, prezentacji gier, zabaw w średniowiecznej wiosce, sesji RPG czy spotkań z pisarzami: Jakubem Ćwiekiem i Konradem Lewandowskim. Pełen program można przeczytać już na oficjalnej stronie konwentu. ...
Najsłynniejsza seria fantasy rynków czeskiego i słowackiego!Władca wilków to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda. Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach armii bułgarskiego chana Kruma. Czarny Rogan. Osławiony łucznik, bezlitosny pogromca Awarów. Każdy wódz pragnie mieć go po swojej stronie. Działa teraz na własną rękę, zapuszcza się w ciemne, zamieszkane przez duchy i demony lasy za Hronem. Tropi ślady Krwawych Psów - najokrutniejszych awarskich oprawców. Dzięki spotkaniu z wiedźmą Mireną i władcą wilków, Czarnobogiem, szybko się dowie, że jego powołaniem jest nie tylko zemsta za dawno nieżyjących bliskich. Aby sprawdzić, jakie drzemią w nim siły i jakie posłannictwo przypadło mu w spadku po nieznanych dotąd przodkach, będzie musiał udać się do królestwa Moreny, bogini śmierci… ...
21 września rozpocznie się piąta edycja Łódzkiego Festiwalu Fantastyki "Kapitularz 2012". Po ośmiu latach nieobecności impreza powraca, by na stałe zagościd pośród polskich zlotów miłośników fantastyki.Łódzki Festiwal Fantastyki "Kapitularz 2012" to trzydniowa impreza, której głównym celem jest propagowanie szeroko rozumianej fantastyki. W nastroju miejskiego fantasy i horroru Łódź pokaże swoje nieznane, zagadkowe oblicze. Uczestnicy będą mogli je poznad nie tylko w trakcie samego festiwalu, ale również podczas poprzedzających go wydarzeo towarzyszących.W programie Kapitularza zaplanowano m.in. liczne prelekcje, spotkania z pisarzami, konkursy, atrakcje dla najmłodszych, turnieje gier bitewnych oraz pokazy grup rekonstrukcji historycznej. Tegoroczna edycja odbędzie się w XXXII LO im. Haliny Poświatowskiej w Łodzi.Organizatorzy zapraszają na profil imprezy na Facebooku oraz stronę internetową, na łamach których pojawiad się będą kolejne informacje związane z festiwalem....
Już w maju ukaże się wyjątkowa książka poświęcona filozofii, twórczości i życiu jednego z najwybitniejszych autorów literatury s-f, Philipa K. Dicka: Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka. Kawerna objęła tę publikację patronatem medialnym.Co łączy Philipa K. Dicka, jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, z filozofią, religią i gnostycyzmem? Czy można pisać metaforyczne rozprawy o świecie, człowieku i absolucie, posługując się fantastyką naukową i czarnym humorem? Jak wyglądałby świat, gdyby Państwa Osi wygrały wojnę? Jak wyleczyć trzy stygmaty Palmera Eldritcha? O czym śnią androidy? Co kryje się za ciemnym zwierciadłem? Czy Bóg może przybrać formę aerozolu?Od Człowieka z Wysokiego Zamku i Ubika, przez Labirynt śmierci, aż po trylogię VALIS – Bóg w sprayu to analiza twórczości Dicka i obszerny komentarz do dziewięciu wybranych powieści jednego z najbardziej oryginalnych i inspirujących autorów światowej literatury. To również hołd dla niepowtarzalnego i nieustannie aktualnego twórcy, który mówił o sobie, że nie jest pisarzem, lecz beletryzującym filozofem. ...
25 kwietnia 2012 roku nakładem wydawnictwa Ars Machina ukazała się powieść Daniela Abrahama zatytułowana Smocza droga. Kawerna objęła tę książkę swoim patronatem. Wszystkie drogi prowadzą do wojny...Marcus dni bohaterstwa ma już za sobą. Zbyt dobrze wie, że nawet mała wojenka będzie oznaczać czyjąś śmierć. Gdy jego ludzie zostają wcieleni do przegranej armii, uniknięcie walki, w której nie chce brać udziału, będzie wymagało powzięcia niecodziennych kroków.Cithrin to sierota, będąca pod opieką banku. Jej praca polega na szmuglowaniu bogactw przez strefę wojny, tak, aby złoto nie dostało się w ręce żadnej ze stron. Ale choć dziewczyna zna tajniki handlu od podszewki, to strategie handlowe nie uchronią jej przed wrogimi mieczami.Gedera, jedynego spadkobiercę szlachetnego rodu, filozofia interesuje bardziej niż wojna. Będąc marnym żołnierzem, staje się jedynie pionkiem w grze. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaką rolę przyjdzie mu odegrać. ...
Do sprzedaży trafiła już powieść Księżyc prawdopodobieństwa, pierwszy tom cyklu Prawdopodobieństwo Nancy Kress od wydawnictwa Almaz. Kawerna objęła tę pozycję swoim patronatem. Człowiek sięgnął gwiazd dzięki systemowi tuneli czasoprzestrzennych – reliktów starożytnej, od dawna nieistniejącej już rasy. Sukces ten ma jednak swoją cenę. W głębi Galaktyki ludzie trafiają na Fallerów, obce istoty, których jedynym celem jest niszczenie inteligentnego życia w kosmosie. Wybucha wojna, a nasza cywilizacja jest w niej stroną przegrywającą.W tych niepewnych czasach dochodzi do odkrycia nowej planety. Zamieszkuje ją preindustrialna cywilizacja, która doświadcza tak zwanej „dzielonej rzeczywistości” – wszyscy obywatele są praktycznie jednomyślni. Zespół ziemskich naukowców wyrusza na Świat, by zbadać ten fenomen, nie zdając sobie sprawy, że misja ta jest tylko przykrywką dla znacznie ważniejszej operacji wojskowej. ...
Kolejna edycja Ziem Jałowych odbędzie się w dniach 4-8 lipca br. Podobnie jak roku poprzednim, impreza utrzymana będzie w klimatach postapokaliptycznego westernu. Miejsce również pozostało bez zmian - konwentowicze odwiedzą opuszczoną kopalnię w miejscowości Będzin-Grodziec. Zapraszamy! Wszelkie dostępne na tę chwilę informacje znajdziecie na stronie internetowej Ziem Jałowych, profilu na Facebooku oraz prężnie działającym forum. Pojawił się również pierwszy plakat przygotowany przez Marzenę Rygielską – znajdziecie go w rozszerzeniu newsa.   ...
Już 18 kwietnia w serii WarBook nakładem wydawnictwa Ender ukaże się debiutancka powieść Michała Cholewy zatytułowana Gambit. Kawerna patronuje tej pozycji.Nagle oszalałe Sztuczne Inteligencje zniszczyły znany nam świat. Wędrujemy wśród gwiazd i w blasku supernowych toczymy wojny. Na ponurych planetach i ciemnych księżycach walczymy o artefakty sprzed Dnia.Ale dziś spowiła nas mgła. Zimna, bezkształtna, kradnąca dźwięki kolory i dusze mgła. Skrywa przyjaciół i wrogów, zabiera nadzieję a w jej miejsce sączy strach. Ale my trwamy. Na rozkaz.40 regiment Unii Europejskiej otrzymuje zadanie zabezpieczenia planety New Quebec. Już wkrótce okaże się, że wyszkolenie i honor nie ułatwiają wyborów, które wymagają ofiar i poświęcenia.Twarde SF w mrocznym klimacie Obcego, tajemnicą rodem z powieści Philipa K. Dicka i bitwami w stylu Johna Ringo. Poniżej fragment! ...
Zapraszamy na Toporiadę 2012!Termin: 2 – 4 sierpnia 2012r.Lokalizacja: Fryszerka/k. Inowłodza (woj. Łódzkie)Rawskie Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych i Fantastyki ma zaszczyt, a nawet przyjemność, zaprosić nieco cnotliwe damy i niemalże szlachetnych panów na ósmą edycję konwentu Toporiada.  Czymże jest Toporiada? To konwent RPG, organizowany przez graczy dla graczy. Dzieją się na nim nierzadko rzeczy wykraczające poza tematykę związaną z grami fabularnymi, jednakowoż RPG jest na Toporiadzie najważniejsze. Toporiada to także konwent plenerowy, który odbywa się w środku urokliwego lasu, nieopodal rzeki, na który należy przyjechać z własnym namiotem. Toporiada wreszcie, to konwent na luzie, gdzie w wakacje, przy piwku (jak ktoś jest pełnoletni albo potrafi dobrze kłamać), na świeżym powietrzu i pod kalifornijskim w swym charakterze słońcem, spotykają się co roku znajomi i przyjaciele, aby przez cztery bez mała dni, robić to co lubią najbardziej, cokolwiek by to nie było. ...

Wydarzenia

  • Ziemie Jałowe
    04.07.2012  | 68
    Konwentowicze odwiedzą opuszczoną kopalnię w miejscowości Będzin-Grodziec.Impreza utrzymana w klimatach postapokaliptycznego westernu.Zapraszamy!Szczegółowe informacje w newsie Anny "Tess...
    Będzin-Grodziec
     
  • Slot Art Festival 2012
    10.07.2012  | 63
    Impreza absolutnie fantastyczna, choć może w odrobinę odmiennym znaczeniu. ;) Od kilku lat jednak zbiera nas się tam kilkoro, stąd kierowane do Was zaproszenie, by było nas jeszcze więcej!Więc...
    Lubiąż
     
  • Rafineria 2012
    15.07.2012  | 271
    Organizatorzy Rafinerii 2012, postapokaliptycznego konwentu, ogłosili datę i miejsce imprezy. Tegoroczna edycja odbędzie się, tak jak w poprzednich latach, w Głuchołazach (woj. opolskie) w dniac...
    Głuchołazy
     
  • Toporiada 2012
    02.08.2012  | 84
    Rawskie Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych i Fantastyki ma zaszczyt, a nawet przyjemność, zaprosić nieco cnotliwe damy i niemalże szlachetnych panów na ósmą edycję konwentu Toporiad...
    Fryszerka k/Inowłodza (woj. Łódzkie)
     
  • Polcon 2012
    23.08.2012  | 219
    Wrocławskie Stowarzyszenie Wratislavia Fantastica otrzymało prawo do organizacji konwentu Polcon w roku 2012.Odbędzie się w dniach 23 do 26 sierpnia 2012 roku we Wrocławiu w budynkach Uniwersytet...
    Wrocław, pl. Grunwaldzki 24 A.
     
 

Kontakt z redakcją

Problemy techniczne
Hasturn  10729637
Opiekun Biblioteki
Lena 9041714
Marketing
Szamajim - rednacz@kawerna.pl



Blogosfera

Dariusz Domagalski

Wiola (Lena)

ShadowCat

Chcesz bloga? Napisz do Hasturna.

Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe