21 Mar Harry Potter pod ostrzałem, tym razem w podstawówce w Lubartowie

Napisał Dział: Z Polski Komentarze DISQUS_COMMENTS

hp top

W Szkole Podstawowej Nr 3 w Lubartowie (woj. lubelskie), nauczyciele angielskiego wspólnie z uczniami chcieli zorganizować w ramach zajęć tematycznych „Tydzień z Harrym Potterem”, zakończony zabawą z Hogwartem jako motywem przewodnim. Słowo klucz: chcieli. Po protestach i naciskach ze strony części niezadowolonych rodziców całą akcję odwołano. Powód? „Harry Potter” propaguje magię, okultyzm, satanizm i w skrócie zatruwa młode umysły...

Nauczyciele języka angielskiego zdecydowali połączyć promocję czytelnictwa z nauką języków obcych i wspólnie z innymi pracownikami szkoły, przygotować interesujące dla uczniów zajęcia interdyscyplinarne. Na wzór Hogwartu w podstawówce miały odbywać się lekcji fizyki i chemii w nowej formie, przewidywano wspólne gry i zabawy, angażujące uczniów także w prowadzenie zajęć. Dzieci przygotowywały dekoracje sal i własne przebrania. „Tydzień z Harrym Potterem” miał przybliżyć uczniom obyczaje i kulturę krajów anglojęzycznych, nauczyć odkrywania ciekawości świata, zainspirować do wspólnego działania i kreatywnego myślenia.

A na dwa dni przed imprezą, gdy zarówno nauczyciele, jak i uczniowie byli w 100% przygotowani do obchodów, dyrektor był zmuszony powiedzieć wszystkim, że wydarzenie jednak się nie odbędzie. Część rodziców była bardzo poruszona i żądała odwołania "tego rodzaju" szkolnej imprezy. Swoje niezadowolenie wyrażali pisemnie, telefonicznie i osobiście, pytając dlaczego dyrekcja szkoły wyraziła zgodę na "takie rzeczy". Argumentowali, że "Harry Potter" to lektura nieodpowiednia dla dzieci (cytując fragmenty z powieści o cmentarzach, upuszczaniu krwi, a Lord Voldemort to oczywiście sam szatan), grożąc, że skierują sprawę do kuratorium, a nawet do sądu. Ostatecznie dyrektor ugiął się pod naciskami rozkrzyczanej części rodziców.

Co z tymi, którzy uważali, że „Tydzień z Harrym Potterem” to bardzo fajne przedsięwzięcie? Rozgoryczenie rodziców z pewnością nie może równać się rozczarowaniu dzieci, które włożyły czas i serce w przygotowania. Pomijając już aspekt finansowy wydarzenia, sprowadzanie „Harry’ego Pottera” do diabłów, magii i czarownic, jest straszliwym uproszczeniem, nieprzystającym dorosłym, wykształconym osobom. O magii pisali w swych baśniach chociażby bracia Jacob i Wilhelm Grimm ("Kopciuszek", "Królewna Śnieżka"). Czy te bajki również ich gorszą?

Myśleliśmy, że czasy "diabelskich" zarzutów wysuwanych pod zarzutem twórczości J.K. Rowling minęły. Niestety, wciąż wracają jak bumerang. Ciekawe jak zareagują Ci antypotterowscy rodzice, jak dowiedzą się, że „Hobbit, czyli tam i z powrotem” J.R.R. Tolkiena czy „Alicja w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla są na liście lektur…

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Ostatnio zmieniany środa, 21 marzec 2018 23:36