Write on czwartek, 01 grudzień 2016 Dział: Z Polski

lektury

Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało projekt podstawy programowej dla wszystkich typów szkół. Likwidacja gimnazjów utrzymana jest w mocy. Dodatkowo opublikowano listę lektur dla klas IV – VIII. Z jednej strony lista nie jest specjalnie szokująca i zawiera sporo tytułów, które już na niej gościły, z drugiej nie jest chyba do końca przemyślana, przykładowo “Igrzyska śmierci” Suzanne Collins pojawiły się jako propozycja dla ósmej klasy, a “Cyberiada” Stanisława Lema – dla szóstej, mimo iż druga z tych pozycji jest zdecydowanie bardziej wymagająca.

Write on niedziela, 17 czerwiec 2012 Dział: Książka

bajki-robotow-abig308838Wyobraźmy sobie, że...

Był w dawnych czasach pewien czeladnik, który, zdradzając talenty konstruktorskie, ogromnie marzył, by być literatem, toteż na przekór wszystkim wokół, postanowił zająć się pisarstwem. Utworów jego jednak nikt nie chciał drukować ani czytać, a ich styl wyśmiewano lub zbywano obraźliwym milczeniem; przeto niespełniony pisarz porzucił dotychczasowe zajęcie, aby poświęcić się tworzeniu maszyn, do czego od małego miał smykałkę. Potężne zwoje w jego mózgu elektronowym były jednak nad wyraz pamiętliwe, a zawiść przez lata urosła w jego kwarcowym sercu. Postanowił tedy skonstruować straszliwą maszynę, która, w imieniu swego twórcy, wymierzy sprawiedliwość. Tak powstała wielka na sześć pięter Wredna Machina Recenzencka, która potrafiła odnaleźć wady w pozornie nawet najdoskonalszym utworze i szybko stała się zmorą i postrachem wszystkich literatów, publicystów i poetów. Czytelnicy i czytelniczki, zniechęcani zjadliwymi, acz trafnymi opiniami Machiny, zaprzestali czytania i od bezczynności umysłowej psuły się ich tranzystory. Jednak wreszcie znalazł się śmiałek, który ocalił intelekty swych ziomków i przywrócił dobre imię literatury, choć był tylko prostym szewcem Elektrewką. Szewczyk ów zakradł się do Machiny pod osłoną nocy i dał jej do zrecenzowania wybór utworów Lema; w jednej chwili urządzenie zatrzęsło się w fasadach, poczęło straszliwie zgrzytać i trzeszczeć, a po tygodniu ciężkiej pracy rozpadło się z hukiem na kawałeczki, żadnej wady w prozie pana Lema z odległej Ziemi nie umiejąc znaleźć.

Bajki robotów to kolejny obok Cyberiady i Dzienników gwiazdowych zbiór humorystycznych opowiadań Stanisława Lema. Składające się nań niezbyt długie, groteskowe i przesiąknięte inteligentnym dowcipem historyjki skonstruowane są w konwencji baśni ludowej, tyle że ich bohaterami są... roboty i maszyny liczące otoczone tajemniczym światem odległych planet.