Felietony

Napisał Dział: Felietony

Robert Kirkman Robert Kirkmans Secret History of Comics

Robert Kirkman to postać dobrze znana nie tylko fanom komiksów – jego zeszytowe historie już dwukrotnie zostały przeniesione na mały ekran za sprawą seriali „Walking Dead” i „Outcast”. W swej najnowszej przygodzie z telewizją serią „Robert Kirkman: Nieznana Historia Komiksu”, odchodzi on jednak od fabularnych produkcji na rzecz dokumentu, jednocześnie składając hołdu ukochanemu medium, jak i prezentując jego mniej pozytywne oblicze. I choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że przy takim „Walking Dead” historia najsłynniejszych twórców komiksu może się wydawać mało ekscytująca, jest wprost przeciwnie!

Napisał Dział: Felietony

naj 2017

Koniec roku obowiązkowo wiąże się z podsumowaniem mijających dwunastu miesięcy. Bez przedłużania przejdźmy więc do produkcji, które – przynajmniej naszym zdaniem – warto z roku 2017 zapamiętać.

Napisane przez Dział: Felietony

1912 mull

Zabawny, otwarty na kontakt ze swymi czytelnikami i chętnie opowiadający o różnorodnych inspiracjach. Pisze książki, jakie sam chciałby przeczytać. Zwykle rozmyśla latami nad opowieściami, zanim poczuje się gotowy do pisania – taki opis zapewne mówi o wielu twórcach z piórem w dłoni. I pasuje też do Brandona Mulla, ojca „Baśnioboru” (i nie tylko).

W literackich dyskusjach i na forach poświęconych literaturze fantasy zdecydowanie za rzadko pada nazwisko Brandona Mulla. Gdy mówi się o prozie młodzieżowej o wiele częściej wspomina się J.K. Rowling, a jeśli już pojawia się Brandon, to Sanderson, a nie inny, przecież nie aż tak mało znany imiennik. Smutne są takie spostrzeżenia, acz radość człowieka bierze, gdy wpisując w YouTube hasło „Brandon Mull” albo „Baśniobór” zostajemy zalewani wszelkiego rodzaju – w melioratywnym sensie – treściami powiązanymi z twórczością i samym autorem. Szczególnie zaś cieszy kulturotwórczy aspekt utworów amerykańskiego pisarza. Dlatego myślę, że warto przyjrzeć się Mullowi bliżej, a jest ku temu okazja – premiera „Smoczej straży”, kontynuacji jego sztandarowego cyklu.

Napisał Dział: Felietony

nintendozelda

Kiedy kilkanaście miesięcy temu zacząłem rozważać zakup sprzętu od Nintendo, miałem dobre wyczucie czasu – okazało się, że japoński koncern lada moment miał zapowiedzieć nową konsolę. I bardzo dobrze pamiętam swoją reakcję na Switcha – gdybym wydrukował wszystkie rozmowy pełne rozczarowania i narzekania jakie prowadziłem z kolegami, wyszłaby z tego całkiem solidna książka. Oczekiwałem stacjonarnego sprzętu do grania, dzięki któremu mógłbym bez przeszkód grać w salonie w produkcje przyjazne rodzinie, jakie pamiętam jeszcze z legendarnego Pegasusa, a także powoli wprowadzać syna w arkana gier wideo. Po prezentacji miałem jednak wrażenie, że Switch to raczej następca 3DS niż stacjonarnych konsol Nintendo. Tymczasem od pół roku jestem szczęśliwym posiadaczem Switcha i nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek wcześniej był równie zadowolony z jakiejkolwiek konsoli. Co sprawiło, że tak diametralnie zmieniłem opinię na temat nowej konsoli Nintendo?

Napisane przez Dział: Felietony

Flawia3d

Senna, leniwa mieścina Bishop’s Lacey na angielskiej prowincji czasów Jerzego VI budzi się do życia, lecz nikt nie przypuszcza, że właśnie tego dnia z sielskiego sioła, nużącego się w czerwcowym słońcu stanie się miejscem niecodziennej zbrodni. Kto by pomyślał, że w zagonie ogórków mała dziewczynka odnajdzie umierającego z przyczyn nienaturalnych i bynajmniej nie z własnej winy człowieka. W takich okolicznościach zawiązuje się fabuła pierwszego tomu cyklu perypetii Flawii de Luce, „Zatrutego ciasteczka”, któremu udało się w szybkim czasie zyskać uznanie czytelników i krytyków literackich.

Napisał Dział: Felietony

Fotolia 177029542 XS

Październik dla miłośników horroru jest wyjątkowym miesiącem. Dni stają się coraz krótsze, wieczory chłodniejsze, a zaścielające świat liście zachęcają do zaszycia się pod kocem z ulubioną książką w ręku, lub dobrym filmem na ekranie. Trudno o lepszą okazję do odkurzenia ulubionych horrorów, niezależnie od tego, czy są nimi filmy, książki lub gry. Na półki sklepowe właśnie trafiło „The Evil Within 2”, w kinach puszczają „Krucyfiks” (a za rogiem czai się nowa „Piła”), natomiast literatura z dreszczykiem zapełnia regały w księgarniach. Październik zdaje się być idealnym miesiącem na strach. Przed wami mocno subiektywna lista filmów oraz seriali idealnych na halloweenowo-jesienny maraton!

Napisane przez Dział: Felietony

1308 milosc

Miłość matczyna i ukazanie problematyki rodzicielskich uczuć (ze strony matki) to zjawisko ani nie innowacyjne, ani przesadnie rzadkie w literaturze, także w gatunkach i wszelakich odmianach fantastyki. Na kartach fantasy, science fiction czy horroru motywy pochodne od tej tematyki wyobrażona były i wciąż są na rozmaite sposoby: raz widać budzący się instynkt w określonych okolicznościach i środowisku, raz jego brak, raz rodzenie się poczucia odpowiedzialności za innego człowieka, a potem wzięcia go pod swoje skrzydła i swoista adopcja, w mniej optymistycznych wariantach przekleństwo i chęć uśmiercenia swego potomstwa. Często są to powielane archetypy rodem z mitów, które według niektórych psychologów odzwierciedlają ludzkie lęki, pragnienia czy dążenia. Nie tym będzie się jednak zajmować niniejszy artykuł, on będzie treścią zupełnie nieskomplikowany i wyzbyty wyższych idei, a traktuje o utworach z silnym motywem matczynego uczucia, tudzież miłości w wielu smakach.

Napisane przez Dział: Felietony

1907 opowiesci

Ostatnio modne stało się szukanie „czegoś w takich a takich klimatach” albo „podobnego do tego”, ale moim zamiarem jest zaproponowanie czegoś zgoła innego, choć utrzymanego w nastrojowości odrobinę ograniczonej, bowiem dalekowschodniej z fantastycznym obliczem (przez co rozumiem fantazję i nadprzyrodzenie, nie zaś naukę, technologię, futuryzm). Na dole znajduje się dziesięć opowieści (często cyklów), które starają się stworzyć bądź odtworzyć coś na wzór dalekowschodniego lub po prostu dzieją się w takowych klimatach. Zatem jeżeli ktoś poszukuje fantasy albo horroru w atmosferze japońskiej czy chińskiej z dużym prawdopodobieństwem poniżej co nieco dla siebie znajdzie.

Napisane przez Dział: Felietony

card

Za każdym razem, kiedy mam problem, o czym napisać felieton, z pomocą przychodzi rzeczywistość dostarczając kolejną porcję absurdów. Tym razem ‒ znowu, chociaż wyjątkowo wcześnie ‒ poszło o Pyrkon, a konkretnie o fakt, że festiwal zaprosił jako gościa Orsona Scotta Carda ‒ jednego z żyjących klasyków fantastyki, twórcę m.in. „Gry Endera”, „Opowieści o Alvinie Stwórcy” i „Glizdawców”.

Napisane przez Dział: Felietony

science

Czerwiec dla wielu zapewne będzie czasem oczekiwania zbliżającego się wytchnienia od dynamicznego tempa reszty roku, chwilą, aby wyjechać na urlop i odpocząć; albo po prostu stanowić będzie dla niektórych okres z letnią atmosferą – a to oznacza, że będzie więcej czasu dla czytania, nareszcie można będzie nadrobić zaległości i przyjrzeć się nowościom. Na wakacje wyjechać bez dobrej książki również nie wypada, ale nie mowa tutaj wyłącznie o ambitnych tytułach, ale także ludycznych, które stoją ponad przeciętną.