20 Wrz Gra o tron, czyli teoria teorię teorią pogania. Jak to było z przepowiednią o Księciu?

Napisała Dział: Felietony Komentarze DISQUS_COMMENTS

got teorie1

W 1996 roku ukazała się powieść George’a R.R. Martina zatytułowana „Gra o tron”. Pisarz prace nad nią rozpoczął w 1991 roku, a do roku 2012 ukazały się cztery kolejne tomy cyklu „Pieśń Lodu i Ognia” – „Starcie królów”, „Nawałnica mieczy” (w wydaniu polskim rozbita na dwa tomy, „Stal i śnieg” oraz „Krew i złoto”), „Uczta dla wron” („Cienie śmierci” i „Sieć spisków”) oraz „Taniec ze smokami” („Część I” i „Część II”). Zakończenie sagi poznamy jednak dopiero wtedy, gdy ukażą się „Wichry zimy” oraz „Sen o wiośnie”, a na te zapewne przyjdzie nam jeszcze poczekać…

 

Wielowątkowa fabuła, świat prezentowany oczyma różnych bohaterów, smaczki ukryte między wierszami, a także czas oczekiwania na kolejne tomy sprawiają, że fani próbują podążać według zostawionych przez autora tropów i rozwiązać jego zagadki. Rozmaitych teorii dotyczących „Gry o tron” powstało wiele: przyjrzyjmy się niektórym z nich, mniej i bardziej prawdopodobnym.

W pierwszej części zastanawialiśmy się nad tym, czy Jon jest synem Lyanny Stark i Rhaegara Targaryena, w piątej zaś nad tym, czy smoczy książę wciąż żyje. W pozostałych częściach zgłębialiśmy przeszłe i przyszłe losy Ogara i Góry, zapoznawaliśmy się z pochodzeniem Melisandre oraz zastanawialiśmy się, co łączy Timetta z władcami Doliny.

Jak to było z przepowiednią o Księciu, Którego Obiecano (oraz kilkoma innymi proroctwami)

Przepowiednia o Księciu, Którego Obiecano sięga niezwykle zamierzchłych czasów – według maestera Aemona pochodzi sprzed tysiąca lat,jednak historia łącząca ją ze znanymi nam Targaryenami rozgrywa się później i można ją precyzyjnie wskazać. Jak wiele rzeczy w „Pieśni Lodu i Ognia” jej początki wydają się błahe; w tym wypadku opowieść datować można bliżej opowiadań o Dunku i Jaju niż sagi George’a R.R. Martina. Historie te skupiają się na historii błędnego rycerza Dunka – znanego w historii Westeros jako ser Duncan Wysoki – oraz jego giermka Jaja (Egg – to właśnie jego wołał maester Aemon na łożu śmierci), który okazał się Aegonem Targaryenem w przebraniu, później znanym jako król Aegon V Targaryen. Czasem mówiono na niego także Aegon Niespodziewany czy Aegon Szczęśliwy, jako że został królem mimo tego, iż był czwartym synem czwartego syna, co sugerowało, że praktycznie nie ma szans na sukcesję. Przyjaźń Dunka i Jaja trwała całe życie – Duncan Wysoki został Lordem Dowódcą Gwardii Królewskiej Aegona, po nim także król nazwał swego pierwszego syna i następcę, zwanego Duncanem Niskim.

Duncan Niski zakochał się w dziewczynie z ludu, Jenny ze Starych Kamieni (niewielkiej osady w Dorzeczu, której oryginalna nazwa została zapomniana).Miłość ta była tak silna, że mimo faktu zaręczyn z córką Lyonela Baratheona Duncan ożenił się właśnie z Jenny. Ojciec próbował zmusić go do unieważnienia małżeństwa –sprzymierzeni Wielki Maester, Wielki Septon oraz Mała Rada postawili przed Duncanem warunek: małżeństwo albo tron. Duncan wybrał Jenny i od tego czasu stał się znany jako Książę Ważek. Historia Księcia Ważek i Jenny ze Starych Kamieni, która wplatała kwiaty we włosy, stała się jedną z najbardziej romantycznych historii opowiadanych w Westeros. Catelyn Tully jako dziecko bawiła się w odtwarzanie tej historii z Petyrem Baelishem, wychowankiem swojego ojca. Dowiadujemy się tego z jej wspomnień ujawnionych, gdy wraz z kampanią wojskową Robba Starka przejeżdżała przez teren Starych Kamieni. Robb także kojarzył pieśń o dziewczynie z kwiatami we włosach.
Mimo początkowej niechęci we dworze, zakończonej rozlewem krwi, Lyonel Baratheon nie pogodził się ze zniewagą i w końcu zginął od miecza Duncana Wysokiego.Zwaśnione rody pogodziły dopiero zaręczyny siostry Księcia Ważek Rhaelli z następcą Lyonela, Ormundem Baratheonem (ich wnukami byli Robert, Stannis i Renly).Lady Jenny została zaakceptowana w zamku. Co jednak ważniejsze, wraz z nią w pobliżu rodu Targaryenów pojawiła się jej przyjaciółka – niezwykle niska, stara, pomarszczona kobieta o zdolnościach profetycznych i przepowiedziała, z jakiej linii narodzi się Książę, Którego Obiecano. A dokładniej, że narodzi się z linii dzieci brata Duncana, Jaeherysa II oraz Shaery Targaryen: Aerysa II i Rhaelli. Ich potomstwo jest już doskonale znane czytelnikom „Pieśni Lodu i Ognia” – to Rhaegar, Viserys i Daenerys. Dany poznała tę historię z ust Barristana Selmy’ego.

– Byłem też na ślubie twoich rodziców – ciągnął stary rycerz. - Wybacz, ale oni się nie lubili i królestwo drogo za to zapłaciło, Wasza Miłość.
– Jeśli się nie kochali, dlaczego wzięli ślub?
– Tak rozkazał twój dziadek. Leśna wiedźma powiedziała, że z tej linii zrodzi się książę, którego obiecano.
– Leśna wiedźma? – zapytała zdumiona Dany.
– Przybyła na dwór w towarzystwie Jenny ze Starych Kamieni. Była maleńka i wyglądała groteskowo. Większość ludzi zwała ją karlicą, ale była droga lady Jenny, która zawsze twierdziła, że wiedźma jest jedną z dzieci lasu.
– I co się z nią stało?
– Summerhall.
To słowo pobrzmiewało wspomnieniem zagłady.
(George R.R. Martin, Taniec ze smokami)

W Summerhall, letniej posiadłości Targaryenów, doszło do tragedii, w wyniku której zginęli m.in. Dunk i Jajo oraz syn tego drugiego, Książę Ważek. Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną katastrofy, niektórzy podejrzewają, że Aegon próbował wykluć własnego smoka i w wyniku tego wybuchł gigantyczny pożar. W tym samym czasie narodził się książę Rhaegar, który przez całe życie zdawał się nosić w sobie żałobę po Summmerhall i jakąś melancholię. Barristan był przekonany, że leśna wiedźma, przyjaciółka Jenny ze Starych Kamieni, także zginęła w czasie tej tragedii.

Czytelnik „Pieśni Lodu i Ognia” spotka się jednak z postacią do złudzenia przypominającą wspominaną leśną wiedźmę. Jest to Duch z Wysokiego Serca, niezwykle niska, stara i pomarszczona kobieta, która wygłasza przepowiednie dla Bractwa Bez Chorągwi. Jako zapłaty zawsze domaga się wykonania tej samej pieśni, co doprowadza do szału barda Toma Siódemkę. Duch z Wysokiego Serca jednak wciąż powtarza, że pragnie posłuchać jedynie piosenki o swojej Jenny. Słuchając jej, mamrocze słowa i płacze. Thoros z Myr w czasie wykonania pieśni odciągnął Aryę na bok.

Wypiła resztę wina czterema długimi łykami, odrzuciła bukłak i wskazała laską na lorda Berica.
– Zapłać mi natychmiast. Chcę usłyszeć pieśń, którą mi obiecałeś.
Cytryn obudził śpiącego pod futrem Toma Siedem Strun i przyciągnął go do ogniska, ziewającego, z harfą w ręku.
– Ta sama pieśń, co poprzednio? – zapytał minstrel.
– Och, tak. Pieśń mojej Jenny. Czy jest jakaś inna?
Gdy Tom zaczął śpiewać, karlica zamknęła oczy. Kołysała się w przód i w tył, szepcząc słowa i płacząc. Thoros ujął mocno Aryę za rękę i odciągnął ją na bok.
– Niech się nacieszy pieśnią w spokoju – powiedział. – To wszystko, co jej zostało.
(George R.R. Martin, Nawałnica mieczy. Stal i śnieg)

Gdy stara kobieta zobaczyła Aryę, przegoniła ją informując, że ona nasyciła się już żałobą w Summerhall i nie potrzebuje obecności dziewczynki i jej przepełnionych śmiercią myśli.
Mamy więc dwie niezwykle niskie i stare kobiety o profetycznych zdolnościach, powiązane z Dorzeczem i czardrzewami (Wysokie Serce to miejsce w Dorzeczu, w którym znajduje się zagajnik czardrzew), kochające kogoś imieniem Jenny oraz pogrążone w żałobie z powodu Summerhall. Trudno przypuszczać, że chodzi o dwie różne leśne wiedźmy.

Skoro więc tożsamość Ducha z Wysokiego Serca wydaje się potwierdzona, warto poświęcić chwilę temu, dlaczego jej postać miałaby być istotna dla fabuły „Pieśni Lodu i Ognia”. Kluczowe są mianowicie jej proroctwa. Choć wiele postaci sagi miewa profetyczne przeczucia, sny i wypowiedzi, to przewidywania leśnej wiedźmy okazują się wyjątkowo celne. A to z kolei może prowadzić do konkluzji, że kobieta miała rację odnośnie Księcia, Którego Obiecano. Warto odnotować, że z linii Aerysa II oraz Rhaelli wywodzili się zarówno Daenerys Targaryen, jak i Jon Snow (jeśli jego rodzicami byli Lyanna Stark i Rhaegar Targaryen). Jeśli Tyrion Lannister okazałby się bękartem Szalonego Króla, to karzeł w połowie także legitymowałby się odpowiednim pochodzeniem. Podobna teoria dotyczy także złotych bliźniaków, wówczas wybrańcem mógłby być Jaime.

Skupmy się więc na słowach Ducha z Wysokiego Serca. Wszystkie cytaty pochodzą z „Nawałnicy mieczy” (polskiego oraz angielskiego wydania).

– Starzy bogowie budzą się i nie dają mi spać – mówiła kobieta. – Śnił mi się cień o gorejącym sercu, który zamordował złotego jelenia.
("The old gods stir and will not let me sleep," she heard the woman say. "I dreamt I saw a shadow with a burning heart butchering a golden stag, aye.")
Złotym jeleniem był Renly Baratheon, zaś gorejące serce przybrał za herb jego starszy brat Stannis, którego cień pod wpływem magii Melisandre zamordował Renly’ego w jego własnym namiocie.
Śnił mi się człowiek, który nie miał twarzy. Czekał na kołyszącym się na wietrze moście, a na jego ramieniu siedziała utopiona wrona z wodorostami zwisającymi ze skrzydeł.
(I dreamt of a man without a face, waiting on a bridge that swayed and swung. On his shoulder perched a drowned crow with seaweed hanging from his wings.)

Ludzie Bez Twarzy to zakon czczący Boga o Wielu Twarzach,czyli uosobienie śmierci. Scena odnosi się do śmierci Balona Greyjoya, który obwołał się królem Żelaznych Wysp, jednak zginął, spadając z mostu. Wizja sugeruje jednak, iż został z niego zrzucony przez Człowieka Bez Twarzy (Arya była świadkiem tego, jak Jaqen H’ghar zabijał ludzi, pozorując niemal niemożliwe do upozorowania wypadki, jak zagryzienie przez własnego wiernego psa). Wroną zaplątaną w wodorosty mógłby być brat Balona – Euron Greyjoy, który najbardziej skorzystał na śmierci Balona – pojawił się wkrótce po niej i przekonał żelaznych ludzi, by wybrali go nowym królem w miejsce Ashy, córki i dziedziczki Balona. Przeszkodę w wynajęciu Ludzi Bez Twarzy mógłby stanowić brak funduszy – w czasie obrad Małej Rady i planów zamordowania Daenerys Targaryen pada wzmianka o tym, jak drodzy są ci niezawodni zabójcy,ale Euron Greyjoy opowiadał chętnie historię o smoczym jaju, w którego posiadanie wszedł… Wyrzucił je jednak za burtę w przypływie wściekłości. Możliwe, iż historia była w połowie prawdziwa i Euron rzeczywiście posiadał smocze jajo, ale „utopił je” razem z Balonem,płacąc zabójcy. Oczywiście mógłby zabić Balona osobiście, ale w Westeros wierzono, że zabójstwo krewnych może ściągnąć na mordercę klątwę.
Śniła mi się wzburzona rzeka i kobieta, która była rybą. Unosiła się martwa z prądem, a na policzkach miała czerwone łzy, ale kiedy otworzyła oczy, och, obudziłam się przerażona. Śniło mi się to wszystko i wiele innych rzeczy.

(I dreamt of a roaring river and a woman that was a fish. Dead she drifted, with red tears on her cheeks, but when her eyes did open, oh, I woke from terror. All this I dreamt, and more.)

To nawiązanie do Krwawych Godów. Kobieta, która była rybą to oczywiście Catelyn Stark, z domu Tully (w herbie Tullych znajdował się pstrąg). Unosiła się z prądem, ponieważ Freyowie w parodii obrzędu pogrzebowego Tullych wrzucili jej zwłoki do rzeki. Krwawe łzy na jej policzkach odnosiły się do rozdrapania twarzy w rozpaczy po śmierci Robba, zaś otwarte oczy i późniejsze przerażenie nawiązywały do wskrzeszenia Catelyn przez Berica Dondarriona oraz terroru, jaki zaprowadziła kobieta jako Pani Kamienne Serce, pragnąc pomścić swego syna i ludzi z Północy.

– Węgielek i Cytryna znowu zaszczycili mnie wizytą. A razem z nimi Jego Miłość Lord Trupów.
– To pechowe miano. Prosiłem cię, byś tak do mnie nie mówiła.
– To prawda. Ale bije od ciebie świeży smród śmierci, panie.
("The Ember and the Lemon come to honor me again, and His Grace the Lord of Corpses."
"An ill-omened name. I have asked you not to use it."
"Aye, you have. But the stink of death is fresh on you, my lord.")

Węgielek nie jest najcelniejszym przekładem (lepszy byłby Niedopałek), ale nie ma wątpliwości, iż chodzi o czerwonego kapłana Thorosa z Myr – wyznawcę Pana Światła. Cytryna to Cytryn Cytrynowy Płaszcz, a Lord Trupów, w którym wyczuwalny jest świeży smród śmierci to Beric Dondarrion, który został już sześciokrotnie wskrzeszony przez Thorosa i ostatni raz miał miejsce krótko przed spotkaniem – w czasie próby walki mającej dowieść niewinności Ogara. Kobieta mogła wiedzieć o wcześniejszych wydarzeniach, ale nie o najnowszym.
Część fanów jednak także w tej wypowiedzi doszukała się przenośni oraz przepowiedni. Węgielek i Cytryna mają symbolizować Drogona (czarnego oraz niespalonego) i Daenerys Targaryen (kojarzącą dzieciństwo z domem o czerwonych drzwiach i widocznym z niego cytrynowym drzewem), zaś lordem miałby być Jon Snow – fragment przepowiadałby zarazem jego śmierć, zmartwychwstanie oraz objęcie ważnego przyszłego tytułu – króla Północy bądź króla Westeros? – lub po prostu tytułu Lorda Dowódcy Nocnej Straży, co miało rzeczywiście nastąpiło w powieściach.

– Kwaśne wino za kwaśne wieści. To by nawet pasowało – rzekła. – Król nie żyje. Czy to dla was wystarczająco kwaśne?
Serce podeszło Aryi do gardła.
– Który król, starucho? – warknął Cytryn.
– Mokry. Król krakenów, panowie. Wyśniłam jego śmierć i zginął, a teraz żelazne kałamarnice walczą ze sobą. Aha, lord Hoster też umarł, ale o tym już wiecie, prawda? W komnacie królów siedzi dręczony gorączką kozioł. Lada chwila dopadnie go wielki pies.
("The king is dead, is that sour enough for you?"
Arya's heart caught in her throat.
"Which bloody king is dead, crone?" Lem demanded.
"The wet one. The kraken king, m'lords.I dreamt him dead and he died, and the iron squids now turn on one another. Oh, and Lord Hoster Tully's died too, but you know that, don't you? In the hall of kings, the goat sits alone and fevered as the great dog descends on him.")

Król Kraken to oczywiście Balon Greyjoy, a żelazne kałamarnice to jego brat Euron oraz córka Asha, wszyscy pochodzący z Żelaznych Wysp. Okoliczności tej śmierci wyjaśniła jedna z poprzednich wizji. O śmierci lorda Hostera Duch mówi wprost. Kozioł to Vargo Hoath rezydujący w Harrenhall, którego torturował następnie Gregor Clegane, mający w herbie trzy ogary.

– Śnił mi się wilk, który wył na deszczu, lecz nikt nie słyszał jego żałoby – mówiła karlica. – Śnił mi się taki hałas, że myślałam, iż głowa mi pęknie, bębny i rogi, piszczałki i krzyki, ale najsmutniejszy był dźwięk małych dzwoneczków.
("I dreamt a wolf howling in the rain, but no one heard his grief," the dwarf woman was saying. "I dreamt such a clangor I thought my head might burst, drums and horns and pipes and screams, but the saddest sound was the little bells.”)

Ten opis ponownie odnosi się do Krwawych Godów. Wilkiem jest Szary Wicher – wilkor Robba, który w czasie uczty przebywał na zewnątrz zamku i moknął w deszczu. Wymienione instrumenty odnoszą się do uczty weselnej, a krzyki do mordowanych w jej czasie gości. Małe dzwoneczki z kolei oznaczają Aegona Freya, niepełnosprawnego umysłowo wnuka Waldera Freya, będącego błaznem w Bliźniakach. Mężczyzna zwany był Dzwoneczkiem (Jinglebell) od małych dzwoneczków przyszytych do czapki. Catelyn zagroziła, iż poderżnie mu gardło, jeśli lord Bliźniaków nie daruje życia jej synowi i dotrzymała słowa. Bez wątpienia śmierć Dzwoneczka była przejmująco smutna – chłopak o umyśle dziecka nie miał pojęcia, co dzieje się wokół i z pewnościąnie mógł być współwinnym masakry, ale był słaby, a czyn Catelyn był krzykiem żałości i rozpaczy. Jego małe dzwoneczki zadzwoniły, gdy upadał martwy na podłogę. Prócz oczywistych obrazów pojawia się jeszcze jeden – nikt (no one) niesłyszący płaczu Szarego Wilka to Człowiek Bez Twarzy – czyli zabójca, na którego Arya będzie się szkolić w przyszłości.

Śniła mi się dziewczyna na uczcie. We włosach miała fioletowe węże, z których kłów skapywał jad. Potem przyśniła mi się znowu. Widziałam, jak zabija straszliwego olbrzyma w śnieżnym zamku.
(I dreamt of a maid at a feast with purple serpents in her hair, venom dripping from their fangs. And later I dreamt that maid again, slaying a savage giant in a castle built of snow.)

Dziewczyną z uczty jest bez wątpienia Sansa Stark, a sytuacja dotyczy wesela Joffreya Baratheona. Sansa miała wtedy we włosach siatkę z fioletowymi kamieniami, którą za pośrednictwem Dontosa Hollarda podrzucił jej Petyr Baelish jako warunek powrotu do domu. Najprawdopodobniej w jednym z kamieni znajdowała się trucizna – dusiciel, za pomocą której będąca w zmowie z Littlefingerem Ollena Tyrell miała zamordować Joffreya jeszcze przed jego nocą poślubną z jej wnuczką. To czyniłoby Margaery królową wdową, ale nietkniętą i wciąż pozostającą dobrą partią dla młodszego i łagodniejszego Tommena. Nie do końca wyjaśniona jest jednak druga ze scen. Przywołuje ona skojarzenie z chwilą, kiedy Sansa przebywająca w Dolinie ulepiła ze śniegu Winterfell, które Słowiczek postanowił zniszczyć przy pomocy lalki-olbrzyma. Zrozpaczona Sansa zniszczyła jego lalkę. Może być to jednak tylko mylny trop (dlaczego zabawa dzieci miałaby pojawić się wśród tylu ważnych wizji?). Śnieżny zamek ma wskazywać na wydarzenie, do którego dojdzie w przyszłości w Winterfell, najważniejszej twierdzy na Północy znajdującej się we władaniu rodu Starków, których mottem jest „Nadchodzi zima”. Kto mógłby być olbrzymem? Pierwszy przychodzi na myśl Wun Wun, ostatni znany gigant, sojusznik Mance’a Raydera, a później także Jona Snow. Mogłoby także chodzić o kogoś z rodu Umberów (mieszkających na Północy), mających w herbie olbrzyma w łańcuchach. W herbie rodu Baelishów znajduje się z kolei Tytan z Braavos, czyli wizerunek olbrzymiego posągu – słowa mogłyby więc wskazywać na Littlefingera. Pierwsze dwa wskazania mają bezpośrednie powiązanie z Północą, a Petyr Baelish – z Sansą. Mniej prawdopodobne typy dotyczyłyby Roberta Stronga (czyli ożywionego ciała Gregora Clegane’a, najpotężniej zbudowanego mężczyzny w Westeros) oraz Tyriona, nazywanego przez Shae lannisterskim olbrzymem. Na Clegane’a mogłoby jednak wskazywać jeszcze jedno – w pewnej wizji Brana pojawia się kamienny olbrzym, a Gregor zwany był Górą, Która Jeździ.

– Odwróciła nagle głowę i uśmiechnęła się prosto do ukrytej w mroku Aryi. – Przede mną się nie ukryjesz, dziecko. Chodź tutaj. (…)
Karlica omiotła ją spojrzeniem ciemnoczerwonych oczu.
– Widzę cię – wyszeptała. – Widzę cię, wilcze dziecko. Dziecko krwi. Myślałam, że to jego lordowska mość cuchnie śmiercią... – Jej drobnym ciałem wstrząsnęło straszliwe łkanie. – Postąpiłaś okrutnie, przychodząc na moje wzgórze, okrutnie. Nasyciłam się już żałobą w Summerhall. Nie potrzebuję twojej. Uciekaj stąd, serce mroku. A kysz!
(She turned her head sharmply and smiled through the gloom, right at Arya. "You cannot hide from me, child. Come closer, now." (…)
The dwarf woman studied her with dim red eyes. "I see you," she whispered. "I see you, wolf child. Blood child. I thought it was the lord who smelled of death..." She began to sob, her little body shaking. "You are cruel to come to my hill, cruel. I gorged on grief at Summerhall, I need none of yours. Begone from here, dark heart. Begone!")

Wilcze dziecko to oczywiście nawiązanie do pochodzenia Aryi, wilkora w jej herbie i zdolności wargowania. Dziecko krwi może oznaczać zarówno to, iż Arya zaczęła zabijać już w wieku ośmiu lat, jak i to, że oboje jej rodzice zginęli (ojciec ścięty przez kata w Królewskiej Przystani, matka w czasie Krwawych Godów). To także wyjaśnia żałobę Aryi. Interesujący jest towarzyszący jej zapach śmierci – czy chodzi po prostu o losy rodu Starków, o obsesję Aryi na punkcie śmierci i jej listę celów do zabicia, a może jej przyszłość w Domu Czerni i Bieli, w zakonie zabójców? Enigmatyczne jest także serce mroku (ciemne serce?). Możliwe, że odnosi się do znacznie późniejszych słów Aryi, iż w miejscu, w którym znajdowało się jej serce, mieści się tylko dziura. Arya może mieć też jeszcze inne powiązanie ze śmiercią. Przejeżdżając z Ogarem obok Bliźniaków we śnie jako Nymeria wyciągnęła ciało matki z wody, co umożliwiło znalezienie zwłok Catelyn przez Bractwo Bez Chorągwi i późniejsze wskrzeszenie jej przez Berica Dondarriona jako Pani Kamienne Serce.

– Jutro stąd odjedzie razem z nami – zapewnił karlicę lord Beric.
– Zabierzemy ją do Riverrun, do jej matki.
– Nie – sprzeciwiła się kobieta.
– Nie zabierzecie. Nad rzekami panuje teraz czarna ryba. Jeśli szukacie jej matki, musicie pojechać do Bliźniaków. Ma tam się odbyć ślub. – Znowu zachichotała.
– Popatrz w swe ognie, różowy kapłanie, a to zobaczysz. Tylko nie tutaj, tutaj nie ujrzysz nic. To miejsce nadal należy do starych bogów... ich moc trwa tu jeszcze, tak samo jak ja, skurczona i słaba, ale wciąż żywa. A oni nie kochają płomieni. Dąb pamięta żołądź, żołądź śni o dębie, a w obu żyje pniak. Nie zapomnieli o Pierwszych Ludziach, którzy przyszli tu z ogniem w pięściach.
("She will leave on the morrow, with us," Lord Beric assured the little woman. "We're taking her to Riverrun, to her mother."
"Nay," said the dwarf. "You're not. The black fish holds the rivers now. If it's the mother you want, seek her at the Twins. For there's to be a Wedding." She cackled again. "Look into your fires, pink priest, and you will see. Not now, though, not here, you'll see nothing here. This place belongs to the old gods still...they linger here as I do, shrunken and feeble but not yet dead. Nor do they love the flames. For oak recalls the acorn, the acorn dreams the oak, the stump lives in them both. And they remember when the First Men came with fire in their fists.")

W tej wypowiedzi pojawia się kolejne odniesienie do Krwawych Godów, które odbyły się w Bliźniakach pod pretekstem ślubu Edmure’a Tully z Roslin Frey. Czarna ryba może oznaczać Bryndena Blackfisha, który powrócił do Riverrun. „Różowość” kapłana natomiast może odnosić się wprost do jego wyblakłych szat lub do kiepskiej sławy. Z kolei nawiązanie do drzew pokazuje moc czardrzew – Bran Stark ucząc się widzieć przez oczy drzew będzie w stanie zobaczyć zarówno przeszłość, jak i przyszłość. Duch z Wysokiego Serca podkreśla też, że starzy bogowie wciąż mają moc, co w przyszłych tomach zdaje się znajdować potwierdzenie. Nie jest też tajemnicą, że nim Pierwsi Ludzie zawarli pokój z dziećmi lasu, zabijali je i palili czardrzewa, a dopiero później sami przyjęli wiarę w starych bogów.

Jak widać, wizje Ducha z Wysokiego Serca są niezwykle trafne. Ma ona wiedzę nie tylko o wydarzeniachdziejących się niezwykle daleko oraz w tajemnicy (śmierć Balona i Renly’ego), ale też szczegółowo widzi przyszłość – Krwawe Gody z detalami, których nie mogłaby znać (śmierć Dzwoneczka), choćby Walder Frey wtajemniczył ją w swoje plany, nie mówiąc już o wskrzeszeniu Catelyn i terrorze, który zasiała. To wszystko sprawia, że pozostałe z jej wizji warte są rozważenia, zarówno ta o Sansie zabijającej olbrzyma w śnieżnym zamku, jak i ta najważniejsza – o Księciu, Którego Obiecano.

Bez wątpienia wpłynęła ona na losy dynastii Targaryenów. Aerys II oraz Rhaella zostali małżeństwem wbrew sobie, zmuszeni przez ojca, a Rhaegar spędził życie niemal opętany wizją o tym, iż jest on wybrańcem, by później uznać, że będzie nim jego syn, Aegon. Inne z wizji – tym razem widziane przez Daenerys sugerują, iż dążył on do posiadania trójki dzieci, tak jak trzy głowy ma smok oraz jak dwie siostry miał Aegon Zdobywca. Rhaegar wyraźnie chciał odtworzyć legendarne rodzeństwo, nazywając swoje pierwsze dzieci mianem Rhaenys i Aegona; brakowało mu jednak jeszcze jednej córki, czyli imienniczki Visenyi. Żona księcia, Elia Martell, nie mogła dać mu więcej dzieci. Matką trzeciego mogła zostać jednak Lyanna Stark…
I wiadomo, co wydarzyło się wskutek spotkania tych dwojga.

Ostatnio zmieniany wtorek, 20 wrzesień 2016 12:05