Poezja

Napisał Dział: Poezja
Głucha cisza wisząca w powietrzu
Szepcze nam do ucha – nuty kołysanki
Gwiazdy mrugają – jedyni przyjaciele!
Noc
Ciemność
Napisał Dział: Poezja

Jestem tylko informacją,
Wyłącznie myśli afirmacją.
Zamkniętą w ciałach nacji
Chęcią ekstrapolacji.

Wystarczy cyfryzacji dokonać,
Żeby starą kostuchę pokonać.
Trafić na mózgu matrioszki łono,
By istnienia nigdy nie zgaszono.

Napisał Dział: Poezja

(Małej Hannie)


Podź, podź… kochanie

Wszystko co zapragniesz wnet się stanie

Otul się w cieplutki koc

Podąż za mną w ciemną noc

Podąż za mną w ciemną noc


Napisał Dział: Poezja

W krainie luster jestem,

Ale nie jestem sama.

Ktoś jest naprzeciw, nieruchomy, w twardych rzeźbionych ramach.

Stoję zdumiona, nie mniej niż ona, co to za dziwna gra?

Która szybciej o to spyta?

Która z nas jest tą żywą?

Kto nam obu zabrał oddech? Kto nam myśli posplątywał?

W krainie luster jestem,

ale nie jestem sama.

Napisał Dział: Poezja

Jest baśń co tak mnie

Jak i was okłamała

Choć kto wie może

Umyślnie milczała

Napisał Dział: Poezja

Białe gołębie rękawicą...

Me serce ocieplając swe strudzone tkanki nosić ją może

Chociaż myślałem że powinienem być mądry

Dobierając dla mego serca powłoki

Nadal udaje mi się nie zważać na modę och jak dobrze że tak jest...

I przyszłaś ty przyoblekając moje serce w barwy tęczy

Chciałem dojść do nieba i dzięki tobie udało nam się otworzyć jego bramy

Gdy ją otwieraliśmy, brama nieba skrzypiała tak głośno iż zdawać się mogło iż to chmury śpiewają

I niebo niebo przez tak wielu pożądane okazało się być bliskie choć nigdy będąc tam fizycznie nie znaleźliśmy swego miejsca

I ty weszłaś tam ze mną pchnąc mnie do przodu niczym do upadku,

wciągając mnie w świat który pokochać mogłem miłością potężniejszą niż wszystkie siły natury miłością

wzrastającą w siłę od dnia kiedy cie poznałem...

Białe gołębie nadziei białe ptaki parą lecą ku niebu by w parze drzwi nieba rozewrzeć.....

Napisał Dział: Poezja

Na tych polach za strumieniem
Gdzie książęce kończą się włości
Tam gdzie lecą kruki wrony
Dzikie psy obgryzają kości

Napisał Dział: Poezja

Już nie jestem Istotą,
jestem ledwie jej cieniem,
już nie pełnym obrazem,
raczej mglistym zwidzeniem.
Ledwie mętnym zarysem,
co jak tafla się marszczy,
wyziębionym popiołem
rozgniecionym w garści.

Napisał Dział: Poezja

Do zrozumienia tekstu przydatna będzie znajomość twórczości Mistrza ;)

 

 

Nie patrz na nas z wyrzutem

Że tak zacznę, panie Jacku drogi

Twe istnienie było dla nas szczęścia łutem

Lecz ciebie od wędrówki bolały już nogi.

 

Przeprowadzałeś mnie jako ojciec kochający

Przez ciemne lasy, bajora grząskie

Teraz pozostałem sam, ja, pies łkający

Podczas wędrówki przez korytarze wąskie

 

Wiem, żeś diabli, boski i czyśćcowy

Ale ciężko bez twej poezji żyć

Bez niej czuję na nogach okowy

Nie mogę już tej mądrości pić

 

 

Napisał Dział: Poezja

Tylko Bóg wie, gdzie poszłam 
I diabli wiedzą, kiedy wrócę.
Na pewno się nie nawrócę!
Nie teraz, nie tu, nie dzisiaj,
Spotkałam swojego misia.
Misia nieszczęśliwego, płaczącego nieustannie,
Pragnącego śmierci w pustej wannie.
Wiem jedno - muszę go pocieszyć, 
Zamierzam też go rozśmieszyć.
Myślicie, że mi się uda? Jesteście w błędzie,
Miś ów swe cierpienie rozsiewa wszędzie.
Cierpienie to przejdzie i na mnie, 
Teraz będziemy razem, gdzie tylko popadnie.
Na zawsze razem, bo jego jest moim. 
Ale... pamiętaj, może być i twoim! 
Pozory mylą - miś miał uśmiech na twarzy, 
Jego los, wydawałoby się, ode mnie zaważy.
A tu bzdura! Kłamstwo! I obłuda! 
Usiłowanie ratowania go to żmuda.