Wywiad z Joanną Łukowską
Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej RW2010 zapraszamy Was do lektury wywiadu z Joanną Łukowską, autorką książki Znajda.
Maciej Ślużyński: Jak na osobę piszącą masz dość nietypowe wykształcenie... Skończyłaś matematykę na UAM w Poznaniu, kierunek – zastosowania matematyki, praca magisterska o grafach interwałowych... Czy grafy, takie czy inne, przydają się podczas pisania?
Joanna Łukowska: Oczywiście! Matematyka to jest nowoczesny język, język umysłu. Uczy precyzji myślenia, pozwala kojarzyć fakty i budować relacje wynikowo-skutkowe. Matematyka uczy logicznego myślenia. A to podczas pisania jest niezbędne. Szczególnie – podczas tworzenia fantastyki, niekoniecznie tej naukowej. Śmiem twierdzić, że nie zostałabym pisarzem, gdybym nie zdobyła wcześniej dyplomu matematyka (śmiech).
Wywiad z Romualdem Pawlakiem
Dzięki uprzejmości Oficyny Wydawniczej RW2010 publikujemy wywiad z Romualdem Pawlakiem przeprowadzony przez Macieja Ślużyńskiego.
Maciej Ślużyński: Zacznę nietypowo... Lubisz udzielać wywiadów?
Romuald Pawlak: Lubię. To jest pretekst do pokazania czytelnikowi, jak wygląda świat oczyma pisarza. W wywiadzie można powiedzieć, skąd się wziął pomysł na książkę, zainteresować nią czytelnika… albo opowiedzieć o fascynacji czymś, o czym się pewno nigdy nie napisze, bo się nie umie. Jak, w moim przypadku, o humbakach, niezwykle inteligentnych wielorybach :-) O, albo powiedzieć, że taki Rycerz bezkonny wziął się z autentyku, że rycerze tak biedni, że pasowali zwłoki, to nie jest żadne wariactwo autora, tylko tak było naprawdę! Że władze Florencji naprawdę zakazały pasowania trupów, a te wykradano z cmentarzy… Historia jest zakręcona i autentyczna. Ubawiła mnie, kiedy czytałem książkę o miastach w XIV wieku. I w wywiadzie mogę powiedzieć, że bohater Rycerza bezkonnego wziął się z lektury, a większość zamaskowanych cytatów to wyjątki z pism średniowiecznych poświęconych magii. Dziś bawią, kiedyś budziły grozę, a niejednego zaprowadziły na stos.
Jak to jest tłumaczyć Pratchetta?
Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w wywiadzie, jakiego Piotr W. Cholewa, tłumacz Niucha i wielu inny książek Terry’ego Pratchetta, udzielił Annie Kondek z PAPu.
Terry Pratchett mówi, że "jego książki są czytalne" - przytacza słowa brytyjskiego mistrza fantastyki Piotr W. Cholewa, który przetłumaczył Świat Dysku, najbardziej znany cykl powieściowy tego autora. Książki Pratchetta cieszą się w Polsce ogromną popularnością.
PAP: Jest pan z wykształcenia matematykiem, jak to się stało, że zajął się pan tłumaczeniem?
Wywiad z Terrym Pratchettem, rozmawia Neil Gaiman
Już w najbliższy wtorek, 10 kwietnia, do sprzedaży trafi Niuch – najnowsza powieść ze Świata Dysku Terry’ego Pratchetta. Pierwsi polscy recenzenci ocenili już tę powieść:
Autor konsekwentnie trzyma się kursu, który obrał już dość dawno – ostrej satyry, szpili wbitej otaczającej nas rzeczywistości, a być może również nam samym. I robi to znakomicie.
Jerzy Rzymowski, „Nowa Fantastyka”
Jedno jest pewne: sir Terry wciąż serwuje nam literaturę na najwyższym poziomie. Chyba tylko on potrafi połączyć komedię, kryminał, powieść psychologiczną i społeczną – i sprawić, by efekt był tak satysfakcjonujący!
Kasia Derda, Kawerna.pl
Z tej okazji prezentujemy wywiad z Terrym Pratchettem, który przeprowadził sam Neil Gaiman. Wywiad ukazał się pierwotnie w kwietniowym numerze „Nowej Fantastyki”, której bardzo dziękujemy za udostępnienie tekstu.
Czy to podchwytliwe pytanie?
Z Terrym Pratchettem rozmawia Neil Gaiman
Neil Gaiman: Jaka jest geneza pomysłu na „Niuch”?
Terry Pratchett: Nie mam pojęcia. Sądzę, że zaczęło się od rozważań nad postacią sir Samuela Vimesa, nad tym, kim teraz jest. A ponieważ uważałem, że jego wewnętrzny monolog jest interesujący, postanowiłem użyć sprawdzonego schematu fabularnego, w którym policjant wybiera się na wakacje, by się odprężyć. Wszyscy wiemy, jak kończą się tego typu historie. Wtedy uświadomiłem sobie, że przeniesienie Vimesa z miasta, poza znaną mu strefę, będzie niezwykle przyjemne do opisania.
Wywiad z Ianem McDonaldem
fot. Piotr Derkacz
Ian McDonald, tworzący w stylu postcyberpunk brytyjski pisarz, autor m.in. „Domu Derwiszy” czy „Dni Cyberabadu”, zdobywca m.in. Nagrody Hugo był zagranicznym gościem Pyrkonu 2012. Spotkał się z nim i porozmawiał przedstawiciel Kawerny, Adam Rotter. Zapraszamy do lektury wywiadu!
Od Indii do Islandii – przyszłość jest wszędzie
Adam Rotter: Twoja powieść „Dom Derwiszy” zaczyna się od niemal filmowej sceny bocianów lecących z Afryki, przez Turcję, ku Europie środkowej. Jak czujesz się właśnie tutaj, w miejscu końca ich podróży?
Ian McDonald: To mój pierwszy raz w Polsce i czuje się świetnie, szczególnie tutaj w Poznaniu. Wiesz, jestem w ogóle wielkim entuzjastą miast drugiej wielkości. Przekładam Lion nad Paryż, a Poznań wydaje mi się bardziej interesujący od Warszawy. Widziałem tutaj na konwencie chyba nawet jakiś Turków.
Wywiad z Williamem Gibsonem
Zapraszamy do lektury wywiadu z Williamem Gibsonem, którego pisarz udzielił przy okazji publikacji swojej ostatniej powieści pt. Zero History magazynowi Vice.
Nowa powieść Williama Gibsona pt. Zero History to ostatnia część trylogii, na którą składają się również wydane w 2003 roku Rozpoznanie wzorca i Spook Country. W krainie agentów z 2007 roku.
Książki te poświęcone są ciemnym stronom marketingu, reklamy i przewidywania trendów. Mówiąc krótko, jest się czego bać.
Marketing stał się tak agresywny i podstępny, że bez zbytniej przesady można porównać go do kampanii wojennej, w której śliscy kolesie w nowoczesnych, szklanych wnętrzach starają się zaprogramować nasze mózgi. Z takim podejściem nietrudno o przeświadczenie, że jest się mądrzejszym od reszty świata. Wychodzący z tego założenia William Gibson kreśli przed naszymi oczami niepokojąco prawdziwy i jednocześnie wyjątkowo zabawny obraz świata marketingu.
Wywiad z Dmitrym Glukhovskym (część II)
Zapraszamy do lektury drugiej części wywiadu z Dmitrym Glukhovskym przeprowadzonego przez Annę "Myszę" Piotrowską. Zza aparatu rozmowę śledziła Anna "Yenfri" Siczek. Pierwszą część wywiadu znajdziecie tutaj. Zapraszamy też do lektury wersji anglojęzycznej.
Kawerna: Wspomniałeś, że jesteś wielkim fanem serii gier „Fallout”. Na podstawie twojej książki „Metro 2033” także powstała gra. Jak bardzo byłeś zaangażowany w jej tworzenie?
Dmitry Glukhovky: Fabuła całej gry oparta jest na mojej książce, więc nadzorowałem rozwój historii. Jednak twórcy gry zatrudnili amerykańskich scenarzystów by napisali tzw. gameplay, czyli scenariusz gry. Następnie Google-przetłumaczyli tekst na rosyjski i dali mi do przeczytania (robi przerażoną minę). Musiałem wszystko napisać jeszcze Raz. Zależało mi by gracze, którzy znają książkowy oryginał, nie byli zawiedzeni grą. Zmieniłem więc tekst, używając swojego języka, metafor, własnych legend, mitów i żartów. Wszystkie dialogi i teksty, które pojawiają się podczas gry w jej rosyjskiej wersji są napisane przeze mnie. Czułem, że nie mogę zawieść oryginalnego, autentycznego języka, którym napisana była książka.
Wywiad z Dmitrym Glukhovskym (część I)
W czasie, gdy Dmitry Glukhovsky, autor książek „Metro 2033”, „Metro 2034” oraz „Czas zmierzchu”, odwiedził Polskę, spotkały się z nim nasze redaktorki, Anna "Mysza" Piotrowska oraz Anna "Yenfri" Siczek. Owocem tego spotkania jest przeprowadzony oraz przetłumaczony przez Annę Piotrowską obszerny wywiad, którego pierwszą część publikujemy dzisiaj (po polsku oraz po angielsku), utrwalony na fotografiach przez Annę Siczek.
Kawerna: Dziewiątego listopada ukazała się Twoja nowa książka „Czas zmierzchu”. To zupełnie inny gatunek niż „Metro 2033” i „Metro 2034”. Jak się czułeś, pisząc coś tak odmiennego?
Dmitry Glukhovsky: Czuję pilną potrzebę pisania różnych tekstów. Najpierw napisałem „Metro 2033”, potem „Czas zmierzchu”, a dopiero potem „Metro 2034” i w momencie, gdy brałem się za „Czas zmierzchu”, zdążyłem już spędzić pięć czy sześć lat pod ziemią, więc naprawdę czułem, że potrzebuję odmiany. Jednym z moich koszmarów jest stanie się J.K. Rowling albo sir Arturem Conan Doylem, który do końca życia był przykuty do Sherlocka Holmesa; Rowling natomiast jest przykuta do Harry’ego Pottera. Mogłaby napisać przepiękną powieść o antycznym Rzymie, a wszyscy i tak by mówili: „Co to, kurwa, ma być? Pisz o Harrym, nikt nie chce czytać tego badziewia. Od tego mamy innych pisarzy. Harry Potter! Chcemy więcej!”
Chciałabym oddać hołd E.A. Poemu - wywiad z Kelly Creagh
Wydawnictwo Jaguar udostępniło wywiad, który przeprowadziło z Kelly Creagh. Zapraszamy do lektury!
Kelly Creagh to amerykańska pisarka i tancerka, która zadebiutowała w 2010 roku powieścią Nevermore, wydaną niedawno w Polsce przez Wydawnictwo Jaguar. Już przed premierą książka cieszyła się ogromną popularnością wśród czytelników i zebrała wiele bardzo pozytywnych recenzji. O kulisach powstania historii Varena i Isobel, fascynacji Edgarem Allanem Poem i gotach pracujących w fast foodach rozmawiamy za pośrednictwem e-maila.
Chciałabym oddać hołd E.A. Poemu
Joanna Wasilewska: Każda historia ma jakiś początek – a jaki początek miało Nevermore? Kiedy Kelly Creagh uznała, że napisze książkę; na nudnym wykładzie, w czasie bezsennej nocy?
Kelly Creagh: Zaczęłam pisać Nevermore w pierwszym roku nauki na Uniwesytecie Spalding. Brałam udział w warsztatach pisarskich i właściwie pracowałam nad innym projektem, serią dla nieco młodszego odbiorcy. Wysłałam prowadzącemu kilka rozdziałów tej historii i, dodatkowo, pierwszy rozdział Nevermore, które wtedy nie nazywało się wcale Nevermore. Pamiętam, że wykładowcę, amerykańskiego pisarza Joyce’a McDonalda, zainteresował mocno ten kawałek historii.
Wywiad z Lesley Livingston
Zapraszamy do lektury wywiadu z Lesley Livingston przeprowadzonego przez Wydawnictwo Jaguar.
W październiku, nakładem Jaguara, ukazał się Oddech nocy – debiutancka powieść Lesley Livingston. Trylogia o Kelley i Sonnym nawiązuje do klasycznych dzieł Szekspira, a motywem przewodnim pierwszego tomu jest Sen nocy letniej. O genezie powieści, pracy w teatrze i przepisach BHP dla autorów paranormali rozmawiamy z autorką za pośrednictwem e-maila.
Jaguar: Oddech nocy to twój literacki debiut. Co popchnęło cię do pisania – burzowa noc, znak z niebios, kolejna wizyta wkurzającego listonosz?
Lesley Livingston: Podstawą dla Oddechu nocy stały się moje wcześniejsze doświadczenia jako autorki i miłośniczki starych podań. Ale prawdziwym katalizatorem stała się pierwsza wizyta w Nowym Jorku, a konkretnie w Central Parku. Rozglądałam się za miejscem, w którym można byłoby osadzić historię o aktorach i faerie – i proszę – wpadłam po uszy! Central Park jest niesamowity, uderzyło mnie, jak bardzo pasuje do wymyślonej przeze mnie historii. Potem zaczęłam interesować się historią tego miejsca i okazało się, że kryje ona mnóstwo smaczków, które w naturalny sposób uzupełniają to, co wcześniej naszkicowałam. Magia, nic więcej!







