15 Cze Wywiad z Peterem V. Brettem

Napisane przez Dział: Wywiady Komentarze DISQUS_COMMENTS

brett2

Rozmawiamy z Peterem V. Brettem, autorem Cyklu demonicznego, którego ostatni tom ukazał się właśnie na rynku polskim. Jakie plany ma autor? Czy odwiedzi jeszcze nasz kraj?  Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy.

Peter, to jest Twoja druga czy trzecia wizyta w Polsce?

Trzecia.

Do tej pory odwiedziłeś Poznań, Wrocław i Warszawę?

W 2012 byłem na Polconie we Wrocławiu, w 2016 byłem na Polconie… we Wrocławiu. W trakcie tej wizyty byłem w Warszawie, Krakowie, Kudowy-Zdroju, Poznaniu i ponownie w Warszawie.

Które z miast podobało Ci się najbardziej?

Trudno powiedzieć. Jednym z problemów w trakcie promocji książki jest to, że widzisz hotel, widzisz księgarnie, widzisz stację lub lotnisko, widzisz restaurację…. I czasami odwiedzisz jakiś market. Więc nie sądzę abym widział którekolwiek z nich na tyle na ile bym tego chciał czy na ile na to zasługują. Wrocław udało mi się zobaczyć w największym stopniu… w trakcie mojej pierwszej wizyty miałem kilka dni, aby wraz z rodzicami zwiedzić miasto. Trochę udało się zobaczyć Poznań, ale niewiele. Kilka kościołów i rynek. Odwiedziliśmy także Operę, była bardzo ładna. W Krakowie wybraliśmy się na wycieczkę po mieście, ale padało, więc nie udało się wiele zobaczyć. Pojechaliśmy także do Kudowej-Zdrój aby zobaczyć Kaplicę czaszek, więc jechaliśmy 5 godzin aby wejść do kaplicy na 10 minut i zobaczyć stos czaszek. To było bardzo poruszające doświadczenie, ale ponownie, nie spędziłem tam zbyt wiele czasu.

32399305 1784520428276242 5091734259698237440 nCzy jest w Polsce jakieś miejsce, które chciałeś odwiedzić, ale się nie udało?

Najbardziej chciałem zobaczyć Kaplicę czaszek, więc wygospodarowaliśmy trochę czasu aby się udało. Chciałem zobaczyć Muzeum Militari w Krakowie, zbroje Husarii ze skrzydłami. Chciałem także spędzić trochę czasu w muzeum sztuki i przejść się po mieście by zobaczyć słynne budynki, ale nie miałem na to wszystko czasu. Muszę tu przyjechać nie do pracy, ale na wakacje by wszystko dobrze obejrzeć.

Przenieśmy naszą dyskusję na Cykl demoniczny. Właśnie go zakończyłeś. Moje pytanie brzmi: czy od początku zamierzałeś do takiego właśnie zakończenia? Nie zdradzajmy szczegółów dla fanów, którzy jeszcze nie przeczytali.

Tak. Przedstawiłem plan mojemu wydawcy w 2007 roku, który obejmował 5 tomów. Niektóre rzeczy po drodze uległy zmianom, ale nie zakończenie. Cykl zakończył się dokładnie tak jak to miałem w zamiarze od samego początku. Zaplanowane były relacje między postaciami, to jak będą się zmieniały w trakcie cyklu, aż do zakończenia, to układało się dokładnie tak jak to zaplanowałem. Postacie, które zostały uśmiercone – to było planowane przez cały czas.

Czy żałujesz uśmiercenia którejś postaci?

To znaczy… był czas kiedy pisałem scenę czyjejś śmierci i to sprawiało, że byłem smutny, ale jedną ze wspaniałych rzeczy w byciu pisarzem jest to, że masz magiczne moce i możesz cofnąć się w czasie aby opisać historię w momencie kiedy ta postać jeszcze żyje. Więc dla mnie oni nie się martwi… Mam na myśli, to, że nawet jeśli wiem, że oni zginą nie znaczy to, że nie mogę cofnąć historii w czasie by opisać coś kiedy jeszcze żyli.

Która postać jest Twoja ulubioną?

Matka Leeshy.
Wybór ulubionej postaci jest trudny, ponieważ naprawdę kocham ich wszystkich. Nie mógłbym o nich pisać, gdybym ich nie kochał. Matka Leeshy jest jedną z najciekawszych postaci do pisania, która na pewno zmieni bieg historii jeśli umieszczę ją w danej scenie.

Czy opierałeś swoje postacie na osobach ze swojego otoczenia?

Nie. Nigdy.

W 2013 w jednym z wywiadów wspominałeś o pisaniu noweli Mudboy. Co się z nią stało?

Ta nowela została opublikowana jako Messenger’s Legancy, i została wydana dwa lata temu, może trzy. Obecnie jest w tłumaczeniu. Właśnie zacząłem kolejną nowelę, Baron, która ukaże się we wrześniu. Fabryka Słów wyda obie nowele w jednej książce. Pojawi się jeszcze w tym roku. Myślę, że w październiku, ale nie jestem do końca pewien. Mamy już tłumacza, który nad tym pracuje I jest ze mną w stałym kontakcie. Będą także ilustracje Dominika Brońka. Rozpoczyna już czytanie, aby wykonać ilustracje, wszystko jest w trakcie przygotowania.
Messenger’s Legacy przenosi akcję przed Tronem z czaszek i cieszę się, że ta nowela nie została wcześniej opublikowana w Polsce, ponieważ wiele dodaje do tej części historii. Ale czytelnicy nadal mogą się nią cieszyć. To całkowicie oddzielny wątek, który kończy się gdy wkracza Briar znany z Tronu z czaszek, więc jeśli przeczytacie Messenger’s Legacy dowiecie się jak zaczęła się jego historia.

32378482 1678781658835739 3251315214011858944 n 1

Skoro wspomniałeś Dominika Brońka. Wyobraź sobie polskie wydanie Demonicznego cyklu w twardych oprawach z jego ilustracjami na okładce.

Byłbym zachwycony! Chwile temu widziałem jego prace na okładkach książek Jacka Piekary. Jego prace są wspaniałe, uwielbiam je. Nigdy wcześniej nie widziałem ich w kolorze, dziś był pierwszy raz i to było absolutnie piękne. To znaczy, uwielbiam grafiki umieszczone na moich książkach, ale chciałbym również zobaczyć pomysły innych wydawców, zobaczyć co się podoba w innych krajach. Podsumowując, byłbym zachwycony gdyby wykonał dla mnie grafiki na okładki.

Miejmy nadzieję, że to się kiedyś stanie. Pozostając przy Demonicznym cyklu, co dalej?

Niedawno podpisałem kontrakt na trzy kolejne książki. Będzie to część Demonicznego cyklu, ale akcja toczyć się będzie 15 lat po wydarzeniach z Otchłani. Będzie to ten sam świat, pojawią się także znane czytelnikom postacie, jednak główni bohaterowie będą nowi i dużo młodsi. Akcja przenosi się 15 lat później, a bohaterowie będą mieli po 15 lat. Będą dorastać w świecie, który powstanie po wydarzeniach z poprzedniego cyklu, a także przenosić się do miejsc, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy, więc jest to ekscytująca okazja do poznania innych części świata.

Więc książki dla młodszego czytelnika.

Tak. Nie powinno to zbytnio zmieniać charakteru książek, ale skoro postacie są młodsze, to oczywiście będzie mniej tematów dla dorosłych. Jednak ogólnie serie będą dla nich podobne.

Skoro odmładzasz swoich bohaterów może w przyszłości przyjdzie czas na książkę dla jeszcze młodszego czytelnika. Książka dla dzieci? Dla córki?

Nie do mnie należy obowiązek mówienia rodzicom co powinny, lub nie, czytać ich dzieci, jednak uważam, że 13 lat to odpowiedni wiek, aby zacząć czytać moje książki. Nowa seria będzie dostępna dla młodszego czytelnika, więc myślę, że czytelnicy, którzy znają mnie od początku, mogą uważać to za kontynuację i cieszyć się nią w ten sposób, ale jeśli nigdy wcześniej nie czytałeś książki Petera Bretta, możesz zacząć od nowych książek i możesz zacząć czytać wcześniej niż te wspomniane 13 lat. I nie będziesz musiał czytać drugiej serii, możesz po prostu iść naprzód. I to będzie bezpieczniejsze dla mojej córki.

Więc czytelnik może dorastać razem z bohaterami.

Dokładnie.

Twój drugi kierunek pisarski, czyli komiksy. Co dalej z Red Sonja?

Bardzo podobała mi się praca przy komiksie Red Sonja. Jednak nie podobało mi się pisanie o bohaterze nad którym nie miałem całkowitej kontroli. Za każdym razem gdy chciałem wprowadzić jakiś własny pomysł, musiałem dostać zgodę od wydawcy, który musiał uzyskać zgodę od właściciela marki. To był strasznie długi proces. Jeśli miałbym wrócić do pisania scenariuszy komiksów musiałoby to być coś nad czym miałbym większą kontrolę. Możliwe, że w przyszłości napiszę kolejny scenariusz, jednak nie sądzę, żeby to ponownie miała być Red Sonja.

Własny komiks?

Prawdopodobnie tak, jeśli miałby to zrobić to od początku po swojemu.

33083005 1790514617676823 5607668125253238784 n

Kto jest Twoją ulubioną postacią z komiksów?

To bardzo trudne pytanie, ponieważ lubię poszczególne komiksy za różne rzeczy. Czasem wolę przeczytać coś mrocznego i dojrzałego i wtedy sięgam po Walking dead lub pozycje z Vertigo, lub The Killing Joke, albo Watchmen lub coś innego. Ale bywa czas, że po prostu chcę poczytać o superbohaterach. Kiedy byłem młodszy uwielbiałem X-Men, ale tych Chrisa Claremonta, z tego co wiem nie zostały przetłumaczone na polski. O ile się orientuję tłumaczenie X-Men w Polsce zaczęło się od zeszytów Jima Lee, które były daleko po moich ulubionych z dzieciństwa. Obecnie jednym z moich ulubionych komiksów jest Invictible, autorstwa Roberta Kirkmana, który odpowiada za Walking Dead. To jego wersja superbohaterów i jest fantastyczna. Właśnie zakończył 125 zeszyt i mam nadzieję, że ktoś zdecyduje się by je przetłumaczyć w Polsce, ponieważ są świetne. Ale o komiksach mógłbym mówić godzinami...

A którą postać najbardziej lubi Twoja córka. Wiem, że interesuje ją cosplay. Była już Larą Croft, Wonder Woman…

Tak. Lara Croft, Woder Woman, Batgirl.

Supergirl?

Nie, nigdy nie była Supergirl. Była Larą Croft dwa razy. Wonder Woman, a później Red Son Wonder Woman. To postać z alternatywnego świata w którym wszyscy są komunistami, a Superman i Wonder Woman są Rosjanami. Stroje wykonujemy razem i to jest jeden z moich ulubionych. Większość pomysłów pochodzi z kreskówek, które ogląda. Sporo z jej kostiumów powstawało na długo przed tym zanim była na tyle duża by samemu czytać komiksy, więc oglądaliśmy kreskówki, graliśmy w Injustice i chciała być tymi postaciami. Niedawno zaczęła czytać komiksy i powieści graficzne, ale najbardziej kocha dziewczyny z DC.

A czy ma swoje ulubione postacie z Demonicznego cyklu, czy jeszcze ich nie zna?

Zna wszystkie postacie, które pojawiły się na okładkach moich książek, rozmawiamy o nich sporo, więc zadaje mi pytania o postacie a ja opowiadam jej ich historię. Ale oczywiście nie czytała całego cyklu, ma dopiero 9 lat.

Więc idea napisania cyklu dla młodszego czytelnika była podyktowana chęcią przedstawienia jej tego świata?

W pewnym stopniu. Po części chciałem mieć możliwość podzielenia się z nią moją pracą. W moich książkach jest wiele mrocznych i strasznych rzeczy, w ciągu swojego życia i tak na nie trafi, ale nie chcę aby to było w książkach tatusia. Ale to nie jedyny powód. Chciałem także trafić z moją historią do szerszego grona odbiorców. W pierwszej serii mogłem pisać o czym chciałem, ponieważ odbiorca z założenia jest dorosły, i to jest wspaniałe, mogę opowiedzieć każdą historię, nieważne jak mroczną czy wesołą, a między bohaterami mogą zachodzić skomplikowane relacje. To wyzwanie dla mnie jako pisarza, ale oznacza też, że moje książki nie są przeznaczone dla dzieci. Teraz gdy ukończyłem cykl dla dorosłych, moim następnym wyzwaniem jest spróbować zrobić coś co dotrze do szerszego grona odbiorców. Dlatego specjalnie zaprojektowałem tę nową serię, aby była dostępna dla młodszych czytelników nie tylko po to, aby moja córka mogła ją przeczytać, ale także aby zwiększyć czytelnictwo.
Ludzie, którzy czytali już moje książki prawdopodobnie nie zobaczą wielkiej zmiany, ale po usunięciu kilku kluczowych elementów mogę teraz być na półce z książkami dla młodszych czytelników, mogę występować w szkołach, mogę robić rzeczy, których na pewno w Ameryce nie byłbym w stanie zrobić inaczej. Jesteśmy trochę bardziej restrykcyjni w kwestii tego co sprzedajemy dzieciom.

Wracając jeszcze do tego dorosłego Demonicznego cyklu. Chyba w 2013 twierdziłeś, że zrobisz sobie tatuaż z runami. Czy już go masz?

Nie mam jeszcze tatuażu. Zaprojektowałem go, więc wiem dokładnie jak będzie wyglądał, zapłaciłem nawet artyście, który projektował runy, ab wykonał dla mnie runiczny krąg. Mogę nawet pokazać zdjęcie. Według planu miałem go wykonać po zakończeniu cyklu, ale urodziło mi się drugie dziecko, później była trasa promocyjna książki i zwyczajnie nie miałem na to jeszcze czasu. Ale zamierzam. Na moim profilu na Facebooku jest album Ward Gaimoire, w którym jest bardzo szczegółowy runiczny krąg. Został zaprojektowany specjalnie dla mnie.

Gdzie zamierzasz go umieścić?

Jeszcze nie zdecydowałem. Zastanawiałem się nam lewym ramieniem, ale mam tam blizny po operacji, więc nie wiem czy to odpowiednie miejsce. W przeciwnym wypadku wyląduje na łopatce.

Czy te wszystkie gadżety związane z Demonicznym cyklem są Twoimi pomysłami, wydawcy? Czy może inicjatywa fanowska?

Zanim zacząłem pisać pracowałem z firmie marketingowej. Wykonywaliśmy zlecenie głównie dla firm farmaceutycznych, i były to plakaty, etykiety, materiały promocyjne jak pen drivy czy parasolki, cokolwiek na czym można było umieścić logo. Kiedy zostałem pisarzem, te umiejętności okazały się bardzo pomocne. Mam naklejki, które podpisuję, wkładam do książek i mamy egzemplarz z autografem. Są jeszcze…

Monety, biżuteria…

I kostki. Jest sporo gadżetów, które wymyśliłem sam żeby móc rozdawać je czytelnikom. Kiedy jestem na konwencie a fani dają mi prezenty lub swoje fanarty czy cokolwiek, ja mam coś co mogę dać w zamian.
Później, gdy moje książki zaczęły być bardziej popularne różne firmy same się zgłaszały – monety wytwarza Mennica Shirepost – poznałem ich na konwencie, powiedzieli “Hej, czytaliśmy Twoje książki i je uwielbiamy. W tym świecie są specyficzne monety, a my specjalizujemy się w wytwarzaniu takich monet.” Robili także monety do Gry o tron, do cyklu Z mgły zrodzony Brandona Sandersona. Przyszli do mnie z pomysłem i wspólnie pracowaliśmy nad jego finalizacją. Obrazek na monetach został zaprojektowany przez jednego z polskich fanów. Praca była zgłoszeniem konkursowym, ale spodobała mi się tak bardzo, że zakupiliśmy prawa do jej wykorzystania i umieściliśmy na monetach.
Biżuteria to znowu firma, którą spotkałem na konwencie. Robi już zlecenia dla innych autorów. Czytali moje książki, spodobało się i zapragnęli ze mną nawiązać współpracę. Wciąż tworzymy nowe projekty, są rzeczy, które już widziałem, ale jeszcze nie trafiły do sprzedaży. Są po prostu cudowne. Urokliwe bransoletki i kolczyki, wszelkiego rodzaju piękne rzeczy.  Więc niektóre z tych rzeczy były moimi pomysłami, a inne rezultatem relacji, które zbudowałem w trakcie trasy promocyjnej książek.

W tym roku w Polsce odbędą się jeszcze dwa duże konwenty, jakieś szanse na odwiedzenie któregoś z nich? Falkon w Lublinie w listopadzie oraz Copernicon w Toruniu w lipcu.

Nie słyszałem wcześniej o Coperniconie, więc z pewnością się nie wybiorę. Zostałem zaproszony na Falkon w tym roku, ale odrzuciłem zaproszenie by pojawić się na Pyrkonie. Staram się odbywać dwa, maksymalnie trzy wyjazdy za ocean w roku, ponieważ mam małe dzieci i nie lubię zostawiać ich na zbyt długi czas. Nie odwiedzam więc tego samego kraju dwa razy w jednym roku, zwykle odwiedzam je co kilka lat. Prawdopodobnie nie wrócę do Polski, dopóki nie będę miał nowej książki.

Kiedy możemy się Ciebie spodziewać?

Kolejna książka pojawi się w następnym roku, ale w Polsce zostanie wydana prawdopodobnie w 2020. Chętnie wyruszę w kolejną trasę promocyjną, ale obecna już się kończy i teraz muszę poświęcić czas na pisanie. Prawdopodobnie nie opuszczę kraju przez następne 18 miesięcy.

33207408 1790512431010375 3649399467636948992 nW ramach rzucania pomysłów na pytania mąż powiedział, że istnieje mit nowojorskiego pisarza, który siedzi wieczorami ze szklanką whisky. Czy możesz się do tego odnieść?

To jakiś nonsens. To znaczy, myślę, że są pisarze, którzy piją kiedy piszą, ale ja żadnego nie znam. Prędzej bym zasnął, gdybym pił w trakcie pisania – zwykle piszę późno w nocy. Zazwyczaj pijam kawę. Zawsze pojawia się jakiś romantyczny mit na temat pisarzy, którzy piją w trakcie pisania lub piszą zupełnie pijani, ale wszyscy pisarze, których znam nie piją w trakcie pracy. Zdecydowanie robią to po pracy.

Ty też?

Powołałem do życia w Nowym Jorku klub dla ludzi z branży sci-fi i fantasy. Nazywa się Drinklings. Są w nim autorzy, redaktorzy, agenci, graficy, dyrektorzy artystyczni, asystenci wydawców.
Ponieważ większość najważniejszych nowojorskich wydawnictw znajduje się w Nowym Jorku, a my wszyscy weszliśmy do biznesu z tych samych powodów, po prostu pomyślałem, że fajnie byłoby spotykać się raz na jakiś czas, więc zaczęliśmy ten klub, w którym raz na jakiś czas co 4-8 tygodni, wybieramy losowy bar, który jest pusty w środku tygodnia i wszyscy się pojawiają. Pijemy, rozmawiamy przez kilka godzin, a ponieważ następnego dnia trzeba wstać do pracy o 21 kończymy spotkanie.
To miłe uczucie spotkać ludzi, którzy robią to samo co Ty. Wiem, że na Pyrkonie było mnóstwo stoisk wydawców, ale wszyscy pracowali przez cały weekend, więc nie spotykali się, żeby porozmawiać. Są inni ludzie, którzy wykonują tą sama pracę co Ty, każdego dnia, ale nigdy się nie spotykacie. Postanowiłem rozwiązać ten problem, alkoholem.

Świetna inicjatywa. Musimy to wprowadzić u nas.

Zdecydowanie powinniście.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

Rozmawiała Agu Czajkowska

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 czerwiec 2018 14:01