01 Sie W ogóle nie planowałem, że napiszę powieść - wywiad z Erickiem Polem

Napisane przez Dział: Wywiady Komentarze DISQUS_COMMENTS

wywiad ze szczerym polem2

Rozmawiamy z Erickiem Polem, autorem debiutanckiej powieści „Immersja”, która łączy w sobie przyszłość oraz przeszłość w idealnej harmonii.

„Immersja” to debiutancka powieść, która liczy ponad 600 stron. Dlaczego Pan zdecydował się na tak duży projekt na początek?

Na początku nie wiedziałem, jak obszerna będzie to powieść, ba, nie myślałem nawet o takiej formie literackiej. Wszystko zaczęło się od tego, że czułem chęć podzielenia się z innymi moimi spostrzeżeniami na temat powstawania i upadku starożytnych cywilizacji. Koincydencji czasowych, wpływu katastrof naturalnych. To była tabela, którą zamierzałem udostępnić w internecie.

Jednak to nadal nie koniec, drugi tom jest już ukończony. Czy rozpoczął Pan pracę nad trzecim?

W czerwcu zakończyłem pisanie drugiego tomu. Od paru miesięcy powstają też notatki do trzeciej części „Immersji”. Chciałbym ją napisać.

Czy będzie to ostatni tom?

Jeśli chodzi o „Immersję” to prawdopodobnie będzie to ostatnia część. Ale zostawmy to przyszłości. To nie jest postanowione.

Czy w kolejnych tomach poznamy bliżej pozostałych bohaterów? Wiemy, co poza Fajstos robią Ben i Arnike, ale co z resztą? 

W drugiej części pozostali bohaterowie przesuwają się częściej na pierwszy plan i będzie można poznać ich bliżej.

Czy bohaterowie, których poznajemy w „Immersji”, są na kimś wzorowani? Posiadają cechy kogoś z Pana znajomych?

W moim życiu poznałem wielu bardzo różnych ludzi. Lubię obserwować świat. Z pewnością cechy moich bohaterów wynikają z tych obserwacji, ale ani w zamierzeniu, ani w istocie nie są oni od początku do końca wzorowani na konkretnych osobach.

Dlaczego akurat ten okres historii? Przyznam, że w trakcie lektury wiele informacji na temat życia w tamtym czasie było dla mnie nową i ciekawą informacją. Czy chciał Pan w ten sposób zainteresować czytelników kulturą minojską?

Tak, to był jeden z moich celów. Jeśli to się uda, będę szczęśliwy. Dla mnie kultura minojska jest prawdziwą kolebką cywilizacji europejskiej. Ich dokonania, prawie dwa tysiące lat przed naszą erą, nie miały sobie równych nigdzie indziej. Ekscytujące są ostatnio opublikowane tezy badacza starożytnego pisma profesora Richarda Vallance Janke, który uważa za prawdopodobne, że tworząc „Iliadę”, Homer czerpał informacje ze źródeł minojskich, które jeszcze wtedy istniały. Dla porządku dodam, że czasy, w których umieściłem wirtualny świat Fajstos, wyprzedzają narodziny Homera o około osiemset lat.

Czy Pan lub profesor Richarda Vallance Janke macie teorię, dlaczego te źródła nie przetrwały? 

Profesor Richard Vallance Janke na swoim blogu sugeruje, że ówczesne utwory literackie były spisywane na papirusie, w przeciwieństwie do wykazów dóbr czy zapasów żywności, które powstawały na tabliczkach. Ze względu na wilgotny klimat, odmienny od egipskiego, dzieła nie przetrwały do naszych czasów. Mogły też być dodatkowe przyczyny, gdyż jak wiadomo XI, X i IX wiek przed naszą erą uważane są za "wieki ciemne". Kto wie, może jednak niektóre utwory zostały uratowane i trafiły do zbiorów słynnej Biblioteki Aleksandryjskiej, ale niestety jej losy również były tragiczne.

Mimo iż większość czasu spędzamy w Fajstos, nadal jest to historia o przyszłości. Czy pomysł na MVR był od początku wymyślony, czy opierał się Pan na jakichś doniesieniach ze świata nauki?

MVR wymyśliłem. Wydaje mi się, że jest to daleka przyszłość gier. Jeśli chodzi o tak dokładne odtworzenie rzeczywistości jak to opisałem, także w aspekcie zachodzenia zdarzeń i zjawisk, na które nie mamy wpływu, to sądzę że będą temu mogły sprostać dopiero komputery kwantowe, których droga rozwoju wydaje się jeszcze długa. Ponadto MVR ma również odniesienie filozoficzne.

A może jeszcze nikt nie wpadł na pomysł stworzenia takiego projektu? Może „Immersja” stanie się inspiracją dla jakiegoś naukowca? 

Prace nad wirtualną rzeczywistością prowadzi wiele firm na świecie. Zaawansowane techniki, narzędzia i maszyny nieustannie ewoluują. Sądzę, że kiedyś wirtualny świat zbliży się do doskonałości. Czy ktoś z czytelników znajdzie w „Immersji” natchnienie dla nowej idei, nie mam pojęcia. Natomiast pragnąłbym, aby książka dawała przyjemność zanurzenia się w wyobraźnię każdemu, kto ją weźmie w rękę.

Niektórzy czytelnicy wolą zapoznać się z krótkimi formami danego autora, zanim zabiorą się za wielotomowe powieści. Czy Pańscy czytelnicy mogą spodziewać się jakiegoś krótkiego opowiadania? 

Nie sądzę. Nie myślałem o tym. Obecnie czeka mnie jeszcze praca nad drugim tomem i przygotowuję się do napisania następnej powieści.

Jakie są Pana ulubione książki, autorzy?

Trudno by mi było wymienić ulubionego autora, natomiast są książki, które były dla mnie ważne, jak na przykład... Nie, jeśli wymienię teraz kilka tytułów lub nazwisk autorów, będę w niezgodzie z samym sobą, gdyż to zawsze będzie za mało i niesprawiedliwie. Kiedy wracam wspomnieniem do mojego starego domu i obejmuję spojrzeniem dwie ściany półek z książkami, które kiedyś czytałem i od których często nie mogłem się oderwać do późnej nocy, czuję w sobie kłębowisko uczuć, wrażeń. Pamięć szczegółów jest zawodna, ale pozostają ich ślady. Jak odciśnięte w glinie tropy, prowadzące w różnych kierunkach. Proszę wybaczyć, ale najpierw muszę sobie sam odpowiedzieć na to pytanie.

Mówimy o beletrystyce, ale w trakcie researchu musiał Pan trafić na wiele ciekawych pozycji, z których korzystał Pan w trakcie pisania powieści. Jakie książki czy autorów mógłby Pan polecić osobom, które chcą bliżej poznać kulturę minojską? 

Nie znalazłem popularnonaukowej pozycji, która dałaby mi całościowy obraz cywilizacji minojskiej. To były raczej kilkuletnie własne studia na ten temat. Szukałem wiedzy w internecie, w muzeach, w pracach naukowych, na Krecie na terenach stanowisk archeologicznych. Liczyły się interesujące mnie szczegóły, które mogłem znaleźć w często obszernych, specjalistycznych publikacjach. Na przykład z prac dotyczących badań nad pismem Linearnym A i B mogłem wyłowić szczegóły dotyczące rodzajów upraw, kontroli zbiorów i zapasów żywności. Zresztą nie tylko to. Z kolei w opracowaniach na temat roślinności endemicznej Krety znajdowały się cenne dla mnie informacje o występujących tam tysiące lat temu kwiatach i okresach ich kwitnienia. W innych źródłach szukałem szczegółów dotyczących ówczesnych sposobów budowania i ozdabiania budynków oraz statków. Jeszcze gdzie indziej znajdowałem szczegółowe opisy broni, ceramiki, tkanin i ubiorów. Nie mniej ważne były dla mnie kontakty handlowe Minojczyków i ich powiązania z Egiptem. Interesowała mnie chronologia wydarzeń historycznych oraz przebieg udokumentowanych katastrof naturalnych. Obliczałem nawet godziny wschodu i zachodu księżyca w dniach, kiedy dzieje się akcja książki. Oczywiście moja powieść nie jest pracą naukową, a opisane w niej zjawiska społeczne i wydarzenia powstały jedynie w mojej wyobraźni. Mam nieśmiałą nadzieję, że „Immersja” zachęci kogoś z czytelników do własnych poszukiwań, a może też do bliższego poznania dzisiejszej Krety.

Zrobił to Jarosława Grzędowicz, zrobił Marcin Mortka, którzy polecają powieść. W jaki sposób zachęciłby Pan czytelników do sięgnięcia po „Immersję”? 

Bardzo cenię sobie obie opinie i czuję się zaszczycony. Nie wiem czy potrafiłbym tak celnie i w krótkich słowach zrecenzować własną książkę. Natomiast jestem niezmiernie ciekawy przyszłych opinii czytelniczek i czytelników, gdyż być może ta powieść nie jest o tym, o czym rozmawialiśmy.

Czekamy zatem na opinie czytelników!

Rozmawiała Agnieszka Czajkowska

imersja

Ostatnio zmieniany środa, 01 sierpień 2018 15:54
Więcej w tej kategorii: « Wywiad z Peterem V. Brettem