Kawerna - fantastyka, książki fantastyczne, fantasy.

Starcraft II PDF Drukuj Email
Gry - Recenzje niedziela, 19 grudnia 2010 19:12
Wpisany przez Magda Goetz    258 wyświetleń

Starcraft IINie, nie należę do tych ortodoksów, którzy wychodzą z założenia, że StarCrafta (SC) nikomu nie trzeba przedstawiać. Mam świadomość, że istnieją osoby, które nie miały okazji grać w pierwszą odsłonę tej gry, choćby dlatego, że miała ona premierę 12 lat temu. Wystarczająco dawno, by w tzw. międzyczasie pojawiło się nowe pokolenie graczy. Zanim więc przejdę do samej recenzji, napiszę kilka słów o fenomenie zwanym StarCraftem, kto wie, o co chodzi, może po prostu przeskoczyć ten fragment.

Fenomen StarCrafta

SC to RTS, czyli strategia czasu rzeczywistego. Stworzyła go firma Blizzard Entertainment, przez wielu graczy uważana za kultową (odpowiada także za takie hity, jak seria "Diablo", "Warcraft" oraz "World of Warcraft"). Od jej produktów (w tym także od SC) uzależniają się ludzie na całym świecie i to nie tylko w przenośni, także dosłownie.


Sam SC okazał się być najbardziej kasową grą 1998 roku i jedną z najlepiej sprzedających się gier w historii (sprzedano 9,5 mln. kopii), otrzymał wiele nagród, zajął wysokie miejsca w licznych rankingach. Docenili go gracze z całego świata, tworząc wokół gry aktywną społeczność, rozwijającą się dzięki atrakcyjnemu trybowi multiplayer (serwis Battle.net), czyli możliwości gry przez sieć z innymi graczami. Więcej - pojawili się zawodowi gracze, a nawet całe drużyny, biorące udział w międzynarodowych zawodach oraz rozgrywające pokazowe starcia za niemałe pieniądze.

Popularność SC nie zmalała mimo upływu tych 12 lat. Na pewno przesądza o tym jego niesamowita grywalność. Pierwsza wersja nie była doskonała, z dzisiejszego punktu widzenia ma także bardzo archaiczną grafikę (choć w 1998 roku była absolutną rewelacją, a zawarte w grze filmiki - objawieniem), jednak nawet dziś, po tych 12 latach, daje dużo przyjemności z grania i autentycznie wciąga. Od czasu pierwszego kontaktu z grą (bardzo dawno temu) wracałam do niej wielokrotnie.

Fabuła gry to przede wszystkim konflikt między przedstawicielami trzech obecnych w kosmosie ras: Terran (ludzi pochodzących z Ziemi), Zergów (morderczych insektoidów) i Protosów (honorowych wojowników dysponujących zdolnościami psionicznymi i nowoczesną technologią). Fabuła jest dynamiczna, pełna niespodzianek i zwrotów akcji. Gracz poznaje ją, śledząc pojawiające się między misjami filmiki oraz słuchając wypowiedzi poszczególnych bohaterów.

Sama rozgrywka polega zwykle na zbieraniu potrzebnych zasobów, rozbudowaniu bazy, budowaniu i szkoleniu jednostek, by następnie zaatakować i zniszczyć przeciwnika. Zdarzają się jednak także misje bardziej specyficzne, w których skupiamy się na eskortowaniu ważnego transportu lub wykradaniu tajnych danych z bazy przeciwnika... Każda z ras umożliwia graczowi korzystanie z unikatowych jednostek i wymaga do osiągnięcia celu nieco innej strategii i taktyki.

Starcraft IIStarCraft II - warto było czekać

Na kontynuację nieśmiertelnego SC przyszło nam czekać bardzo długo. Wreszcie, 19 maja 2007 roku, Blizzard oficjalnie zapowiedział wydanie drugiej odsłony gry. Przez kolejne 3 lata kilkakrotnie zmieniano datę premiery, zmieniły się też założenia - początkowo planowano, na wzór pierwszej części, wydać kampanie dla wszystkich 3 ras jednocześnie. W trakcie prac jednak ekipa Blizzarda wszystko przeciągnęło się w czasie, a gra została rozbudowana na tyle, że zdecydowano kolejne części nowego SC wydać oddzielnie. W ten sposób w nasze ręce trafia "StarCraft II: The Wings of Liberty", zawierający kampanię tylko dla rasy Terran.

Niektórzy powiadają złośliwie, że Blizzard po prostu połasił się na kasę i dlatego wydaje trzy gry oddzielnie zamiast jednej, do tego niemało sobie za nie licząc (pierwsza część w chwili premiery kosztowała blisko 200 złotych; teraz można kupić ją nieco taniej). Być może coś w tym jest, w końcu celem producentów są zyski. Mam jednak wrażenie, że to, co oferuje gra, w dużym stopniu usprawiedliwia cenę - nie tylko ze względu na kampanię dla jednego gracza ale też tryb multiplayer, który oferuje doskonałą rozrywkę na długi, długi czas.

Wymagania sprzętowe

Niestety, żeby poszaleć z nowym SC, trzeba mieć na czym. Konkretne wymagania sprzętowe znajdziecie na końcu recenzji, tutaj muszę jednak zaznaczyć, że jeśli Wasz komputer spełnia je jedynie w minimalnym stopniu, będzie to oznaczało konieczność modyfikacji opcji grafiki w taki sposób, że gra znacznie straci wizualnie. Mimo to, nawet przy zubożonej grafice, gra się bardzo dobrze.

Pierwsze wrażenie

Opakowanie gry wygląda nieźle, natomiast zaskoczyła mnie bardzo oszczędna, enigmatyczna instrukcja. Najwięcej jest w niej informacji na temat instalacji i użytkowania gry. Szybko się jednak okazuje, że nie stanowi to problemu – gra zawiera rozbudowany samouczek (polecam graczom, którzy nie grali w pierwszego SC, doświadczeni gracze mogą go sobie spokojnie darować), poza tym w trakcie rozgrywki gracz otrzymuje wskazówki. Cenne są szczególnie te, które dotyczą nowych, nieobecnych w pierwszym SC jednostek.

Interfejs gry jest przyjazny (doświadczonym graczom – znany), a po zalogowaniu widzimy wiele dostępnych opcji. Możemy wybrać samouczek, zagrać w kampanię, zmierzyć się z komputerem lub rzucić się na głęboką wodę Battle.netu. Jest też edytor misji. Standardowo zaczęłam od kampanii, trochę zaniepokojona tym, jak sobie poradzę po przerwie grania w pierwszego SC i na ile nowy SC podobny jest do poprzednika. Gra jest ustawiona na normalny poziom trudności (można go zmodyfikować do łatwego, trudnego i brutalnego) i na takim poziomie zaczęłam. Ku mojemu zaskoczeniu poradziłam sobie bez problemu, dlatego sądzę, że jeśli jesteście graczami obeznanymi z pierwszym SC i chcecie powalczyć o zwycięstwo, możecie spróbować z poziomem trudnym. Graczom po przerwie polecam normalny, a nowym – łatwy, z którego pewnie też szybko przesiądą się oczko wyżej, bo SC to gra, której zasady są dość łatwe do opanowania (choć trudno jest osiągnąć mistrzostwo).

Starcraft IIFabuła i rozgrywka

W tej odsłonie SC mamy do przejścia kampanię składającą się z 29 misji. Dowodzimy wojskami rasy Terran, czyli po prostu – ludzi. Przeciw sobie będziemy mieć przedstawicieli wszystkich 3 ras – i Zergów, i Protosów, i Terran z przeciwnego obozu. Nie będziemy mogli sobie w kampanii pograć Zergami, za to zwolennicy Protosów mogą cieszyć się mini – kampanią, w której pojawi się nasz stary znajomy z pierwszego SC i przekaże nam dowodzenie nad siłami Protosów... Wszystkimi trzema rasami można jednak grać w grze dowolnej oraz na Battle.necie, zatem wielbiciele Zergów też będą mieli możliwość się nacieszyć.

Fabuła, tak jak i w pierwszej części, jest tylko dodatkiem do gry, pretekstem dla kolejnych misji i wyjaśnieniem dla celów, które mamy w nich osiągnąć. Jednak, choć jest stosunkowo prosta, potrafi wciągnąć, a nawet zaskoczyć. Nowością w tej odsłonie SC jest to, że gracz ma częściowy wpływ na przebieg fabuły. W pierwszej części tylko obserwowaliśmy kolejne wydarzenia, przechodząc z jednej misji do kolejnej. Tutaj możemy częściowo decydować o kolejności, w jakiej wypełniamy poszczególne zadania. Ponadto, niektóre misje mają dwa możliwe zakończenia i od nas zależy, które z nich wybierzemy i komu zaufamy jako sojusznikowi.

Gracz w kampanii utożsamiany jest z postacią kultowego Jima Raynora; w jego imieniu podejmuje decyzje, może też wchodzić w interakcje z innymi postaciami, których pojawia się całkiem sporo. Możliwość rozmowy z innymi (między misjami) wywołuje dyskretne skojarzenia z przygodówką. W rzeczywistości jednak nie ma tu elementów gry przygodowej (troszkę tego żałuję), a kontakt z innymi postaciami ma po prostu jeszcze lepiej wprowadzić nas w klimat – jest to zabieg bardzo skuteczny.

Między kolejnymi misjami możemy przechadzać się po naszym statku „Hyperionie” i nie tylko komunikować się z innymi bohaterami, ale też korzystać z szeregu nowych możliwości, jakie daje nam gra. Szczególnie interesująca i pomocna jest możliwość prowadzenia badań naukowych i kupowania ulepszeń – pozwalają one znacznie poprawić możliwości jednostek i budynków. Ulepszenia te, wykupione raz, są aktualne we wszystkich kolejnych misjach; poza tym mamy także tradycyjne usprawnienia dostępne w trakcie rozgrywki (jak w pierwszym SC). Możemy także zatrudniać najemników – są to specjalne jednostki – weterani, przewyższające swoimi możliwościami te, które rekrutujemy w trakcie misji. Aby korzystać z tych możliwości, musimy zajrzeć do poszczególnych pomieszczeń – zbrojowni, laboratorium, kantyny itp. Dla odprężenia możemy obejrzeć wiadomości w telewizji lub pograć w grę na automacie – to dodaje kantynie klimatu. Telewizja jest szczególnie warta uwagi, dostarcza informacji o fabule, ale przede wszystkim jest po prostu zabawna.

W kolejnych misjach zdobywamy tzw. kredyty, które umożliwiają zakup ulepszeń oraz punkty badań, pozwalające na prowadzenie prac w laboratorium. Są bardzo przydatne, dlatego warto wypełniać zadania dodatkowe, aby je zdobyć. Poza tym Blizzard wprowadził ciekawy system osiągnięć dla każdej misji. Zdobyte w nich punkty przekładają się na nasz poziom doświadczenia na Battle.necie. Poza tym – mile łechcą ambicję, świadczą bowiem nie tylko o tym, że przeszliśmy misję, ale też o tym, że zrobiliśmy to w dobrym stylu...

Sam Battle.net, dla gracza, który przeszedł grę na poziomie normalnym, jest jak kubeł zimnej wody. Inteligencja komputera w misjach na tym poziomie zdecydowanie ustępuje możliwościom żywych graczy. Być może lepiej najpierw zmierzyć się z komputerem w grze dowolnej na wyższym poziomie trudności, a dopiero później rzucać się w wir sieciowej gry dla wielu graczy. Poza tym trzeba zaznaczyć, że Battle.net w tym wydaniu ma graczowi do zaoferowania znacznie więcej, niż w pierwszej części. Blizzard wymyślił cały system wprowadzania gracza w rozgrywki sieciowe, dzięki czemu można stopniowo szkolić swoje umiejętności. Opisanie tego w szczegółach wymagałoby drugiej recenzji, poprzestanę więc na stwierdzeniu, że mimo pewnych błędów (które Blizzard sukcesywnie poprawia), ta odsłona Battle.netu bardzo mi się podoba.

Starcraft IIDobrze, ale przejdźmy do meritum...! Nie będą Was trzymać dłużej w niepewności – w nowego SC gra się świetnie. Fabuła wciąga i to na tyle, że podczas misji nie tylko chce się po prostu zwyciężyć, ale też wiedzieć, co będzie dalej. Twórcy gry zadbali zresztą, aby gra była urozmaicona. W zasadzie każda misja jest inna, zmieniają się nie tylko cele, ale też sposoby ich osiągania. Mamy więc misje klasyczne (trzeba zbudować bazę od podstaw i pokonać wroga), tzw. skradanki (czyli misje „szpiegowskie”, w których dysponujemy tylko małym oddziałem), misje na przetrwanie, czy takie, w których chodzi „tylko” o przejęcie lub zniszczenie jakiegoś celu. Każda z nich, tradycyjnie, odbywa się na innej planecie. W każdej misji dostajemy także możliwość rekrutowania (lub produkowania) jakiejś nowej jednostki.

Jednostkami steruje się tak, jak w jedynce – zaznacza się je myszą, a następnie pokazuje się kliknięciem, gdzie mają się przemieścić. Grę można sobie ułatwić stosowaniem skrótów klawiszowych.

Gracz ma do dyspozycji wiele budynków i jednostek. O sukcesie w grze decyduje właściwe dysponowanie zdobytymi surowcami (kryształami oraz gazem – wespanem), które służą do budowy bazy i rekrutowania jednostek. Surowce, jak w pierwszej części, wydobywa się ze złóż, w niektórych misjach są jednak także dodatkowe sposoby ich zdobywania (dodające smaczku rozgrywce). Chociaż podstawy są te same, co w pierwszym S.C., w budynkach i jednostkach zmieniło się sporo. Wrażenie robi ich nowy wygląd i nowe rozwiązania. Z reguły gracze mają jakąś ulubioną rasę; ja zawsze najbardziej lubiłam Zergi, chociaż po kampanii z Terranami muszę przyznać, że rasa ludzka jest przygotowana naprawdę dobrze. Zergi jednak również robią niesamowite wrażenie; mają ten mroczny, zwierzęcy klimat, a spece z Blizzarda wymyślili dla nich kilka świetnych patentów. Wielbiciele Protosów też na pewno będą zadowoleni. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo zmian jest sporo, napiszę tylko, że moim zdaniem, wszystkie są bardzo, bardzo pozytywne.

Pod każdym względem rozgrywka przypomina starego, dobrego SC, tyle że o niebo bardziej dopracowanego. Poprawiono wiele rzeczy, które przeszkadzały w pierwszym SC, choćby grupowanie jednostek – teraz w jednej grupie może ich być ponad 200, co jest kolosalnym ulepszeniem w stosunku do poprzedniej wersji. A grupowanie jest niezwykle istotne, bo pozwala sterować wszystkimi jednostkami jednocześnie, bez wydawania rozkazów oddzielnie dla każdej z nich. Inny przykład – zmorą graczy były supply depots (magazyny), których trzeba było stawiać bardzo duża, zajmując cenną przestrzeń w bazie. Teraz gracz jednym kliknięciem powoduje, że magazyny ukryją się pod ziemią. Wprawdzie nic na nich nie zbudujesz, ale można po nich chodzić lub grupować na nich jednostki – to wielka oszczędność miejsca.

Jednym z najczęstszych zarzutów kierowanych pod adresem SC jest to, że choć jest to gra straregiczna, to i tak najlepiej jest wyprodukować jak najwięcej jednostek i rzucić je „kupą” do atakowania celu. Jest to prawdą tylko częściowo. Jasne, że ten, kto ma więcej lepszych jednostek ma większe szanse wygrać. Ale warto zaznaczyć, że wcale nie jest tak łatwo wyprodukować ich więcej, niż przeciwnik. Żeby to osiągnąć, trzeba bardzo szybko i efektywnie rozbudować bazę, w odpowiedniej kolejności stawiając poszczególne budynki, robiąc ulepszenia itp. Trzeba podjąć decyzję, które jednostki i w jakich liczbach produkujemy. Wreszcie – zaplanować trasę uderzenia wojsk, nie zapominając przy tym o obronie bazy (strata centrum dowodzenia oznacza przegraną). Jednostki w SC bardzo różnią się swoimi możliwościami i sprawdzają się w różnych warunkach oraz wobec różnych przeciwników. Bywa więc, że oddział 50 jednostek idzie na pewną śmierć, a w tej samej sytuacji grupa 20 innych ma duże szanse zwycięstwa. „Rzucanie kupą” jest więc taktyką dobrą raczej dla początkujących graczy, którzy nie do końca jeszcze wiedzą, jakie jednostki, w jakiej sytuacji i w jaki sposób należy wykorzystać. Jeśli jednak chcemy zminimalizować straty (surowce przecież kiedyś się kończą, nie możemy budować wojska w nieskończoność), trzeba pomyśleć nad taktyką bitew oraz ogólniej – całościową strategią swoich działań.

Starcraft IILokalizacja, grafika i dźwięk

Na uwagę zdecydowanie zasługuje oprawa graficzna i dźwiękowa. Dopracowana, bardzo przyjemna dla oka i ucha – zarówno w trakcie rozgrywki, jak i w przerywnikach. Gra jest bardzo ładna, pełna szczegółów zarówno tła jak i jednostek czy budynków. Wrażenie robią wszelkie wybuchy czy inne efekty użycia broni, łącznie z tym, że ta sama jednostka zaatakowana z różnych broni może ginąć w różny sposób.

Ścieżka muzyczna, która w pierwszym SC była, jak na schyłek lat 90’, zjawiskowa, również tym razem robi dobre wrażenie i pozwala wczuć się w klimat rozgrywki, choć już tak nie zachwyca. Klimatyczna muzyka towarzyszy nam również w przerywnikach, a w kantynie mamy do dyspozycji szafę grającą.

Niezwykle ważnym elementem udźwiękowienia jest, oczywiście, także spolszczenie gry (lokalizacja). Każda z mówiących jednostek ma do dyspozycji zestaw odzywek w naszym ojczystym języku. Często przypominają one teksty, które padały w pierwszym SC. Moim zdaniem spolszczenie jest bardzo przyzwoite, kwestie wypowiadane przez żołnierzy są naturalne, niekiedy zabawne, choć nieco mniej „chropowate”, niż były w pierwszym S.C. Nie rozumiem tylko, jak można było z angielskiego „got it” przetłumaczyć na „mam to”, zamiast „przyjąłem” – bez komentarza. Spolszczeniu uległy też wszystkie teksty pisane w grze, łącznie z elementami scenografii i tła w misjach.

Jest więc bardzo dobrze, ale nie idealnie. Zaskoczyło mnie to, że część filmików, które tradycyjnie pojawiają się między epizodami, powstała na silniku gry, przez co nie zachwycają grafiką i odstają od całości, znacznie różniąc się od tego, co widzieliśmy na trailerach. Poza tym, o ile pozytywne wrażenie robią odzywki jednostek i spolszczenie wszelkich pisanych tekstów, to dialogi postaci w przerywnikach wywołują we mnie mieszane uczucia. Głosy postaci brzmią dobrze, ale wypowiadane przez nie kwestie są bardzo nierówne – raz dynamiczne, przekonujące, nawet zabawne, innym razem – nieznośnie patetyczne i sztuczne. Rozumiem, że Jim Rainor to bohater na wskroś pozytywny, ale czemu zmusili go, aby chwilami gadał jak rycerz ze średniowiecznego eposu?

Summa

Podsumowując - gra jest z całą pewności godną następczynią swego pierwowzoru i, według mnie, może utrzymać status kultowej. Każdy fan starego SC powinien być co najmniej zadowolony. Jeśli natomiast ktoś z pierwszym SC nie miał do czynienia, ale lubi strategie czasu rzeczywistego, jest duża szansa, że SC II także jemu przypadnie do gustu.

Gra cieszy oko i ucho, jest niesamowicie grywalna. Ogromnym atutem jest rozbudowana możliwość gry z innymi przez Battle.net – to sprawia, że po przejściu kampanii nadal ma się wiele okazji do sprawdzenia swoich umiejętności.

Czuję się w obowiązku, by wspomnieć jeszcze o antypirackim zabezpieczeniu – gra wymaga ciągłego połączenia z siecią. Jeśli jednak w trakcie rozgrywki stracimy łączność, gra się nie przerywa. Połączenie z siecią ma też dobre strony – kiedy pojawiła się łatka do gry, dowiedziałam się o niej od razu po uruchomieniu SC i szybko zainstalowałam.

Plusy:
- grywalność,
- fabuła,
- ulepszenia i urozmaicenia ras,
- rozbudowany tryb gry dla jednego gracza,
- grafika,
- dźwięk,
- wiele różnych wariantów gry,
- systemy ulepszeń, badań naukowych i osiągnięć gracza,
- dobre spolszczenie,
- edytor,
- Battle.net, czyli rozbudowany tryb dla wielu graczy,
- samouczek,
- dopracowanie,
- kolejne części mają być w cenie dodatków.

Minusy:

- trochę błędów na Battle.necie,
- jeśli interesuje Cię fabuła, a nie grałaś/ - łeś w „jedynkę”, czeka Cię czytanie 9 stron streszczenia poprzedniej części ;)
- filmiki na silniku gry odstają graficznie od całości,
- chwilami nieprzekonujące dialogi w przerywnikach,
- mimo wszystko: cena.

Szczegółowe wymagania sprzętowe:

1. Komputery z systemem Windows:
Minimalne:

System operacyjny: Windows XP/Vista/7 (z najnowszymi Service Packami)
Procesor: Intel Pentium IV / AMD Athlon (2.6 GHz)
RAM: 1 GB (1.5 GB w przypadku Windows Vista/7)
Karta graficzna: NVIDIA GeForce 6600 GT / ATI Radeon 9800 PRO / lepsza (128 MB)
HDD: 12 GB

Zalecane:

System operacyjny: Windows Vista/7
Procesor: dwurdzeniowy (2.4 GHz)
RAM: 2 GB
Karta graficzna: NVIDIA GeForce 8800 GTX / ATI Radeon® HD 3870 / lepsza (512 MB)
HDD: 12 GB
Wymagany jest także dostęp do internetu



2. Komputery z systemem Mac OS X:
Minimalne:

System operacyjny: Mac OS X 10.5.8, 10.6.2 lub nowszy
Procesor: producent - Intel
Karta graficzna: NVIDIA GeForce 8600M GT / ATI Radeon® X1600 / lepsza
HDD: 12 GB
RAM: 2 GB

Zalecane:

System operacyjny: Mac OS X 10.5.8, 10.6.2 lub nowszy
Procesor: Intel Core 2 Duo
Karta graficzna: NVIDIA GeForce 9600M GT / ATI Radeon® HD 4670 / lepsza
HDD: 12 GB
RAM: 4 GB


Tytuł: StarCraft 2: Wings of Liberty
Producent: Blizzard Entertainment
Wydawca: Activision Blizzard
Dystrybutor: Licomp Empik Multimedia Sp. z o.o.
Data premiery: 2010-07-27
Język: pełna lokalizacja gry
Nośnik: DVD
Liczba nośników: 1
Platforma: PC/MAC
Rodzaj opakowania: DVD Case

 

 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.

 

Kategorie

Online

8 użytkowników i 363 gości online

Patronaty

Już jutro nakładem wydawnictwa Jaguar ukaże się Bestiariusz stracharza. Dodatek do fenomenalnej serii „Kroniki Wardstone” brytyjskiego pisarza, Josepha Delaneya. Pomyślany jako kompendium wiedzy mistrza Gregory’ego, bestiariusz zawiera nie tylko opisy istot mroku występujących na kartach cyklu, ale również lekcje i porady dla nowego adepta trudnej sztuki walki ze złem.  Autorem fantastycznych ilustracji jest Julek Heller, rozpoznawany przede wszystkim jako twórca ilustracji do nowej edycji „Opowieści z Narnii” C. S. Lewisa. Autor: Joseph DelaneyTytuł: Bestiariusz stracharzaOryginalny tytuł: Spook’s BestiaryTłumaczenie: Paulina BraiterISBN: 978-83-7686-086-2Cena: 39,90Oprawa: twarda...
Zbliża się Brwikon! Już 18 maja w Brwinowie (25 km od Warszawy) rozpocznie się 3-dniowy Konwent Fantastyki i Gier Planszowych Brwikon. Konwent organizowany jest w tym mieście po raz pierwszy, jednak z pomocą przybyły organizacje i firmy jak np. Avangarda czy Rebel, dlatego Brwikon zapowiada się fantastycznie! Brwikon to mnóstwo atrakcji tematycznych, np. konkursy wiedzy o Gwiezdnych Wojnach, Grze o Tron, superbohaterach czy twórczości Tolkiena; turnieje m.in. gier Carcassonne, Neuroshima Hex, Warhammer: Inwazja czy Osadnicy z Catanu. Odbędzie się u nas także Oficjalny Turniej Munchkina (zwariowanej gry karcianej) oraz turniej łuczniczy. Na konwencie nie zabraknie ciekawych prelekcji, prezentacji gier, zabaw w średniowiecznej wiosce, sesji RPG czy spotkań z pisarzami: Jakubem Ćwiekiem i Konradem Lewandowskim. Pełen program można przeczytać już na oficjalnej stronie konwentu. ...
Najsłynniejsza seria fantasy rynków czeskiego i słowackiego!Władca wilków to pierwszy tom opowieści o zemście potomka bogów, wojownika Rogana, wspieranego przez wilka z zaświatów, Gorywałda. Prawie dziesięć lat walczył w wojnach, które doprowadziły do rozbicia imperium Awarów, rozciągającego się na równinach pomiędzy Dunajem a Cisą. Należał do drużyn słowiańskich książąt, był najemnikiem, walczącym po stronie Karola Wielkiego, służył w szeregach armii bułgarskiego chana Kruma. Czarny Rogan. Osławiony łucznik, bezlitosny pogromca Awarów. Każdy wódz pragnie mieć go po swojej stronie. Działa teraz na własną rękę, zapuszcza się w ciemne, zamieszkane przez duchy i demony lasy za Hronem. Tropi ślady Krwawych Psów - najokrutniejszych awarskich oprawców. Dzięki spotkaniu z wiedźmą Mireną i władcą wilków, Czarnobogiem, szybko się dowie, że jego powołaniem jest nie tylko zemsta za dawno nieżyjących bliskich. Aby sprawdzić, jakie drzemią w nim siły i jakie posłannictwo przypadło mu w spadku po nieznanych dotąd przodkach, będzie musiał udać się do królestwa Moreny, bogini śmierci… ...
21 września rozpocznie się piąta edycja Łódzkiego Festiwalu Fantastyki "Kapitularz 2012". Po ośmiu latach nieobecności impreza powraca, by na stałe zagościd pośród polskich zlotów miłośników fantastyki.Łódzki Festiwal Fantastyki "Kapitularz 2012" to trzydniowa impreza, której głównym celem jest propagowanie szeroko rozumianej fantastyki. W nastroju miejskiego fantasy i horroru Łódź pokaże swoje nieznane, zagadkowe oblicze. Uczestnicy będą mogli je poznad nie tylko w trakcie samego festiwalu, ale również podczas poprzedzających go wydarzeo towarzyszących.W programie Kapitularza zaplanowano m.in. liczne prelekcje, spotkania z pisarzami, konkursy, atrakcje dla najmłodszych, turnieje gier bitewnych oraz pokazy grup rekonstrukcji historycznej. Tegoroczna edycja odbędzie się w XXXII LO im. Haliny Poświatowskiej w Łodzi.Organizatorzy zapraszają na profil imprezy na Facebooku oraz stronę internetową, na łamach których pojawiad się będą kolejne informacje związane z festiwalem....
Już w maju ukaże się wyjątkowa książka poświęcona filozofii, twórczości i życiu jednego z najwybitniejszych autorów literatury s-f, Philipa K. Dicka: Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka. Kawerna objęła tę publikację patronatem medialnym.Co łączy Philipa K. Dicka, jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, z filozofią, religią i gnostycyzmem? Czy można pisać metaforyczne rozprawy o świecie, człowieku i absolucie, posługując się fantastyką naukową i czarnym humorem? Jak wyglądałby świat, gdyby Państwa Osi wygrały wojnę? Jak wyleczyć trzy stygmaty Palmera Eldritcha? O czym śnią androidy? Co kryje się za ciemnym zwierciadłem? Czy Bóg może przybrać formę aerozolu?Od Człowieka z Wysokiego Zamku i Ubika, przez Labirynt śmierci, aż po trylogię VALIS – Bóg w sprayu to analiza twórczości Dicka i obszerny komentarz do dziewięciu wybranych powieści jednego z najbardziej oryginalnych i inspirujących autorów światowej literatury. To również hołd dla niepowtarzalnego i nieustannie aktualnego twórcy, który mówił o sobie, że nie jest pisarzem, lecz beletryzującym filozofem. ...
25 kwietnia 2012 roku nakładem wydawnictwa Ars Machina ukazała się powieść Daniela Abrahama zatytułowana Smocza droga. Kawerna objęła tę książkę swoim patronatem. Wszystkie drogi prowadzą do wojny...Marcus dni bohaterstwa ma już za sobą. Zbyt dobrze wie, że nawet mała wojenka będzie oznaczać czyjąś śmierć. Gdy jego ludzie zostają wcieleni do przegranej armii, uniknięcie walki, w której nie chce brać udziału, będzie wymagało powzięcia niecodziennych kroków.Cithrin to sierota, będąca pod opieką banku. Jej praca polega na szmuglowaniu bogactw przez strefę wojny, tak, aby złoto nie dostało się w ręce żadnej ze stron. Ale choć dziewczyna zna tajniki handlu od podszewki, to strategie handlowe nie uchronią jej przed wrogimi mieczami.Gedera, jedynego spadkobiercę szlachetnego rodu, filozofia interesuje bardziej niż wojna. Będąc marnym żołnierzem, staje się jedynie pionkiem w grze. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaką rolę przyjdzie mu odegrać. ...
Do sprzedaży trafiła już powieść Księżyc prawdopodobieństwa, pierwszy tom cyklu Prawdopodobieństwo Nancy Kress od wydawnictwa Almaz. Kawerna objęła tę pozycję swoim patronatem. Człowiek sięgnął gwiazd dzięki systemowi tuneli czasoprzestrzennych – reliktów starożytnej, od dawna nieistniejącej już rasy. Sukces ten ma jednak swoją cenę. W głębi Galaktyki ludzie trafiają na Fallerów, obce istoty, których jedynym celem jest niszczenie inteligentnego życia w kosmosie. Wybucha wojna, a nasza cywilizacja jest w niej stroną przegrywającą.W tych niepewnych czasach dochodzi do odkrycia nowej planety. Zamieszkuje ją preindustrialna cywilizacja, która doświadcza tak zwanej „dzielonej rzeczywistości” – wszyscy obywatele są praktycznie jednomyślni. Zespół ziemskich naukowców wyrusza na Świat, by zbadać ten fenomen, nie zdając sobie sprawy, że misja ta jest tylko przykrywką dla znacznie ważniejszej operacji wojskowej. ...
Kolejna edycja Ziem Jałowych odbędzie się w dniach 4-8 lipca br. Podobnie jak roku poprzednim, impreza utrzymana będzie w klimatach postapokaliptycznego westernu. Miejsce również pozostało bez zmian - konwentowicze odwiedzą opuszczoną kopalnię w miejscowości Będzin-Grodziec. Zapraszamy! Wszelkie dostępne na tę chwilę informacje znajdziecie na stronie internetowej Ziem Jałowych, profilu na Facebooku oraz prężnie działającym forum. Pojawił się również pierwszy plakat przygotowany przez Marzenę Rygielską – znajdziecie go w rozszerzeniu newsa.   ...
Już 18 kwietnia w serii WarBook nakładem wydawnictwa Ender ukaże się debiutancka powieść Michała Cholewy zatytułowana Gambit. Kawerna patronuje tej pozycji.Nagle oszalałe Sztuczne Inteligencje zniszczyły znany nam świat. Wędrujemy wśród gwiazd i w blasku supernowych toczymy wojny. Na ponurych planetach i ciemnych księżycach walczymy o artefakty sprzed Dnia.Ale dziś spowiła nas mgła. Zimna, bezkształtna, kradnąca dźwięki kolory i dusze mgła. Skrywa przyjaciół i wrogów, zabiera nadzieję a w jej miejsce sączy strach. Ale my trwamy. Na rozkaz.40 regiment Unii Europejskiej otrzymuje zadanie zabezpieczenia planety New Quebec. Już wkrótce okaże się, że wyszkolenie i honor nie ułatwiają wyborów, które wymagają ofiar i poświęcenia.Twarde SF w mrocznym klimacie Obcego, tajemnicą rodem z powieści Philipa K. Dicka i bitwami w stylu Johna Ringo. Poniżej fragment! ...
Zapraszamy na Toporiadę 2012!Termin: 2 – 4 sierpnia 2012r.Lokalizacja: Fryszerka/k. Inowłodza (woj. Łódzkie)Rawskie Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych i Fantastyki ma zaszczyt, a nawet przyjemność, zaprosić nieco cnotliwe damy i niemalże szlachetnych panów na ósmą edycję konwentu Toporiada.  Czymże jest Toporiada? To konwent RPG, organizowany przez graczy dla graczy. Dzieją się na nim nierzadko rzeczy wykraczające poza tematykę związaną z grami fabularnymi, jednakowoż RPG jest na Toporiadzie najważniejsze. Toporiada to także konwent plenerowy, który odbywa się w środku urokliwego lasu, nieopodal rzeki, na który należy przyjechać z własnym namiotem. Toporiada wreszcie, to konwent na luzie, gdzie w wakacje, przy piwku (jak ktoś jest pełnoletni albo potrafi dobrze kłamać), na świeżym powietrzu i pod kalifornijskim w swym charakterze słońcem, spotykają się co roku znajomi i przyjaciele, aby przez cztery bez mała dni, robić to co lubią najbardziej, cokolwiek by to nie było. ...

Wydarzenia

  • Ziemie Jałowe
    04.07.2012  | 68
    Konwentowicze odwiedzą opuszczoną kopalnię w miejscowości Będzin-Grodziec.Impreza utrzymana w klimatach postapokaliptycznego westernu.Zapraszamy!Szczegółowe informacje w newsie Anny "Tess...
    Będzin-Grodziec
     
  • Slot Art Festival 2012
    10.07.2012  | 63
    Impreza absolutnie fantastyczna, choć może w odrobinę odmiennym znaczeniu. ;) Od kilku lat jednak zbiera nas się tam kilkoro, stąd kierowane do Was zaproszenie, by było nas jeszcze więcej!Więc...
    Lubiąż
     
  • Rafineria 2012
    15.07.2012  | 271
    Organizatorzy Rafinerii 2012, postapokaliptycznego konwentu, ogłosili datę i miejsce imprezy. Tegoroczna edycja odbędzie się, tak jak w poprzednich latach, w Głuchołazach (woj. opolskie) w dniac...
    Głuchołazy
     
  • Toporiada 2012
    02.08.2012  | 84
    Rawskie Stowarzyszenie Miłośników Gier Fabularnych i Fantastyki ma zaszczyt, a nawet przyjemność, zaprosić nieco cnotliwe damy i niemalże szlachetnych panów na ósmą edycję konwentu Toporiad...
    Fryszerka k/Inowłodza (woj. Łódzkie)
     
  • Polcon 2012
    23.08.2012  | 219
    Wrocławskie Stowarzyszenie Wratislavia Fantastica otrzymało prawo do organizacji konwentu Polcon w roku 2012.Odbędzie się w dniach 23 do 26 sierpnia 2012 roku we Wrocławiu w budynkach Uniwersytet...
    Wrocław, pl. Grunwaldzki 24 A.
     
 

Kontakt z redakcją

Problemy techniczne
Hasturn  10729637
Opiekun Biblioteki
Lena 9041714
Marketing
Szamajim - rednacz@kawerna.pl



Blogosfera

Dariusz Domagalski

Wiola (Lena)

ShadowCat

Chcesz bloga? Napisz do Hasturna.

Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe