Władcy Przestworzy

Forum w całości poświęcone fantastyce; od najmniejszych detali, takich jak magiczne zioła i chochliki, przez wszelkie rasy i gatunki potworów, po całe uniwersa i światy. Dajcie się ponieść magii i czarii...

Moderator: Rolland

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » sobota, 12 gru 2009, 14:40

Skala smoka? Rozwiń, rozwiń :>

[quote="EJ":1kn8e4e5]To byłyby wszystkie literackie smoki, które jestem sobie w obecnej chwili przypomnieć.[/quote]
To podam Ci kilka lektur douzupełniajacych :>

Spellsinger - Falameezar - podróżując w przestrzeni trafił kiedyś na Ziemię gdzie poznał pewien ciekawy pogląd społeczny; po powrocie do swego świata próbował go szerzyć. Za oryginalność i wierność poglądom - 4 smoki spokojnie.

Ziemiomorze - galeria smoków, od zwykłych (1 w skali smoka w porywach), do robiących wrażenie (Najstarszy Kalessin - 3 w skali smoka ). No i nie można zapomnieć o Tehanu.

Zapomniane bestie z Eldu - smok, jedna z tytułowych bestii (Gyld Zielonoskrzydły), ma wybuchowy, smoczy temperament. Od razu widać, że smok. 3 w skali smoka i to zdecydowanie.

Pogodnik trzeciej kategorii - smok orkiestra - latać nie lata(uraz z czasów młodości), za to zieje ogniem, ma praktycznie nieograniczoną zdolności zmiany kształtów, jest wszystkożerny i cyniczny. Czy można od smoka wymagać czegoś więcej? 5 w skali smoka

Wieża w kamiennym lesie - smok pełni centralną rolę jako strażnik wieży. Moc smoka jest zauważona i realnie oceniona. 3 w skali smoka.

Granice możliwości (a później coś się kończy...) - Smok, który teoretycznie nie istnieje. W dodatku z niesamowitą osobowością, której teoretycznie mieć nie powinien. 3 w skali smoka

Kedrigern - smok poeta... A składa obietnicę na kogo? Na Nidhogga. 2 w skali smoka.

Dziedzictwo - tytułowy bohater pierwszego tomu, Eragon, znajduje jajo, z którego wykluwa się smok (Saphira). Razem uciekają przed ścigającymi ich ludźmi złego króla. Ze względu na centralną postać, o smokach jest dużo, jednak tylko zewnętrznie. Ich wnętrze jest zdecydowanie ubogie. 1,5 w skali smoka.

Tkacz Iluzji - wspaniała kreacja smoków, od wyglądu (futra), poprzez imiona, do charakteru i psychiki. 6 w skali smoka.

Pieśń lodu i Ognia - smoki jako pupilki i jednoosobowe armie złego władcy, po jego detronizacji nie występują przez jakiś czas. Jednak dzieci króla, chociaż daleko od domu, dążą do restauracji. 1,5 w skali smoka

Podatek - Stary smok z rentą, używający najnowszych zdobyczy techniki. 2 w skali smoka.

Smok i jerzy - oprócz głównego bohatera (3 w skali smoka), są jeszcze poboczne smoki (2 do 2,5 w skali smoka).

Symfonia wieków - od Ashe półsmoka (6 w skali smoka), poprzez pradawną Elynsynos (5 w skali smoka), do jej szalonego potomstwa (2 w skali smoka).

Niekończąca się historia - Falkor, 2 w skali smoka.

Zguba smoków - Morkelb Czarny - wredna i podstępna bestia, 4 w skali smoka.

Grendel - smok z którym rozmawia tytułowy potwór, prezentujący ciekawą filozofię. 3 w skali smoka.

Rytuał - Arman, smok który nie miał problemów, aż nie porwał księżniczki - 4 w skali smoka.
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez evil_jesus » sobota, 12 gru 2009, 15:07

[quote="Tixon":ldba9ms4]Pogodnik trzeciej kategorii[/quote]
O! To też mam, nawet wszystkie trzy. Tyle, że wśród tych wszystkich zmian kształtu i nietypowych nawyków żywieniowych, smoczość (czy smokowatość?) Filippona jakoś mi umkła (a nawet umknęła). Jak na moją skalę jakieś 3,5 do 4,0 smoka. :P

Oczywiście w tomie trzecim (znaczy się Smocze Gniazdo), pojawiło się jeszcze parę innych smoków, ale były (jak to niegdyś ujął Neon) judkie (czyt. żadkie; ale nie "rzadkie"). Głównie dlatego, że cały trzeci tom był judki na masę.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Black Majik » sobota, 12 gru 2009, 16:31

[quote="Tixon":2y3ub1gb]Niekończąca się historia - Falkor, 2 w skali smoka.
[/quote]

Czy film z lat 80' był wierną ekranizacją książki? Bo jeżeli tak, to dziwię się że policzyłeś Falkora jako smoka. Przecież to był wielki, latający pies ;)
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez evil_jesus » sobota, 12 gru 2009, 21:20

[quote="LH":1xqcij53]dziwię się że policzyłeś Falkora jako smoka. Przecież to był wielki, latający pies[/quote]
Ale rozumiesz Neonie, to nie chodziło o smokowitość, tylko o pokazanie mi gdzie raki zimują. Tix musiał udowodnić że zna więcej smoków niż ja, czyli że policzyłby nawet różowe tchórzofretki za przedstawicieli rodzaju smoczego, byle tylko pokazać mi swą wyższość (to jest o ile Kess by mu pozwolił :lol: )
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » sobota, 12 gru 2009, 22:17

[quote="LH":3ewqrzw5]Czy film z lat 80' był wierną ekranizacją książki? Bo jeżeli tak, to dziwię się że policzyłeś Falkora jako smoka. Przecież to był wielki, latający pies ;) [/quote]
Zgadnij :>

[quote="Evil_Jesus":3ewqrzw5]Ale rozumiesz Neonie, to nie chodziło o smokowitość, tylko o pokazanie mi gdzie raki zimują. Tix musiał udowodnić że zna więcej smoków niż ja, czyli że policzyłby nawet różowe tchórzofretki za przedstawicieli rodzaju smoczego, byle tylko pokazać mi swą wyższość (to jest o ile Kess by mu pozwolił :lol: )[/quote]
Moja wyższość jest rozumiana sama przez siebie, a podane lektury są dla Twojego dobra, celem uzupełnienia luk w wiedzy :P
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez evil_jesus » sobota, 12 gru 2009, 22:24

Ja nie miewam luk w wiedzy, błękitny jaszczurze, co po najwyżej luki w rozumieniu zbędnych elementów rzeczywistości. Nie jesteś najwyraźniej niezbędną częścią życia i świata, jeżeli moje szczupadła uznały Cię (i twą rasę) za element godny pominięcia. Zwyczajnie, choćbyś nadal istniał, to niedługo, jeżeli zaś cię nie ma, to już nigdy nie powrócisz :P
I wszystko jasne... przynajmniej dla mię. Nie warto uczyć się o rzeczach których nie ma, czyż nie?
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » sobota, 12 gru 2009, 22:38

"Fakt, że coś nie jest widoczne, nie dowodzi jeszcze, że to coś nie istnieje"
Hyperion 8)
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez evil_jesus » sobota, 12 gru 2009, 22:42

Sofistyka... fakt, że coś nie jest widoczne, nie dowodzi jeszcze że istnieje poza sferą naszych zmysłów, jego istnienia przydałoby się najpierw dowieść :P
Wiara w niewidoczne była zawsze prostsza, a niżeli dowodzenie jego istnienia.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » sobota, 12 gru 2009, 22:50

[quote="Evil_Jesus":16c12uwf]fakt, że coś nie jest widoczne, nie dowodzi jeszcze że istnieje poza sferą naszych zmysłów, jego istnienia przydałoby się najpierw dowieść :P [/quote]
Fakt, że jesteś sobie w stanie wyobrazić smoka, co więcej - mówiąc 'smok' masz w głowie jego wizerunek, jest już pewnym dowodem :>
(To też się jakoś nazywało :D )
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez evil_jesus » sobota, 12 gru 2009, 23:14

[quote="Tixon":2uz6flw7]mówiąc 'smok' masz w głowie jego wizerunek[/quote]
...a to z kolei związane jest z latami (jeśli nie wiekami), takiego a nie innego warunkowania. Widzę takiego, a takiego "smoka", bo tak nauczono mię go widzieć. Fizycznie jednak niczego to nie dowodzi.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Black Majik » niedziela, 13 gru 2009, 11:27

No ale chwila. Myślałem, że Smoki są dumną rasą i nie zaliczają do niej wszystkiego jak leci a już napewno nie czegoś co wygląda tak:
Obrazek
Mówię oczywiście o tym po prawej^^ Wiesz Tix, w błękicie byłoby mu całkiem do twarzy ;)
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Aviramis » niedziela, 13 gru 2009, 15:08

Widzę takiego, a takiego "smoka", bo tak nauczono mię go widzieć.


Skoro Cię takiego smoka widzieć "nauczono", tzn., że ktoś taki, a nie inny wizerunek Ci przekazał, więc w sumie może to być przekazywany w kolejnych pokoleniach obraz. Tak więc to też może świadczyć za dowód xD
Avatar użytkownika
Aviramis
Adept czarnoksiężnika
Adept czarnoksiężnika
 
Posty: 126
Dołączył(a): wtorek, 1 gru 2009, 07:21

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Shadowcat » poniedziałek, 18 sty 2010, 21:46

Tak w ramach ciekawostki. Jakiś czas temu widziałam w TV program pseudonaukowy. Dlaczego piszę pseudonaukowy? Bo sugerował jakby naukowcy odnaleźli w górach zamarznięte szczątki smoka. I tak jak z dinozaurami odtwarza życie codzienne smoków.
To było przeciekawe i szkoda, że to tylko fikcja.
Szczególnie wzruszający był opis smoczych godów i to jak smoczyca broniła młodych przed ludźmi.
Avatar użytkownika
Shadowcat
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 905
Dołączył(a): poniedziałek, 15 cze 2009, 18:49

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Alhanthalas » poniedziałek, 18 sty 2010, 22:22

Cudownie, zwłaszcza, że człowiek miał bardzo małe szanse w starciu ze smokiem, w końcu, nigdy wśród nas nie istniał ani jeden wszechmocny paladyn z Karsomirem +6, który mógłby zagrozić takiemu gadowi. Ja z kolei widziałem taki w którym udowodniono, że smoki nie mogły istnieć, zwłaszcza jako gady, w związku z tym raczej marne szanse by naukowcy sami sobie zaprzeczali.
Avatar użytkownika
Alhanthalas
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 904
Dołączył(a): środa, 20 maja 2009, 20:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » wtorek, 19 sty 2010, 00:52

[quote="Loki":1i79qtk6]Ja z kolei widziałem taki w którym udowodniono, że smoki nie mogły istnieć, zwłaszcza jako gady, w związku z tym raczej marne szanse by naukowcy sami sobie zaprzeczali.[/quote]
To, że naukowiec naukowcowi nierówny, nie ma znaczenia, co Loki? :P
A co do programu to widziałem. Ten co udowadniał istnienie, to straszny amator był i bym mu nie wierzył :P
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Valuris » wtorek, 19 sty 2010, 01:13

Lekki offtop.
Tixon czyżbyś zaprzeczał swemu istnieniu??

Szkoda, że nie widziałam ani jednego ani drugiego dokumentu... Fajnie by było pooglądać.
Avatar użytkownika
Valuris
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 975
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 17:16

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » wtorek, 19 sty 2010, 01:16

[quote="Valuris":8zzycv0y]Lekki offtop.
Tixon czyżbyś zaprzeczał swemu istnieniu??

Szkoda, że nie widziałam ani jednego ani drugiego dokumentu... Fajnie by było pooglądać.[/quote]
Nadinterpretacja.
Stwierdzam tylko, że ten co udowadniał, że smoki istnieją, robił to w tak amatorski sposób, że nie można tego było traktować poważnie. BTW mam to nagrane ;)

Oczywiście, to tyczy się samego udowadniania, które nie ma wpływu na samo istnienie smoków.
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Black Majik » środa, 20 sty 2010, 00:04

[quote="Loki":twyrk1xy]Cudownie, zwłaszcza, że człowiek miał bardzo małe szanse w starciu ze smokiem, w końcu, nigdy wśród nas nie istniał ani jeden wszechmocny paladyn z Karsomirem +6, który mógłby zagrozić takiemu gadowi.[/quote]

Ale istnieli prawie wszechmocni rycerze z balistą +0, która bez wniku dałaby takiemu jaszczurowi radę. Założeniem jest jednak to że smok nie jest rodem z Forgotten Realms. Tamtejsze gadziny (a przynajmniej te kumate podgatunki) mają inteligencję znacznie przekraczającą ludzką. Czyli aby oddać ten fakt fabularnie, byłyby znacznie bardziej przebiegłe i posiadały lepsze zdolności kojarzenia faktów i przewidywania zagrywek ewentualnych oponentów.
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Black Majik » środa, 20 sty 2010, 22:03

W ogóle to jakie typy charakterów smoków w fantastyce wam odpowiadają? Jak dla mnie wizja złotego gada obrońcy ludzkości jest niestrawna. Smok, który zaakceptowałby dominację humanoidów na planecie, zdradziłby własny gatunek i postępował wbrew instynktowi przetrwania. Ludzie pozwalają żyć szympansom, bo te nie stanowią dla nich zagrożenia. Ale już neandertalczyków wyrżnęli co do jednego. Pomiędzy smokami i ludźmi istniałby zbyt duży konflikt interesów, aby nie było między nimi chociażby napiętej sytuacji.
Z kolei smok pozbawiony rozumu, atakujący tylko po to aby się najeść, jest nudny i zbyt łatwy do zgładzenia (chociażby wspomnianą balistą, czy wszelkimi pułapkami).
Przebiegły i kłamliwy z kolei może być trochę naciągany. No bo po co wdawać się w jakieś gierki i układy z nędzną człowieczyną. Nie lepiej postawić sprawę bezpośrednio i po prostu ją zgnieść w szczękach? No chyba że smoki lubują się w gierkach jako cenionej rozrywce ;>
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Valuris » czwartek, 21 sty 2010, 01:04

Zastanawiałam się nad postawionym pytaniem i szczerze powiedziawszy nie wiem jaki typ charakteru smoków bardziej mi odpowiada. Za to przypomniał mi się smok z Wiedźmina. Złoty smok Villentretenmerth, on miał fajny charakter :)
Avatar użytkownika
Valuris
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 975
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 17:16

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Lena » piątek, 22 sty 2010, 12:55

U mnie to naprawdę zależy od humoru. ;) To śmieszne ale tak jest. Mamy taką różnorodność w przedstawianiu obrazów smoków: w filmie, literaturze... Gdy trza kąśliwego przyjaciela - Ostatni Smok.
Nie widziałam wielu filmów ze smokiem w tle. I w tej materii muszę się doedukować. Może jakieś kultowe tytuły? :)
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
~ Patrick Rothfuss - Strach Mędrca
Avatar użytkownika
Lena
Neon Personal Security
Neon Personal Security
 
Posty: 2236
Dołączył(a): środa, 27 maja 2009, 19:03
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Hodo » piątek, 22 sty 2010, 23:24

Wydaje mi, sie że nie powstało za dużo filmów ze smokami, może ze względu na koszty wygenerowania takiego gada ;) )


Podoba mi się wizja smoka, jako bardzo mądrego, bardzo starego, bardzo potężnego i bardzo niebezpiecznego. Zbyt mądrego, by walczyć z ludźmi o dominację na świecie.
Hodo
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 44
Dołączył(a): środa, 13 sty 2010, 22:49

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Black Majik » sobota, 23 sty 2010, 08:58

Był smok w ekranizacji "Ziemiomorza". Wielki i cwany, ale nie uczestniczył w żadnej walce. Bardziej aktywny był w "Pierścieniu Nibelungów", z tym że uwsteczniony i brzydko zaprojektowany.

Co prawda nie oglądałem, ale słyszałem o dosyć nowym filmie "D-War". Jego największą zaletą może (aczkolwiek nie musi) być fakt, że nie jest produkcji amerykańskiej. Czyli jest szansa że wyjdzie poza hollywoodzki szablon.

Oprócz tego "Eragon" i jeden z epizodów HP oferowały smoka. O ile lubię filmy z Harrym, licząc jednak od części trzeciej, to Eragon był dla mnie trochę nudny.
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Tixon » środa, 24 mar 2010, 13:50

[quote="Black Majik":4gi5gucr]Czyli co, w wersji papierowej Falkor nie był wielkim, latającym psem? ;) A książkę obiecuje przeczytać, ale dopiero do poduszki moim dzieciakom, kiedy się ich dorobię ;) [/quote]

Masz draniu.
http://baza.fantasta.pl/ksiazka.php?id=7885
"Wybacz, że się powtarzam, ale muszę dobrze zrozumieć: wmieszałeś się w świętą wojnę i zamordowałeś przywódcę najpotężniejszego zakonu rycerskiego w historii Domu.
-To nie tak - odparł, lekko urażony. - To była uczciwa walka. Bardziej niż uczciwa. On był uzbrojony po zęby, ciężko opancerzony i w pełni sił. Ja byłem nagi, skuty i dopiero co odzyskałem przytomność po urazie czaszki."
Avatar użytkownika
Tixon
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2486
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 10:02

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Kaliryne » poniedziałek, 18 paź 2010, 15:11

Coś dla Tixa: mój post o smokach z mitów i legend, napisłam go na innej stronie, konkretnie tolkienowskiej i pomyślałam, ze tu też się przyda (nawet bardziej może niz tam).

Lista smoków mitologicznych i baśniowych:

Smok wawelski - – legendarny smok mieszkający u podnóża krakowskiego Wzgórza Wawelskiego w jaskini nazywanej Smoczą Jamą. Bestia nękała mieszkańców rządając daniny z bydła raz na tydzień. Jeśli nie dostaczono rogacizny, potwór pożerał mieszkańców. Żaden śmiałek nie mógł pokonać smoka. Dopiero Krak podstępem pokonał niensycone monstrum. Mianowicie zmyślny Krak wziął skórę barania, napchał do niej węgli i siarki, zaszył i położył pod smoczą jamą. Smok jak to ze smokami bywa połakomił się na łatwą zdobycz, niestety śniadanie nie wyszło mu na dobre. Jak podaje legenda smok spalił się od siarki. To chyba jedyna czarna owca w dziejach, która narobiła tyle dobrego A Krak po śmierci złego smoka został sowicie nagrodzony za wyratowanie miasta.

Smok łysiecki - Miejscowy smok mieszkał dawno, dawno temu na górującym nad okolicą wzniesieniu i w sposób typowy dla smoków, nękał okoliczne wsie, porywając bydło i dziewice. Młody sołtys pobliskiego Goszowa wymyslił sposób na smoka (wymyślił akurtat! pachnie mi tu plagiatem ): nadział krowę siarką, smołą i podobnymi ostrymi dodatkami. Jak wiadomo smoki do ascetów nie należą, wręcz przeciwnie, słyną z łakomstwa. No i bezmyślna poczwara zaraz pożarła łup. Potwór zjadłszy podstawione bydlę, trawiony ogniem od środka spadł na szczyt góry, a miejscowa ludność podpaliła wokół niego las. Smoka pochłonęły płomienie, ale w miejscu jego kaźni do dzisiaj nie chcą rosnąć drzewa.

Żmij – skrzydlata gadzia postać z wierzeń dawnych Słowian. Stanowi prastare, ogólnoindoeuropejskie wyobrażenie uosabiającego siły chaosu smoczego antagonisty Gromowładcy (u Słowian Peruna), związanego ze sferą chtoniczną i wodami. Miał rozpościerać się u stóp Drzewa Kosmicznego, pilnując wejścia do Wyraju wężowego (czyli prawdopodobnie Nawii). Według części badaczy wierzeń słowiańskich Żmij stanowi zoomorficzne wcielenie władcy zaświatów Welesa.
Żmij znany był na obszarze całej Słowiańszczyzny, najpełniejsze podania zachowały się u Słowian wschodnich i południowych.
W wierzeniach Słowian wschodnich Żmij był postacią przychylną ludziom. Opiekował się wodami i zasiewami, toczył walkę ze smokami powietrznymi. Postać Żmija kojarzono z ognistymi zjawiskami na niebie (kometami i meteorami). Żmij pojawiał się pod postacią ptaka (najczęściej koguta, żurawia lub orła), bądź jako człowiek z małymi skrzydełkami pod ramionami, wężowym ogonem lub ciałem pokrytym łuskami. W południowosłowiańskim folklorze Żmij wchodził w związki z kobietami, z których rodzili się synowie o nadzwyczajnej sile i zdolnościach, walczący z potworami zagrażającymi ojczystej ziemi.
Na wschodniej Słowiańszczyźnie Żmij przetrwał jako demon opiekuńczy, bądź pod postacią rozmaitych złowrogich węży lub smoków, z którymi walczyli bohaterowie, np. Alosza Popowicz.
Imię Żmija zachowało się w nazewnictwie miejscowym, jak Żmigród w Polsce czy Żmiejowe Grody i Żmijowe Wały na Rusi, wybudowanych przez książąt ruskich na stepach obecnej Ukrainy, dla ochrony ziem ruskich przed koczownikami.

Wiwern – mityczny gad ze średniowiecznego, europejskiego bestiariusza. Nazwa wiwern pochodzi z języka angielskiego (wyvern), i wywodzona jest od nazw rzek Wye i Severn w hrabstwach Herefordshire i Worcestershire. Jest to wysoce prawdopodobne, ponieważ wiwerny w ikonografii, legendach, heraldyce są szczególnie popularne w Wielkiej Brytanii, zwłaszcza zaś w tym regionie. Wiwern przestawiany jest zwykle jako kilkumetrowej długości gad, z jedną parą nóg uzbrojonych w szpony i parą błoniastych skrzydeł, z długą szyją i ogonem, często zakończonym harpunim, jadowitym grotem. Niekiedy z podobnym grotem na końcu przedstawiany jest język wiwerna. Początkowo wiwerny były tożsame ze smokami, przedstawianymi pierwotnie zawsze z jedną parą nóg.
W średniowiecznej Europie smok, w tym i wiwern, stanowił alegorię szatana. W postaci wiwernów i smoków przedstawiano często biblijne bestie, uosabiające szatana. Imię wiwerna równoważyło się z wojną, grzechem i zarazą (wierzono, że przenosi on dżumę). Wierzono również, że mieszkał w pieczarach, gdzie gromadził ogromne skarby. Kryptozoologowie wysuwają hipotezy, że smoki i wiwerny w legendach różnych narodów stanowią echo spotkań pierwotnych ludzi z reliktami pterozaurów.

Aitvaras - smok przynoszący bogactwo. Litewskie bóstwo/duch opiekuńczy domu, przedstawiany często w postaci czarnego ognistego koguta. Rodzaj istot powietrznych i ognistych przeciwstawianych Kaukai, czyli istot chtonicznych i wodnych. W XVII wieku Matthaeus Praetorius tak opisywał te różnice:

Do naszych czasów Nadrawianie nazywają Kaukuczus również Barzdukkas, którym zarzucają kradzieże zbóż i dóbr wszelkiego rodzaju. Odróżniają je od Aitvars zwanego także Alf zwłaszcza:
- przez miejsce zamieszkania, ponieważ Barsdukkas żyją na ziemi, podczas gdy Aitvars mieszka pod ziemią;
- przez wygląd: Barzdukken przyjmują postać ludzką, natomiast Aitvars występuje pod postacią smoka lub olbrzymiego węża, którego głowa jest w ogniu;
- przez czyny: Bezzdukken nie wyrządzają żadnej krzywdy ludziom, których się trzymają (a nawet dostarczają im dóbr), z kolei Aitvars im szkodzi;
- przez pożywienie: Kaukuczen dostarcza się mleka, piwa i innych napojów, podczas gdy Aitvars należy ofiarować jedynie potrawy gotowane i pieczone, nowalie i dania, których nikt jeszcze nie kosztował


Pukis - w mitologii Bałtów duch opiekuńczy, smok przynoszący bogactwo.

Muszchuszszu (ogniście czerwony smok) - w mitologii sumeryjskiej, akadyjski wąż-smok jest emblematem boga Marduka, został stworzony przez Tiamat jako hybryda z głową węża, rogami, wężowym tułowiem pokrytym łuskami, łapami lwa z przodu i orlimi szponami z tyłu oraz ogon skorpiona uzbrojony w kolec, jego wizerunki znajdują się m.in. na babilońskiej Bramie Isztar.

Aži Dahaka – mityczny król-smok, który objął władzę nad Irańczykami. Przejęcie rządów przez demonicznego, trójgłowego smoka stanowi mityczne odzwierciedlenie przejścia od okresu dobrobytu (ciepłego, słonecznego, pełnego życia, "męskiego" - lato) do okresu ponurego i mrocznego (pełnego śmierci, "żeńskiego" - zima, noc) panowania Dahaka. Nieokreślona do końca płeć Dahaka wskazuje na jego pierwotną "żeńskość" (zwano go m.in. "czarownicą").

Ahi-Bundhnja - w mitologii indyjskiej okresu wedyjskiego wąż z głębin oceanu, zrodzony w mrocznych wodach. Niekiedy utożsamiony z chmurami burzowymi i demonem Wrytrą.

Illujanka - hetycki demoniczny smok, który żyje w morzu i w jaskiniach na lądzie. Illujanka początkowo pokonał boga pogody Iszkura, potem jednak ten go upił i zabił.

Tiamat - akadyjski pierwotny smok chaosu i uosobienie morskich wód, także pramatka wszechświata i wszystkich bogów. Uważana początkowo za małżonkę boga wód słodkich Apsu, potem za żonę swojego syna Kingu. Jest matką Lachmu i Lachamu. Przed stworzeniem kosmosu Tiamat i Apsu tworzyli praocean, w którym "zmieszały się w jedno ich wody". Kiedy później powstało wiele generacji bogów, Ea zabił Apsu, a gdy Tiamat chciała zniszczyć młodych bogó, żeby pomścić Apsu, została pokonana przez Marduka, "zabójcę smoka", któy z jej ciała stworzył sklepienie niebieskie i ziemię.

Wrytra - wedyjsko-bramińsko-hinduski demon suszy, który powstrzymuje deszczową krowę, także duch ciemności, który zasłania światło poznania oraz demon lenistwa i zimy. Syn Kaśjapy i Danu; jest jednym z Danawów. Wróg bogów i ludzi. Wrytrę zabił Indra za pomocą maczugi. Wrytra przedstawiany jest jako smok, wąż lub chmura.

Wiszap (smok) - armeński zły duch burzy, który czasem ukazuje się na klepisku pod postacią muła lub wielbłąda i kradnie plony. Przyjmując postać ogromnego węża lub gigantycznej ryby, rozpina na polach sieci. Umoczone w jego krwi oszczepy są niezniszalne, a rany nimi zadane - śmiertelne.

Tyfon - smok w mitologii greckiej. Syn Gai (Matki-Ziemi) i Tartaru (krainy ciemności). Mąż potwornej Echidny notabene swojej siostry. Spłodził z nią nekające ludzi potwory: trójgłowego psa Cerbera, Hydrę Lernejską - zabitą przez Heraklesa, Chimerę - zabitą przez Bellerofonta, wnuka Syzyfa, stugłowego smoka Ladona – strażnika ogrodu Hesperyd, Orła, który pożerał wątrobę Prometeusza oraz dwugłowego pies Ortrosa, stróż stad Geyrona. Gaja wydała na świat Tyfona w odwecie za obalenie Tytanów, których Zeus zamkną w Tartarze i klęskę Gigantów. Kiedy Tyfon stanął do walki z bogami olimpijskimi, ci uciekli pod różnymi postaciami zwierząt do Egiptu. Na porzuconym Olimpie został tylko sam Zeus, który po długiej, straszliwej i zażartej walce pokonał Tyfona, strącając smoka z Olimpu i przywalając wyspą Etną.

Echidna - potworna kobieta-wąż, siostra i żona Tyfona, córka Gai i Tartaru. Z Tyfonem miała pięcioro dzieci: Cerbera, Hydrę, Chimerę, Ladona i Ortrosa. Z jej związku z synem Ortrosem narodził się Sfinks – poczwara nękająca Teby (popełnił samobójstwo po tym jak Edyp odgadł jego zagadkę) i Lew Nemejski. Prawie wszystkie dzieci Echidny zostały zgładzone przez Heraklesa – największego herosa Hellady. Z całego rodu Tyfona przeżył tylko Cerber – stróż Hadesowego państwa. Trochę dziwnie jawi się wersja mieszkańców kolonii greckich nad Morzem Czarnym, jakoby Herakles przemierzając Scytię ze stadami Geryona spłodził z Echidny troje dzieci: Agatyrsosa, Gelonosa i Skytesa:

[quote]Grecy znad Morza Czarnego byli jednak przekonani, że żyła w Scytii. Według ich opowieści, przekazanej przez Herodota, gdy Herakles uprowadził woły Geriona, odwiedził także Scytię, kraj wtedy wciąż bezludny. Zasnął tam, a kiedy spał, jego konie zniknęły. Kiedy się obudził, wyruszył na ich poszukiwanie i zawędrował do kraju Hylaja. Znalazł tam w jaskini potworną Echidnę, którą spytał, czy wie, gdzie są jego konie. Echidna odpowiedziała, że ma je ona sama, al
"Życie, ach życie, choć pierwej ranisz nim uśmiercasz, olśniewasz mnie i trwam w zachwycie."
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 958
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Odp: Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Kaliryne » poniedziałek, 21 lut 2011, 18:39

Znalezione w rozowach z koleżanką. Jak zrobić smoka? :mrgreen:

Odkopać jakiegoś smoczopodobnego dinozaura, sklonować go z małymi przeróbkami bądź wykopać żywy lecz uśpiony egzemplarz z wielkiej kry lodu i dorobić mu nietoperze skrzydła. Do tego wszczepić mu kanister z benzyną do żołądka. I smok gotowy
"Życie, ach życie, choć pierwej ranisz nim uśmiercasz, olśniewasz mnie i trwam w zachwycie."
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 958
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Luciria » środa, 13 kwi 2016, 13:38

Odgrzewamy stare kotlety.

Smoki lubię, nawet bardzo. Gdy występują w książkach od razu mi się lepiej i szybciej czyta. Na samo słowo "smok" reaguję ciarami na plecach - tymi pozytywnymi. Nie ważne, czy są małe jak pieski, czy wielkie jak Jumbo Jety, krwiożercze, mądre, stare, młode, ospałe, głodne, syte. Ważne, że są.

Do obgadania: a może mają "puste kości"? :P (może już ktoś wspominał o tym, a może nie, czytałam z doskoku robiąc obiad, więc nie daję sobie nic uciąć, że nie było).

Patrzę po swoich pułkach z książkami i dochodzę do wniosku, że do listy lektur trzeba dodać parę pozycji:
Anne Bishop seria "Czarne Kamienie".
Licia Troisi w jednej z dwóch serii które mam ("Wojny Świata Wynurzonego" i "Kroniki Świata Wynurzonego") były smoki na bank, jak nie w obu.
Iwona Surmik trylogia t1. "Talizman Złotego Smoka", t.2 "Smoczy Pakt", t. "Ostatni Smok".
Jestem pewna, że mam coś jeszcze prócz Tolkiena, Martina i Rowling ze smokami, ale powiedzmy sobie szczerze - nie chce mi się szukać.
"- Dlaczego Thera przywaliła Blaedowi?
Tomas pokręcił głową. W jego głosie pobrzmiewał ostrożny podziw.
-Ta Thera. Kiedy się wkurzy, patrzy tak, że włosy na jajach stają ci dęba."
A. Bishop "Niewidzialny Pierścień" (seria "Czarne Kamienie", księga VI)
Avatar użytkownika
Luciria
Kompan Zbója Twardokęska
Kompan Zbója Twardokęska
 
Posty: 267
Dołączył(a): środa, 28 paź 2015, 17:25

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez peli » wtorek, 1 sie 2017, 07:25

:mrgreen:
peli
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 1
Dołączył(a): wtorek, 1 sie 2017, 05:24

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Aruuan » wtorek, 1 sie 2017, 08:31

Myślę ,że smoki są tworem bardziej symbolicznym niż bytem kryptozoologii...ale to tylko moje zdanie. We wszystkim co żywe bądź martwe możemy odszukać ucieleśnienie dobra lub zła, czystości i mądrości albo zła wcielonego...
Aruuan
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 2
Dołączył(a): wtorek, 1 sie 2017, 05:18

Re: Władcy Przestworzy

Postprzez Yevaud » środa, 9 sie 2017, 11:53

Nie widziałem w spisie smoków tych z twórczości Robin Hobb.
W "Skrytobójcy" król z Bastardem rzeźbili smoki i te rzeźby powołali do życia.
W "Kupcach i ich Żywostatkach" smoki przepoczwarzają się we władców niebios z wężów morskich, przechodząc fazę "poczwarki" jako coś podobnego do kłód drewna (z tych kłód właśnie tworzono tytułowe żywostatki)
W "Złocitoskórym" Bastard z Błaznem wyruszają na poszukiwanie zagrzebanego w lodzie partnera dla Tintagli by go uwolnić oddtworzyć rasę.

Przypominam także smoka z "bajek robotów".
Król kazał telegraficznie maszynie cyfrowej wykonać elektroskok. Zakłócenia sprawiły, że pojawił się elektrosmok, który wszystko niszczył.
Rozwiązaniem (wymyślonym przez starą maszynę) było stworzenie większego smoka, który pokonałby tamtego. Ten większy jednak zastępował poprzednika w dziele zniszczenia. Maszyna zasugerowała więc jeszcze większego...

Tixon wspominał smoka o imieniu Kalessin z Ziemiomorza, oraz Tehanu. Wypadałoby wspomieć jeszcze smoczego władcę z Ziemiomorza - Orm Embar miał niemały udział w ostatniej przygodzie Geda. No i jestem niepocieszony, że nie został wspomniany YEVAUD. To była wszak pierwsza smocza przygoda Geda. Yevaud wystepuje też w opowiadaniu Ursuli Le Guin pt. "Reguła imion"
Avatar użytkownika
Yevaud
Pomocnik Wiedźmy
Pomocnik Wiedźmy
 
Posty: 58
Dołączył(a): wtorek, 25 paź 2011, 09:33

Poprzednia strona

Powrót do Po drugiej stronie lustra



cron