progresja: rock i metal

Dyskusje dotyczące wszelkich gatunków muzycznych - od czystej klasyki po black metal.

Moderator: Bolo

progresja: rock i metal

Postprzez maldenholm » poniedziałek, 21 wrz 2009, 01:50

Czy zdarza wam się słuchać rocka bądź metalu progresywnego? Jakich zespołów? W jaki sposób eksperymentują z muzyką zespoły, których słuchacie? Zanim wypowiem się szerzej, wymienię tylko kilkanaście grup, o których chciałbym, abyście się wypowiedzieli (oczywiście nie o wszystkich, każdy o jednym, dwóch, albo kilku). Ja powypowiadam się potem.

rock progresywny:

Camel
Deep Purple (zakrawa o progresję)
Emerson, Lake & Palmer
Genesis
Jefferson Airplane
Jethro Tull
King Crimson
Klan (PL)
Led Zeppelin (zakrawa o progresję)
Pink Floyd
Radiohead (nie lubię :P )
Rush (znam tylko trochę)
The Stooges
The Who
Uriah Heep
Velvet Underground
Yes

metal progresywny (zajmuję się tym od bardzo niedawna, więc niewiele wiem):

Ayreon
Dream Theater
Opeth
Pain of Salvation
Queensryche
Symphony X
Therion
Tool
maldenholm
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 30
Dołączył(a): sobota, 23 sty 2010, 10:24

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Lena » środa, 30 wrz 2009, 18:48

Natchnąłeś mnie do przesłuchania zespołów kolejnych z mojej długiej listy. Zaczęłam od Tool'a. I muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba. Ląduje na mp3.
Z Twojej listy pozostaje mi jeszcze Deep Purple, Floydzi, Dream Tcheater, Opeth i Therion. Jeśli macie jakieś kawałki tych zespołów do polecenia, to poproszę. Ciężko wyłapać z całej dyskografii. ;)
(Wybaczcie, że tak krótko - gdy będę mogła powiedzieć coś więcej, edytuję posta.)
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
~ Patrick Rothfuss - Strach Mędrca
Avatar użytkownika
Lena
Neon Personal Security
Neon Personal Security
 
Posty: 2236
Dołączył(a): środa, 27 maja 2009, 19:03
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Black Majik » poniedziałek, 9 lis 2009, 23:18

Z Theriona "Siren of the woods". Przepiękna piosenka. Z Purpli radiowe hity są jak najbardziej ok: "Fingers to the bone" , "Perfect strangers", "Woman from Tokio", "Gypsy" (nie Gypsy's kiss!). Z Pink Floyd jest tak że jak polubisz jedną piosenkę to polubisz je wszystkie (z wyjątkiem dziwacznej płyty Ummagumma).
Black Majik
Tropiciel Potworów
Tropiciel Potworów
 
Posty: 462
Dołączył(a): środa, 3 mar 2010, 19:05

Re: progresja: rock i metal

Postprzez evil_jesus » piątek, 11 gru 2009, 12:18

Taa... jakkolwiek niegdyś skłonny byłem tak twierdzić, progresja nie skończyła się w 1975 roku. Przykładem na to niech będą... Japończycy, a dokładniej album Toscco grupy Happy Family (która po prawdzie gatunkowo określana jest jako Zeuhl), ale jak ktoś wzorował się na King Crimson (do których linka nie daję bo nie wierzę, że da się ich nie znać :P mrgreen:

Co zaś do Maldenholmowych rekomendacji, to... ELP polecam stanowczo i na wszystkie możliwe sposoby, zwłaszcza (w kolejności chronologicznej): Tarkus, Trilogy, oraz Brain Salad Surgery. O!

Także Magma nie byłaby złym pomysłem, w każdym razie jeśli chodzi o zapoznanie z gatunkiem takim jak Zeuhl. Zwłaszcza że Magma, uważani są za twórców Zeuhl. Ponadto odnalazłem ostatnio ciekawą mieszankę Zeuhl i Jazzu, autorstwa niejakiego Yochko Seffera, którego (jak wszystko inne, proponuje odnaleźć na Soulseek'u) bo warto odnaleźć i zapoznać się z jego twórczością... serio. Ostatecznie, jakby ktoś był bardzo zdesperowany, to mogę podzielić się jego jedyną płytą jaką mam.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Bolo » wtorek, 23 mar 2010, 18:19

Progresywny rock...

Od kilku miesięcy coraz częściej sięgam po ten gatunek. Ostatnio szczególnie upodobałem sobie hard rockowy nieco Rush, wcześniej Jethro Tull, King Crimson, Pink Floyd, nie wspominając o tych "zakrawających" zespołach jak Led Zeppelin i Deep Purple. Kiedyś słuchałem trochę Yesów, próbowałem Genesis (ale oni okazali się dla mnie zbyt... hm... popowi?)... Ogólnie o tym gatunku można się wyrażać w superlatywach, choć i on ma swoje mankamenty. Tak długie kompozycje jak "Atom Heart Mother Suite", "Echoes" (oba Floydzi), "2112" (Rush), czy "Thick As A Brick" (Jethro Tull) na dłuższą metę bardzo męczą. Nie można ich słuchać jedna po drugiej, bo zatraca się połowę "wnętrza" kompozycji, a przecież o ten geniusz tu chodzi ;)
I'm the Lizard King... I can do anything.
KATA TON ΔAIMONA EAYTOY
Avatar użytkownika
Bolo
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2566
Dołączył(a): środa, 20 maja 2009, 18:49

Re: progresja: rock i metal

Postprzez nadzieja » wtorek, 23 mar 2010, 21:50

Więc ja polecę piosenkę Radiohead "Karma police". Bardzo fajna, zresztą posłuchajcie, dobrzy ludzie.

http://www.youtube.com/watch?v=5LeLAELIxKY

Jednak np. inna piosenka (niestety tytułu nie pamiętam) tak mnie rozwalała, że nie mogłam jej nigdy wysłuchać do końca. Może dlatego, że słuchałam jej i oglądałam teledysk - i oni po prostu wpędzali mnie w depresję.
Nom, zespół do słuchania, nie do patrzenia na nich, tak bym określiła.

Karma police polecam.
Avatar użytkownika
nadzieja
Kompan Zbója Twardokęska
Kompan Zbója Twardokęska
 
Posty: 251
Dołączył(a): czwartek, 21 maja 2009, 11:47

Re: progresja: rock i metal

Postprzez maldenholm » czwartek, 1 kwi 2010, 22:36

[quote="Evil_Jesus":ug8folra]
Co zaś do Maldenholmowych rekomendacji, to... ELP polecam stanowczo i na wszystkie możliwe sposoby, zwłaszcza (w kolejności chronologicznej): Tarkus, Trilogy, oraz Brain Salad Surgery. O![/quote]
Ja bym osobiście dorzucił jeszcze ich debiutancką płytę - Emerson, Lake & Palmer. Wiem, że prezentuję dość rzadki pogląd, ale jest to właśnie mój ulubiony album ELPów ;) Niezastąpiony klimat, może pomijając pierwszy, lekko irytujący w brzmieniu utwór. Kolejne numery to jednak emocjonujące dzieła. 11-minutowa kompozycja "Take a pebble" utrzymana jest w dość zagadkowym i chwilami lekko "niebiańskim" tonie, obfituje w wirtuozerskie popisy Keitha Emersona na pianinie i adekwatne do tajemniczości tej piosenki, subtelne wokale Grega Lake'a. Kolejny kawałek, "Knife's edge", jest znacznie krótszy i prostszy w swej strukturze, ale nie mniej porywający, ze względu na bardzo chwytliwą melodię i przykuwający uwagę śpiew wokalisty. A i pewnych muzycznych zawiłości, żeby nie było nudno, również nie brakuje. "The three fates" to utwór instrumentalny, momentami swym organowym brzmieniem przywodzący na myśl dzieła Bacha - mam tu na myśli choćby sam wstęp. Potem następuje kolejny instrumentalny numer ("Tank"), a po nim piosenka zamykająca cały krążek - "Lucky man". Spokojna, idylliczna ballada, o niezwykle prostej konstrukcji kompozycyjnej, jak i technicznej (cztery bardzo podstawowe chwyty, żadnych barowych). Trzeba jednak przyznać, że klimat tej pieśni jest olśniewający, a eteryczny chór w refrenie po prostu zabiera słuchacza do siedemnastego nieba.

Dorzucę też kolejne trzy zespoły progrockowe, znacznie mniej znane od wymienionych przeze mnie w pierwszym poście. Ciekaw jestem, czy ktoś kojarzy:
* Gentle Giant
* Renaissance
* Focus

Osobiście napiszę o nich później :)
maldenholm
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 30
Dołączył(a): sobota, 23 sty 2010, 10:24

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Natanael » wtorek, 6 kwi 2010, 18:34

[quote="maldenholm":12mekale]
* Focus[/quote]

To Ci od kawałka Hocus Pocus? Kiedyś Helloween świetnie ten numer scoverowali. Oryginał znam niestety tylko z Guitar Pro. :P
Avatar użytkownika
Natanael
Pionek proroctwa
Pionek proroctwa
 
Posty: 399
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lut 2010, 16:12

Re: progresja: rock i metal

Postprzez evil_jesus » sobota, 10 kwi 2010, 21:30

[quote="Natanael":39d3zx87]Kiedyś Helloween świetnie ten numer scoverowali[/quote]
Znaczy włącznie z "wokalem" Thijsa van Leera? Jakoś mi się wierzyć nie chce.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: progresja: rock i metal

Postprzez maldenholm » czwartek, 22 kwi 2010, 21:27

[quote="Natanael":11vqirbr][quote="maldenholm":11vqirbr]
* Focus[/quote]

To Ci od kawałka Hocus Pocus? Kiedyś Helloween świetnie ten numer scoverowali. Oryginał znam niestety tylko z Guitar Pro. :P [/quote]
Ta, to ci, właściwie ich najbardziej rozpoznawalny kawałek, choć mało reprezentatywny, bo dużo lepsze rzeczy odstawiali nieraz, ale tak jest w przypadku każdego zespołu - nie to, co najbardziej wartościowe, jest najbardziej znane.
maldenholm
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 30
Dołączył(a): sobota, 23 sty 2010, 10:24

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Natanael » piątek, 23 kwi 2010, 11:08

Dlaczego, ja bardzo sobie ten numer cenię.
Avatar użytkownika
Natanael
Pionek proroctwa
Pionek proroctwa
 
Posty: 399
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lut 2010, 16:12

Re: progresja: rock i metal

Postprzez maldenholm » poniedziałek, 3 maja 2010, 17:39

No dobra, przyznam się, że właściwie, to staram się zachęcić ludzi do posłuchania tego, co przytoczyłem, dlatego odruchowo piszę, że w dyskografii zespół ma dużo lepsze rzeczy. W sumie też uwielbiam ten kawałek :lol: Tyle że to jest taki trochę żart muzyczny, groteska, a Focus ma w swoim dorobku również dużo dumniejsze i bardziej monumentalne dzieła.
maldenholm
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 30
Dołączył(a): sobota, 23 sty 2010, 10:24

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Bolo » wtorek, 25 maja 2010, 22:19

Odwołuję to co powiedziałem o Genesis.

Maldenholm dość intensywnie mnie przekonywał, bym spróbował dwóch płytek ("Selling England..." i "Foxtrot"), które rzekomo miały odmienić moje spojrzenie na Genesis. No i się nie pomylił. Oprócz tego zdążyłem podpatrzyć u Endera "Lambs Lies Down...", które również przesłuchałem i chyba najbardziej mi przypadła do gustu (choć "Selling England" też jest... świetne 8) ).
Coraz częściej sięgam po folkowy nieco klimat wcześniejszego Jethro Tull (dokładniej płyta Stand Up) no i hard progressive rockowy Rush, zwłaszcza ostatnie trzy płyty + Moving Pictures + 2112.
No i jak zwykle absolutni geniusze tego gatunku - King Crimson - nie złazi tak szybko z piedestału... Wciąż pierwsza, czwarta i "Beat" rzadziej inne.

To naprawdę jest dobry gatunek ^^
I'm the Lizard King... I can do anything.
KATA TON ΔAIMONA EAYTOY
Avatar użytkownika
Bolo
Ostrze Tyshalle'a
Ostrze Tyshalle'a
 
Posty: 2566
Dołączył(a): środa, 20 maja 2009, 18:49

Re: progresja: rock i metal

Postprzez evil_jesus » niedziela, 30 maja 2010, 01:59

RiO (czy jak kto woli, Rock in Opposition) jest ostatnio w centrum mego zainteresowania. Zawsze lubiłem Franka Zappę, a to głównie za jego znajomość i okazjonalną współpracę z Kapitanem Beefheart'em, znanym także jako Don Van Vliet. Ostatniemi czasy jednak, w ucho me wpadła formacja rodem z osiemdziesiątych lat wielkiej brytanii (czyli mniej więcej roku mego urodzenia), innemi słowy: the Cardiacs.
Chłopakom (tudzież pani) pogratulować należy wyjątkowej (jak na lata ówczesne) kreatywności i ogólnie pomysłów nie z tej ziemi, tudzież klimatu jak rzadko. Przykładami ich niebagatelnej twórczości niech będą utwory takie jak:
R.E.S.
Too Many Irons in the Fire,
czy wreszcie Fiery Gun Hand

Jakby się ktoś zastanawiał co to ma z czymkolwiek wspólnego, to wypada zaznaczyć, że RiO jest odmianą progresji... a choćby i nie było, to wystarczy posłuchać wczesnych Cardiacsów żeby rozwiać wszelkie złudzenia co do źródeł pochodzenia ich inspiracji.
Avatar użytkownika
evil_jesus
Giermek Geralta
Giermek Geralta
 
Posty: 152
Dołączył(a): sobota, 23 maja 2009, 21:58

Re: progresja: rock i metal

Postprzez Iwo » środa, 17 maja 2017, 00:45

Temat warty odkopania po 7 latach bez kilku dni. W końcu żaden inny gatunek nie poświęca tyle uwagi fantastyce i przy żadnym też - moim zdaniem - nie można zatopić się w swój świat tak głęboko, jak przy progu właśnie. Niektóre świetne zespoły zostały już tutaj wymienione, ale sama złota dekada lat 70 zaowocowała dziesiątkami kapel wartych uwagi, więc byłaby szkoda, gdyby urwać ten wątek w taki sposób. :)

Na początek, mimo że już był wspomniany, mój ukochany Camel:
Nimrodel, The Procession, The White Rider - utwory koncepcyjne inspirowane Władcą Pierścieni
Mystic Queen - z debiutanckiej płyty
Elke - jeśli ktoś słucha muzyki będąc u Hypnosa, to zdradzę w zaufaniu, że ten utwór jest jego ulubionym
Lady Fantasy - nie potrzeba komentarza

Był już KC, był Zappa, więc trzeba wspomnieć o supergrupie U.K.:
In the Dead of Night - cz. 1
By the Light of Day - cz. 2
Presto Vivace and Reprise - cz. 3
Carrying No Cross

Melancholijny, eksperymentalny Van Der Graaf Generator:
The Emperor in his War room - gościnnie z gitarą Frippa
My Room
Man-erg

England - czysty geniusz. Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić ich całą (niezbyt bogatą, co prawda) dyskografię. Oto próbki:
Three Piece Suite
Poisoned Youth

Na koniec, żeby też się nie rozpisywać niepotrzebnie, kiedy może nie być odzewu - coś luźniejszego. Rare Bird:
You're Lost
Flight
Baby Listen
Last Tango in Beaulah

Miłego słuchania każdemu strudzonemu wędrowcowi, który dotarł w to miejsce. :)
Avatar użytkownika
Iwo
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 1
Dołączył(a): niedziela, 14 maja 2017, 13:03


Powrót do Muzyka



cron