Tawerna "Wagabunda".

Wszystkie tematy, które nie pasują do żadnego innego działu i z założenia nie mają być szczególnie ambitne. Szaleństwo, szaleństwo!:D

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Galurtinus » wtorek, 15 wrz 2015, 22:14

- Ha, zaklepuję najbardziej męskie i niebezpieczne z zajęć, wymagające niesamowitej sprawności i zdolność koncentracji. Będę Wam gotował. Wszak kto nadaje się do tego lepiej niż właściciel najlepszej tawerny w tym świecie - mówiąc to dyskretnie przymknął drzwi do kuchni, w której na kuchence przypalała się właśnie zupa.
Avatar użytkownika
Galurtinus
Gwardzista Dumbledora
Gwardzista Dumbledora
 
Posty: 520
Dołączył(a): wtorek, 28 lip 2009, 21:55

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Mijak » wtorek, 15 wrz 2015, 22:37

- Właściwie to przez zaopatrywanie was w żywność miałem na myśli nie tylko pozyskiwanie składników, ale także to, że mógłbym coś upichcić... - wtrącił nieśmiało Mijak - Ale skoro jest już inny chętny na to stanowisko, to ja chętnie ustąpię. Mniej roboty dla mnie...
Ale nie aż na tyle mniej, żeby zaraz brać na siebie obowiązki wartownika lub nadzorowanie obozu... Mogę za to, przy okazji polowania i zbierania, wspierać cię w zwiadzie - zwrócił się do Arytoma - Nie jestem może najlepszy w ukrywaniu się, ale mój niedźwiedzi węch i druidzkie zdolności mogą bardzo pomóc. No i gdybyś napotkał jakieś poważniejsze niebezpieczeństwo - będę pierwszym, do którego możesz biec po pomoc.
Avatar użytkownika
Mijak
Powiernik Pierścienia
Powiernik Pierścienia
 
Posty: 1395
Dołączył(a): niedziela, 28 cze 2009, 21:23

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » środa, 16 wrz 2015, 12:05

Tak więc mamy częściowo rozplanowane zadania.
Dowodzenie - Ja
Zastępca - Nie ma :P Nikt nie chciał, więc sama się muszę trudzić :P
Zwiadowca - Artyom
Zaopatrzeniowiec/ Kucharz nr 1 - Mijak
Wartownik/ Kucharz nr 2 - Galurtinus
Strażnik łupów i skarbnik - Sveniu

Za obóz odpowiedzialni są wszyscy, prócz kucharzy. Chyba, że będą mieli chwilę. Choć kucharz to najlepsza osoba do zaprowadzenia porządku. Lepsza niż szeryf. Wystarczy, że zagrozi, że nie da delikwentowi posiłku :P

Val?
Ostatnio edytowano niedziela, 4 paź 2015, 22:17 przez Kaliryne, łącznie edytowano 4 razy
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Galurtinus » środa, 16 wrz 2015, 12:22

- Mijaku - założył niedźwiedzioludowi ramię na kark i przyciągnął do siebie z siłą zupełnie niespodziewaną po kościanym ramieniu - wyobraź sobie tylko możliwości - tu omiótł ręką coś bliżej nieokreślonego znajdującego się w przestrzeni przed nimi. - Nasze połączone talenty kulinarne zawojują świat... ekh, a przynajmniej obóz naszej wyprawy.
- Mogę zająć się też stróżowaniem, Kali. Fakt, że nie sypiam może być przy tej funkcji dosyć pomocny, ha?
Avatar użytkownika
Galurtinus
Gwardzista Dumbledora
Gwardzista Dumbledora
 
Posty: 520
Dołączył(a): wtorek, 28 lip 2009, 21:55

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » środa, 16 wrz 2015, 15:07

To świetnie Galu! To obejmujesz też obowiązki strażnika. Już się nie mogę doczekać próby Twoich i Mijaka umiejętności kuchennych :D
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Mijak » środa, 16 wrz 2015, 18:18

- Galu, gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Gdzie kucharzy dwóch, ...Tam ogromny ruch? ...Napełniony brzuch? ...Najlepszy smak kluch? ...No dobra, można spróbować.
No i chyba znów muszę przypomnieć, że już nie jestem niedźwiedzioludem. Choć to mały szczegół, bo większość niedźwiedzich zachowań i zdolności nadal mam.
Avatar użytkownika
Mijak
Powiernik Pierścienia
Powiernik Pierścienia
 
Posty: 1395
Dołączył(a): niedziela, 28 cze 2009, 21:23

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » sobota, 19 wrz 2015, 01:26

Świetnie. To pakujemy się i w drogę - Mijak i Gal obejrzeli się za siebie. W drzwiach stała Kali ubrana w ciepły, biały kostium i narzucony na ramiona płaszcz podbity futrem. - Musimy wziąć ze sobą naprawdę wytrzymałe wierzchowce. Warunki będą ciężkie. Mijaku Galu sugerowałabym zabranie Przenośnych Płomieni lub Gorącej Laski czy choćby Wrzącego Kija, czegoś co pozwoli rozpalić ogień i ugotować posiłek, gdy tradycyjne metody zawiodą. Zapas ciepłej odzieży, liny, haki, koce z futra czerwonego niedźwiedzia, broń: miecz, sztylety i maczuga. Łuków nie ma co brać, cięciwy zamarzają. Skrzynie, Pierścienie Ognia, kryształowe szkatuły. Mapy się zdadzą tylko na początek wyprawy, to niezbyt znane tereny... - elfka gwizdnęła. Na jej ramieniu usiadł sokół a z dworu dobiegło szczekanie i do sali wpadł wielki wranti. - Na takich wyprawach najlepiej mieć też i czworonożnych przyjaciół - poklepała wranti po potężnym łbie. - No to teraz zostaje nam czekać na maruderów - Kali ze zniecierpliwieniem stukała nogą w podłogę.
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Artyom » sobota, 19 wrz 2015, 21:09

Zawsze jestem gotowy do drogi.- powiedział Artyom wchodząc do tawerny i wskazał na pokaźnych rozmiarów torbę leżącą obok jego nogi. W środku można było dojrzeć przedmioty niezbędne do przetrwania w dziczy- krzemień,małą siekierę, kilka racji żywnościowych oraz ciepłe, ręcznie szyte skarpetki. A to tylko czubek góry lodowej.
-Niestety nie mam żadnego czworonożnego przyjaciela pod ręką, lecz mam wrażenie, że świetnie dam sobie bez niego radę. To kiedy wyruszamy?
Avatar użytkownika
Artyom
Wagabunda
Wagabunda
 
Posty: 19
Dołączył(a): środa, 12 sie 2015, 23:05

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » niedziela, 20 wrz 2015, 20:33

- Wtedy kiedy zbierzemy się w komplecie.- odrzekła Kali - Możemy poczekać jeszcze dzień lub dwa. Inaczej maruderzy będą musieli nas gonić. Jakby co, to w ostateczności zostawię zakodowany przenośny mini portal. - elfka mrugnęła do zaskoczonego Artyoma. - Spóźnialscy nie będą musieli nas szukać. A co do czworonożnych przyjaciół - Kali poklepała Antrosa (swojego wranti) po grzbiecie - to cóż, nie od wczoraj wiem, że ich pomoc zawsze się przydaje. Skoro nie masz własnego zwierzaka, to współczuję, ale mogę zapewnić, że Antros zaopiekuje się każdym uczestnikiem wyprawy. Prawda Antros? - spytała Kali i natychmiast zatkała uszy, by nie ogłuchnąć od radosnego, tubalnego szczekania.

***

Nowa wiadomość: Tixon jednak z nami nie jedzie. Potrzebuję kogoś na swojego Zastępcę i Doradcę.
Kurczę, przydałoby się wciągnąć jeszcze kogoś... Stanowiska nam się prasują...
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Mijak » niedziela, 4 paź 2015, 12:32

Po jakimś czasie przygnał zdyszany Mijak.
- Wybaczcie spóźnienie - wysapał - Coś mnie zatrzymało i... A, nieważne.
Druid/rycerz miał ze sobą niewielki plecak i dwie sakwy przewieszone przez oba ramiona.
- Ta torba - tłumaczył - to magiczna kieszeń podprzestrzenna. Mam w niej większość mojego sprzętu. Upchałem tam zdecydowanie więcej, niż będzie potrzebne... A przynajmniej mam taką nadzieję.
W tej - wskazał drugą - miejsca jest nieco mniej w zamian za znaczne spowolnienie upływu czasu. Trzymam tam przede wszystkim żywność, bo na Lodowych Pustkowiach siłą rzeczy ciężko będzie zdobyć większość niezbędnych składników.
A na plecach mam całkiem zwykły plecak wypełniony magicznymi przedmiotami. Kamienie runiczne, eliksiry i kilka innych drobiazgów... Plecak musi być zwyczajny, bo skupienie zbyt dużej ilości magii w podprzestrzeni byłoby ryzykowne.
Hm... Jeśli ktoś dobrze się czuje z łukiem, to odpowiednio przystosowania cięciwa nie powinna zamarznąć nawet w warunkach Lodowych Pustkowi. A jeśli chodzi o bycie zastępcą i doradcą... Jeszcze niedawno zgłosiłbym swoją kandydaturę bez wahania, ale teraz niespecjalnie czuję się na siłach...
Avatar użytkownika
Mijak
Powiernik Pierścienia
Powiernik Pierścienia
 
Posty: 1395
Dołączył(a): niedziela, 28 cze 2009, 21:23

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » niedziela, 4 paź 2015, 22:19

UWAGA!!!
Od dzisiaj wszystkie posty dotyczące Wyprawy ku Lodowym Pustkowiom proszę wpisywać w temacie poniżej:

http://www.kawerna.pl/forums/24/ku-lodo ... 155#p40155
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Lena » wtorek, 12 kwi 2016, 19:50

Główne drzwi Tawerny otworzyły się z hukiem i skrzypieniem zardzewiałych zawiasów. W łunie światła niosącej do wnętrza pierwsze promienie wiosennego słońca stanęła Lena, uśmiechnęła się zawadiacko i wyciągnęła zżutą trawę spomiędzy ust. Poblask bijący od jej pełnej płytowej zbroi roznosił po ścianach złote impresje. I ona błysnęła ślipiem, mierząc wzrokiem kontuar i stoliki.
- Willma, I'm hooome! - zawyła z przesadną emfazą.
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
~ Patrick Rothfuss - Strach Mędrca
Avatar użytkownika
Lena
Neon Personal Security
Neon Personal Security
 
Posty: 2236
Dołączył(a): środa, 27 maja 2009, 19:03
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » wtorek, 12 kwi 2016, 20:01

Finally!!! - odwrzasnęła równie dziko uradowana Kali. Echo niosło jej głos z bezdrożnych szlaków Lodowych Pustkowi - Welcome to the Expedition to the Ice Wastes - krzyknęła... wsadzając głowę przez drzwi przy barze? - No co tak na mnie patrzycie, a? Portale czasoprzestrzenne :P - elfka mrugnęła łobuzersko, wyszła zza baru i uściskała z całej siły przybyłą Lenę. Gdyby to było bardziej kościste stworzenie, np. Gal, pokruszyłaby mu kości. - Entuzjazmu nigdy za wiele - rzekła puszczając sapiącą i łąpiącą haustami powietrze do zmiażdżonych płuc Lenę. - Witaj w domu, Lenuś. :D
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Lena » wtorek, 12 kwi 2016, 20:15

- Moja... e... a... moja... - sapała, próbując złapać oddech.
Czym prędzej zzuła napierśnik, pochyliła się łapiąc dech.
- ...moja zbroja - wykrztusiła. - Gratuluję Kali, zostajesz moim testerem jakości i wytrzymałości.
Popatrzyła krytycznie na wgniecenia w blasze.
- ...znowu trza będzie pół dnia klepać - westchnęła, wyprostowała sylwetkę i wzięła się pod boki. - A już miałam Wam rzec, że Przychodzę z Wpierdolem!
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
~ Patrick Rothfuss - Strach Mędrca
Avatar użytkownika
Lena
Neon Personal Security
Neon Personal Security
 
Posty: 2236
Dołączył(a): środa, 27 maja 2009, 19:03
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » wtorek, 12 kwi 2016, 21:00

- Już do wyrzucenia? Pół dnia naprawy? Coś ty za złom kupiła? - tu elfka podniosłą powyginane blachy. - Nawet na blachodachówki się nie nada - skrzywiła się z niesmakiem. - Ile razy mam powtarzać? Tylko solidna krasnoludzka robota. Kupuj tylko tam, gdzie wiedzą jak popsuć. Kto jak kto, ale krasnoludy wiedzą jaką zrobić zbroję, by uchronić ją przed wgnieceniami. W końcu to oni sami robią ich najwięcej. Przeciętny krasnolud świeżo założoną zbroję w jeden dzień przetestuje tysiąc razy!
- Nie ma sprawy Lenuś, mogę być Twoim testerem! Czy to zbroi czy to zabiegów lekarskich kręgosłupa :lol: Sprawdzam też poziom dobrego humoru i aktualną dawkę optymizmu. Dla Ciebie, moja droga specjalne zniżki! - tu Kali mrugnęła łobuzersko do wciąż świszczącej Leny.
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Lena » wtorek, 19 kwi 2016, 08:35

Złapawszy dech uwolniła się spod powodzi kalirynowych słów. Wyjrzała na zewnątrz i ryknęła:
- WPIERDOOOL! NOGA!
Coś wielkiego i kosmatego stanęło u wrót tawerny. Poczęło łasić się do swej panci, fukając przy tym i warcząc.
- Mój Wpierdoluś, moje maleństwo... - słodziła mu Lena, drapiąc stworzenie za czymś, co ktoś przy dobrych chęciach, mógłby nazwać uchem.
Musisz bardzo oddalić się od ludzi, zanim zaczniesz właściwie słuchać.
~ Patrick Rothfuss - Strach Mędrca
Avatar użytkownika
Lena
Neon Personal Security
Neon Personal Security
 
Posty: 2236
Dołączył(a): środa, 27 maja 2009, 19:03
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » wtorek, 19 kwi 2016, 13:12

Za plecami Kali rozległo się tubalne szczekanie. Zanim zdążyła cokolwiek zrobić, leżała na ziemi przyciśnięta solidnie czterema wielkimi łapami i machającym wesoło ogonem.
- Antros! Zejdź ze mnie! - wystękała elfka. Wielki wranti zauważył Wpierdola. Rozległo się wrogie warczenie. Atmosfera nasiąkła wrogą aurą. Antros z podejrzanym entuzjazmem rzucił się na rywala. Wranti dzielnie walczył z Wpierdolem.
- Antros! Zostaw! Stój! Nie trzeba! Do nogi, zapchlony kłębie futra! - wrzasnęła dziko elfka przerywając zmagania. Antros wypluł kłaki przeciwnika z paszczy i ze spuszczonym łbem podreptał do swej pani.
Kali chwyciła Antrosa za łeb i zaczęła mu tłumaczyć:
- Antros, dzielny piesek, ale nie trzeba. Zostaw Wpierdola, Wpierdol dobry, Wpierdol przyjaciel... Eee czy coś mi umknęło? - Kali podrapała się w głowę w poczuciu konsternacji. - No, eee, w każdym razie zostaw. Dopóki nie będzie się panoszyć po całej Kawernie jest ok.
- Sorry Lena. - Kali przepraszająco spojrzała na Leniszcze i poklepała jej pupila po głowie na zgodę. Antors prychnął nieufnie ale stał grzecznie. Atmosfera się oczyściła.
- To co, idziemy na jakiegoś drinka? - rzuciła propozycję Kali.
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Re: Tawerna "Wagabunda".

Postprzez Kaliryne » niedziela, 29 kwi 2018, 20:25

BAM!!! Drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wparowała Kali trzymając w obu dłoniach pokaźne butelczny niczym rewolwerowiec. Podeszła do baru, zabrzmiał huk szkła.
- Jestem! - oznajmiła gromko.
Wiatr we włosach i ogień w sercu.
Avatar użytkownika
Kaliryne
Klasztorny Ezoteryk
Klasztorny Ezoteryk
 
Posty: 960
Dołączył(a): wtorek, 2 cze 2009, 01:22

Poprzednia strona

Powrót do Offtop



cron