Gry

Napisał Dział: Artykuły
Poniżej prezentujemy wam artykuł o współpracującej z nami grze mmorpg Kroniki Fallathanu. Znajdziecie tam opinie osób które grają bądź w Kroniki grały przez ostatnie 6 lat. Serdecznie zapraszamy do lektury jak i rejestrowania się w grze.


kf2

W dzisiejszym Internecie mało jest miejsc, które można nazwać domem. W poszukiwaniu rozrywki czy informacji chodzisz po różnych stronach; na niektóre trafiasz celowo, choć na większość przypadkiem i niezależnie od tego, czy znajdujesz to, czego szukasz, zwykle później zapominasz o odwiedzonych miejscach. I tak to w kółko się odbywa. Dlaczego Kroniki Fallathanu miałyby być czymś zupełnie innym, czymś, co zatrzyma Cię na dłużej? Dlaczego słowo "dom" może się wydać najwłaściwszym do opisania tego miejsca? Odpowiedź jest oczywiście prosta: ponieważ KF tym domem jest. Nie jest to jednak zwykły dom z cegieł, z murami i ścianami; jest to dom dla Twojej wyobraźni, dom przeogromny i przebogaty. Co więcej, swoją obecnością uczynisz ten dom jeszcze bogatszym.
 
Napisał Dział: Planszówki

wolsungTrudno się przyzwyczaić do stwierdzenia, że Polacy nie gęsi… i też swoje piękne planszówki mają, ale  po rozpakowaniu Wolsunga można zostać patriotą.

W pudełku
Wspaniała plansza, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się zbyt „urozmaicona”, po okiełzaniu reguł „jesteśmy w domu”, bo wszystko na tym kartonowym dziele sztuki ma swoje miejsce, a gracz może spokojnie delektować się dbałością o szczegóły. Plansza jest dwustronna  i — choć w praktyce niczemu nie służy —  dodaje nieco smaczku i tworzy klimat świata, w którym osadzona jest gra.
Karty są z grubego kartonu: golemy, paromobile, lokomotywy i sterowce. Wszystkie zachwycają grafiką. To kolejna wisienka na wolsungowym torciku. Czasami aż chce się tworzyć właśnie tego golema, właśnie ten pojazd, bez względu na wynik gry.

Instrukcja została ładnie wydana, jest przejrzysta, obrazki wspomagają działanie intelektu, nawet gdy wlewamy do kufelka kolejne piwo, bo sól z paluszków podsyca pragnienie.
Reguły tej planszówki są proste. Wystarczy raz przeczytać instrukcję, postępować zgodnie z przykazaniami twórców z Kuźni Gier i po prostu zacząć grać — wszystko pięknie się ułoży. Jak w życiu.

Napisał Dział: Artykuły
RoboticaGra fabularna Robotica na dniach rusza do druku, tymczasem autor zaprezentował na blogu okładkę podręcznika. Pamiętajcie w grze ROBOTICA bohaterowie walczą nie tylko z maszynami, ale także z organizmami eksperymentalnymi, stworzonymi przez Unię Korporacyjną... Czekamy na podręcznik niecierpliwie, w końcu PATRONUJEMY!!!
Napisał Dział: Karcianki

wiedzminWiedźmin to marka sama w sobie. Są książki, film (to akurat pomińmy milczeniem), gry – wydane przez CD Projekt – na PC, oraz jest wreszcie wydana przez Kuźnię Gier –gra karciana.

Wykonanie gry jest solidne. Pokaźne pudełko, mieszek, w środku ładnie wykonane kartonowe pieniążki, no i rzecz najważniejsza - przepiękne karty, a jest ich mnóstwo: 52 karty ataków, 20 kart potworów, 15 kart wydarzeń, 10 kart lokacji, 5 kart bohaterów , 4 karty Geralta, i 4 skróty zasad. Przystępna instrukcja ułatwia je odpowiednio umieścić na stole. Miłym dodatkiem jest pokaźny znacznik samego wiedźmina.

Napisał Dział: Gry fabularne
ruinyRuiny to już szesnasty dodatek, jaki przygotowali dla swoich graczy twórcy Neuroshimy. Znaleźć w nim można wiele bardziej bądź mniej przydatnych porad czy elementów, które będziecie mogli zastosować w swojej grze. No, ale przejdźmy do rzeczy…

Każdy poprzedni twór, mający coś wspólnego z Neuroshimą, pisany był dość oryginalnym, przyjemnym stylem, który sam w sobie wprowadzał nas w realia post-apo. Tak samo jest i tym razem — trzeba przyznać, że w tej kwestii twórcy animuszu nie stracili. Ruiny napakowane są ciekawymi historyjkami i opowiastkami, które jeszcze zgrabniej osadzają nas w ówczesnych realiach. Jednakże dodatek to nie tylko coś do poczytania, prawda? Musi zawierać coś, co urozmaici naszą grę. Dalej zatem.

Już na samym początku podręcznika znajdujemy smaczki przede wszystkim dla graczy — mają oni do wyboru cztery nowe, ciekawe i oryginalne pochodzenia, skupione, oczywiście, wokół tematu ruin. Lecz to nie wszystko: pod koniec rozdziału podającego możliwe miejsca narodzin postaci, opisane są cechy nabywane wraz z pochodzeniem. Tak, tak… Nie ma już tak łatwo. Osobnik pochodzący z ruin jest uważany za człowieka znikąd (nikt niczego nie wie o dziurze, z której on pochodzi), jednakże zawsze jest to miejsce, posiadające swoje charakterystyczne cechy. Stąd najwyraźniej ten bardzo ciekawy pomysł: gracz ma do wyboru zestaw cech, a jeśli chce mieć którąś wynikającą z pochodzenia, musi wymyślić jakąś ciekawą lokację, która ją uzasadni. Niech się wreszcie i gracze wysilą, a nie tylko biedny MG :P
Napisał Dział: Gry fabularne

kiedyrozumspiO Kiedy Rozum Śpi, usłyszałem trochę jeszcze przed wzięciem podręcznika w dłoń. Sam pomysł bardzo mi się spodobał. Nastawiłem się więc strasznie pozytywnie, co jak wszyscy wiemy, stawia wyższe wymagania wobec systemu. Nawet po zapoznaniu się z nim stwierdzam, że jest niezwykle interesujący. Choć na pewno nie wszystkich zadowoli… Zacznijmy jednak od samego początku.
Kiedy Rozum Śpi” to RPG typowo narratorskie. Tutaj nie liczą się cyferki przy cechach. Nie ma większego znaczenia ile punktów dasz w siłę, zręczność czy podobne atrybuty, ich zwyczajnie nie ma. W tym RPG najważniejszy jest sposób w jaki wcielisz się w postać, którą wcześniej stworzyłeś. Rozwijasz jej psychikę, zastanawiasz się, jak by w takiej sytuacji zachował się twój bohater, a nie liczysz, czy aby masz więcej siły lub refleksu od przeciwnika. Poświęcasz się odgrywaniu roli, a nie skupiasz się jedynie na rzucaniu kostkami.

Napisał Dział: Skradanka

splintercellA właściwie Tom Clancy’s Splinter Cell, to czysta skradanka. Gra została wydana w 2003 roku i doczekała się trzech kontynuacji (Pandora Tomorrow, Chaos Theory oraz Double Agent). Bohaterem gry jest Sam Fisher, jednoosobowe komando do zadań specjalnych i ojciec nastoletniej córki o imieniu Sarah. Sam został wybrany do pracy w grupie operacyjnej Trzeciego Wydziału. Wspomniany już Trzeci Wydział to nowa komórka Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).

Napisał Dział: Artykuły

                    Śmierć jest czymś więcej niż końcem życia : to zmartwychwstanie […]

 

 

 

Kapadocjanie

Kapadocjanie, Klan Śmierci, Rabusie Grobów (ang. Graverobbers). Jeden z najbardziej interesujących, tajemniczych i znienawidzonych klanów, który obecnie praktycznie nie istnieje. Co stało za tym, że inne wampiry tak bardzo obawiały się Kapadocjan? Czy były to odkryte przez nich tajemnice o całej Rodzinie? Może tylko plotki o tym, iż Klan Śmierci odnalazł sekret na powrót do życia śmiertelnika? A może było to spowodowane zazdrością, chęcią uzyskania sekretów tak bardzo strzeżonych przez Rabusiów Grobów? Historia upadku Kapadocjan rozmyła się w mrokach dziejów tak jak prawie cała prawda o klanie i ich Stwórcy.

 

Dział: Przygodowe

200full-thief-deadly-shadows-pc"Thief: Deadly Shadows" to już trzecia odsłona słynnej serii, której głównym bohaterem jest Garrett - mistrz złodziejskiego rzemiosła. W grze, podobnie jak w poprzednich częściach, wcielamy się w postać osławionego złodzieja, który nabijając sobie kabzę, nieświadomie ładuje się w niebezpieczny splot zdarzeń. Trzeba jednak pamiętać, że nie należy on do chwatów bez skazy ni zmazy ani przystojnych, mężnych wybawców pragnących jedynie pokoju i dobra. Przede wszystkim dba o własną kieszeń (ratując przy okazji świat :D), dlatego też głównym zadaniem będzie zadbanie o jego interesy i korzyści materialne.


Tak samo jak w "Thief: Gold" i "Thief: The Metal Age" spotykamy się z trzema frakcjami panującymi w Mieście. Są to jak następuje: Młotodzierżcy (Hammerites), zmilitaryzowany zakon wyznający wiarę w Budowniczego (Master Builder); Poganie (Pagans), ludzie czczący boga Szalbierza (The Trickster), nienawidzący cywilizacji i postępu; Strażnicy (Keepers), zrzeszenie pilnujące równowagi między potężnymi siłami świata, kierujące się przepowiedniami i parające magią glifów. Tym razem Garrett będzie zmuszony przyłączyć się do tych trzecich, aby rozwikłać zagadkę tajemniczej Szarej Staruchy oraz zapobiec niechybnej zagładzie. 

Napisał Dział: cRPG

gothic_3_pcDrogi graczu i czcigodna graczko. Nie daj się zwieść pozorom ani „prawdom objawionym” głoszonym przez masmedia. Gothic 3 to hack'n'slash pełną gębą, nie cRPG. I jako H'n'S należy go oceniać.

Jeśli po tej grze oczekujesz godnego następcy poprzednich części, to lepiej wróć do niezastąpionego Gothica 1 i nie gorszej dwójki. Klimat poprzedników został tutaj bezlitośnie zdeptany przez tragiczne, spłycone dialogi, rozmaite błędy oraz wątek główny, który, gdyby porównać go do dania, jest podrzędnej jakości hamburgerem z pierwszej lepszej budki z fast foodami. Nawet Diablo II ma o wiele lepszą fabułę, a przecież jest z założenia hack'n'slashem – i nie próbuje udawać cRPG-a, którym przecież nie jest. Do tego dochodzi jeszcze karygodna optymalizacja gry, która wymaga naprawdę solidnego sprzętu, by móc zagrać w tę grę na wysokich detalach bez żadnych zająknięć. Wystarczy powiedzieć, że niegdyś Gothic 3 był rewelacyjnym sposobem na sprawdzenie potęgi komputera...