Gry

Napisał Dział: cRPG

Wiedmin2Nadszedł czas nieopisanego chaosu. Najpotężniejsze siły ścierają się w zakulisowej walce o wpływy i władzę. Królestwa Północy mobilizują armie i szykują się do kolejnej wojny. Jednak armie pod bronią nie są wstanie powstrzymać krwawego spisku. Ktoś poluje na koronowane głowy. Z każdym zamachem pogłębia się chaos, a najważniejszym prawem staje się prawo silniejszego. Okrucieństwo i przemoc stają się chlebem powszednim...

W dniu premiery pierwszego Wiedźmina w 2007 roku było wiadome, iż nastąpi kontynuacja.  Przez cztery lata ekipa CD Project RED regularnie częstowała nas nowymi trailerami, screenami, filmami o postępach w powstawaniu gry i innymi, abyśmy mogli poczuć przedsmak tego  co będzie miała do zaoferowania najdroższa i największa krajowa produkcja. Nowy, autorski silnik REDengine, który miał zmienić system rozgrywki na bardziej rozbudowany i jednocześnie przejrzysty, więcej rozwiązań fabularnych, szczegółowa i zapierająca dech w piersiach oprawa graficzna. Każdy fan gatunku dostawał drgawek na samą myśl o możliwość zatopienia się w świecie, który oferuje taka pozycja.
W końcu nadszedł dzień  16 maja 2011 roku, którego najwierniejsi fani mieli wcielić się w postać Geralta z Rivii, Rzeźnika z Blaviken stworzonego przez jedną z najwybitniejszych postaci polskiej fantastyki, Andrzeja Sapkowskiego.
Czy gra jednak zaoferowała chociaż to co zostało wyżej wymienione?   

Napisał Dział: Przygodowe

amnesia_mroczny_obledNa świecie jest wielu fanów mrocznych klimatów. Część z nich przy okazji jest miłośnikami gier komputerowych. Czy jednak elektroniczna rozrywka jest w stanie dostarczyć im takich emocji jak film czy rzeczywiste zdarzenie? Developerzy ze studia Frictional Games postanowili udowodnić, że nawet grając na komputerze możemy poczuć co to strach.

Gra Amnestia: The Dark Descent zaczyna się jak większość gier. Budzimy się nieprzytomni, z zanikiem pamięci i próbujemy dowiedzieć się kim jesteśmy, oraz jak i dlaczego trafiliśmy do zrujnowanego zamku. Wydawałoby się prosta fabuła, jednak scenarzyści pokazali, że nawet tak nieskomplikowana opowieść może być przedstawiona w interesujący sposób. Co ciekawe, grę ciężko zakwalifikować do jakiegoś konkretnego gatunku. Przygodówka? Survival horror? Tym razem żeby przeżyć nie musimy walczyć z różnego rodzaju maszkarami, a wręcz przeciwnie powinniśmy ich unikać.
Dla naszej psychiki samo patrzenie na nie jest bolesne. I ten właśnie element odróżnia Amnesię od standardowych gier z ostatnio wymienionego gatunku. Z kolei jak na klasyczną zabawę przygodową przystało stajemy przed wyzwaniami jakie w postaci wielu zagadek postawili przed nami developerzy. Ponieważ jednak jest sporo elementów związanych z dynamiczną akcją, niektórzy miłośnicy przygodówek mogą powiedzieć „nie” tym, którzy zechcą zakwalifikować grę do tej grupy. Powstał więc nowy twór, który być może wytyczy kierunek nowemu gatunkowi gier komputerowych.

Napisał Dział: Przygodowe

The longest journeyCzy miałeś/aś kiedyś sen tak realistyczny, że wydawał się prawdą? April Ryan miewa właśnie takie sny. Czy są to jednak jedynie oniryczne marzenia, czy może coś więcej?

The Longest Journey to staroszkolna gra przgodowa Point'n Click w której nie uświadczysz niczego poza klimatem, niezłymi zagadkami, klimatem, świetną fabułą, klimatem, masą dialogów i klimatem oczywiście. Nasza bohaterka to osoba z którą łatwo można się identyfikować. Dziewczyna z prowincji, która przyjechała do dużego miasta na studia plastyczne. Uciekła przed przeszłością i obecnie wiedzie całkiem normalne i poukładane życie - zajęcia, praca w kawiarni, spotkania z przyjaciółmi, chłopakiem, w którym się podkochuje. Jednak jest coś co odróżnia ją od innych, pewna umiejętność, która zmieni jej życie na zawsze i wepchnie wprost w wir wydarzeń, które kładą na szali los całego świata. A raczej... światów.

Napisał Dział: Konsole

mortal_kombat_9"Mortal Kombat" jest już legendą. Pierwsza część stworzona jeszcze w 1992 roku sporo namieszała na rynku, głownie za sprawą swojej brutalności. Krwawe zakończenia pojedynków, zwane "Fatalities", były wówczas dość kontrowersyjne i przyczyniły się nawet do tego, że rząd amerykański rozpoczął walkę z przemysłem gier wideo.

To właśnie dzięki serii "Mortal Kombat" powstało ESRB, organizacja odpowiedzialna za wyznaczanie granic wiekowych dla gier wydawanych w USA. Jednocześnie jednak to właśnie cała kontrowersyjna otoczka sprawiła, że gra zyskała tak ogromną popularność, chociaż i bez tego dzieło Midway miało się czym bronić: dygitalizowane sprite'y wzorowane na prawdziwych aktorach, piękne tła, mroczny klimat, a dodatkowo prosty, acz niezwykle przyjemny system walki sprawiły, że tytuł z miejsca zyskał status najlepszej bijatyki.

Napisał Dział: Strzelanki

MicroVolts

Dawno, dawno temu była gra, która nazywała się MicroMachines. Polegała ona na tym iż miniaturowymi samochodzikami lub innymi pojazdami jeździliśmy po trasach wyznaczonych w czyimś mieszkaniu. Gierka była fajna i zagrywałem się w nią przez wiele tygodni, dlatego też zwróciłem uwagę na grę MicroVolts. Nie ma ona jednak nic wspólnego z wyścigami a jest pełnoprawną trzecioosobową strzelaniną. Skojarzenie z MM wydaje się o tyle uzasadnione ponieważ w MV przyjdzie nam grać na mapkach, które odwzorowują mieszkania, place zabaw, podwórka, ogrody, a my przemierzać je będziemy miniaturowymi żołnierzykami. Ale od początku.

Napisał Dział: cRPG

TorchlightTorchlight – światło pochodni… Taki tytuł nosi gra stworzona przez studio Runic Games, które założone zostało przez wywodzących się z Blizzarda Maxa Schaefera i Ericha Schlaefera. Nic więc dziwnego, że w grze daje się zauważyć duży wpływ produkcji Zamieci, ale czy Torchlight pozamiata tak jak Diablo, Warcraft czy Starcraft? Czy wejdzie do klasyki gier komputerowych tak jak wspomniane tytuły? Przyjrzymy się co nam oferuje.

Pierwsze kroki w nowej grze od razu przywodzą na myśl Diablo. Przybywamy do wioski, nomen omen o nazwie Torchlight, położonej obok kopalni, która boryka się z plagą niebezpiecznych stworów. Kopalnia stanowi źródło utrzymania dla mieszkańców wioski, ale i zapewnia dostawy bardo rzadkiego minerału, niezwykle ważne jest więc jej oczyszczenie i przywrócenie regularnych dostaw.

Napisał Dział: Konsole

sniper_ghost_warrior_xbox_360Na początku było słowo, a słowo zmieniło się w kod

Sniper: Ghost Warrior jest grą wyprodukowaną przez warszawską firmę City Interactive, znaną między innymi z takich tytułów jak: Terrorist Takedown czy Mortyr, które nie były zbyt udane. Tym razem jednak CI postanowiło przyłożyć się solidnie do pracy. Cóż z tego wyszło? O tym poniżej.
W grze wcielamy się w rolę tytułowego snajpera, którego główne zadanie polega na obaleniu reżimu wojskowego na jednej z wysp w Ameryce Południowej. W trakcie gry wykończymy hordy wrogów, kurczaków, wrogów i potem jeszcze trochę wrogów.
Fabuła nie jest zbyt porywająca, ale właściwie nie tego powinno się oczekiwać po grach tego typu. Głównym celem rozgrywki jest przecież zabawa w snajpera, a nie wysłuchiwanie dialogów czy śledzenie z wypiekami na twarzy tego, co się za chwilę wydarzy. Można by rzec, że gra w tym względzie nie odbiega od standardów wszelkiego rodzaju strzelanek, plasuje się gdzieś między Gears of War a Army of Two.

Dział: Przygodowe

Wieśmin:PNastały ciężkie czasy dla królów - jeden po drugim udają się do Krainy Wiecznych Łowów. Geralt znowu ma ręce pełne roboty: musi położyć temu kres, a na dodatek ratować damy z opresji, angażować się politycznie i rozwiązywać zagadki. Mało tego, gdzieś przepadły wszystkie słowiańskie potwory. Na ich miejsce pojawiły się monstra rodem z Baldurs Gate i Sacred. Nic tylko przywdziać zbroję z czerwonym kapturkiem, zawiesić na haczyk odnóże krabopająka (+3 do zbroi) i wypełnić jakiegoś kłesta dla relaksu.

Od premiery pierwszego Wiedźmina w 2007 roku, ekipa CD Projekt RED nie próżnowała, pracując nad "Zabójcami Królów". Przedsmak nowej intrygi można było poczuć już przy oglądaniu filmowego Outro koronującego część pierwszą. Część druga miała nieść ze sobą sporo zmian (przykładowo, w systemie walki), poprawek i udogodnień. Miało być lepiej, ale czy wyszło jak zawsze? Jako fanka Sagi i pierwszego Wiedźmina z ponurą satysfakcją mówię "tak", ale jako gracz mający na uwadze, że gra to nie książka, upominam się: "nie do końca". 

Napisał Dział: Przygodowe

pila_okladka-plPiła jest grą TPP opartą na serii filmów o tym samym tytule, które opowiadają o tajemniczym sadyście o pseudonimie Jigsaw. Więzi on swoje ofiary i zmusza do dokonywania moralnych, okrutnych wyborów, które są częścią jego diabolicznego planu - układanki. 

W grze wcielimy się w detektywa Davida Tappa, który został uwięziony przez Jigsawa w opuszczonym zakładzie psychiatrycznym. Przez całą grę przyjdzie nam się przedzierać przez klaustrofobiczne, koszmarnie zniszczone pomieszczenia, ze świadomością, że w każdej chwili może przydarzyć nam się coś, co nieoczekiwanie zakończy naszą egzystencję. 

Napisał Dział: Artykuły

DragonJak można wywnioskować z prowadzonej ostatnio przez BioWare kampanii reklamowej Dragon Age II (mam tu na myśli wydanie zwiastuna dodatku do gry jeszcze przed samą premierą podstawki), firma musi pokładać w swej nowej produkcji spore nadzieje. Dragon Age II to głośna kontynuacja „najlepszej gry RPG roku 2009”. Zrywa ona z dotychczasowym hasłem reklamowym, znanym min. z pierwszej części i obwołującym ją tytułem: duchowego spadkobiercy Baldur's Gate. Po przejściu wersji demonstracyjnej gry uważam, że rzeczywiście nie ma ono za wiele wspólnego z kultowymi „Wrotami Balura”. Marka odcina się bowiem od staromodnych rozwiązań, kreując własną wizję szybkiego i krwawego RPG z dynamiczną i pełną fajerwerków akcją. Wszystkie te czynniki sprawiły, że w wersję demonstracyjną grało mi się nieco inaczej niż w inne RPG, nie znaczy to jednak, że zmiany grze zaszkodziły, wręcz przeciwnie.