Gry

Napisała Dział: Przygodowe
i wiedzmin gra przygodowa gra pc Podczas gdy na rynku gier triumfy święci trzecia odsłona przygód Geralta Wiedźmin III: Dziki Gon, warto poznać się bliżej z innym tytułem spod znaku wiedźmińskiej sagi - Wiedźmin Gra Przygodowa to propozycja dla tych, którzy cenią dobre, klimatyczne planszówki, a wersja na PC stworzona przez Studio CD Projekt RED to nie tylko dopracowany odpowiednik rozgrywki planszowej, ale też możliwość gry do czworga graczy on-line.
Napisał Dział: Karcianki

res1

Czy wy też lubicie, kiedy w czytanej przez was książce lub oglądalnym filmie nagle pojawia się fabularny zwrot, a jeden z głównych bohaterów okazuje się zdrajcą? Wyobraźcie więc sobie, że wasi znajomi są znacznie mniej przewidywalni niż scenarzyści z Hollywood, kłamią lepiej niż zawodowi szpiedzy z podpiętym akumulatorem, a przy tym potrafią wbić wam nóż w plecy kiedy najmniej się tego spodziewacie. Tak właśnie prezentuje się rozgrywka w „The Resistance” - grze, której drugie wydanie właśnie ukazało się na rynku.

Napisał Dział: Konsole

finalfantasyxv

Serię Final Fantasy znam i cenię, choć pierwszy raz zetknąłem się z nią dopiero z częścią zawierającą VII w tytule. Wpadłem w nią po uszy i gdy tylko ukończyłem legendarną już siódemkę, ruszyłem na poszukiwania poprzednich części. Przechodziłem jedną za drugą i dopiero dziesiątka zdołała ostudzić mój zapał. Kolejne Dwie części mnie ominęły, a później przyszła trzynastka. Wszyscy fani wiedzą jak mroczne to były czasy. Może dlatego do dema Final Fantasy XV podchodziłem z dystansem.

Napisał Dział: cRPG
poecover Pillars of Eternity - "Konkurencja dla legendy Baldura", "Następca Baldura", "(wstaw jakieś homeryckie porównanie) Baldura" i tak dalej… Szczerze mówiąc, to po kolejnym natknięciu się na tego typu slogany, powoli dostawałam wysypki. Z drugiej strony czułam budzącą się nadzieję i nostalgię, bo… widok izometryczny? Bo przypominają się "stare dobre czasy"? Bo mimo pięknych grafik aktualne gry są nędzne? Czy po prostu, bo "zajawka"? Prosiło się więc o to, by obaczyć nowy twór panów z Obsidian postawiony na ich silniku Unity. Jak się okazało, obczaić zdecydowanie (!) warto.

Napisał Dział: Przygodowe

valiant

Kiedy pisałem recenzję „This War of Mine” nie podejrzewałem, że tak szybko trafię na tytuł, który ponownie skłoni mnie do refleksji nad okropnością wojny. W „Valiant Hearts” miałem zamiar zagrać od czasu premiery, ale uczyniłem to dopiero po tym, jak gra ukazała się w usłudze Playstation Plus. Żałuję, że nie sięgnąłem po portfel w dniu premiery.

Napisał Dział: Konsole

sly cooper zlodzieje w czasie polska wersja 174so

Czasem bywa tak, że człowiek ma powyżej uszu trudnych walk z bossami, dziesiątek godzin eksploracji albo strzelania do kolejnych fal przeciwników. Chce wtedy usiąść i odprężyć się, grając w coś niezbyt skomplikowanego. Odkryłem u siebie ten stan, gdy zwabiony wizją łatwej platyny oraz pozytywnymi wspomnieniami z poprzednich części odpaliłem „Sly Cooper: Złodzieje w czasie”.

Napisane przez Dział: Przygodowe

dyinglight2

Już wkrótce wszyscy będą mogli zagrać w nową grę rodzimego Techlandu – Dying Light. Z jednej strony zapowiada się produkcja z rozmachem do której stworzenia polskie studio mocno się przyłożyło, ale z drugiej istnieją obawy, czy tematyka zombie nie jest zbyt oklepany, a nasze nadzieje płonne. Jednak weekend poświęcony wersji preview przyniósł miłe zaskoczenie.

Zombie, zombie, zombie, a kiwi kiwi kiwi?

Napisał Dział: cRPG

war2"Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia." Te słowa towarzyszyły każdemu Falloutowi, ale nigdy nie zdawały się nieść tak prawdziwego przekazu, jak podczas grania w „This War of Mine”. Ponieważ tutaj nie liczy się to jak szybko jesteś w stanie pociągać za spust, ani czy potrafisz zestrzelić zapałkę z odległości stu metrów. Tutaj liczy się, czy przetrwasz.

Napisał Dział: cRPG

Divinity Original Sin coverKiedyś planowałem napisanie tekstu o grach traktujących graczy jak idiotów. Powstał szkic, ale o sprawie zapomniałem. Dopiero „Divinity: Original Sin” przypomniał mi jak to jest, gdy gra stawia przed graczem konkretne wymagania i nie głaszcze po główce na każdym kroku.

Od jakiegoś czasu obserwowałem stopniowe zidiocenie mojego ulubionego gatunku, czyli cRPG. Irytowałem się, ale równoważyłem to podwyższaniem poziomu trudności i grałem dalej. Dopiero styczność z MMORPG Swordsman Online rozbudził moją szczerą niechęć w stosunku do nadmiernych ułatwień. Nie wiem, czy to tylko początek jest uproszczony do granic, ponieważ nie wytrzymałem przy tym tytule więcej niż trzy godziny. Zapomnijcie o prowadzących do celu strzałkach i mapach z zaznaczonym celem zadania. W Swordsman Online wystarczy kliknąć na imię NPCa, by bohater posłusznie podreptał na miejsce bez udziału gracza.

Napisane przez Dział: cRPG

dragon1

Dla zapalonego RPG-owca, fana takich kultowych produkcji jak Baldur’s Gate czy Planescape Torment seria Dragon Age była szansą na powrót do tamtych czasów i przeżycie podobnych wrażeń. Była, bo jej druga odsłona wszystko zaprzepaściła. Teraz BioWare w DA: Inquisition próbuje odzyskać serca fanów. Czy z powodzeniem? Zapraszamy do recenzji autorstwa Tomasza Popielarczyka.