04 Wrz Wampir Mroczne Wieki - Kapadocjanie [R]

Napisał Dział: Artykuły Komentarze DISQUS_COMMENTS
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

                    Śmierć jest czymś więcej niż końcem życia : to zmartwychwstanie […]

 

 

 

Kapadocjanie

Kapadocjanie, Klan Śmierci, Rabusie Grobów (ang. Graverobbers). Jeden z najbardziej interesujących, tajemniczych i znienawidzonych klanów, który obecnie praktycznie nie istnieje. Co stało za tym, że inne wampiry tak bardzo obawiały się Kapadocjan? Czy były to odkryte przez nich tajemnice o całej Rodzinie? Może tylko plotki o tym, iż Klan Śmierci odnalazł sekret na powrót do życia śmiertelnika? A może było to spowodowane zazdrością, chęcią uzyskania sekretów tak bardzo strzeżonych przez Rabusiów Grobów? Historia upadku Kapadocjan rozmyła się w mrokach dziejów tak jak prawie cała prawda o klanie i ich Stwórcy.

 

W tym miejscy należy wspomnieć, dlaczego inni Spokrewnieni mieli bardzo mieszane odczucia w stosunku do Kapadocjan. Na pewno wzięło się to z powodu ich nieco makabrycznych zainteresowań. Żaden inny klan nie spędzał tak wielu godzin na samotnych badaniach. Wszystkie eksperymenty służące Rabusiom Grobów do lepszego poznania sekretów, których poszukiwali, przeprowadzane były na ciałach zmarłych. Chociaż wampiry nigdy nie przykładały dużej wagi do okazywania szacunku tym, którzy umarli, to jednak zachowanie to w pewien sposób było odstręczające. Pomimo uprzedzeń ze strony innych Kainitów, a może właśnie dzięki nim, gdyż większość Spokrewnionych trzymała się z daleka od ich laboratoriów, Klan Śmierci swe badania mógł prowadzić w spokoju.

 

Dzięki absolutnemu brakowi zainteresowania ziemską potęgą i bogactwem, Kapadocjanie często zostawali doradcami Książąt. Ich wiedza, mądrość, inteligencja i intuicja były bardzo potrzebne w Świecie Mroku i inne klany doskonale o tym wiedziały. To właśnie dlatego Książęta dawali członkom Klanu Śmierci wolną rękę w prowadzonych przez nich badaniach i dodatkowo zapewniali im jeszcze ochronę.

 

 

Założyciel:

Założyciel klanu był równie tajemniczy co później jego dzieci. Właściwie nic nie wiadomo o jego życiu sprzed Przemiany. Mówiono o tym, iż Kapadocjusz był szamanem, kapłanem lub kimś w rodzaju świętego. Najbardziej prawdopodobne zdaje się twierdzenie, iż Kapadocjusz za śmiertelnego życia był kapłanem związanym z kultem jednego z trójki dzieci Kaina – Enocha. Wszakże to właśnie Enocha najczęściej uznawano za jego Stwórcę. Jednak jest to informacja bardzo niepewna jak zresztą wszystkie dotyczące jego osoby. Dość często jako jego Stwórcę podawano Irada.

 

Imię „Kapadocjusz” tak naprawdę nadali mu inni Spokrewnieni z tego względu, że Przedpotopowiec Klanu Śmierci zawsze przedstawiał się „z Kapadocji”. Wiele spekulacji przyniosło jego prawdziwe imię, tak samo jak i rozważania o tym kim naprawdę był w Świecie Mroku. Istniała niezliczona liczba plotek na temat jego prawdziwej tożsamości. Niektórzy uznawali go nawet za czwarte dziecko samego Kaina stojące obok Enocha (zwanego czasem Ynoshem), Irada i Zillah. Ci sami Kainici nazywali go Ashurem i o ile na pewno mylili się w sprawie pokolenia założyciela Klanu Śmierci, o tyle mieli rację jeżeli chodzi o jego prawdziwe imię.

 

Kolejną niewiadomą o Kapadocjuszu – Ashurze stała się ilość jego potomków. Było ich na pewno wielu, lecz nigdy nie potwierdzono ich dokładnej liczby. Wiadomo natomiast to, iż Ashur był Stwórcą Sheitana, późniejszego założyciela przerażającego klanu Baali. Dobrze i powszechnie znani w Świecie Mroku byli jeszcze jego trzej synowie – Caias, Jafet oraz Lazarus. O reszcie jego dzieci wiadomo niewiele lub zgoła nic. Najczęściej jednak przy tych trzech imionach wymieniano jeszcze dwa: Lameth (Lamech) oraz Byzar (Mahatma).

 

Docieramy ostatecznie do samego końca egzystencji Ashura - do tego, jak zginął. W tym przypadku wszystkie źródła wskazują tę samą przyczynę. Przedpotopowiec Rabusiów Grobów włączył do klanu grupkę śmiertelnych nekromantów w celu jeszcze lepszego zrozumienia zagadek śmierci. Nie przewidział jedynie tego, iż jeden z jego potomków, w swej afirmacji mocy, postanowi go zabić. Kapadocjusz został zdiableryzowany przez Augustusa Giovanniego (późniejszego założyciela klanu Giovanni) 12 kwietnia 1444 r. Słuch o nim zaginął na bardzo wiele lat, do momentu pojawienia się w 1998 r. jego widma. Upiór został w tym samym roku ostatecznie zniszczony. Taki był koniec jednego z najbardziej tajemniczych Przedpotopowców.

 

 

Znani Kapadocjanie:

Pomimo tak wielu plotek o samym klanie i jego założycielu tak naprawdę niewielu Kapadocjan wychylało się przed szeregi Kainitów. Zbyt bardzo zajęci byli swoimi pracami, aby dbać także o sławę wśród reszty Rodziny. Jednak kilku spośród nich stało się bardzo rozpoznawalnych pomimo spowijających klan tajemnic.

 

Lazarus (polska wersja - Łazarz) – był ukochanym dzieckiem Kapadocjusza. Jego osobę okrywało niemal tak wiele tajemnic jak jego ojca. Za swego śmiertelnego życia miał być podobno żydowskim tanatologiem. Niektórzy twierdzili nawet, iż Lazarus tak naprawdę był Jafetem skrywającym swoją ambicję za maską samotności. Należy pamiętać o tym, że Lazarus pomimo tego, iż spokrewnił dużą liczbę osób oraz tego, że doprowadził do powstania kapadockiej linii krwi (Lamii), ostatecznie skrył się w koptyjskim klasztorze w Egipcie odcinając się od reszty członków swego klanu oraz własnych dzieci. Plotki głoszą, że Kapadocjanin nadal tam żyje, ale ile w nich jest prawdy – tego nie wie nikt. Jednak należy dodać, że Lazarus bardzo wiele wniósł do kapadockich badań, a jego zasług nie zapomniał do końca ani sam Kapadocjusz, ani jego bracia – Caias i Jafet, którzy po wielu latach jego dobrowolnego odcięcia się od Świata Mroku chcieli go odnaleźć i ponownie przywrócić światu. Historia milczy odnośnie tego, co stało się w trakcie tej wyprawy, którą Caias przypłacił Śmiercią Ostateczną. Wszystko wskazuje na to, że Lazarus jest jednym z nielicznych Kapadocjan, którzy przeżyli rzeź klanu. Istnieją dowody na to, iż to właśnie on stał za wymordowaniem kilku członków klanu Giovanni w 1999 roku.

 

Japheth (polska wersja - Jafet) – czasem mylony był z Lazarusem, czego powodem mogło być to, iż to właśnie Jafet wprowadził pierwszą Lamię do klanu, a nie ten, który ją spokrewnił – Lazarus. Faktem jest, że obaj Kapadocjanie zajmowali się w swoich badaniach podobnymi, o ile nie tymi samymi, zagadnieniami, jednakże Jafet z powodu swej ambicji i dążeniu do osiągnięcia jak największej wiedzy był o wiele bardziej śmiały w prowadzeniu eksperymentów. Uznawano go za jednego z niewielu świadków diableryzacji Ashura i to właśnie najprawdopodobniej on przeklął Augusta Giovanniego. Wraz ze swoja potomkinią – Constancią, zapieczętował odrobinę krwi Kapadocjusza i ukrył ją w górach Kapadocji w naczyniu nazwanym później Źródłem Prawdy (ang. True Vessel). To on wysłał Caiasa do Egiptu na poszukiwania Lazarusa. Jafet miał być zdiableryzowany przez Claudiusa Giovanniego.

 

Lord Camden – zwany Szambelanem Księcia. Był personifikacją stosunków pomiędzy Kapadocjanami a klanem Ventrue. Służył starożytnemu, potężnemu Księciu Londynu – Mitrasowi. Jako jeden z nielicznych przedstawicieli Klanu Śmierci, oprócz możliwości przeprowadzania eksperymentów, cenił sobie także luksusy, pieniądze, a przede wszystkim władzę. Jednak pomimo przebywania w pobliżu Księcia Mitrasa, Camden obsesyjnie poszukiwał tajemnic śmierci. Wysunął nawet teorię, że śmierć następowała w momencie, gdy dusza opuszczała ciało, a nie w momencie, gdy to ciało fizyczne przestawało funkcjonować. W celu udowodnienia swojej tezy porywał śmiertelnych, aby przeprowadzać eksperymenty, gdy ci jeszcze żyli. Był jednym z najbardziej surowych przedstawicieli Ścieżki Kości.

 

Troglodytia – ona pierwsza zaczęła przeprowadzać eksperymenty na martwych ciałach przy pomocy różnych środków alchemicznych. Ona także pierwsza zainteresowała się stworzeniem czegoś innego niż ghul, pragnęła ożywić zwłoki. Jej badania doprowadziły do powstania Zombu – częściowo ożywionych zwłok, które posiadały szczątkową inteligencję i wolę. Sama Troglodytia znana była także z tego, że nawiązała przyjaźń z grupą Nosferatu. Dzięki tej przyjaźni miała nieograniczony dostęp do informacji, które posiadał ten klan. Uznawana była także za mistrzynię Niewidoczności, co zresztą było dość zrozumiałe – przez setki lat badań jej wygląd zmienił się tak bardzo, że przypominała stworzone przez siebie Zombu.

 

Sheitan (Huitzilopoctli) – uznawany był za jednego z ulubionych dzieci Kapadocjusza. Był przez niego tak uwielbiany, że pozwalał sobie na wszystko, na co tylko miał ochotę. Niedługo po własnym Spokrewnieniu wyruszył z Egiptu na wschód, do Mezopotamii. Podczas tej podróży poznał wiele dziwnych, wschodnich filozofii i stworzył nieistniejące wcześniej dyscypliny, którymi dzielił się z innymi dziećmi Ashura. Jednakże nie wszyscy byli tym zachwyceni i po jakimś czasie do uszu Stwórcy Sheitana poczęły docierać wieści, jakoby jego dziecko łamało prawa nakazane przez samego Kaina. Ostatecznie doprowadziło to do wygnania nie tylko samego Sheitana, ale także wszystkich osób, które za nim podążały. Ten ponownie udał się na wschód, gdzie założył własne miasto (Kala-At-Sherghat), w którym osiedlił się wraz ze wszystkimi swoimi dziećmi. Spotkał tam potężnego demona – Baala. Doszedł do wniosku, że skoro zdradził go jego własny rodzaj, to zwiąże się paktem z tą potężną istotą i tak też zrobił. Przez setki lat, potężny niemal tak jak niektórzy spośród Przedpotowych, Sheitan był przywódcą kultu demona, do momentu, aż na jego ziemiach pojawili się inni Spokrewnieni, którzy zaczęli nazywać go i jego dzieci Baali. Sheitan wraz ze swymi najstarszymi dziećmi zostawił miasto na wieść, podobno otrzymaną od samego Baala, o nadciągającej zagładzie. Krążą plotki, że Sheitan/Baali leży uśpiony w letargu pod Mexico City oraz to, iż niedługo ma się to zmienić.

 

 

Historia:

Sam klan był niewiele mniej tajemniczy niż jego założyciel. Od samego początku pilnie strzegł swych tajemnic i wiedzy. Dzieci Ashura kontynuowały bowiem dzieło swego rodzica chcąc jak najwięcej dowiedzieć się o śmierci i życiu oraz o tym, co znajduje się pomiędzy nimi. Ten jeden dość nieliczny klan znał tak wiele sekretów o samych wampirach i ich naturze, że inne klany obawiały się tego, iż Rabusie Grobów mogą w pewien sposób wykorzystać tę wiedzę przeciwko reszcie Rodziny. Takie myśli jednak bardzo szybko zaczęły być postrzegane jako wręcz absurdalne. Należy pamiętać, że takowego zagrożenia właściwie nigdy nie było. Kapadocjanie pragnęli tylko dwóch rzeczy – dowiedzieć się jak najwięcej o sobie, o śmierci, życiu i innych sprawach z tym związanych, a także tego, aby ich badania pozwolono im prowadzić w spokoju.

 

Badania, które dla większości Spokrewnionych były powodem, dla którego Klan Śmierci można było uznać za nieco odpychający. Jednakże te same wampiry uważały, że osiągnięć i wiedzy Kapadocjan nie należy lekceważyć, a to, że członkowie klanu właściwie nie interesowali się ziemską potęgą sprawiało, że Rabusie Grobów darzeni byli dość dużym zaufaniem. Taki stan rzeczy utrzymywał się właściwie do samego końca istnienia klanu – byli darzeni zarówno wielkim szacunkiem i poważaniem, ale także niechęcią. Powodem tego były makabryczne eksperymenty i zainteresowania członków klanu.

 

Ta tendencja i spojrzenie na Rabusiów Grobów spowodowało zawiązanie się swoistego rodzaju paktu pomiędzy nimi a Ventrue. Ci pierwsi mieli dostarczać informacje w zamian za ochronę i zapewnienie swobody oraz spokoju niezbędnych Kapadocjanom do prowadzenia ich badań. To właśnie dzięki temu Klan Śmierci uznawany był za czasów Średniowiecza jako jeden z sześciu tak zwanych Wysokich Klanów (ang. High Clans), dzięki czemu ich pozycja wśród innych Kainitów była na tyle wysoka, że dawała im możliwość całkowitego oddania się nauce.

 

Upadek Kapadocjan był silnie związany ze stratą Przedpotopowca. Jak już wcześniej wspomniano, Ashur został zdiableryzowany przez Augustusa Giovanniego, który następnie stworzył swój własny klan spokrewniając swych śmiertelnych krewnych. To oni w największej mierze przyczynili się do zniszczenia Klanu Śmierci. Śledzili Kapadocjan w ich świątyniach, aby ostatecznie zabić ich wszystkich… Ale czy faktycznie to tylko Giovanni byli zamieszani w rzeź Kapadocjan? Powstało bardzo wiele plotek na ten temat. Jedna z nich wydaje się wielce prawdopodobna. Giovannich miała podobno wesprzeć nowopowstała organizacja, a tak naprawdę to przymierze pomiędzy dwoma klanami – Ventrue oraz Tremere. Niewiadomo, ile w tej plotce jest prawdy, ale można domyślać się powodów, dla których właśnie te dwa klany mogły wspomóc niszczenie Kapadocjan.

 

 

Członkowie klanu:

Kapadocjanie wybierali kandydatów na swoich potomków prawie zawsze spośród osób wykształconych. Bardzo często byli to mnisi, czy inne osoby związane z kościołem, choć zdarzało się, iż wybranym na neonatę mógł być kat, krzyżowiec czy hiena cmentarna. Jednakże wszyscy musieli odznaczać się kilkoma bardzo ważnymi cechami: przede wszystkim powinni wykazywać zamiłowanie do nauki, niezaspokojoną ciekawość, bardzo pożądane było także dobre wykształcenie – umiejętności pisania, czytania czy liczenia. Ciekawą rzeczą jest także to, że niewielu członków klanu było Spokrewnionych na siłę. Większość Kapadocjan zostawało wampirami z własnej woli.

 

Członkowie klanu na swoje siedziby wybierali miejsca położone z dala od skupisk ludzi, a nawet z dala od Elizjów. Bardzo często były to opuszczone klasztory czy świątynie, choć nierzadko zdarzało się, iż Kapadocjanina można było spotkać w katakumbach pod katedrami czy też starymi kościołami w miastach. Często Rabusie Grobów zakładali swoje laboratoria w starych grobowcach, na równie starych i zapomnianych cmentarzach. Dla nich liczył się przede wszystkim spokój i samotność, a także dostęp do świeżych zwłok niezbędnych w badaniach, więc miejsce, które ostatecznie stawało się ich siedzibą musiało te rzeczy zapewniać. Kapadocjanie mieli skłonności do otaczania się przedmiotami przypominającymi im o śmiertelności i przemijaniu. Częstokroć były to dość makabryczne wytwory sztuki.

 

Wiadomo także o kilku tak zwanych Starych Kapadockich Świątyniach w Turcji, Grecji i Egipcie. Kiedyś pełniły one funkcje laboratoriów zarówno samego Kapadocjusza jak i jego dzieci. Później popadły niejako w zapomnienie, aby jeszcze później stać się miejscami dorocznych zgromadzeń, a także wielkimi bibliotekami i laboratoriami, gdzie gromadzona była wiedza zdobywana przez członków klanu. Świątynie były zawsze strzeżone przez Lamie. Podobno w jednej z takich świątyń w Egipcie znajduje się ciągle, pomimo upływu tylu tysięcy lat, aktywny do tej pory Lazarus.

 

Klan Śmierci wyróżniał się spośród innych Kainitów nie tylko swym zainteresowaniem śmiercią, ale także charakterystycznym wyglądem. Tak naprawdę to ułomnością klanową. Niezależnie od ilości wypitej krwi członkowie klanu zawsze posiadali nienaturalnie, wręcz trupio bladą i lodowatą w dotyku skórę. Ta cecha powodowała, że byli o wiele łatwiej rozpoznawani jako wampiry. Należy dodać, że Kapadocjanie ubierali się także dość podobnie do siebie. Wielu z nich nosiło długie, praktycznie niczym nieozdobione, ciemne szaty, a niektórzy zakładali nawet maski zaprojektowane w ten sposób, by przypominały czaszki czy też twarz wykrzywioną bólem śmierci.

 

Kapadocjanie nigdy nie byli ze sobą jakoś szczególnie związani, więc nic dziwnego, że w ich przypadku nie można było mówić o jakiejkolwiek organizacji klanu. Członkowie Klanu Śmierci byli wielkimi samotnikami i bardzo niechętnie opuszczali swoje laboratoria. Jednakże spotykali się raz do roku w celu wymiany swojej wiedzy. Spotkania te zawsze miały miejsce podczas przesilenia zimowego, a odbywały się w Starych Świątyniach lub w opuszczonych klasztorach.

 

 

Linie krwi:

Lamie – linia krwi powstała dzięki Lazarusowi (oraz Jafetowi). Członkami klanu prawie zawsze zostawały kobiety. Według wierzeń Lamii ich pramatką była sama Lilith, która uznała Lazarusa za najbardziej godnego mężczyznę na ziemi i pozwoliła, by ten Spokrewnił jej córkę – Lamię. Z biegiem czasu ta linia krwi stała się bardzo ważna dla Klanu Śmierci. Lamie z własnej woli podejmowały się strzec Starych Świątyń. Działo się tak dlatego, iż wampirzyce uznawały Kapadocjan za wybranków Mrocznej Matki Lilith, której ciągle oddawały cześć. Uznawały obowiązek ochrony Klanu Śmierci za ogromny przywilej. Lamie dość znacznie różniły się od Kapadocjan. Nie studiowały śmierci w sposób w jaki czynili to Rabusie Grobów. One delektowały się nią. Radość sprawiało im obserwowanie swych wampirzych mocy. Wampiryzm uznawały za dar ich Mrocznej Matki oraz naturalny tor ewolucji ludzkości. Lamie, z racji tego, że ważna dla nich była siła fizyczna, miast dyscypliny Nadwrażliwość posiadały Potencję, dzięki której jeszcze lepiej mogły ochraniać Kapadocjan. Nie posiadały także Odporności, lecz dysponowały własną dyscypliną – Demios.

 

Za linie krwi Kapadocjan uznaje się także Samedich (uznawanych czasem za odłam krwi klanu Giovanni, a nawet Nosferatu) oraz Zwiastunów Czaszek (którzy dość niedawno dołączyli do Sabatu, czasem kojarzy się ich z Giovannimi, do których zresztą żywią głęboką nienawiść i chęć zemsty za to co stało się z ich rodzimy klanem - Kapadocjanami).

 

 

Dyscypliny klanowe:

Odporność (ang. Fortitude) – to dyscyplina dzięki, której wampir nabywa niezwykłą odporność na obrażenia. O wiele trudniej zranić wampira z Odpornością niż jakiegokolwiek innego. Osobnik posiadający tą dyscyplinę jest także mniej wrażliwy na działanie ognia czy światła słonecznego.

 

Nadwrażliwość (ang. Auspex) – Nadwrażliwość obdarza władającego nią wampira wyostrzonymi zmysłami, możliwością wyczucia aury, przesyłania myśli czy nawet spojrzenia w przyszłość. Dzięki tej dyscyplinie można przebić się nawet przez osłonę, którą zapewnia Niewidoczność.

 

Mortis – dyscyplina znana była tylko członkom Klanu Śmierci, którzy zazdrośnie strzegli jej sekretów przed innymi Spokrewnionymi. To moc, która pozwalała ukazywać, a nawet kontrolować moc śmierci. Niektóre ze ścieżek Mortis pozwalały ożywiać umarłych, czy też tworzyć martwych wojowników. Wśród Kainitów mawiano, że Kapadocjanin władający Mortis był w stanie zabić śmiertelnika, wilkołaka, czy nawet innego wampira jednym dotknięciem palca i bynajmniej nie była to bezzasadna plotka. Inna pogłoska mówiła o tym, że dzięki tej dyscyplinie Rabusie Grobów znaleźli sposób, aby częściowo wrócić do życia. Faktycznie, jedna ze ścieżek Mortis dawała możliwość takiej przemiany, dzięki której wampir mógł chodzić po słońcu, jeść i pić ludzki pokarm, a także odbywać stosunki seksualne. Jednakże najważniejszą mocą Mortis było to, że dzięki niej Kapadocjanie mogli zadawać poważne obrażenia, a nawet zabijać poprzez dotyk. Należy wspomnieć także, że dyscyplina ta była tak bardzo rozwinięta, że wraz z wiedzą władającego ją Kapadocjanina mogła pozwolić na pogrążenie w letargu czy nawet wydobycie innego wampira z torporu. Podobno najpotężniejsi członkowie Klanu Śmierci rozwinęli Mortis do tego stopnia, że byli w stanie wrócić z torporu samych siebie. Jednak wszystkie tajemnice tej dyscypliny odeszły w zapomnienie wraz z klanem, który je stworzył.

 

 

 

W końcu wszyscy skończymy jako pył - tak, nawet ty, mój bracie. Ale czy naprawdę jesteś tak głupi, by myśleć, że to będzie koniec egzystencji?

 

 

 

Bibliografia:

Justin Achilli – Clanbook : Cappadocian. USA, White Wolf, 1997. Wersja elektroniczna.

Mark Rein-Hagen – Vampire the Dark Ages : Core Rulebook (Revised). USA, White Wolf, 2002. Wersja elektroniczna.

http://www.pamcia.tenet.pro24.pl/www/index.php?id=g&menup=news

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 11 styczeń 2010 16:35