Write on wtorek, 03 lipiec 2012 Dział: Filmy

Total_Recall_2012Pojawił się kolejny spotu filmu science fiction Pamięć absolutna, który oparty jest na opowiadaniu Philipa K. Dicka.

Pamięć absolutna to thriller akcji o rzeczywistości i pamięci, zainspirowany ponownie, słynnym opowiadaniem Przypomnimy to panu hurtowo Philipa K. Dicka.

Witajcie w Rekall, firmie, która może przemienić wasze marzenia w prawdziwe wspomnienia. Dla pracownika fabryki imieniem Douglas Quaid (Colin Farrell) – chociaż ma piękną żonę (Kate Beckinsale), którą kocha – taka psychiczna wyprawa brzmi jak idealny odpoczynek od frustrującej egzystencji – prawdziwe wspomnienia życia jako superszpiega mogą być właśnie tym czego potrzebuje. Ale kiedy procedura idzie nie tak jak powinna, Quaid staje się ścigany. Uciekając przed policją, kontrolowaną przez kanclerza Cohaagena (Bryan Cranston), przywódcy wolnego świata, Quaid sprzymierza się z rebeliantką (Jessica Biel) by odnaleźć szefa podziemnego ruchu oporu (Bill Nighy) i powstrzymać Cohaagena. Granica pomiędzy fantazją a rzeczywistością zaciera się a los świata wisi na włosku w miarę jak Quaid odkrywa swoją prawdziwą tożsamość, prawdziwą miłość i prawdziwe powołanie.

Write on piątek, 19 luty 2010 Dział: Archiwum
Oto co w marcu znajdziemy na księgarnianych półkach ;]
  • Fabryka Słów
Kawerna Mike Resnick, Starship:Najemnik

Kapitan Wilson Cole na pokładzie „Teodora Roosevelta” obiera kurs na słynącą z bezprawia Wewnętrzną Granicę. Ale zawodowi żołnierze nie potrafią odnaleźć się w rolach piratów, a kodeks honorowy kapitana zawęża pole pirackiego manewru.
Cole szuka lepszego sposobu na życie: zmienia załogę „Teddy’ego R.” w jednostkę najemników, zawiera sojusz z Platynowym Księciem i zakłada bazę ma Singapurze - unikalnej stacji kosmicznej.

Rychło na jego drodze stanie Walkiria - dawna współpracowniczka i była królowa piratów. Kruche więzi łączące dwie chodzące legendy zostaną wystawione na wielką próbę.

Kawał bezwstydnie oldschoolowej i swawolnej space opery. Powalająca rozrywka.

Write on czwartek, 18 luty 2010 Dział: Opowiadania
 Jest jedna taka noc w roku. Jedyna. Noc, podczas której gruntownym zmianom ulega cały porządek wszechświata. Dlatego, rzecz jasna, nikt tego nie zauważa. Ludzie mają ważniejsze rzeczy do roboty niż przyglądanie się istotnym zmianom w galaktykach. Jedynie wprawny zmysł filozofa lub... profesora jest w stanie wyłapać pewne nieciągłości, zachodzące pomiędzy dniem poprzednim a następnym.
Kiedy ludzie świętują nadejście nowego roku zmienia się coś więcej niż cyfra w kalendarzu.

***

Ten fakt nie ma z tą historią nic wspólnego.

***
Write on czwartek, 18 luty 2010 Dział: Opowiadania
Tragiczna Komedia w Jednym Akcie, czyli:

„Upadek Idei”


Występują:
Prof. Bączyński
Piekielny Piotruś
Serafin
Sylwester
Szewczyk Dratewka
Baran - należał do reżysera i trzeba było go gdzieś obsadzić
Książę
Skryba
Idea
Write on czwartek, 18 luty 2010 Dział: Archiwum



 Pierwsza stolica Polski rusza do akcji!

Termin: 12-13 marca 2010 r.
Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury w  Gnieźnie

ul. Łubieńskiego 11

Cóż nam oferują?
Prelekcje, warsztaty, bloki gier RPG, maratony filmowe...
...a cóż powiecie na wystawę prac Wojciecha Siudmaka?
To trzeba zobaczyć!


Write on wtorek, 16 luty 2010 Dział: Opowiadania
Dzisiejszy dzień był wyjątkowo upalny. Z nieba lał się żar, który trudno było znieść. Pomimo silnego wiatru przesypującego piasek z miejsca na miejsce, odnosiło się wrażenie, że tylko w piekle może być goręcej.
Po mieście została zaledwie jedna ulica. Wyglądała jak rzeka płynąca wewnątrz wąwozu rozsypujących się budynków. Huk wystrzałów przerwał ciszę, którą natura wpisała w specyfikę pustyni. Z prawej strony ulicy pochowani partyzanci ostrzeliwali siły Stanów Zjednoczonych próbujące opanować ruiny miasta.
- Simmons weź czterech i ruszamy na drugą stronę, reszta ogień zaporowy! – Wrzasnął wysoki, czarnoskóry mężczyzna kryjący się za rogiem jednego z budynków. Żołnierze za jego plecami zareagowali natychmiast.
- Jankowski, Miles, Johnson i Niedźwiedź ruszamy z majorem! Reszta – słyszeli.
Simmons i rzeczona czwórka z dużym, dobrze zbudowanym Latynosem na czele, dobiegła do dowódcy. Na jego znak pozostali zaczęli ostrzeliwać budynki po drugiej stronie ulicy.
- Teraz! Biegiem! – Krzyczał major. Żołnierze wybiegli. Ostrzał wroga znacznie osłabł. Powinno pójść z górki. Nagle pod stopami Jankowskiego coś zazgrzytało. Wybuch miny przeciwczołgowej rozrzucił grupę uderzeniową po całej ulicy. Major biegł pierwszy, więc jako jedyny przeżył. Niestety eksplozja dosłownie ścięła go z nóg. Wnętrzności i kończyny pozostałych wystrzeliły razem z kurzem niczym woda z fontanny. Krew zbryzgała ściany budynków po obu stronach ulicy.
-Konstruktor tej miny raczej nie dostanie pokojowej nagrody Nobla. – wycedził mały chłopiec stojący na ulicy. Nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
Miał jakieś dwanaście, może trzynaście lat. Krótkie, złote włosy nawet przez moment nie pokryły się odrobiną kurzu. Tak samo zresztą jak nienagannie uprasowany, śnieżnobiały garnitur.
Write on poniedziałek, 15 luty 2010 Dział: Film

Parnassus – Człowiek, który oszukał diabła
The Imaginarium of Doctor Parnassus
Produkcja: Francja, Kanada, Wielka Brytania
Gatunek: fantasy, przygodowy
Reżyseria: Terry Gilliam
Scenariusz: Terry Gilliam, Charles McKeown
Zdjęcia: Nicola Pecorini
Premiera: 08.01.2010 (Polska), 22.05.2009 (Świat)
Występują: Heath Ledger (Tony), Johnny Depp (Tony, pierwsza przemiana), Jude Law (Tony, druga przemiana), Colin Farell (trzecia przemiana), Christopher Plummer (Dr Parnassus), Verne Troyer (Percy), Tom Waits (Pan Nick), Lily Cole (Valentina), Andrew Garfield (Anton)

Najbardziej oczekiwany film roku 2010… Ostatnia rola utalentowanego aktora Heath’a Ledger’a… To trzeba zobaczyć! Takie i jeszcze inne, utrzymane w podobnym wydźwięku hasła towarzyszyły premierze „Parnassusa” w naszym kraju. Ile prawdy jest w tych głośnych i zachęcających do obejrzenia sformułowaniach? Czy rzeczywiście film jest czymś wyjątkowym? Czymś, co jest w stanie zaprzeć dech w piersiach? Jedno jest pewne. „Parnassus”, nim pojawił się na dużym ekranie, musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu i reżyser nie miał wcale łatwego zadania…

Write on niedziela, 14 luty 2010 Dział: Opowiadania

Opowiadanie z pojedynku drużynowego w Krainach Fantazji, jeszcze za czasów GMFu

 

Zimny wiatr pędził uliczkami małego miasteczka, jednak niemożliwym było stwierdzić, skąd nadciąga. Chłodnym językiem lizał czerwone policzki. Szponiaste dłonie wkładał we włosy i targał nimi we wszystkie możliwe strony. Listopad, taki smutny i bezwzględny. Małgorzata nie lubiła jesieni. Zdecydowanie wolała surową zimę, która przynajmniej potrafiła uradować człowieka, sypiąc mu pod nogi płatki białego śniegu.
Niebo przykryte zostało siwymi chmurami. Okolica stała się jeszcze bardziej nieprzyjazna. Wiatr przybrał na sile, a na miasteczko spadły ciężkie krople deszczu.
Małgorzata szła ze swoją córką, Darią, do mężczyzny, który mógłby im pomóc. Kobieta pragnęła się dowiedzieć, w jaki sposób mogłaby odpocząć od trwającego wiecznie koszmaru. Jej dziecko przez cały czas zadawało jedno, to samo pytanie, doprowadzając ją do szału. Na okrągło Daria powtarzała słowa, które wypowiedziała tego pamiętnego wieczora…
- Mamusiu…
Nie tym razem. Nie spojrzy na córkę, pozwalając jej tym samym na dokończenie pytania. Dość już tego! Nie wytrzyma tego dłużej. Czy Daria naprawdę nie pamięta innych słów? Ciężko powiedzieć jej coś innego? Cokolwiek…
- Mamusiu…
Wybacz, kochanie… Zbyt wiele razy już to słyszałam. Wierz mi, że ten koszmar doprowadza mnie do załamania nerwowego. Czemu spotkała mnie tak okrutna kara? Czemu cały czas mówisz to w identyczny sposób? Jak wtedy…

Write on niedziela, 14 luty 2010 Dział: Opowiadania

Wybiła północ. Mimo to w domu Rzęsickich nadal wszyscy spali. Nie, to nie było takie całkiem normalne i oczywiste, zdecydowanie było się czemu dziwić. Pozagaszane światła w każdym pomieszczeniu obszernego, umeblowanego w zachodnim stylu domu jednorodzinnego, czyniły tę noc wyjątkową od tygodni. Zwykle o tej porze panował w tym miejscu ruch – mały, bo mały, ale jednak – a także świeciły się żyrandole: przynajmniej w kuchni, a czasem i w salonie. Mrok i sny zostawały na górze, na piętrze, na dole zaś krzątał się pan domu, Czarek. Słychać było wówczas ostrożne kroki w kierunku kuchni, ciche otwarcie drzwi nowiusieńkiej lodówki, odgłos spożywania lodów w wiaderku, a potem coraz mniej dyskretne odgłosy aktywności fizycznej – kolejno: biegu w miejscu, brzuszków, pompek, skoków na skakance i wreszcie drugiej tury truchtania w miejscu, z jednoczesnym boksowaniem niewidzialnego przeciwnika.

Write on sobota, 13 luty 2010 Dział: Opowiadania

 

 Tomik bajek Czarownicy



Książka wygląda jakby była zlepiona z różnych części, przy czym wstęp i spis treści są pisane na papierze dużo bielszym i gładszym od reszty. Rękopis. Oprawa twarda, obleczona ciemną skórą, ma wyżłobiony tytuł z przodu. Tom pachnie mocno i specyficznie, trochę ziołami, trochę starością, trochę spalenizną. Sprawia wrażenie rzadko czytanego.