Recenzje

Napisał Dział: Konsole

Horizon1

Po przeszło trzydziestu godzinach spędzonych w postapokaliptycznym świecie „Horizon: Zero Dawn”, wypełnieniu ostatniego łowieckiego wyzwania Loży i zebraniu ostatniego Metalowego Kwiatu, z żalem uświadomiłem sobie, że nie zostało już nic do zrobienia. Niewiele myśląc, wskoczyłem na grzbiet nieco już poobijanego Bieguna i wyruszyłem na wschód, w kierunku terenów plemienia Nora i chaty Rosta, chcąc upewnić się, że żadne zadanie poboczne nie umknęło mojej uwadze oraz pozwolić bohaterce zamienić jeszcze kilka słów z przybranym ojcem. Przygody w opanowanym przez maszyny świecie, nawet pomimo sporych uproszczeń w mechanice oraz okropnej mimiki postaci, wciągnęły mnie bez reszty.

Napisał Dział: Konsole

sniper42

W niedużym studiu Rebellion wyszli z podobnego założenia, co w gigantycznym Ubisofcie – skoro nasz produkt ma niezłe oceny i się sprzedaje, to po co coś zmieniać? Wypuszczajmy kolejne identyczne gry, tylko w innych lokacjach! O ile jednak w serii „Assassin's Creed” sama zmiana miejsca akcji potrafiła wprowadzić gracza w zupełnie nowy klimat , tak podmiana Afryki Północnej na Włochy w „Sniper Elite 4” nie zmieniła praktycznie nic.

Napisał Dział: cRPG

Torment Tides of Numenera

Mierzenie się z dziedzictwem nigdy nie jest proste. Jeśli w dodatku okaże się, że jest nim pokryte patyną nostalgii „Planescape: Torment”, jedna z najwybitniejszych gier cRPG w historii (moim zdaniem najlepsza), zadanie to okazuje się być niewykonalne. Jak jednak pisał w „Piekle Pocztowym” sir Terry Pratchett: „Po co obiecywać, że zrobi się, co jest możliwe? Każdy może zrobić to, co jest możliwe. Trzeba obiecać, że dokona się niemożliwego, ponieważ czasem niemożliwe staje się możliwe, jeśli tylko znajdzie się właściwy sposób. A gdyby nawet nie, to przynajmniej często udaje się poszerzyć granice możliwości. A jeśli się przegra... No cóż, to przecież było niemożliwe.”. Zespół InXile Entertainment stanął przed podobnym wyzwaniem i dzięki ogromnemu wsparciu graczy, okazanemu za pomocą portalu Kickstarter, mógł zmierzyć się z legendą „Tormentu”.

Napisał Dział: Konsole

resident

Nie licząc spin-offów i odświeżania starych odsłon, średnio co trzy części „Resident Evil” przeżywa rewolucję. Od otwarcia drzwi posiadłości Spencerów, aż po ostateczną rozgrywkę z Nemesis, graczy straszyły żywe trupy. W chwili gdy Leon S. Kennedy postawił stopę na terenie hiszpańskiej wioski, wirus T ustąpił miejsca Las Plagas i wirusowi C, z którymi zmagaliśmy się aż do zakończenia szóstej odsłony. Niestety, po „Resident Evil 4” poziom całości zaczął się drastycznie obniżać, a kolejne części coraz wyraźniej odchodziły od tkwiących w gatunku survival horror korzeni. Gdy na rynek trafiła żenująco słaba „Umbrella Corps”, gracze gotowi byli porzucić Residenta na dobre. Całe szczęście, kolejnym etapem rewolucji okazał się być „Resident Evil VII: Biohazard”.

Napisał Dział: Konsole

ff2

Na „Final Fantasy XV” trzeba było czekać przeszło dziesięć lat. Tytuł został ogłoszony w 2006 roku jeszcze jako „Final Fantasy Versus XIII”, część składowa „Fabula Nova Crystallis Final Fantasy XIII”. Siedem lat później, w 2013 roku, „Versus XIII” został przemianowany na samodzielną część nieco podupadającej serii i prace nad „Final Fantasy XV” ruszyły pełną parą. W związku z czym, pod koniec 2016 roku w ręce graczy trafił tytuł, który miał zadowolić tak weteranów serii, jak i osoby dopiero stawiające pierwsze kroki w świecie Chocobossów i postaci ze spiczastymi fryzurami.

Napisane przez Dział: Planszówki

Bright Future Radomir Gadina Mirchev

Już niejedna gra – czy to karciana, czy planszowa, czy komputerowa, a nawet hybrydowa – udowodniła, że nastrojowością można zdobyć serce zainteresowanego, tak jest właśnie w przypadku „Bright Future”, chociaż tytuł posiada jeszcze wiele innych aspektów, które na pewno spodobają się miłośnikom skomplikowanych rozrywek i klimatów postapokaliptycznych.

Napisał Dział: cRPG

Torment Tides of Numenera2

Kiedy zapoznawałem się z kolejnymi materiałami na temat „Torment: Tides of Numenera” - opisami wydawcy, zwiastunami, wrażeniami z wczesnej wersji, itd., rysował mi się obraz produkcji niezwykle oryginalnej. Było to jednak wrażenie tak silne, że obawiałem się, czy zderzenie z rzeczywistością gry, jej obcością, mnie nie przytłoczy. Na przygotowanym przez Techland pokazie miałem okazję zagrać w nieudostępniany publicznie fragment, pochodzący z dalszej części rozgrywki. Moje obawy na szczęście okazały się płonne – jeśli nawet ja, rzucony na głęboką wodę i bez styczności z grą we wczesnym dostępie byłem w stanie momentalnie wejść w rozgrywkę i poczuć ten świat, tym bardziej powinno się to udać graczom zaczynającym od właściwego wstępu.

Napisał Dział: Konsole

w22

Po „Watch Dogs 2” sięgnąłem kilka dni po jej wydaniu. Jeszcze stojąc w kolejce do kasy biłem się z myślami, nie będąc do końca pewien, czy warto wydawać przeszło dwieście złotych na sequel gry będącej jednym z faworytów do tytułu największego rozczarowania minionych lat. Chyba nie ma gracza, który nie słyszał o nieczystych zagraniach marketingowych Ubisoftu, papierowym bohaterze i ogromnej ilości błędów nękających pierwsze „Watch Dogs”. Całe szczęście, kontynuacja bije na głowę oryginał.

Napisał Dział: cRPG

Tyranny

Kiedy w 2012 roku Obsidian Entertainment rozpoczynał na kickstarterze kampanię „Pillars of Eternity”, chyba nikt w firmie nie spodziewał się, że projekt ostatecznie okaże się tak wielkim sukcesem. Zarówno sama kampania, jak i późniejsza sprzedaż gry, jej recenzje, oraz wskrzeszenie mody na cRPG z izometrycznym rzutem sprawiły, że w pracowników studia wstąpiły nowe siły. Jednym z efektów tamtej kampanii jest nowa gra Obsidianu - „Tyranny”.

Napisał Dział: Konsole

krasnoludy

Gatunek RPG przyzwyczaił graczy do pewnej swobody, dając wolną rękę od kreacji bohatera począwszy, na doborze oraz kolejności wykonywania zadań skończywszy. „The Dwarves” zabiera graczy w podróż do przeszłości, gdzie dowolność zostaje  wyłączona na rzecz snucia opowieści oraz budowania klimatu godnego sesji ulubionego roleplay’a w gronie znajomych. Niestety, wyprawa ta niesie ze sobą spory bagaż problemów.