28 Cze Dominion (II edycja) – Donald X. Vaccarino

Napisane przez Dział: Platformówki Komentarze DISQUS_COMMENTS

dominion

Wciągające, dynamiczne gry bronią się same, czasem nawet pomimo drobnych niedoskonałości czy umownego klimatu. Właśnie tak jest w przypadku kultowej, wielokrotnie nominowanej i nagradzanej karcianki „Dominion”, czyli prostego, choć wcale nie banalnego tytułu wydanego niedawno w drugiej edycji przez Games Factory.

Nie ma się co oszukiwać – to pełnokrwista eurogra (zresztą sam autor od początku nie ukrywał się z taką koncepcją), gdzie klimat został zepchnięty na boczny tor kosztem szybko przyswajalnych reguł, wysokiej dynamiki ruchów i względnie niemałej przyjemności płynącej z kontrolowania sytuacji. Jednak, mimo że klasyk wydaje się czymś mało grywalnym, w istocie ma w sobie coś, co przyciąga i angażuje graczy.

W sporej wielkości pudełku o przyciągającej wzrok okładce, odnajdziemy aż pięćset kart, część ze zmienionymi i odświeżonymi grafikami; szesnastostronicową instrukcję, tekturową podkładkę śmietniska (wcześniej było ono jedną z kart) oraz papierową wkładkę z nazwami poszczególnych kart umożliwiającą poukładanie ich w załączonym plastikowym segregatorze. Ten ostatni jest zdecydowanie największym plusem gry, gdyż znacznie ułatwia zarówno schludne przechowywanie posegregowanych kart w przegródkach, jak i szybkie rozpoczęcie rozgrywki. Niestety jeżeli gracz zdecyduje się na zakup jakiegokolwiek dodatku do gry, będzie zmuszony trzymać go osobno, ponieważ miejsce w segregatorze wystarczy jedynie na talię podstawki. Same karty są wykonane z dosyć porządnego materiału, choć na upartego na ich czarnych obramówkach szybko mogą pojawić się ślady użytkowania, przez co ubranie ich w koszulki nie będzie złym pomysłem.

Przygotowanie do gry jest wyjątkowo proste, a plastikowa wypraska umożliwia sprawne wyłożenie wszystkich potrzebnych komponentów. Z segregatora wyciągamy dziesięć losowych (bądź nie) stosów kart królestwa, składających się z dziesięciu kart (np. wioski, warsztatu, milicji itd.), siedem stosów kart podstawowych (tj. miedziaki, srebrniki, złoto, posiadłości, powiat, prowincje i klątwę) oraz podkładkę śmietniska. Każdy z graczy otrzymuje trzy karty posiadłości oraz siedem miedziaków stanowiących jego talię startową, którą należy następnie potasować, po czym gracze dobierają na rękę pięć kart z właśnie utworzonej talii i mogą rozpocząć grę.

Rozgrywka dzieli się na trzy fazy: akcji, zakupu i porządków, które gracze wykonują po kolei w swoich turach. Pierwsza faza polega na zagrywaniu z ręki posiadanej aktualnie karty akcji oraz rozpatrywaniu jej działania, druga umożliwia zakup nowej karty z zasobów poprzez zagrywanie z ręki kart skarbu, a w ostatniej fazie odkłada się na swój stos kart odrzuconych wszystkie zagrane akcje, skarby i pozostałe na ręce karty. Następnie dobiera się nową rękę złożoną z pięciu kart, a swoją turę rozpoczyna gracz siedzący po lewej stronie. Koniec gry następuje w momencie, gdy stos kart prowincji zostanie wyczerpany bądź co najmniej trzy dowolne stosy z zasobów będą puste, wtedy gracze liczą zdobyte przez siebie punkty zwycięstwa, znajdujące się na kartach i wygrywa gracz z największą ich liczbą.

IMG 20180601 232957

Celem gry jest utworzenie jak największego królestwa, co w praktyce oznacza posiadanie najlepszej talii kart, której zagrywanie umożliwi nam tworzenie najkorzystniejszych dla nas kombosów ekonomicznych i zdobywanie punktów zwycięstwa. Dzięki temu, że w grze znajdziemy aż dwadzieścia sześć różnych wzorów kart królestwa, każda rozgrywka będzie wyglądać inaczej, a przemyślane dobieranie poszczególnych ich rodzajów umożliwi nam nakierowanie rozgrywki na konkretny charakter (np. na zdobywanie funduszy czy większą interakcję pomiędzy graczami), co dodatkowo ułatwia nam instrukcja, w której odnajdziemy listę gotowych już zestawów kart zarówno do samej podstawki, jak i dostępnych na rynku dodatków. Jeśli już mowa o instrukcji, jest ona napisana w bardzo przystępny sposób, dzięki któremu nauka gry zajmuje dosłownie chwilkę. Wszystkie typy kart oraz terminologia znajdująca się na nich są wytłumaczone w osobnych rubrykach prosto i logicznie, nie uświadczymy tu przytłaczającego nadmiaru tekstu, sprawiającego wrażenie, iż gra jest znacznie bardziej skomplikowana niż w rzeczywistości.

W teorii „Dominion” to szybka gra deckbuildingowa, która idealnie sprawdzi się dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie miał do czynienia z grą tego typu, gdyż próg wejścia jest wyjątkowo niski. Jednak zaprawieni gracze doskonale zdający sobie sprawę z dobieranych przez siebie kart i znający wiele strategii przy spotkaniu z nowicjuszem nie dadzą mu najmniejszych szans na wygraną. Jest to bowiem tytuł, w którym dróg do zwycięstwa jest tak naprawdę wiele, trzeba tylko porządnie zapoznać się z kartami oraz interakcjami zachodzącymi pomiędzy nimi. Dzięki temu gra charakteryzuje się wysoką regrywalnością przy stosunkowo niskiej losowości i interakcji pomiędzy graczami, która przy niektórych ułożeniach zasobów może być całkiem zniwelowana.

„Dominion” pomimo kilku niewielkich wad to gra umożliwiająca wiele ciekawych rozgrywek nawet czterem graczom (dla większej liczby chętnych jest potrzebny dodatkowy zestaw kart bądź kolejna podstawka) zarówno tym zaawansowanym, jak i początkującym. Jej proste zasady, dopracowane graficznie komponenty oraz duża wariantywność pozwalają cieszyć się niegasnącą grywalnością.


Plusy
- wiele rodzajów kart,
- wysoka regrywalność,
- ciekawa opracowanie graficzne,
- niska złożoność, proste reguły,
- przejrzysta instrukcja.

Minusy
- szczątkowy, a nawet nieistniejący klimat,
- niewielka interakcja.


Natalia Stanek

Więcej w tej kategorii: « Pixie Queen – Rudy Seuntjens