Konsole

Napisał Dział: Konsole

Star Wars Battlefront II

Październik jest niezwykle napięty pod względem premier. Ale jeszcze zanim takie tytuły, jak „Śródziemie: Cień Wojny”, czy „Assassin’s Creed Origins” na dobre zagoszczą na półkach sklepowych, EA wspólnie z Dice postanowiło urządzić testy sequela tytułu, który dwa lata temu został okrzyknięty jednym z rozczarowań roku. Zgodnie z zapowiedziami, „Star Wars: Battlefront II” ma stać się przykładem wsłuchiwania się w głos graczy, nie tylko oferując znacznie więcej zawartości w dniu premiery, ale też rezygnując z przepustki sezonowej. Udostępniona do testów zawartość sugeruje, że wcale nie muszą to być obietnice bez pokrycia.

Napisał Dział: Konsole

destiny2

Gdy trzy lata temu zasiadałem do „Destiny” byłem gotów na przeżycie przygody o rozmachu i jakości godnej twórców „Halo”. Zderzenie z rzeczywistością było brutalne: utknąłem gdzieś pomiędzy świetnym PvP, a żmudnym grindem sprzętu. Wenus i Marsa znałem jak własną kieszeń, aż dotarło do mnie, że jestem znudzony. Nauczony tamtym doświadczeniem oraz niezbyt przekonany materiałem udostępnionym w ramach bety, podchodziłem do premiery „Destiny 2” z rezerwą. Jak szybko miało się okazać, niesłusznie. Trzy tygodnie później, regularnie wracam na Farmę, toczyć nierówną walkę z siłami Ghaula.

Napisał Dział: Konsole

uncharted zaginione dziedzictwo 1000x600

„Uncharted 4: Kres Złodzieja” okazało się fantastycznym zakończeniem przygody Nathana Drake'a i jedną z najlepszych gier 2016 roku. Niezawodne studio Naughty Dog, podobnie jak miało to miejsce w przypadku „The Last of Us”, po premierze dużej gry postanowiło wydać do niej sporych rozmiarów dodatek. Czy „Uncharted: Zaginione Dziedzictwo” za bardzo nie rozwodni serii? I czy fani w ogóle go potrzebują?

Napisał Dział: Konsole

Mario Rabbids Kingdom Battle

Rozważając zakup nowej konsoli od Nintendo – prawdopodobnie jak każdy jej potencjalny użytkownik – z nadzieją wypatrywałem materiałów na temat najnowszej odsłony przygód włoskiego hydraulika. Japoński gigant trzymał jednak w zanadrzu kilka sporych niespodzianek – we własnej produkcji nie tylko umieścił swą gwiazdę wśród realistycznie wyglądających postaci na ulicach jednego z amerykańskich miast, ale też równolegle pozwolił na stworzenie gry z Mario Ubisoftowi (!), połączenie jej z kórlikami (!!), a następnie doprawienie wszystkiego mechaniką taktyczno-turowej strzelanki (!!!). „Mario + Rabbids: Kingdom Battle” to zdecydowanie jedna z najbardziej zaskakujących gier ostatnich lat.

Napisał Dział: Konsole

calliiduty

Seria „Call of Duty” zdaje się towarzyszyć graczom od zawsze. Co roku na rynek zostają wypuszczone kolejne części i ciężko jest sobie wyobrazić, że jeszcze czternaście lat temu rynek wojennych FPS-ów był zdominowany przez zapomniany już„Medal of Honor”. Infinity Ward zakończyło rządy tytułu od EA, dając początek jednemu z najbardziej dochodowych tasiemców w historii elektronicznej rozgrywki. Jednak kilka lat temu coś przestało działać. Być może stało się to przez przekonanych o nieomylności deweloperów, a może przez chciwość wydawcy, ale w 2013 roku, wraz z „CoD: Ghosts” seria złapała zadyszkę, doskonale widoczną przy „Infinite Warfare”, który choć i tak zdominował listy sprzedaży, nie osiągnął takiego sukcesu, jakiego się po nim spodziewano.

Napisał Dział: Konsole

eldersscrollonline

Choć gry MMO istniały i miały się dobrze przed rokiem 2004 i premierą „World of Warcraft”, to właśnie Blizzard zapoczątkował prawdziwy boom na tego typu produkcje, a rynek zalały mniej lub bardziej wierne kopie przygód w Azeroth. Przez trzynaście lat ten sektor elektronicznej rozrywki pęczniał, co nie pozostawało bez wpływu na graczy. Obecnie nie wystarczy już wtłoczyć przestarzałej mechaniki w kolorową oprawę i wypuścić na rynek. Sztampowe MMORPG wychodzą i giną dziesiątkami w starciu z takimi tytułami wspomniany WoW, „Guild Wars 2”, czy „Lineage 2”. Podobny los zdawał się czekać wydane w 2014 „Elder Scrolls Online”

Napisał Dział: Konsole

Little Nightmares

„Little Nightmares” od Tarsier Studios przeszło dwa miesiące czekało na półce, stopniowo pokrywając się kurzem, zanim się za nie zabrałem. Gdy płyta z grą wreszcie trafiła do napędu mojego PS4, na blisko pięć godzin zagubiłem się w przepastnych trzewiach Paszczy, żałując że tak długo z tym zwlekałem. Klimatyczne lokacje do spółki z budzącymi niepokój mieszkańcami tego przerażającego miejsca sprawiły, że podróż ta była bardzo przyjemna, choć nie pozbawiona wad.

Napisał Dział: Konsole

Call of Duty Black Ops III Zombie Chronicles

Obecna generacja konsoli zdaje się być idealnym środowiskiem dla przeróżnego rodzaju remasterów. Na samym PlayStation 4 ukazało się, lub dopiero ma się ukazać, około czterdziestu tytułów tego typu, co automatycznie przekłada się na wzrost oczekiwań graczy. By osiągnąć sukces, nie wystarczy już przerzucić starą grę na nową platformę, dodając na okładce „HD Remastered”, o czym boleśnie przekonał „Prototype HD Biohazard Bundle”. Na szczęście, wydając „Zombie Chronicles” w postaci DLC do niemal dwuletniej gry, Treyarch dołożył starań, by dostarczyć fanom pełnoprawny, wypełniony zawartością produkt.

Napisał Dział: Konsole

Sniper Ghost Warrior 3

„Sniper: Ghost Warrior 3” zadebiutował na rynku w dość niefortunnych okolicznościach. Premierowe recenzje nie zostawiały na nowym tytule CI Games suchej nitki. Sytuacji nie poprawiał również fakt, że na sklepowych półkach od mniej więcej dwóch miesięcy można było znaleźć gry, które oferowały podobną rozgrywkę, czyli „Sniper Elite 4” oraz „Tom Clancy’s Ghost Recon: Wildlands”. Nie da się ukryć, że produkcja od rodzimego dewelopera graficznie pozostawia sporo do życzenia, jest po brzegi wypełniona różnorodnymi błędami, a dubbing miejscami jest bardziej drewniany niż mebel ze sklejki, co budzi uzasadnione wątpliwości co to tego, czy nowy „Sniper” zapewnia ilość frajdy, uzasadniającą wydanie na niego blisko dwustu złotych.

Napisał Dział: Konsole

BATTLEFIELD 1 They Shall Not Pass

„Nie przejdą” to pierwszy z zaplanowanych czterech DLC do wydanego przeszło pół roku temu „Battlefielda 1”, wprowadzający do gry nową stronę konfliktu – Francję, jak również cztery mapy, dwie operacje, kolejny tryb rozgrywki, oraz trochę dodatków w postaci nowych broni, świetnej klasy elitarnej, czy pachnącego nowością behemota. Choć cena wynosząca około sześćdziesięciu złotych jest dość wygórowana w stosunku do oferowanej zawartości, to wystarczy chwila spędzona na nowych mapach (w szczególności dwóch przeznaczonych stricte dla piechoty), by na nowo poczuć bitewną gorączkę.