Konsole

Napisał Dział: Konsole

w22

Po „Watch Dogs 2” sięgnąłem kilka dni po jej wydaniu. Jeszcze stojąc w kolejce do kasy biłem się z myślami, nie będąc do końca pewien, czy warto wydawać przeszło dwieście złotych na sequel gry będącej jednym z faworytów do tytułu największego rozczarowania minionych lat. Chyba nie ma gracza, który nie słyszał o nieczystych zagraniach marketingowych Ubisoftu, papierowym bohaterze i ogromnej ilości błędów nękających pierwsze „Watch Dogs”. Całe szczęście, kontynuacja bije na głowę oryginał.

Napisał Dział: Konsole

krasnoludy

Gatunek RPG przyzwyczaił graczy do pewnej swobody, dając wolną rękę od kreacji bohatera począwszy, na doborze oraz kolejności wykonywania zadań skończywszy. „The Dwarves” zabiera graczy w podróż do przeszłości, gdzie dowolność zostaje  wyłączona na rzecz snucia opowieści oraz budowania klimatu godnego sesji ulubionego roleplay’a w gronie znajomych. Niestety, wyprawa ta niesie ze sobą spory bagaż problemów.

Napisał Dział: Konsole

Call of Duty Infinite Warfare

Choć seria Call of Duty już dawno doczekała się licznego grona hejterów, jej tegoroczna odsłona pobiła wszelkie rekordy – zwiastun „Call of Duty: Infinite Warfare” zebrał bezprecedensową ilość negatywnych ocen w historii YouTube, a grono krytyków marki poszerzyło się nawet o jej dotychczasowych zwolenników. Podczas gdy konkurencyjny „Battlefield 1” zabiera graczy w przeszłość, Infinity Ward rozwija wizję konfliktu przyszłości.

Napisał Dział: Konsole

Gears of War 3

Gdy pięć lat temu oglądałem zakończenie „Gears of War 3”, czułem jednocześnie satysfakcję i smutek. Z jednej strony cieszyłem się, że konflikt, który niemal doprowadził do zagłady Sery został zakończony, ale z drugiej nie chciałem się żegnać z Marcusem, Colem i Bairdem oraz ostatnim z braci Carmine, Claytonem. Pierwsza część serii „Gears of War” była jednym z dwóch powodów zakupienia przeze mnie XBOXa 360 i nie ukrywam, że zżyłem się z bohaterami.  Spin-off z 2013 roku już tak bardzo nie przypadł mi do gustu, głównie ze względu na kiepską fabułę oraz papierowe postaci, i może właśnie dlatego czułem obawy przez nadciągającą czwórką.

Napisał Dział: Konsole

battlefield1zdjecie

Przełom października i listopada okazał się być szczególnie owocny dla miłośników strzelanek. Na rynku pojawiły się takie tytuły, jak „Gears of War 4”, „Titanfall 2”, a już czwartego listopada ma miejsce premiera „Call of Duty: Infinite Warfare” wzmocniona przez remaster „Modern Warfare”. Jednak najbardziej wyczekiwanym zarówno przeze mnie, jak i rzeszę graczy na całym świecie tytułem tej jesieni był „Battlefield 1”, który wreszcie trafił na sklepowe półki.

Napisał Dział: Konsole

mafia3

„Mafia III” była jedną z najbardziej wyczekiwanych gier drugiej połowy 2016 roku; pierwsza część cieszy się w Polsce dużym szacunkiem i przez wielu graczy jest bardzo dobrze wspominana, a i jej kontynuacja ma liczną grupę zwolenników. Trzeci tytuł z serii budził jednak liczne kontrowersje – zamiast ponownego pięcia się w strukturach organizacji przestępczej o włoskich korzeniach, twórcy zaserwowali nam opowieść o żądnym zemsty Mulacie, który w odpowiedniku Nowego Orleanu końca lat 60. dąży do zniszczenia rodziny Marcano. O dziwo to właśnie nowe realia i protagonista okazały się jedną z największych zalet gry. Niestety kuleje cała reszta...

Napisał Dział: Konsole

forhonor

Na przestrzeni ostatnich lat, Ubisoft stał się firmą kojarzoną z ciągłym odgrzewaniem starych pomysłów oraz wypuszczaniem na rynek produkcji tak obciążonych błędami, że często niegrywalnych w dniu premiery. Zapracował sobie na tę opinię, ale nie można zaprzeczyć, że francuskie studio od czasu do czasu nie boi się podjąć ryzyka, tworząc nowe IP, lub odmieniając te już lekko zakurzone.

Napisał Dział: Konsole

Carmageddon Max Damage

Lata dziewięćdziesiąte były dziwnym okresem w popkulturze – wszystko musiało być ekstremalne, napakowane i z odpowiednią ilością testosteronu. Trend ten szczególnie widoczny był w komiksach, ale i na grach komputerowych odcisnął swoje piętno, czego znakomitym przedstawicielem był wydany w 1997 roku „Carmageddon” - orgia przerysowanej przemocy ubrana w mechanikę wyścigów samochodowych. I choć niezwykle kontrowersyjny, „Carmageddon” był przy tym po prostu świetną grą – z pełnymi sekretów mapami, ładną grafiką, świetną fizyką i ciekawymi projektami wozów. Nic więc dziwnego, że z miejsca stał się pozycją kultową. Po latach twórcy postanowili wskrzesić legendarną produkcję i dzięki zbiórce na kickstarterze sfinansowano „Carmageddon: Reincarnation”. Wydana w maju 2015 roku gra pełna była błędów, a jej optymalizacja wołała o pomstę do nieba. W tym roku, pod nazwą „Carmageddon: Max Damage”, śmiertelnie niebezpieczne wyścigi zadebiutowały na konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One. Czy w ciągu roku twórcom udało się poprawić wady wydania PC?

 

Napisał Dział: Konsole

battlefield1

Na wstępie muszę przyznać, że dałem się porwać fali hype’u po ujawnieniu szczegółów nowego „Battlefielda” - I Wojna Światowa rzadko pojawiała się jako tło gier i miałem nadzieję, że studio DICE odda jej sprawiedliwość. Z niecierpliwością śledziłem kolejne doniesienia oraz streamy, aż w końcu samemu mogłem ruszyć do boju po synajskiej pustyni. Po rozegraniu kilkudziesięciu meczy przekonałem się, że warto czekać na premierę tego tytułu, choć nie można zaprzeczyć twierdzeniu, że do ideału „Battlefieldowi” sporo brakuje.

 

Napisał Dział: Konsole

rozlaludzkosci

Zastraszanie i wprowadzane przez rządzących coraz dalej idące podziały. Segregacja przejawiająca się, między innymi, osobnymi wejściami do metra, a nawet specjalnymi wagonami dla pewnej grupy ludzi. Sklepikarze zgodnie z prawem odmawiający obsługi, czy brutalne morderstwo z porzuceniem zmasakrowanego ciała w bocznej uliczce, które zamiast wywoływać oburzenie, staje się tematem do żartów. Brzmi znajomo? Twórcy ze studia Eidos Montreal podjęli spore ryzyko, tworząc tło społeczno-polityczne bliskie czasom segregacji w krajach nazistowskich, Stanom Zjednoczonym Ameryki pierwszej połowy XX wieku, czy apartheidu w RPA i osadzając w nim akcję nowej części cyberpunkowej serii Deus Ex. Jak szybko się okazuje, był to strzał w dziesiątkę.