PC

Napisał Dział: cRPG

Tyranny

Kiedy w 2012 roku Obsidian Entertainment rozpoczynał na kickstarterze kampanię „Pillars of Eternity”, chyba nikt w firmie nie spodziewał się, że projekt ostatecznie okaże się tak wielkim sukcesem. Zarówno sama kampania, jak i późniejsza sprzedaż gry, jej recenzje, oraz wskrzeszenie mody na cRPG z izometrycznym rzutem sprawiły, że w pracowników studia wstąpiły nowe siły. Jednym z efektów tamtej kampanii jest nowa gra Obsidianu - „Tyranny”.

Napisał Dział: Strategie

xcom2

Gdybym uczęszczał na spotkania do grupy terapeutycznej „nałogowi gracze”, przedstawiłbym się w ten sposób: „Cześć, nazywam się Michał i jestem uzależniony od jeszcze jednej tury”. Indagowany o konkretne tytuły, wymieniłbym dwa – dowolną część (z wyjątkiem IV i VII) z serii „Heroes of Might and Magic” oraz wydany w 2012 roku „XCOM: Enemy Unknown”.

Napisał Dział: Strategie

330649859Pięć długich lat „Blizzardzi” kazali czekać fanom na zakończenie StarCrafta 2, jednak to i tak mało, gdyż większość fanów czekała aż od 1998 roku na zakończenie tej zjawiskowo poprowadzonej fabuły i znakomicie wykonanej strategii czasu rzeczywistego.

Czy Legacy of the Void okazało się godnym zakończeniem „epickiej” historii?

 

Napisała Dział: cRPG

wiedzmin okl76084339Kiedy twórcy prężą muskuły i zachwalają swoje dzieło jako objawienie, zawsze myślę „poczekamy, zobaczymy”. Oczekiwania wobec trzeciej odsłony Wiedźmina były tak ogromne i tak skutecznie podsycane przez twórców, że miałam obawy czy gra je udźwignie. Z dużym zadowoleniem stwierdzam jednak, że moje wątpliwości nie okazały się uzasadnione, a Wiedźmin 3: Dziki Gon to jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek grałam. Już pierwsze chwile przy tej grze sprawiły, że mój sceptycyzm ulotnił się całkowicie, ustępując pola kolejno: ekscytacji, zagubieniu i satysfakcji. Satysfakcja została do końca.

Napisała Dział: Przygodowe
i wiedzmin gra przygodowa gra pc Podczas gdy na rynku gier triumfy święci trzecia odsłona przygód Geralta Wiedźmin III: Dziki Gon, warto poznać się bliżej z innym tytułem spod znaku wiedźmińskiej sagi - Wiedźmin Gra Przygodowa to propozycja dla tych, którzy cenią dobre, klimatyczne planszówki, a wersja na PC stworzona przez Studio CD Projekt RED to nie tylko dopracowany odpowiednik rozgrywki planszowej, ale też możliwość gry do czworga graczy on-line.
Napisał Dział: cRPG
poecover Pillars of Eternity - "Konkurencja dla legendy Baldura", "Następca Baldura", "(wstaw jakieś homeryckie porównanie) Baldura" i tak dalej… Szczerze mówiąc, to po kolejnym natknięciu się na tego typu slogany, powoli dostawałam wysypki. Z drugiej strony czułam budzącą się nadzieję i nostalgię, bo… widok izometryczny? Bo przypominają się "stare dobre czasy"? Bo mimo pięknych grafik aktualne gry są nędzne? Czy po prostu, bo "zajawka"? Prosiło się więc o to, by obaczyć nowy twór panów z Obsidian postawiony na ich silniku Unity. Jak się okazało, obczaić zdecydowanie (!) warto.

Napisał Dział: Przygodowe

valiant

Kiedy pisałem recenzję „This War of Mine” nie podejrzewałem, że tak szybko trafię na tytuł, który ponownie skłoni mnie do refleksji nad okropnością wojny. W „Valiant Hearts” miałem zamiar zagrać od czasu premiery, ale uczyniłem to dopiero po tym, jak gra ukazała się w usłudze Playstation Plus. Żałuję, że nie sięgnąłem po portfel w dniu premiery.

Napisane przez Dział: Przygodowe

dyinglight2

Już wkrótce wszyscy będą mogli zagrać w nową grę rodzimego Techlandu – Dying Light. Z jednej strony zapowiada się produkcja z rozmachem do której stworzenia polskie studio mocno się przyłożyło, ale z drugiej istnieją obawy, czy tematyka zombie nie jest zbyt oklepany, a nasze nadzieje płonne. Jednak weekend poświęcony wersji preview przyniósł miłe zaskoczenie.

Zombie, zombie, zombie, a kiwi kiwi kiwi?

Napisał Dział: cRPG

war2"Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia." Te słowa towarzyszyły każdemu Falloutowi, ale nigdy nie zdawały się nieść tak prawdziwego przekazu, jak podczas grania w „This War of Mine”. Ponieważ tutaj nie liczy się to jak szybko jesteś w stanie pociągać za spust, ani czy potrafisz zestrzelić zapałkę z odległości stu metrów. Tutaj liczy się, czy przetrwasz.

Napisał Dział: cRPG

Divinity Original Sin coverKiedyś planowałem napisanie tekstu o grach traktujących graczy jak idiotów. Powstał szkic, ale o sprawie zapomniałem. Dopiero „Divinity: Original Sin” przypomniał mi jak to jest, gdy gra stawia przed graczem konkretne wymagania i nie głaszcze po główce na każdym kroku.

Od jakiegoś czasu obserwowałem stopniowe zidiocenie mojego ulubionego gatunku, czyli cRPG. Irytowałem się, ale równoważyłem to podwyższaniem poziomu trudności i grałem dalej. Dopiero styczność z MMORPG Swordsman Online rozbudził moją szczerą niechęć w stosunku do nadmiernych ułatwień. Nie wiem, czy to tylko początek jest uproszczony do granic, ponieważ nie wytrzymałem przy tym tytule więcej niż trzy godziny. Zapomnijcie o prowadzących do celu strzałkach i mapach z zaznaczonym celem zadania. W Swordsman Online wystarczy kliknąć na imię NPCa, by bohater posłusznie podreptał na miejsce bez udziału gracza.