Planszówki

Napisane przez Dział: Planszówki

Obóz ninja Adam E. Daulton

Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, aby wniknąć w świat Kung Fu Pandy, przyjąć zwierzęcego awatara i popisać się zdolnościami wschodnich sztuk walki? Karciana gra „Obóz ninja” Adama E. Daultona niejako umożliwia wcielenie się w antropomorficznych wojowników ninja, zmagających się ze sobą na treningowej arenie, w której wszystkie – ustalone regułami – chwyty są dozwolone i albo można utrudnić przeciwnikowi życie, albo samemu jak najszybciej i jak najwięcej i zgarnąć wysoko punktowanych kart.

Napisane przez Dział: Planszówki

Morze chmur Théo Rivière Miguel Coimbra

Czy marzyliście kiedykolwiek o tym, żeby zmierzyć się z legendą siedmiu mórz i wdziać piracki płaszcz, zasłonić opaską oko i sięgnąć szpadą po niezliczone łupy hiszpańskiej floty skarbów? A gdyby tak poszybować pod chmurami wraz z łowcami piorunów rodem z „Gwiezdnego pyłu”, dotrzeć do niezbadanych lądów i zebrać niewybredną kompanię? Obie wizualizacje możecie przeżyć jednocześnie w grze „Morze chmur”, gdzie przyjdzie wam zmierzyć się nie tylko z okrutnym losem, ale też innymi wilkami morskimi, łaknącymi waszych zdobyczy.

Napisane przez Dział: Planszówki

kanagawa 3dd

Malarstwo nie należy do najłatwiejszych zajęć i raczej nie każdy ma predyspozycje, aby stać się drugim Pablem Picassem, Wojciechem Siudmakiem czy Janem Matejką, aczkolwiek wszyscy mogą spróbować swych sił w karciance „Kanagawa”, umożliwiającej stworzenie własnego pejzażu w stylu quasi-japońskim.

Gra została stworzona przez cały zespół twórców, ale to projektanci zasłużyli na największe uznanie, Bruno Cathala – pierwszy z nich – zapewne znana planszówkomaniakom gwiazda owego światka, odpowiedzialny m.in. za „Abbys”, „Cyklady”, „Misja: Czerwona Planeta”, „Pięć klanów” oraz „Yamatai”. Charles Chevallier, choć nieco mniej znany projektant, zdążył już nabrać doświadczenia przy „Antarktydzie” i „Wikingowie na pokład”. Natomiast za piękne ilustracje, które odgrywają – egzekwio – pierwszorzędną rolę w rozgrywce, odpowiada Jade Mosch, niezwykle utalentowana artystka, debiutująca na planszówkowym poletku. Nie można pominąć również redaktora, Virginie Gilson i Ludvica Papaisa, kierownika projektu, a także tłumacza na polski, Piotra Wiśniewskiego i Agi Jakimiec, odpowiedzialnej za skład edycji polskiej.

Napisane przez Dział: Planszówki

sztukawojny

Wojna towarzyszy człowiekowi odkąd tylko chwycił za pobliski kamień, wychodząc z mroków jaskini i postanowił zjeść kolację sąsiada, albo gdy bardziej szlachetnie wyruszał na wyprawę łowiecką. Z biegiem czasu walki stawały się znacznie wysublimowane, ich chaos tkwił w metodzie i taktyce, komplikującej się i nawarstwiającej, która pomogła wodzom wygrywać batalie. Jednym z największych mentorów strategii i taktyki, pionierem rozróżniania obu tych dziedzin, stał się starożytny chiński generał Sun Zi, autorytet w wojskowości. On to też swymi koncepcjami i metodologią zaraził menadżerstwo czy ekonomię. Nic więc dziwnego, że przeniknął do popkultury – a jednym z tego przejawów jest planszowa gra „Sztuka wojny” (już tytularnie oddająca cześć opus vitae Sun Zi).

Napisane przez Dział: Planszówki

wikingowieokladka

Wiosenne słońce zaczyna przedzierać się przez mgielne, szarobiałe niebo, pstrząc złotem wody zatoki i górskie pasma fiordów. Z południa czuć rześki wiatr, a spod śnieżnej pierzyny przezierają zielone kępy turzyc czy szkarłaty rojników. W portowych dokach wybucha rejwach, zgiełk i krzątanina niesie się przez osadę i odbija od ścian masywów gromkim echem. Zaczęło się. Jarl zwołuje swych druhów, lecz nie wszyscy popłyną wraz z nim w pierwszą łupieżczą wyprawę, tylko najsprytniejsi, najszybsi bądź najsprawniejsi będą mogli zająć jeden albo więcej statków i wypłynąć w szerokie morze. Nie ma zatem na co czekać, „Wikingowie na pokład!”.

Napisane przez Dział: Planszówki

Królestwo Rikki Tahta

Kraj ten opływał w dostatek – zboża zaścielały pagórki, miód płynął na rycerskich stołach, lud żył w spokoju wschodzącego i zachodzącego słońca, królewskiej opieki oraz dostatku żyznego królestwa. Jednak nikt nie spodziewał się, że sprawiedliwy monarcha zejdzie tak szybko ze świata, nie wyznaczając według wielowiecznej tradycji następcy. Dziedzice sędziwego władcy roszczą sobie prawa do tronu, mają za sobą zbrojne załogi, zamki i stronników, szanse są wyrównane, ale kto wykaże się zmysłem taktycznym i wystarczającym sprytem, aby przejąć jak warownie przeciwników i udowodnić swą dominację? Albo, kto na koniec okaże się największym posiadaczem ziemskim? A może ktoś po prostu będzie udowodni swoje prawa złotem?

Napisane przez Dział: Planszówki

Bright Future Radomir Gadina Mirchev

Już niejedna gra – czy to karciana, czy planszowa, czy komputerowa, a nawet hybrydowa – udowodniła, że nastrojowością można zdobyć serce zainteresowanego, tak jest właśnie w przypadku „Bright Future”, chociaż tytuł posiada jeszcze wiele innych aspektów, które na pewno spodobają się miłośnikom skomplikowanych rozrywek i klimatów postapokaliptycznych.

Napisane przez Dział: Planszówki

wojownicy

W wielu grach planszowych brakuje niesamowitego klimatu, wyważonego, acz lekkiego humoru, ciekawej rozgrywki, wysokiej losowości oraz regrywalności, czegoś, co sprawiłoby, że nie można się od niej oderwać, czy po prostu miłego dla oka opracowania graficznego. Na szczęście „Wojownicy podziemi” nie należą do tego rodzaju gier – nie dość, że porywają drużynę (albo nawet jednego gracza!) w zręcznościową przygodę, w której czasem przyjdzie mu/im się pogimnastykować, to jeszcze posiada wszystkie z wymienionych wyżej elementów, a nawet idzie o krok dalej – oferuje liczne, humorystyczne nawiązania do popkultury (najczęściej bazującej w sferze fantasy) oraz zachwyca bogatą zawartością, przywodzącą na myśl niektóre komponenty gier RPG. Słowem – „Wojownicy podziemi” to jedna z oryginalniejszych planszówek ostatnich lat, a to dopiero wstęp pełen – zasłużonych – pochwał.

Napisane przez Dział: Planszówki

smoczy

Smoki to nieodzowna część fantasy, która od pradawnych czasów fascynowała ludzkość przewijając się przez rozmaite kultury - występując w mitologiach, religiach, podaniach czy legendach. Nie ma się, co dziwić, te ziejące ogniem bądź mrożących oddechem, latające (lub nie), najczęściej ogromne jaszczury to jedna z najbarwniejszych ras w historii fantastyki. Smoki pojawiają się niemal wszędzie, na freskach i obrazach, w literaturze, filmie, grach komputerowych czy RPG-ach, a także w planszówkach. I właśnie dziś przyjrzymy się „Smoczemu wyścigowi”, grze, w której smoki pomagają nam zwyciężyć w niesamowitej gonitwie.

Napisał Dział: Planszówki

monopoly

Gdy serial produkcji HBO wprowadził „Pieśń Lodu i Ognia” pod strzechy, kwestią czasu stał się szturm związanych z nim gadżetów na portfele fanów. Również miłośnicy planszówek mogli znaleźć coś dla siebie – na rynku pojawiło się wznowienie lubianej przez fanów wbijania noża w plecy „Gry o Tron” oraz gra karciana. Takiej okazji nie mogła przepuścić firma Hasbro i na sklepowe półki trafiło także wydanie specjalne nieśmiertelnego Monopoly.