Planszówki

Napisane przez Dział: Planszówki

The Godfather Imperium Corleone Eric M. Lang

Vito Corleone wpisał się do popkultury za sprawą przebojowej roli Marlona Brando w filmie „Ojciec chrzestny”, wyreżyserowanym przez Francisa Forda Coppolę na bazie bestsellera Mario Puzzo pod takim samym tytułem. Franszyza „Ojca chrzestnego” rozrosła się do takiego stopnia, że wizerunki bohaterów zostały objęte prawami autorskimi i obecnie oficjalne wykorzystanie ich, wykraczające poza regułę cytatu, wymagają albo poważnych ugód, albo zabiegów z granicy prawa. Eric M. Lang, autor „Bloodborne”, uzyskał jednak zgodę na wykorzystanie sylwetki Marlona Brando jako Vito… i tylko jego.

Napisane przez Dział: Planszówki

Bloodborne Eric M. Lang

Gry na podstawie gier z innego medium często borykają się z trudnościami albo częściej niemożliwościami przeniesienia (stworzenia od podstaw podobnej) mechaniki. Dlatego gdy planszówka zostaje przeniesiona na płaszczyznę wideo, zwykle rozwija obraz z oryginału, zaś kiedy gra wideo trafia na planszę albo karty, to zostaje mocno okrojona, a prawie zawsze wyrywkowo wybiera elementy z materiału źródłowego, tworząc coś, co niewiele – oprócz wyselekcjonowanych obrazów – ma wspólnego z pierwowzorem. Taka bolączka spotyka też „Bloodborne”, która ma sama coś w sobie, lecz odwołuje się głównie do słabości fanów oryginału wideo.

Napisane przez Dział: Planszówki

Gildie Christian Giove

Wielokrotnie fantaści – pragnący wkroczyć w tradycyjny świat high fantasy – stają przed trudny wyborem, gdy z medium książki czy filmu chcą przerzucić się, a właściwie spróbować swych sił w grach bez prądu. Oczywiście, dla wielu ułatwieniem będzie fakt, że niektóre tytuły to tzw. book, movies related, czyli produkt na podstawie czegoś, jak dla przykładu „Słup ognia” w wykonaniu Michaela Rienecka (choć gra i książka nie mają z fantastyką nic wspólnego), bądź „Gra o tron” pomysłu Christiana T. Petersena, ale są tacy, którzy chcą czegoś, co powstało od fundamentów w głowie i na stole autora. Czymś takim mogą okazać się „Gildie” Christiana Giovego – no, chyba że nie przepadacie za planowaniem i walką… Na swoistej giełdzie, aczkolwiek czasem zdarza się także bitka na innym, dosłownym gruncie.

Napisane przez Dział: Planszówki

Słup ognia Michael Rieneck

Stworzenie jakiejkolwiek adaptacji wiąże się nie tylko z problemami technicznymi, bo film czy komiks oddziałują zupełnie inaczej, niż książka będąca bazą; ale z takim przełożeniem na inne medium wiąże się także uderzenie fanów, nieoswojonych z tymże adaptującym środkiem, choć większe znaczenie ma z pewnością udane przedstawienie albo dzieło samo w sobie ciekawe, acz korzystające raczej inspiracyjnie z materiału pierwotnego. Michael Rieneck swą grę planszową stworzył właśnie wedle modelu „po trosze tego i tamtego” a resztę autorsko dobudował, dzięki czemu tytuł sam w sobie jest wcale barwny i wciągający, ale niezbyt przypomina klimat książki Kena Folletta, „Słup ognia”, na której bazie powstał.

Napisane przez Dział: Planszówki

Kraina Snów Chris Darsaklis

Gdy opatulicie się grubą kołdrą w zimowe wieczory raczej nie zastanawiacie się, co akurat dziś może się przyśnić ani tym bardziej nad tym, czy ktoś sprawuje pieczę nad waszymi snami – a to błąd, poważny błąd, bo kto wie, czy pewnego dnia wasze dalsze życie nie będzie zależeć od tego, czy poprawnie opowiecie ledwie miniony sen. I nie chodzi tylko o szczęśliwe numerki totolotka. Brzmi dość osobliwie, nieprawdaż? Jednak Chris Darsaklis, autor, którego debiutem jest omawiana gra, wpadł na pomysł, aby jego tytuł opierał się generalnie na opisywaniu własnych snów – i taka mechanika „odgadywania” trafiła w punkt, wprowadzając świeżość, ale i odwołując się do wielu klasycznych pozycji, które zagościły już na rynku.

Napisane przez Dział: Planszówki

Wsiąść do pociągu Kraje północy i Niemcy Alan R. Moon

Są takie gry, do których sięga się wcale często, pomimo względnej prostoty i wysokiej powtarzalności, a prawie zawsze pozostawiają po sobie miłe wspomnienia oraz zapewniają wiele czystej rozrywki. Zwykle są to bardzo oczywiste tytuły, które zdążyły wgryźć się nie tylko w popkulturę, ale stać się częścią kanonu gier bez prądu, jak „Monopoly”, „Ryzyko” czy „Cluedo”, lecz nie można zapomnieć również o najbardziej plastycznej, czyli „Wsiąść do pociągu”, której edycje USA i Europy zyskały rangę bestsellerów. Na rynku od niedawna zaś można znaleźć wersję „Krajów Północy” oraz „Niemiec”, przy których również spędza się miło czas.

Napisane przez Dział: Planszówki

Ghost Stories Antoine Bauza

Druga edycja „Ghost Stories” to niezwykle udana, dynamiczna i oferująca wiele rozrywki gra planszowo-karciana, oferująca tryb jednoosobowy i wieloosobowy, czyli nawet w czasie samotności możemy zmierzyć się z grą bez prądu, a w drugim wariancie wykorzystać możliwość kooperacji i, być może, podnieść poziom trudności.

Chyba niejeden fan popkultury choć raz marzył o tym, aby opanować kung-fu czy karate, zapewne niemało miłośników kultury popularnej chciało też walczyć z duchami, potworami, przybyszami z przyszłości, kosmitami i innym tałatajstwem, no i oczywiście nie można zaprzeczyć, że całkiem duży procent pragnął albo wciąż pragnie mieć nadnaturalne umiejętności. Być może wszystko to uda się zdobyć w grze „Ghost Stories”, w której gracze na starcie otrzymują moc, ale i zadanie ochrony wiosek przed wszelakiej maści duchami, które czasem bardziej przypominają demony.

Napisane przez Dział: Planszówki

Obóz ninja Adam E. Daulton

Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, aby wniknąć w świat Kung Fu Pandy, przyjąć zwierzęcego awatara i popisać się zdolnościami wschodnich sztuk walki? Karciana gra „Obóz ninja” Adama E. Daultona niejako umożliwia wcielenie się w antropomorficznych wojowników ninja, zmagających się ze sobą na treningowej arenie, w której wszystkie – ustalone regułami – chwyty są dozwolone i albo można utrudnić przeciwnikowi życie, albo samemu jak najszybciej i jak najwięcej i zgarnąć wysoko punktowanych kart.

Napisane przez Dział: Planszówki

Morze chmur Théo Rivière Miguel Coimbra

Czy marzyliście kiedykolwiek o tym, żeby zmierzyć się z legendą siedmiu mórz i wdziać piracki płaszcz, zasłonić opaską oko i sięgnąć szpadą po niezliczone łupy hiszpańskiej floty skarbów? A gdyby tak poszybować pod chmurami wraz z łowcami piorunów rodem z „Gwiezdnego pyłu”, dotrzeć do niezbadanych lądów i zebrać niewybredną kompanię? Obie wizualizacje możecie przeżyć jednocześnie w grze „Morze chmur”, gdzie przyjdzie wam zmierzyć się nie tylko z okrutnym losem, ale też innymi wilkami morskimi, łaknącymi waszych zdobyczy.

Napisane przez Dział: Planszówki

kanagawa 3dd

Malarstwo nie należy do najłatwiejszych zajęć i raczej nie każdy ma predyspozycje, aby stać się drugim Pablem Picassem, Wojciechem Siudmakiem czy Janem Matejką, aczkolwiek wszyscy mogą spróbować swych sił w karciance „Kanagawa”, umożliwiającej stworzenie własnego pejzażu w stylu quasi-japońskim.

Gra została stworzona przez cały zespół twórców, ale to projektanci zasłużyli na największe uznanie, Bruno Cathala – pierwszy z nich – zapewne znana planszówkomaniakom gwiazda owego światka, odpowiedzialny m.in. za „Abbys”, „Cyklady”, „Misja: Czerwona Planeta”, „Pięć klanów” oraz „Yamatai”. Charles Chevallier, choć nieco mniej znany projektant, zdążył już nabrać doświadczenia przy „Antarktydzie” i „Wikingowie na pokład”. Natomiast za piękne ilustracje, które odgrywają – egzekwio – pierwszorzędną rolę w rozgrywce, odpowiada Jade Mosch, niezwykle utalentowana artystka, debiutująca na planszówkowym poletku. Nie można pominąć również redaktora, Virginie Gilson i Ludvica Papaisa, kierownika projektu, a także tłumacza na polski, Piotra Wiśniewskiego i Agi Jakimiec, odpowiedzialnej za skład edycji polskiej.