Prototype 2 (recenzja) [Playstation 3]
Totalna rozwałka na Manhattanie
Alex Mercer powraca, ale tym razem w nieco innym wydaniu. Kontynuacja Prototype zalicza się do najlepszych produkcji pierwszego półrocza 2012 roku.
Prototype był jednym z ciekawszych, ale też niedocenionych tytułów 2009 roku – produkcja mająca premierę w czerwcu dosyć szybko została zapomniana. Po wakacjach, gdy na półkach sklepowych zaczęły pojawiać się inne tytuły, o Alexie Mercerze nikt już nie pamiętał.
Gdy od premiery pierwszej części minęły trzy lata, Radical Entertainment – producent gry – postanowił przypomnieć o Prototype. Bez podtytułu, z cyferką „2” na końcu. Wielki koncern Activision Blizzard upchnął ją w kalendarzu premier na koniec kwietnia, kiedy to część graczy kończyła jeszcze Mass Effect 3, a inni już szykowali się do Diablo 3 albo Max Payne 3. Boje się, że wśród takiego towarzystwa Prototype 2 może zostać podobnie jak jego poprzednik szybko zapomniany przez graczy. A szkoda, bo to naprawdę interesująca pozycja, którą powinien zainteresować się każdy fan gier akcji.
Mortal Kombat czyli mocny powrót!
"Mortal Kombat" jest już legendą. Pierwsza część stworzona jeszcze w 1992 roku sporo namieszała na rynku, głownie za sprawą swojej brutalności. Krwawe zakończenia pojedynków, zwane "Fatalities", były wówczas dość kontrowersyjne i przyczyniły się nawet do tego, że rząd amerykański rozpoczął walkę z przemysłem gier wideo.
To właśnie dzięki serii "Mortal Kombat" powstało ESRB, organizacja odpowiedzialna za wyznaczanie granic wiekowych dla gier wydawanych w USA. Jednocześnie jednak to właśnie cała kontrowersyjna otoczka sprawiła, że gra zyskała tak ogromną popularność, chociaż i bez tego dzieło Midway miało się czym bronić: dygitalizowane sprite'y wzorowane na prawdziwych aktorach, piękne tła, mroczny klimat, a dodatkowo prosty, acz niezwykle przyjemny system walki sprawiły, że tytuł z miejsca zyskał status najlepszej bijatyki.







