Duke Nukem Forever [Xbox 360] (recenzja)
Zapraszamy do lektury recenzji gry Duke Nukem Forever w wersji na Xboxa 360, zrecenzował ją dla Was Marcin Kargul.
Piętnaście lat! Dokładnie tyle przyszło nam czekać na kontynuację przygód Księcia. Po wielu niespełnionych obietnicach i niezliczonych zmianach terminu wydania, nikt nie dowierzał, kiedy Duke Nukem Forever wreszcie doczekał się oficjalnej daty premiery. Króliczek, którego goniliśmy przez grubo ponad dekadę, ostatecznie wpadł w nasze ręce. Lecz teraz, kiedy już go mamy, rodzi się pytanie, co sprawiło nam więcej frajdy: schwytanie króliczka, czy może pogoń za nim?
What? Did you think I was gone forever?
Oryginalny Duke Nukem 3D stanowił swego rodzaju przełom. Kiedy na rynku rządziły mroczne i pełne powagi FPS-y pokroju Doom II oraz Quake, produkt 3D Realms oferował nieco odmienne podejście do tematu. Bohater, stanowiący zwykły zlepek różnych twardzieli kina akcji, wydawał się wówczas czymś niezwykle świeżym.
Transformers: Dark of the Moon (recenzja)
Transformery znów powracają, by dostarczyć nam rozrywki; tym razem na konsoli X-box 360. Koncern Activision zdecydował się na wydanie gry Transformers: Dark of the Moon, w związku z wejściem do kin filmu o tym samym tytule. Produkcją zajęło się wewnętrzne studio deweloperskie High Moon, które wcześniej przygotowywało grę Transformers: Wojna o Cybertron (całkiem przyzwoita).
Transformers: Dark of the Moon jest grą akcji i przede wszystkim na ten element położono nacisk. Uproszczono gameplay względem Wojny o Cybertron (choćby poprzez rezygnację z apteczek i robotów naprawczych), dodano nowy tryb przemiany robotów oraz upiększono grafikę dzięki ulepszonemu silnikowi Unreal Engine 3.
F.E.A.R. 3 - X-box 360

Ponad dwa lata musieliśmy czekać na kolejną odsłonę cyklu FEAR. Tym razem nie odpowiada za niego Monolith Productions, ale Day 1 Studios, które dotychczas zajmowało się portami na konsole gier tego cyklu, także na tym obszarze ma większe doświadczenie. Czy gra dzięki temu zyskała czy straciła? Trudno powiedzieć. Producent zapowiadał, że będzie to przede wszystkim horror, a dopiero na drugim planie - strzelanina, wyszło jednak całkowicie odwrotnie. Mimo bardzo klimatycznych poziomów, dźwięków i efektów graficznych gra została całkowicie odarta ze strasznego klimatu, który towarzyszył części pierwszej. Zresztą kolejne części serii są coraz mniej klimatyczne, co znacznie wpływa na obniżenie ich wartości, ponieważ zwykłych shooterów FPP na rynku mamy co niemiara.
Sniper Ghost Warrior - Xbox 360
Na początku było słowo, a słowo zmieniło się w kod
Sniper: Ghost Warrior jest grą wyprodukowaną przez warszawską firmę City Interactive, znaną między innymi z takich tytułów jak: Terrorist Takedown czy Mortyr, które nie były zbyt udane. Tym razem jednak CI postanowiło przyłożyć się solidnie do pracy. Cóż z tego wyszło? O tym poniżej.
W grze wcielamy się w rolę tytułowego snajpera, którego główne zadanie polega na obaleniu reżimu wojskowego na jednej z wysp w Ameryce Południowej. W trakcie gry wykończymy hordy wrogów, kurczaków, wrogów i potem jeszcze trochę wrogów.
Fabuła nie jest zbyt porywająca, ale właściwie nie tego powinno się oczekiwać po grach tego typu. Głównym celem rozgrywki jest przecież zabawa w snajpera, a nie wysłuchiwanie dialogów czy śledzenie z wypiekami na twarzy tego, co się za chwilę wydarzy. Można by rzec, że gra w tym względzie nie odbiega od standardów wszelkiego rodzaju strzelanek, plasuje się gdzieś między Gears of War a Army of Two.







