Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka - zapowiedź
Już w maju ukaże się wyjątkowa książka poświęcona filozofii, twórczości i życiu jednego z najwybitniejszych autorów literatury s-f, Philipa K. Dicka: Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka.
Kawerna objęła tę publikację patronatem medialnym.
Co łączy Philipa K. Dicka, jednego z najwybitniejszych prozaików XX wieku, z filozofią, religią i gnostycyzmem? Czy można pisać metaforyczne rozprawy o świecie, człowieku i absolucie, posługując się fantastyką naukową i czarnym humorem? Jak wyglądałby świat, gdyby Państwa Osi wygrały wojnę? Jak wyleczyć trzy stygmaty Palmera Eldritcha? O czym śnią androidy? Co kryje się za ciemnym zwierciadłem? Czy Bóg może przybrać formę aerozolu?
Od Człowieka z Wysokiego Zamku i Ubika, przez Labirynt śmierci, aż po trylogię VALIS – Bóg w sprayu to analiza twórczości Dicka i obszerny komentarz do dziewięciu wybranych powieści jednego z najbardziej oryginalnych i inspirujących autorów światowej literatury. To również hołd dla niepowtarzalnego i nieustannie aktualnego twórcy, który mówił o sobie, że nie jest pisarzem, lecz beletryzującym filozofem.
Transmigracja Timothy’ego Archera w Rebisie
25 stycznia trafi do księgarń Transmigracja Timothy’ego Archera autorstwa Philipa K. Dicka. To już kolejna książka tego autora w nowej szacie i opracowaniu graficznym Wojciecha Siudmaka.
Transmigracja Timothy’ego Archera jest przepełniona śmiercią – wielce stosownie jak na ostatnią powieść. Problem w tym, że pięćdziesięciotrzyletni Dick nie chorował i nie miał podstaw, żeby się spodziewać rychłej śmierci. Stało się tak, że jego organizm – a to obejmuje również jego nadczułą psychikę – podyktował mu na zakończenie życia powieść o śmierci uwieńczoną znalezieniem świętego Graala. Bo biskup Archer wyrusza na ostatnią wyprawę w poszukiwaniu mądrości, a znajduje śmierć oraz współczucie bodhisattwy, czyli miłość.
Lech Jęczmyk, Od tłumacza
Zaginiona stronica - konkurs na 83 rocznicę urodzin Philipa K. Dicka
Philip K. Dick, jeden z największych gigantów fantastyki światowej przyszedł na świat 16 grudnia, 1928 roku. Był pisarzem niezwykle płodnym, o wielu oryginalnych pomysłach. Stworzył kilkadziesiąt powieści i kilkaset opowiadań...
... całkiem więc możliwe, że gdzieś jakieś jedno opowiadanko, albo jakaś malutka powieść, mu się zapodziała.
Portale Kawerna.pl oraz ObliczaKultury.pl wspólnie organizują konkurs poświęcony Philipowi K. Dickowi.
Zadaniem konkursowym jest... odnalezienie stronicy nieznanego dzieła Philipa K. Dicka. A jeśli nie znajdziecie autentyku, zawsze możecie poszukać w wyobraźni i efekty przelać na papier... Na to właśnie liczymy.
Szaleniec? Czyli o demonach i obsesjach Philipa K. Dicka
Philip K. Dick był naprawdę niezwykłym człowiekiem o bardzo pogmatwanej biografii. Niezwykle płodny pisarz o wizjonerskich pomysłach, oryginalnej wizji literackiego świata, rzadkiej zdolności tworzenia intrygujących, zaskakujących fabuł i misternie utkanych spisków. Jednocześnie prywatnie był człowiekiem bardzo "trudnym" – stronił od ludzi, nie potrafił ułożyć sobie dobrych relacji z kolejnymi żonami, nadużywał alkoholu i narkotyków. Na domiar złego miał poważne kłopoty ze zdrowiem – zarówno fizycznym jak i psychicznym. Wszystko to sprawia, że jako człowiek bywa oceniany bardzo skrajnie – wielbicielki i wielbiciele jego prozy widzą w nim często kogoś na kształt szalonego geniusza, człowieka, którego nadmiar talentu doprowadził do obłędu, albo może odwrotnie – którego obłęd inspirował do genialnych rzeczy. Przeciwnicy Dicka z kolei lekceważą go jako wariata, a jego prozę uważają za wytwór chorego umysłu, nie warty uwagi.
O ile nad kwestią geniuszu zawsze można dyskutować, prozę zaś – lubić lub nie, lekceważenie Dicka jest, w moim odczuciu, głęboko niesprawiedliwe. Zresztą – jego twórczość broni się sama; wciąż bardzo popularna, mino upływu lat; nadal ekranizowana, analizowana, czytana. Z pewnością jednak łatwiej ją zrozumieć, kiedy się bliżej pozna demony, jakie siedziały w głowie Dicka, a do tego prosta łatka "geniusz – ekscentryk" lub "po prostu wariat" nie wystarczy.
Aby choć trochę zrozumieć, co działo się w sercu i umyśle dorosłego Philipa K. Dicka, trzeba prześledzić jego biografię. Nawet najbardziej sucha i odarta z interpretacji pozwoli się nam domyślić, że Dick od samego początku, niemal od pierwszych dni życia, znajdował się w "grupie ryzyka"; zdecydowanie istniało prawdopodobieństwo, że będą mu doskwierały problemy ze zdrowiem i dobrostanem psychicznym.
Geniusz? Czyli o twórczości i filozofii Philipa K. Dicka
Chcąc jak najlepiej poznać i zrozumieć twórczość Philipa K. Dicka, warto choć trochę poznać jego biografię. Miała ona bowiem ogromny wpływ na jego twórczość, a znając pewne szczegóły z życiorysu autora, możemy zupełnie inaczej spojrzeć na jego dorobek.
Znak zapytania w tytule w zasadzie nie jest potrzebny. Zostawiam go tam jednak na wypadek, gdyby tekst ten trafił pod strzechy tych, którzy wciąż odmawiają fantastyce prawa do etykietki "literatura z górnej półki”.
To właśnie kwestionowanie tego prawa w latach 50’ i 60’ XX wieku było jedną z przyczyn początkowych niepowodzeń Dicka na czytelniczym rynku – jego twórczość miała na samym wstępie utrudnioną walkę o popularność i uznanie właśnie dlatego, że wiele osób z lekceważeniem odnosiło się do fantastyki. Niestety, jeśli chcę być uczciwa, muszę przyznać, że to lekceważenie nie wzięło się znikąd i nie było jedynie efektem bezpodstawnych uprzedzeń. Fantastyka to literatura bardzo nierówna; mimo wielu perełek, na jej niekorzyść działa wielka liczba książek po prostu złych, lub tylko naiwnych. Ich istnienie powoduje, że twórcy i twórczynie fantastyki muszą się naprawdę nagimnastykować, aby uznano ich za pełnoformatowych artystów.
Philip K. Dick - w rocznicę urodzin
Philip K. Dick – to nazwisko doskonale znane chyba wszystkim czytelniczkom i czytelnikom fantastyki. Należy do kultowego, amerykańskiego pisarza science fiction, który miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literatury, jest m. in. uważany za jednego z prekursorów cyberpunku. Zaliczany często do nurtu postmodernistycznego, przez Lecha Jęczmyka nazwany był Dostojewskim SF. Jednocześnie jest postacią tragiczną – zmagał się w życiu z wieloma trudnościami, przede wszystkim – z chorobą psychiczną, a naprawdę doceniono go dopiero po jego śmierci.
Pomimo licznych znajomości w środowisku pisarzy s - f (m.in. przyjaźni z Robertem Heinleinem) przez większość życia nie był szerzej znany miłośnikom tego gatunku. Dziś uważa się, że wyprzedzał swoje czasy i jego proza dla jemu współczesnych była zbyt wymagająca i trudna do zrozumienia. Dopiero w latach 90’ XX wieku jego twórczość – połączenie klasycznej prozy z fantastyką, rozważaniami teologicznymi w specyficznym psychodeliczno-solipsystycznym klimacie – zyskała uznanie czytelników i krytyków.







