Kawerna on Tweeter
Grafika
Nowa twarz Wiedźmy z Wilżyńskiej Doliny

Świat między panem, wiedźmą i plebanem. Wilżyńska Dolina nie ma wielu powodów do sławy. Pleban załadował na drabiniasty wóz dobytek i gospodynię...
Grafika
Patronat nad "Czaropisem" Blacke'a Charltona

Już 21 września spod skrzydeł wydawnictwa Prószyński i S-ka wyjdzie Czaropis Blake's Charltona. Pozycja ciekawa, bo pierwsza z zapowiadanego cyklu pod...
Grafika
Copernicon pod skrzydłami Kawerny

Czas ucieka coraz szybciej i do Coperniconu nad którym objęła patronat medialny Kawerna, zostało już tylko niecałych 7 tygodni. Czas przyszedł by dać...
Grafika
Żywe trupy nabrały "rumienców"

Nasz nowiutki patronat :] czyli Przedwiośnie Żywych Trupów nabrały swoistego rumieńca, prezentujemy wam o to okładkę do najnowszej książki Kamila...
Grafika
Moherfucker w objęciach Kawerny

Jesienią tego roku pojawi się nowa książka Eugeniusza Dębskiego, o wdzięcznej nazwie Moherfucker. Ukaże się ona nakładem Agencji Wydawniczej Runa...
Grafika
Ukaże się prequel Pierścienia

Tytuł: Flota światówAutor: Niven Larry & Lerner Edward M.Wydawnictwo: SolarisData wydania: 2010-10-20ISBN: 978-83-7590-053-8Forma: PowieśćGatunek: Space...
Grafika
Patronat nad Rafą Armagedonu

Oto pierwszy tom cyklu Davida Webera, nad którą to częścią mamy patronat!Rafa Armagedonu, cykl SchronienieFlota Federacji Terrańskiej walczyła...
Grafika
Daemonomania

Kawerna objęła patronat nad tą publikacją.AEGIPTAegipt Johna Crowleya to niezwykły cykl powieściowy o wyprawie po złote runo samowiedzy, o poznaniu...
Grafika
Kod Lyoko: Podziemny zamek już 22 września

Kawerna pełną parą roztacza swoje skrzydła nad kolejną serią — tym razem będzie to Kod Lyoko autorstwa Jeremy'ego Belpoisa. Już 22 września...
Grafika
Akacja zbliża się wielkimi krokami

Kawerna objęła patronat nad tą publikacją.Akacja to porywające dzieło literackiej wyobraźni Durhama, która tworzy mityczny świat. To ponadczasowa saga...
Grafika
Maszyna różnicowa — Patronat

Gibson i Sterling pisali Maszynę różnicową na fali zainteresowania XIX wiekiem i Charlesem Babbage’em. Wszystko zaczęło się od postawienia prostego...
Grafika
Nefilim — Patronat

Aaron nie jest złym chłopakiem. Po prostu jest inny... Osierocony w dzieciństwie, porywczy i skłonny do niezrozumiałych zachowań. Samotnik i outsider. Po...
Grafika
Zapowiedź KRAWĘDZI CZASU — nowej powieści Krzysztofa Piskorskiego

Informacje o książce:Maksym nie podejrzewał, że szukając swoich korzeni trafi na drugą stronę miasta. Tam, w dzielnicy, która zniknęła z map podczas...
Grafika
ZSzeF — patronat i konkurs na opowiadanie

Już słychać wycie wilków... Powoli otwierają się krypty... Kto wygra wojnę toczącą się od zarania dziejów?Hordy zbierają się w Zamościu, by na...
Grafika
Naznaczeni Błękitem cz.2 — Patronat

Już w sierpniu pojawi się druga część Naznaczonych Błękitem autorstwa Ewy Białołęckiej, której to książki mamy przyjemność być patronem...
Grafika
Ulysses Moore. LODOWA KRAINA - Patronat

LODOWA KRAINAPo tylu gorzkich dniachdali ci nadzieję, marynarzu.Czas więc, kapitanie, otrząsnąć się, porzucić dom i wyruszyć.Jason, Julia, Anita i Rick...
Grafika
Księga Przeznaczenia - Patronat

Kawerna jako pierwsza ma przyjemność poinformować Was o nowości szykowanej przez Wydawnictwo Olesiejuk. Niedługo polscy czytelnicy będą mogli...
Grafika
Piratika, Kierunek: Papuzia Wyspa - Patronat

Na koniec maja mieliśmy przyjemność informować was o premierze "Piratiki" - Tanith Lee. Tym razem informujemy że w czerwcu wyjdzie drugi z trzech tomów...
Grafika
Krzyż Południa.Rozdroże Patronat

Pojawiła się okładka książki pod tytułem Krzyż Południa.Rozdroża. która zostanie wydana przez wydawnictwa RUNA i Bellona.Nazywali go Krzyżem...
Grafika
Patronat nad "Rhezus"

Już w czerwcu wychodzi druga księga pierwszego tomu cyklu Róży Jakobsze - Legenda Cierniowych Tatuaży.Kawerna ma nad nią patronat.Rhezus t.1 k.2Choć...
Grafika
Kawerniany patronat nad "Lordem Prestimion"

Kawerna wzięła dziś pod swoje skrzydła kolejną książkę. Jest to Lord Prestimion Roberta Silverberga, wydawana dzięki Solarisowi.Premiera już 8...
Grafika
Patronat nad "Gryź, mała, gryź"

A oto i druga pozycja oraz nowiutka okładka.Specjalnie dla Was - fragment książki.Gryź, mała, gryź, Christopher MooreWydawnictwo MAG"Gryź, mała, gryź"...
Grafika
Patronat nad "Poza cieniem"

Okładka przybyła, więc zaktualizujmy newsa. Oto jedna z objętych przez nas patronatem pozycji:Poza Cieniem, Brent WeeksWydawnictwo MAGLogan Gyre jest...
Grafika
Kawerna patronuje Falkonowi 2010

Kawerna objęła patronatem tegoroczną edycję Falkonu!Właśnie wystartowała oficjalna strona Ogólnopolskiego Konwentu Miłośników Fantastyki FALKON...
Grafika
Patronat Kawerny nad Kronikami Drugiego Kręgu

Kawerna objęła patronatem drugie wydanie cyklu Ewy Białołęckiej - Kroniki Drugiego Kręgu.Wspaniała saga czeka na ukończenie, czwarty tom prawdopodobnie...
Grafika
Star Wars Antologia Fanów 2009

Dziś, czyli 30 kwietnia, nastąpiła oficjalna premiera najnowszej antologii Star Wars, stworzonej przez fanów, specjalnie dla Was.Cóż w niej można...
Grafika
Nowy patronat Kawerny - Robotica

Przed kryzysem wielu ludziom armagedon kojarzył się z czymś następującym w sposób nagły jak wybuch bomby atomowej. Tymczasem zagłada jest jak...
Grafika
Savage Worlds Edycja Polska

Savage Worlds jest wielokrotnie nagradzaną grą fabularną z cyklu "Brawurowe światy".Pierwsze polskojęzyczne wydanie gry Savage Worlds ukaże się dzięki...
Grafika
Jack McDevitt - Chindi

Autor: McDevitt JackTytuł: ChindiTłumaczenie: Jolanta PersWydawnictwo: SolarisData wydania: 26. maja 2010Forma: PowieśćGatunek: Science fictionLiczba...
Grafika
PIRATIKA - patronujemy!

Tanith Lee"Piratika"Seria: PiratikaTłumaczenie z języka angielskiego: Grzegorz KomerskiTytuł oryginału: PiraticaData wydania: maj 2010Oprawa: miękkaStron:...

Główne menu

Patronaty

first
  
last
 
 
start
stop

Kawerniany blog

Komentarze na blogach

Kawerna
 
Jak wytresować smoka PDF Drukuj Email
(12 głosów, średnia ocena 4.33 na 5)
GoogleDel.icio.usTwitterFacebookDigg
Recenzje - Film wtorek, 11 maja 2010 01:15
Wpisany przez Aga `Frija` Woś    1555 wyświetleń
SmokTo jest Berk. Dwanaście dni drogi od rozpaczy i kilka stopni na południe od zamarznięcia na śmierć. Centralnie na południku żałości. Moja wioska. Krótko mówiąc, brudna. Mieszkamy tu od siedmiu pokoleń, a mimo wszystko  budynki są nowe. Łowimy ryby, polujemy i podziwiamy zachody słońca. Jedynym problemem są szkodniki. Większość osad dręczą myszy albo komary. W naszym przypadku są to... smoki.

Tymi słowami młody Wiking o imieniu Czkawka wprowadza widzów w świat filmu pt. "Jak wytresować smoka". To jednak łudząco spokojny początek, który ustępuje szybko dynamicznej scenie przedstawiającej walkę pomiędzy brodatymi wojownikami i stadem gadów. A trzeba wiedzieć, że wojna ze smokami stanowi najważniejszy aspekt życia na wyspie Berk - każdy szanujący się Wiking w niej uczestniczy. Czkawka także pragnie w końcu wykazać się na polu bitwy, jednak z uwagi na swoją wątłą posturę nie ma szans w starciu z Koszmarem Ponocnikiem, Gronklem, czy nawet małym, ale niemniej groźnym Straszliwcem Straszliwym. Ponad to Stoick Ważki, przywódca klanu a także ojciec młodego Wikinga, zabrania mu mieszać się do walki. Tym bardziej, że nad wioską pojawia się prawdziwe niebezpieczeństwo - Nocna Furia. 
Nie trudno się domyślić, że Czkawka zrobi coś, czego nikt by się po nim nie spodziewał; chcąc zyskać w oczach mieszkańców, a także walecznej dziewczyny o imieniu Astrid (do której skrycie wzdycha), za pomocą wyrzutni zestrzeliwuje smoka, którego nikt wcześniej nie był w stanie nawet zobaczyć. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy wioski nie wierzą w jego powodzenie. Jednak chłopak i gad dobrze na tym wychodzą - dzięki potajemnym spotkaniom zawiązuje się między nimi przyjaźń. Szczerbaty, jak zostaje ochrzczony przez Czkawkę smok, staje się źródłem niezwykłych informacji na temat ziejących ogniem stworzeń. Na jaw wychodzi fakt, że wszystko, co Wikingowie wiedzą o smokach, jest błędne.

"Smocze opowieści" to jeden z najchętniej przerabianych tematów z zakresu fantastyki - nie tylko w sferze literackiej - stąd też przed obejrzeniem filmu obawiałam się nieudolnej historyjki dla dzieci, w której twórcy poruszą oklepane tematy i problemy, oblekając całość w nudną fabułę okraszoną niestrawnym humorem. Miałam rację w jednym aspekcie: pojawiła się miłość, pojawiła się zakazana przyjaźń, pojawił się także wątek konfliktu między synem i ojcem. Bajkowy standard. Jednak tym, czego się nie spodziewałam, był urok. Opowieść jest nim przepełniona po brzegi, co sprawia że ogląda się ją z prawdziwą przyjemnością. Głównym ośrodkiem wspomnianego czaru jest Szczerbaty - najbardziej rozbrajający smok, jakiego zdarzyło mi się oglądać na ekranie. Jego sympatyczny pysk oraz kocie zachowanie zyskały sobie rzeszę fanów, co można zaobserwować na takich portalach jak choćby deviantArt, czy Facebook. Jednakże nie jest to potulna gadzina - w obliczu niebezpieczeństwa wyzwala w sobie coś, co pasuje do nazwy Nocna Furia.
Słowa uznania należą się także innym gadom. Na pochwałę zasługuje fakt, że twórcy najwyraźniej inspirowali się wieloma zwierzętami, kreując poszczególne łuskowate gatunki. Dla przykłądu Gronkiel ma w sobie coś z owada, Śmiertnik Zębacz z ptaka, a tytułowy smok przedstawia całą gamę zachowań typowego kanapowego sierściucha. Dodatkowo animatorzy postarali się o to, by całokształt smoczej rasy był na tyle ciekawy, żeby samemu chciało się hodować całe stado na podwórku. 
Mówiąc o smokach, należy wspomnieć i o ludziach. Główny bohater to sympatyczny fajtłapa, z którego szydzą rówieśnicy. Paczkę młodych Wikingów charakteryzuje ciekawa różnorodność. Bliźniaki, Mieczyk i Szpadka, to wiecznie kłócący się duet, w którym jedno chce być lepsze od drugiego. Astrid to chłopczyca biorąca na ultrapoważnie swoją przyszłość jako pogromczyni smoków. Sączysmark oraz Śledzik to bardziej tchórzliwa część bandy: jeden będący chodzącą encyklopedią, drugi pragnący zostać Prawdziwym Wikingiem. Na uwagę zasługuje również Pyskacz, swego rodzaju trener młodych wojowników, który oprócz zabawnych tekstów posiada także zabawne metody nauczania.
Za ważny aspekt filmu uważam rolę klanu Wikingów, który reprezentuje typowe dla ludzi zachowania w obliczu nieznanego. Bezmyślną walkę ze smokami bez próby zrozumienia ich motywów można przyrównać do podobnych scenariuszy, które występują w ostatnio modnym Avatarze, Pocahontas, czy Atlantydzie. Podoba mi się, że ten temat porusza się stosunkowo często. Kto wie, być może niektórzy wyciągną z tego jakieś wnioski na przyszłość. 

Zgodzę się z opinią wielu recenzentów, że "Jak wytresować smoka" bazuje na szablonowych hollywoodzkich standardach, jednakże czy nie na nich powstały najlepsze bajki? Rola takich filmów wydaje się jasna - mają pokazać przezwyciężanie trudności, dążenie do celu, czasem podążanie inną ścieżką, niż wszyscy. Mnie pasuje ten schemat, jest przyjemnie swojski. Prawdopodobnie nie bawiłabym się w kinie aż tak dobrze, jakby twórcy przedstawili coś, co skrzętnie omijałoby wymienione przeze mnie tematy. Większość widzów wie, co chce zobaczyć w filmie i tego właśnie oczekuje. Czy to, że wszyscy wiedzą, jak będzie wyglądał happy end, sprawia, że film nie jest godny uwagi? Moim zdaniem w bajce liczy się otoczka. W "Jak wytresować smoka" otoczka jest w moim uznaniu przesympatyczna. Oby więcej takich bajek w przyszłości!
Po twórcach "Shreka", "Madagaskaru" oraz "Kund Fu Pandy" wielu zapewne oczekuje dużej dawki świetnego humoru. Jednak tym razem studio DreamWorks uderzyło w inny ton. Oglądając "Jak wytresować smoka" prawdopodobnie nie będziecie wybuchać niepohamowanym śmiechem, a po opuszczeniu sali kinowej nie zaczniecie przerzucać się co weselszymi cytatami. Jednak mogę zagwarantować, że przeciągłe "Ooooooo...!" (oznaczające "jakie słodkie") wymsknie się wam w trakcie seansu nie raz, i nie dwa. 
Za dodatkowy atut filmu należy uznać ścieżkę dźwiękową, której twórcą jest John Powell. Świetnie skomponowana muzyka momentami przyprawia o przyjemne ciarki.

Na koniec dodam, że polski dubbing może nie należy do wybitnych i daleko mu do poziomu "Shreka", jednakże po kilku minutach słuchania, da się przyzwyczaić do doboru aktorów. Czkawka, Stoick i większość młodych Wikingów brzmi przyzwoicie, ale Pyskacz, Astrid i Sączysmark nie przypadli mi do gustu. Prawdopodobnie dlatego, że oglądałam film w oryginale, gdzie podłożone głosy brzmiały nienagannie i pasowały do bohaterów. Dlatego też polecam oryginalną wersję językową z polskimi napisami. Uważam, że pozostawi po sobie nieco lepsze wrażenie i skłoni wielu z Was do ponownego obejrzenia "Jak wytresować smoka" i do adoracji Szczerbatego. 

Komentarze

avatar Frija
0
 
 
Praca zostanie jeszcze edytowana. Pisząc ją w okolicach 2 w nocy, zapomniałam o kilku rzeczach, o których warto jeszcze wspomnieć :P
avatar Cero
0
 
 
Widać. Nawet momentami zdaje się taka nieporadna xD jakbyś nie miała pomysłu co dodać lub jak ująć dany aspekt :P
avatar Frija
0
 
 
No, poprawione^^
avatar Szamajim
0
 
 
To 5 ^^
avatar Carla
0
 
 
Też oglądałam po angielsku z polskimi napisami, za co zostałam ostro zgromiona przez znajomych - no dobrze, znajome. Film był przecudny, odprężyłam się (oczywiście, znów w ramach nauki do egzaminu) i rozczuliłam nieco. Po "Shreku" takich bajek jest zdecydowanie za mało.

Co do recenzji, jedno pytanie:

Quote:

ednakże nie jest to potulna gadzina - w obliczu niebezpieczeństwa faktycznie ma w sobie coś, co pasuje do nazwy Nocna Furia.

Nie lepiej: "wyzwala w sobie coś..."?

Tekst ogólnie na bdb :) Film zresztą też^^
avatar Frija
0
 
 
Faktycznie brzmi zgrabniej. Banan zapłać^^
avatar Meleara Viole
0
 
 
Wiem, że się czepiam dobrej recenzji, ale nazywanie tego o czym trkatuje "bajką" chyba nie jest całkiem wskazane - jeśli opierać się na tym, jaką opinię w tej materii ma wielu animatorów - na co wskazuje najodpowiedniej użycie niecenzuralnego wyrażenia przez Astrid ^.~
avatar Frija
0
 
 
Gdzie? :P Bo nie zarejestrowałam - po wygranej Czkawki na ringu w polskiej wersji językowej jest coś z trollem, za to w angielskiej wyzwisko nie jest dokończone.
Btw, byłam dzisiaj w kinie :P W sumie dubbing jest do przeżycia, teksty Wierzbięty jednak go podratowały. A tekst Pyskacza, który przy kolacji opowiada o tym, jak stracił rękę i nogę, gdyż odgryzł mu je smok "A wtedy zrozumiałem, że jestem smaczny" mnie rozśmieszył totalnie xD Co mi się przypomina, to mnie śmiech bierze xD Fajny był jeszcze fragment o trollach, które kradną "tylko lewe onucki" :P
avatar Meleara Viole
0
 
 
Niedokończone, ale jest! x]
avatar Frija
0
 
 
Skoro jest niedokończony, to po to, żeby dzieci nie załapały ;] gdyby to nie była bajka, wiązanka poszłaby cała ;]
avatar Frija
0
 
 
A w ogóle to ciekawa jestem, dlaczego na tym trailerze - http://www.youtube.com/watch?v=S1UPgOhzc9w&feature=fvw - są zupełnie inne głosy, niż w wersji ostatecznej :P
avatar Szamajim
0
 
 
Często tak jest ^^ zdarza się że wykorzystują wcześniejsze materiały, np zmienił się aktor podkładający głos.
avatar Frija
0
 
 
W tym przypadku całe szczęście, że się zmienił...
avatar Meleara Viole
0
 
 
Jednak optuję za nazwą "film animowany". W bajkach dla dzieciaczków nie ma nawet niedokończonych wulgaryzmów... (Haha, wyobrażam sobie babcię Kapturka wołającą na wilka "Ty popier...ający nieuczciwe zagrywki zaśliniony paszczurze, łapy precz od mojej wnusi zanim urwę ci... uszy!" xD )
avatar Tixon
0
 
 
Hercules. Dwie sztuki. Jedna podczas próby dołączenia do gry z chłopakami, druga na wyspie, komentując Achillesa.
avatar Frija
0
 
 
Takich przykładów można by znaleźć więcej. Choćby np w "Sindbadzie - Legendzie Siedmiu Mórz". Kiedy Sindbad opowiadał o tym, jak poznał Proteusza.
Także Mel, nie do końca. Forma bajki się zmieniła :)
avatar Szamajim
0
 
 
Shreku ?
avatar Meleara Viole
0
 
 
Przemyślę to ;>
avatar Thoran
0
 
 
To nie forma bajki się zmieniła ^^ Dawne bajki nie były bajkami. Dzieła literackie zaadoptowane na bajki dla dzieci niekoniecznie były do dzieci skierowane. (Tak jak i Tolkien nie napisał powieści dla dzieci, a przecież została z niej w pierwszej kolejności zrobiona bajka). Poza tym z tamtych bajek wszelkie elementy typu przekleństwa itd. były usunięte i dziecko otrzymywało cukierkowy obrazek, który był dla niego odpowiedni.
Bajki miały w akceptowalny dla dziecka (i nie tylko dziecka) sposób nauczyć je prawd moralnych.
Dlatego filmy animowane, w których są treści nieprzeznaczone dla dzieci, bajkami nie są.
avatar Frija
0
 
 
Hm, no ale ja nie widzę innej możliwości na nazwanie gatunku, do jakiego należy ta produkcja. Absolutnie nie ma tam treści nieprzeznaczony ch dla dzieci - właśnie dlatego przekleństwo zostało "wyciszone", czy też przekręcone. Brzmiało w stylu "son of a [wyciszenie]" i pojawił się wyraz "troll". Jak dla mnie "Jak wytresować smoka" ma przede wszystkim treść i mood bajki. Gdyby bajką nie miało być, pojawiłyby się tam różne podteksty, takie jak były choćby w "Shreku" ;]
avatar Szamajim
0
 
 
Zresztą czytaliście bajki Grimm ?:D w wersji normalnej, tzn oryginalnej ? bez cięć dla dzieci ?:>
avatar Carla
0
 
 
Szam, to nie "bajki", a "baśnie" =)
avatar Szamajim
0
 
 
True True ^^
Zaloguj się by komentować!
 

Zaloguj się



Online

Naszą witrynę przegląda teraz 118 gości i 2 użytkownik/ów 

Przeglądają:

Reklama

first
  
last
 
 
start
stop
Kawerna na Youtube
 Oblicza Kultury
Fabryka Słów
 Amazonka
Biblioteka Sopocka
 Audioteka
 Isa
 Game
 Merlin.pl
 Eska Radio
Olesiejuk
 Doza
 Bookarnia
 Copernicus
 
Proszynski
 Runa
Tim Film Studio
 Gaiman
 Monolith
 Jaguar
Initium
 
 
 Egmont
Świat Dysku
Portal
 Supernowa
 Mag
 Zyskiska
Reklama
 Solaris
Best MMORPG - Najlepsze gry mmorpg via www
 Gamerar