Recenzje

Napisane przez Dział: Książka

Rafał Cichowski Pył ZiemiSpace operę cechuje w znacznej mierze awanturniczość oraz popęd do międzyplanetarnych wypraw, ale także romantyczne konflikty – i Rafał Cichowski wszystkie te elementy w „Pyle Ziemi” uwzględnił, dodając doń to i owo, a z tego i owego wykwitła całkiem bogata i szeroka w barwach krajobrazu powieść drogi, zadająca także poważne pytania. Jednak nie robi tego aż tak nachalnie, aby szukający czystej rozrywki poczuli się wciąż odrywani od pasjonujących wątków, których w intrydze utworu bynajmniej nie brakuje.

Napisane przez Dział: Książka

Ian Tregillis PowstanieJak się okazuje, coraz częściej można otrzymać wyważoną kontynuację, nie cierpiącą na syndrom „środkowego tomu”, ale mimo tego, że autor bardzo się starał, trochę cech owej książkowej przypadłości dzieło i tak posiada. Na szczęście są one tak mgliste i przyćmione przez pozytywne aspekty, że w trakcie czytania dla czystej przyjemności trudno będzie je wyłuskać.

Napisał Dział: Film

kongking

Choć „Godzilla” z 2014 roku kilka rzeczy robiła fenomenalnie, była mocno krytykowana za nadmierne rozbudowanie filmu w warstwie dotyczącej ludzkich bohaterów (co wcale nie przełożyło się na jakość tychże), i małą ilość scen z samym potworem. Było to tym boleśniejsze, że kiedy już Godzilla pojawiała się na ekranie, robiła fantastyczne wrażenie. Twórcy „Kong: Wyspa Czaszki” odrobili jednak lekcje i nie powtórzyli błędów swych kolegów. Król powrócił!

Napisane przez Dział: Książka

Simon Mayo WinaSimon Mayo postanawia zaskoczyć czytelnika nowym systemem sądowniczym. Zamiast babrać się w kolejnych nastoletnich romansach, stara się przedstawić dystopię w trochę odmienny sposób. Czasem sam się podkopuje, a logikę zdarzeń tworzy według własnego, nielosowego schematu, ułatwiającego prowadzenie fabuły przez las i jezioro w obranym kierunku. Na szczęście, relacje między bohaterami i intryga trzymają jako taki poziom.

Napisał Dział: Komiksy

Strażnicy Galaktyki NieskończonośćPierwszy tom Strażników Galaktyki - „Kosmiczni Avengers” - został wydany u nas w sierpniu 2015 roku jako jeden z pierwszych komiksów Marvel NOW! w ofercie Egmontu. Rozpoczynał on skuteczny szturm na kieszenie polskich fanów i o ile kolejne odsłony takich serii, jak „Avengers”, czy „Superior Spider-Man” wychodzą z mniejszą lub większą regularnością, tak o Quillu z ekipą słuch zaginął. „Kosmicznych Avengers” i „Angelę” (drugą część serii) dzieliło niecałe pół roku, ale najdłużej przyszło nam czekać na trzeci tom, będący jednocześnie tie-inem do „Nieskończoności”, jednego z crossoverów Domu Pomysłów. „Strażnicy Galaktyki: Nieskończoność” trafił na półki po dziesięciu miesiącach.

Napisał Dział: Komiksy

Thunderbolts NieskończonośćZ „Thunderbolts: Nieskończoność” wiązałem nadzieję na osiągnięcie przez tę serię poziomu pozwalającego na lekturę bez stale towarzyszącego uczucia zażenowania, nasilającego się przy każdym do bólu przewidywalnym zwrocie akcji, czy bezmyślnym marnowaniu potencjału drużyny. Czy zastępujący Daniela Way’a na stanowisku scenarzysty Charles Soule wyszedł z tego zadania obronną ręką? Nie do końca, ale jedno jest pewne – tym razem przeczytałem całość bez zmuszania się do przewrócenia kolejnej strony.

Napisał Dział: Książka

amerykanscy bogowieZasiadając do „Amerykańskich bogów” już drugi raz w tym stosunkowo młodym roku poczułem się, jakbym wracał do książkowej przeszłości. Poprzednio miało to miejsce przy okazji „Historii twojego życia” i okazało się doświadczeniem bardzo przyjemnym, ten powrót jednak znaczy dla mnie jeszcze więcej. Bodaj najsłynniejsza powieść Neila Gaimana dziesięć lat temu pokazała mi, że fantastyka może być czymś całkiem innym niż fantasy, science fiction lub horror i wywołała fascynację tekstami rozsadzającymi konwencję, która trwa do dziś.

Napisał Dział: Książka

Tolkien. BiografiaO wpływie „Władcy Pierścieni” na światową kulturę dyskutować można godzinami. Powieść najpierw zachwyciła tysiące czytelników, potem zamieniła wielu z nich w hołubiących swego idola pisarzy (nie bez powodu wszak mówi się o fantastyce posttolkienowskiej), stała się inspiracją twórców kultowej dziś trylogii filmowej – trudno wprost uwierzyć, że zrodziła się z olbrzymiej fascynacji poematami heroicznymi, które raczej nie stanowią strawnej pożywki dla masowej wyobraźni. Rozmowa o dziele prowadzi jednak w końcu do pytania o jego autora: kim właściwie był John R. R. Tolkien? Humphrey Carpenter spróbował odpowiedzieć na nie w recenzowanej biografii.

Napisał Dział: Film

loganhead

Siedemnaście lat. Tyle czasu w Wolverine'a wciela się Hugh Jackman. Tyle lat należy mieć, żeby obejrzeć samodzielnie najnowszy film z Rosomakiem. Kiedy aktor po raz pierwszy wysuwał adamantowe szpony, debiutowała Nokia 3310, na rynku miało się dopiero pojawić PlayStation 2, a wielu ludzi wciąż nie rozumiało, że XX wiek skończy się dopiero w nocy z 31.12.2000 na 1.01.2001. Ekranizacje komiksów superbohaterskich, szczególnie po porażce „Batman & Robin”, były praktycznie martwe. Natomiast sam Hugh Jackman, jeszcze przed premierą „X-Men”, został zalany falą negatywnych komentarzy, w których to internetowi znawcy wymieniali powody, dla których jest najgorszym możliwym wyborem dla odtwórcy Wolverine'a (pewne rzeczy, jak widać, od 2000 roku nic się nie zmieniły). Teraz, siedemnaście lat później, uwielbiany przez fanów Jackman żegna się z rolą Jamesa Howletta w „Loganie”. I w końcu, po katastrofach w postaci poprzednich solowych filmów, udało się pokazać Wolverine'a na ekranie w pełnej krasie!

Napisane przez Dział: Książka

gromKlasyczna fantasy kapryśną jest ziemią dla nowych twórców – niby oferuje tak wiele możliwości, a jednak grozi popadnięciem w schematy i niesmaczną wtórność. Nielicznym z tych, co próbują, udaje się przejść przez jej połacie tam i z powrotem, zdobywszy artefakt oraz chwałę. Wśród takich pisarzy znalazło się kilku wielkich – Joe Abercrombie czy Glen Cook, ale też polskie poletko może poszczycić się znakomitymi nazwiskami, jak Robert M. Wegner bądź Anna Brzezińska, a ostatnio także Jacek Łukawski, którego druga książka wkracza na księgarnianą arenę, i choć „Grom i szkwał” wciąż operuje tymi samymi motywami, co część poprzednia, to potrafi niejednokrotnie zaskoczyć, a i autor nieraz puszcza oko sympatykom kanonicznej fantasy i popkultury z nią związanej.