Recenzje

Napisał Dział: Film

 SING rec top

Twórcy „Minonków”, Illumination Entertainment, sprezentowali najmłodszym widzom nową, rozśpiewaną animację. Czy zwierzęcy musical ma szanse podbić serca widowni?  Oczywiście, że tak! „Sing” od Gartha Jenningsa jawnie wykorzystuje zamiłowanie widzów do wszelkiego rodzaju konkursów i talent-show, które obiecują uczestnikom oderwanie od szarej rzeczywistości, zostanie gwiazdą i oferują pięć minut sławy w blasku fleszy.

 

Napisane przez Dział: Książka

Maja Lidia Kossakowska powraca do swego osławionego cyklu „Zastępy Anielskie” po prawie siedmiu latach z trzecią powieścią, i podobnie jak druga jest ona podzielona na dwa tomy. Po lekturze „Zbieracza Burz” można było mieć pewne obawy co do kondycji serii, ale lektura pierwszej połowy „Bram Światłości” okazuje się przyjemniejsza od poprzedniczki, choć poziomem niestety nie dorównuje „Siewcy Wiatru”.

Napisał Dział: Komiksy

strange„Doktor Strange: Początki i zakończenia” pojawił się na rynku w doskonałym momencie, jedynie o trzy tygodnie poprzedzając premierę filmu o największym magu uniwersum Marvela. J. Michael Straczynski oraz Brandon Peterson (wspierany przez Samm Barnes) serwują czytelnikom nieco odświeżoną wersję opowieści o utalentowanym chirurgu, który na skutek nieszczęśliwego wypadku musi przewartościować dotychczasowe życie.

Napisane przez Dział: Książka

szostkaGdy przychodzi nam sięgnąć po książkę na pozór sztampową, od razu przychodzą na myśl doświadczenia, jakie towarzyszyły podczas poznawania podobnej lektury – dlatego w pewnym stopniu nastawiamy się na pobudzenie w nas tych samych emocji. „Szóstka wron” z jednej strony jest właśnie takim tytułem, z drugiej może dać nam coś więcej.

Najnowszą na naszym rynku powieść Leigh Bardugo, autorki trylogii „Grisza”, uznaje się za utwór spod znaku young adult, czyli taki, który przybliża młodym czytelnikom okres buntu i dojrzewania, czas, gdy młodzież przeistacza się w dorosłych. Jednak po lekturze „Szóstki wron” trochę trudno samemu określić tak tę książkę. Prawdą jest, że na pierwszy plan wysuwają się młodzi, gniewni bohaterowie, lecz oni jakby dojrzeli szybciej, a przynajmniej osiągnęli etap rozwoju, który w ich świecie wydaje się dorosłością. Zmuszani są przez los do wykonywania czynów nieprzystojących dzieciom, robią rzeczy brutalne i okrutne, myślą również zupełnie nie jak nastolatkowie, co nieco kontrastuje z młodzieńczymi wtrąceniami w dialogach bądź zachowaniem odbiegającym od innych standardowego.

Napisał Dział: Film

rogue one

Przez długi czas zastanawiałem się, czy filmowe historie oddalone od losów rodziny Skywalkerów są nam w ogóle w wykreowanym przez George'a Lucasa uniwersum potrzebne. Gwiezdne Wojny zawsze były świętem, na kolejne ich części czekało się długimi latami, spekulacjom nie było końca, a w momencie premiery serca fanów pompowały takie ilości adrenaliny, że nawet nastolatkowie mogli skończyć z bajpasami. Pierwsze seanse o północy na całym świecie ściągały przebranych za Jedi i Sithów ludzi w przeróżnym wieku. Tymczasem „Łotr 1. Gwiezdne Wojny – historie” został tego wszystkiego pozbawiony. Po raz pierwszy miało zabraknąć napisów z rolki, premiera odbyła się w środku grudnia, bez pokazów o północy... Bałem się, że cała magia Gwiezdnych Wojen gdzieś uleci i nigdy już jej nie odzyskamy. „Łotr 1. Gwiezdne Wojny – historie” był tworem, którego nie chciałem, tymczasem okazał się najlepszym filmem gwiezdnowojennym od czasów ukochanego przez fanów „Imperium Kontratakuje”!

Napisał Dział: Film

vaiana skarb oceanu rec TOP

Przed seansem „Vaiany…”, zgodnie z tradycją studia, zaprezentowano krótkometrażówkę „Inner Workings” od Leonardo Matsudy. Animacja przedstawia w zabawny, ale zarazem przygnębiająco trafny, sposób życie typowego pracownika korporacji. Twórca na szczęście zdecydował się zawrzeć w niej przepis na walkę z przeciwnościami i monotonią codzienności. Ale do rzeczy. Disney kolejny raz udowodnił, że nie ma sobie równych w tworzeniu animacji.

Napisał Dział: Komiksy

zlokonieczne„Superior Spider-Man” to seria, która swego czasu wywołała sporą burzę wśród fanów Pajęczaka. Czytelnicy nie wyobrażali sobie jakim cudem przeniesienie świadomości Otto Octaviusa do ciała Petera Parkera może wyjść Marvelowi na zdrowie i choć obecnie takie „kontrowersyjne” decyzje są na porządku dziennym, to wtedy, przed Danem Slottem stało nie lada zadanie - przekonać fanów, że wie co robi.

Napisane przez Dział: Film

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć plakaat

Bardzo popularne przysłowie mówi: nie wszystko złoto, co się świeci, i niestety sprawdza się to w większości szumnie zapowiadanych, głośnych produkcji. Nie zmienimy tego, bo nie nam wpływać na psychologię marketingu, a i sami nierzadko dajemy się złapać na hasła promocyjne – rzecz ludzka. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” zdawać by się mogło łapią tak właśnie interesantów na haczyk, pozornie odcinając kupony od wielkich poprzedniczek z uniwersum. Jednak po sensie filmu nikt nie powinien czuć się rozczarowany, zwłaszcza, że w trailerach nie pokazano aż tak wiele.

Napisane przez Dział: Książka

Piąta pora roku N.K. JemisinN.K. Jemisin dotychczas nie uchodziła za najambitniejszą pisarkę, a polski czytelnik po lekturze „Zabójczego księżyca” czy „Sto Tysięcy Królestw” mógł dojść do wniosku, że ma do czynienia z autorką romansów paranormalnych, co raczej nie świadczy o jakości treści. Na szczęście ten okres w twórczości Jemisin zdaje się, że przeminął, chociaż najsłabszą stroną powieści wciąż pozostają motywy romansowo-erotyczne.

Jak wiadomo świat ma względnie cztery pory roku, ułożone w konkretnym szyku, niezmienne i następujące zawsze po sobie, ale nie w Stillness, gdzie pewnego dnia glob przecięła ogromna wyrwa, sięgająca jądra planety, i sprawiła, że nastała Piąta Pora Roku – seria kataklizmów druzgocząca powierzchnię ziemi. Na nieszczęście mieszkańców stała się cykliczna, acz niezbyt punktualna.

Napisała Dział: Film

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Pamiętacie, jakie niesamowite wrażenie zrobił na Was „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, gdy sięgnęliście po niego po raz pierwszy? Teraz możecie przeżyć je ponownie. Mówię serio.
Na film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” czekałam z podekscytowaniem fana, ponieważ moje wewnętrzne dziecko potrafi piszczeć z uciechy na myśl o każdej kontynuowanej serii, czy to „Gwiezdne wojny”, czy „Jurassic Park”. Jednocześnie nie stawiałam wysoko poprzeczki – trailery obiecywały wprawdzie dobrą zabawę, ale w ogóle nie sugerowały obecności fabuły, w dodatku z racji tematu przewodniego film musiał mocno bazować na CGI, a to miejscami nie domagało. Stwierdziłam wprawdzie, że to wciąż wersja nieostateczna i może być lepiej, ale… lepiej nie nastawiać się na zbyt wiele, by się nie zawieść, prawda?