Write on czwartek, 17 listopad 2016 Dział: Komiksy

NieskończonośćPodczas gdy DC Comics znane jest z wielkich wydarzeń, na czele ze słynnymi Kryzysami, w których to na szali leży los wszechświata, Marvel zawsze był nieco bardziej „ziemiocentryczny”. Nie znaczy to oczywiście, że Dom Pomysłów kompletnie porzucił kosmiczne wojaże, w liczne eskapady poza rodzimą planetę wybierali się chociażby X-Men, Starling pisał swe sagi z Thanosem, a ogromną popularność zyskali niedawno Strażnicy Galaktyki, którzy na Ziemi nigdy dłużej nie gościli (a przynajmniej dopóki nie zabrał się za nich   Bendis). Na szczęście ktoś w Marvelu zauważył, że mając na pokładzie Jonathana Hickmana, scenarzystę stworzonego do pisania ogromnych kosmicznych wydarzeń, grzechem byłoby nie oddać mu na dłuższy czas sterów całego uniwersum. Dzięki temu otrzymaliśmy „Nieskończoność”, czyli jedno z najlepszych wydarzeń Marvela w ostatnim dwudziestoleciu.