Książka

Napisane przez Dział: Książka

Maja Lidia Kossakowska powraca do swego osławionego cyklu „Zastępy Anielskie” po prawie siedmiu latach z trzecią powieścią, i podobnie jak druga jest ona podzielona na dwa tomy. Po lekturze „Zbieracza Burz” można było mieć pewne obawy co do kondycji serii, ale lektura pierwszej połowy „Bram Światłości” okazuje się przyjemniejsza od poprzedniczki, choć poziomem niestety nie dorównuje „Siewcy Wiatru”.

Napisane przez Dział: Książka

szostkaGdy przychodzi nam sięgnąć po książkę na pozór sztampową, od razu przychodzą na myśl doświadczenia, jakie towarzyszyły podczas poznawania podobnej lektury – dlatego w pewnym stopniu nastawiamy się na pobudzenie w nas tych samych emocji. „Szóstka wron” z jednej strony jest właśnie takim tytułem, z drugiej może dać nam coś więcej.

Najnowszą na naszym rynku powieść Leigh Bardugo, autorki trylogii „Grisza”, uznaje się za utwór spod znaku young adult, czyli taki, który przybliża młodym czytelnikom okres buntu i dojrzewania, czas, gdy młodzież przeistacza się w dorosłych. Jednak po lekturze „Szóstki wron” trochę trudno samemu określić tak tę książkę. Prawdą jest, że na pierwszy plan wysuwają się młodzi, gniewni bohaterowie, lecz oni jakby dojrzeli szybciej, a przynajmniej osiągnęli etap rozwoju, który w ich świecie wydaje się dorosłością. Zmuszani są przez los do wykonywania czynów nieprzystojących dzieciom, robią rzeczy brutalne i okrutne, myślą również zupełnie nie jak nastolatkowie, co nieco kontrastuje z młodzieńczymi wtrąceniami w dialogach bądź zachowaniem odbiegającym od innych standardowego.

Napisane przez Dział: Książka

Piąta pora roku N.K. JemisinN.K. Jemisin dotychczas nie uchodziła za najambitniejszą pisarkę, a polski czytelnik po lekturze „Zabójczego księżyca” czy „Sto Tysięcy Królestw” mógł dojść do wniosku, że ma do czynienia z autorką romansów paranormalnych, co raczej nie świadczy o jakości treści. Na szczęście ten okres w twórczości Jemisin zdaje się, że przeminął, chociaż najsłabszą stroną powieści wciąż pozostają motywy romansowo-erotyczne.

Jak wiadomo świat ma względnie cztery pory roku, ułożone w konkretnym szyku, niezmienne i następujące zawsze po sobie, ale nie w Stillness, gdzie pewnego dnia glob przecięła ogromna wyrwa, sięgająca jądra planety, i sprawiła, że nastała Piąta Pora Roku – seria kataklizmów druzgocząca powierzchnię ziemi. Na nieszczęście mieszkańców stała się cykliczna, acz niezbyt punktualna.

Napisała Dział: Książka

Z Martą Kisiel zetknęłam się przy okazji jej książkowego debiutu, czyli „Dożywocia” (2010), a właściwie nawet chwilę wcześniej, gdy opowiadaniem „Dożywocie” zaznaczyła swoją obecność w zbiorze „Kochali się, że strach”. Ta antologia przykuła moją uwagę wieloma dobrymi tekstami oraz dwoma świetnymi, przy których nieliczne słabsze zapadały w niepamięć. Pierwszym było „Dożywocie”, a drugim „Miód z moich żył” Rafała W. Orkana, więc gdy okazało się, że oba z nich doczekały się rozwinięcia książkowego, byłam w siódmym niebie. Mój entuzjazm przygasł nieco, gdy o mieszkańcach Lichotki zrobiło się cicho aż na sześć lat, ale na szczęście pojawiła się „Siła niższa”! Nareszcie!

Napisane przez Dział: Książka

silanizszaJeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się co albo kto odpowiada za twoje życiowe fatum czy po prostu pecha dnia, a jesteś bądź co bądź fantastą z krwi i kości, to Marta Kisiel w „Sile niższej” odpowiada na owe pytanie. A czyni to słowem, fabułą i światem przedstawionym tak sprawnie, że nie raz możesz zastanowić się, czy masz właściwie do czynienia z pisarzem o wielkim bagażu twórczego doświadczenia, czy z autorką, której to dopiero trzecia książka. Bardzo dobra książka, dodajmy.

Napisał Dział: Książka

przeznaczenie blazna MNa początku tej recenzji muszę przyznać, że miałam duże oczekiwania w stosunku do „Przeznaczenia Błazna”. Powieść ta miała być w końcu zwieńczeniem dwóch bestsellerowych cykli Robin Hobb o losach Bastarda Rycerskiego i jego najbliższego przyjaciela Błazna. Choć proza Hobb nigdy nie należała do przesadnie przesyconej akcją, to spodziewałam się wręcz epickiego zakończenia tej historii. Co otrzymałam w rzeczywistości? Tego dowiecie się z poniższej recenzji.

Bastard Rycerski w asyście swoich najwierniejszych przyjaciół chce pomóc księciu Sumiennemu w wypełnieniu jego obietnicy złożonej zawyspiarskiej księżniczce Ellianii. Przyszły władca musi zabić smoka, który ukryty pod lodową skorupą na dalekiej wyspie Aslejval pogrążony jest w wiecznym śnie. Tylko po zabiciu bestii Sumienny będzie mógł starać się o rękę ukochanej, a tym samym doprowadzić do zawarcia pokoju pomiędzy Królestwem Sześciu Księstw a Wyspami Zewnętrznymi. Choć Bastard nie ustaje w wysiłkach, by doprowadzić księcia do celu, to jego przeznaczenie szybko nakazuje mu zboczyć z obranej ścieżki.

Napisane przez Dział: Książka

mnichPowieść gotycka, matka współczesnego horroru, to odmiana literacka, która – jeżeli była dobrze napisana – zachwycała czytelników posępną atmosferą scenerii, mrocznymi zagadkami, antynomicznymi bohaterami oraz wyrazistą, niezwykle plastyczną narracją, dodatkowo pogłębiającą niepokojącą nastrojowość, i nie można oczywiście zapomnieć o elementach grozy, pojawiających się gwałtownie, ale też często spodziewanie – to właśnie one zarysowywały ostateczne kontury dzieła. „Mnich” Matthewa Gregory’ego Lewisa stanowi jeden z najwybitniejszych utworów owej odmiany powieści i zawiera w sobie wszystkie kluczowe dla nurtu cechy oraz komponenty.

Napisane przez Dział: Książka

tamgdziejest cieploKsiążki – najszybciej – można podzielić na dobre i słabe, potem ambitne i rozrywkowe, wysokich i niskich lotów, no i wszędzie coś pośrednio. Najnowsza powieść Pawła Kornewa „Tam gdzie ciepło” to opowieść poprawnie napisana, z ciekawymi dramatis personæ, dynamiczną fabułą oraz barwnych – w paletę mroźnych kolorów – światem przedstawionym, a to już coś, żeby zainteresować się ową pozycją. Mimo że nie jest ona dziełem z górnej półki, to zdecydowanie wybija się ponad przeciętną.

Napisał Dział: Książka

skrzydlaogniaŁupek wraz z czwórką przyjaciół dorasta pod górą. Porwani i uwięzieni przez Szpony Pokoju, trenują w tajemnicy, by wypełnić słowa przepowiedni. Piątka wybrańców przyniesie kres wojnie, jaka szaleje w Pyrri pomiędzy smoczymi plemionami. Szkoda tylko, że proroctwo nie jest zbyt dokładne i nie wyjaśnia, jaka jest ich dokładna rola w konflikcie. Nie do końca przemyślana decyzja bezpowrotnie odmieni ich los i pokaże, jak dalece są gotowi, by stawić czoła zewnętrznemu światu. Czeka ich pełna niebezpieczeństw podróż, która tylko przybliży ich do wypełnienia przeznaczenia.

Czytając „Smocze Proroctwo” trzeba przede wszystkim zastanowić się, kto tak naprawdę jest odbiorcą książki. Patrząc na bajkową i kolorową okładkę oraz sam opis, wydawać by się mogło, że jest to lektura dla młodszego czytelnika. Tak też zresztą wskazują początkowe strony, w których autorka wprowadza nas do świata i przedstawia jego mieszkańców. Jednak wraz z rozwojem akcji pojawia się coraz więcej krwi i śmierci. Smok zabija smoka, silniejszy dąży do władzy, a nasi bohaterowie muszą dokonywać trudnych i niosących spore konsekwencje wyborów. Tui T. Sutherland postanowiła, że nie będzie bawiła się w konwenanse i przedstawiła barwną, ale brutalną rzeczywistości Pyrri, krainy, w której szaleje krwawa wojna. Jednocześnie poprzez głównych bohaterów i ich relacje pokazała, jak silne są niektóre wartości takie jak przyjaźń i lojalność.

Napisane przez Dział: Książka

Prawodziejka Susan DennardGdzieś usłyszałem, że „Prawdodziejka” to całkiem interesująca mediewistyczna fantasy skierowana do kobiet… Dla mnie to absolutna bzdura – chodzi oczywiście o tę część „do kobiet” – bowiem powieść utrzymana jest w konwencji young adult, ma wątek miłosny, a protagonistki to wkraczające w progi dorosłości dziewczyny, ale wszystkie te cechy ma niemało utworów, które pozornie były pisane dla męskiego gremium: choćby „Achaja” Ziemiańskiego czy cykl wiedźmiński Sapkowskiego. Niemniej, to tylko szczegół, istotne jest to, że Susan Dennard może się okazać drugą Ursulą LeGuin, o ile będzie zmierzać w obranym w „Prawdodziejce” kierunku.