10 Kwi Michaił Achmanow - Przybysze z ciemności. Kontratak (recenzja)

Napisał Dział: Książka Komentarze DISQUS_COMMENTS

kontratakWydawnictwo Almaz postanowiło najwyraźniej nadrobić zaległości, bo tak jak w poprzednim numerze SF, tak i w tym postawili na kontynuację rozpoczętego cyklu. Kontratak to drugi tom Przybyszy ciemności Michaiła Achmanowa , których pierwsza część zrobiła na mnie spore wrażenie. Jak będzie tym razem?

Minęło niemal czterdzieści lat od tragicznego w skutkach starcia ludzi z bino faata. Ziemia wciąż nie wyleczyła wszystkich ran, a kolejne pokolenia jej mieszkańców pielęgnują w sobie nienawiść do Obcych. Szansę na zemstę dają sami najeźdźcy – nowe technologie pozyskane z wraku ich statku w krótkim czasie czynią ludzi o wiele potężniejszą rasą. Zjednoczone Siły Kosmiczne wysyłają w pościg za bino faata nowe krążowniki z fregatą Komodor Litwin na czele. Kapitanem jednostki zostaje Paul Richard Corcoran, potomek tych, którzy ocaleli ze starcia z Obcymi. Czy załodze uda się odnaleźć i zniszczyć największych wrogów Ziemi?

Na początku chciałabym zwrócić uwagę na krótki tekst autorstwa Rafała Dębskiego poprzedzający książkę. Zazwyczaj tematyka tych wstępów bardzo mocno związana była z treścią powieści lub jej autorem: Aleksander Kusz pisał w Księżycu prawdopodobieństwa o karierze Nancy Kress, Romuald Pawlak wynurzenia dotyczące rosnącej popularności space opery wplótł w recenzję Spekulanta, a w Opowieściach praskich Tomasz Kołodziejczak krótko omówił historię Warszawy. Tym razem jest trochę inaczej – Dębski pokusił się o krótki felieton dotyczący języka, zarówno tego mówionego, jak i pisanego. I choć poprzednie wstępy były równie ciekawe i nierzadko pozwalały spojrzeć na lekturę z innej perspektywy, to takie urozmaicenie jest jak najbardziej na plus.

Na uwagę w Kontrataku zasługuje również prolog. Achmanow w bardzo ciekawy sposób przypomniał czytelnikom o wydarzeniach z poprzedniego tomu, przybliżając jednocześnie sylwetki nowych bohaterów. Mamy tu hasło z encyklopedii, wojskowe notatki, naukowy artykuł czy wreszcie fragmenty miejskiego graffiti. Pozwala to spojrzeć na inwazję Obcych z perspektywy osób trzecich, które nie znają wszystkich faktów dotyczących starcia i mogą snuć rozbudowane teorie spiskowe, nierzadko całkiem bliskie prawdy.

Już sam tytuł  drugiego tomu zdradza nam główny wątek fabularny. Ziemianie postanawiają  odegrać się na bino faata, wysyłając na misję najnowocześniejsze statki kierowane przez najlepiej wyszkolonych żołnierzy. Jednak tak naprawdę konflikt, podobnie jak w poprzednim tomie, zajmuje drugorzędne miejsce. Autor wiele uwagi poświęca bohaterom, ich przeszłości, która bardzo mocno wpływa na obecnie podejmowane przez nich decyzje. Ważne są relacje międzyludzkie i to, jak naprawdę Ziemianie postrzegają szykującą się wojnę z Obcymi. Achmanow zabiera nas także w niezbadane wcześniej obszary kosmosu, wprowadzając wiele wątków pobocznych i nie pozwalając się nudzić tym, którzy z utęsknieniem wyczekiwali na zemstę, jaką ludzkość zgotuje bino faata.

Bohaterowie Kontrataku nie są tak wyraziści jak ci, których poznaliśmy w Inwazji. Całkiem ciekawą postacią okazuje się Klaus Sybel, skrywający niebezpieczną tajemnicę towarzysz Paula, ale sam potomek ocalałych ze „Skowronka” nie dorównuje inteligencją i bohaterstwem swoim przodkom. Choć nie jest zwykłym człowiekiem, to jego charakter prezentuje się zaledwie poprawnie. A szkoda, bo to właśnie Corcoranowi autor poświęcił najwięcej uwagi. Zdecydowanie lepiej wypada załoga, stanowiąca wybuchową mieszanką etniczną i kulturową. Ogólnie mówiąc, jest dobrze, choć mogłoby być lepiej.

Pod względem języka książka ta nie odstaje od poprzedniczki. Pojawiające się przypisy przybliżają czytelnikom trudniejsze pojęcia, a wszelkie procesy związane z podróżami kosmicznymi i technologią funkcjonującą w uniwersum Achmanowa są dokładnie opisane. Może niekiedy dialogi są zbyt rozbudowane i górnolotne, jednak całość czyta się dobrze.

Podsumowując, Kontratak to naprawdę dobra kontynuacja. Nie licząc kreacji głównego bohatera, która niespecjalnie mi odpowiadała, wszystko jest tak, jak być powinno. Coś dla siebie znajdą tu zarówno miłośnicy gwiezdnych starć, jak i poszukiwacze nowych światów. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko czekać na kolejne tomy cyklu.

Tytuł: Przybysze z ciemności. Kontratak 
Autor: Michaił Achmanow 
Wydawca: Almaz 
Miejsce wydania: Tarnowskie Góry 
Data wydania: 2013 
ISBN: 9772084119138  
Tłumaczenie: Agnieszka Chodkowska-Gyurics 
Wymiary: 145x205 mm 
Liczba stron: 202 
Oprawa: miękka