Write on środa, 10 kwiecień 2013 Dział: Książka

kontratakWydawnictwo Almaz postanowiło najwyraźniej nadrobić zaległości, bo tak jak w poprzednim numerze SF, tak i w tym postawili na kontynuację rozpoczętego cyklu. Kontratak to drugi tom Przybyszy ciemności Michaiła Achmanowa , których pierwsza część zrobiła na mnie spore wrażenie. Jak będzie tym razem?

Minęło niemal czterdzieści lat od tragicznego w skutkach starcia ludzi z bino faata. Ziemia wciąż nie wyleczyła wszystkich ran, a kolejne pokolenia jej mieszkańców pielęgnują w sobie nienawiść do Obcych. Szansę na zemstę dają sami najeźdźcy – nowe technologie pozyskane z wraku ich statku w krótkim czasie czynią ludzi o wiele potężniejszą rasą. Zjednoczone Siły Kosmiczne wysyłają w pościg za bino faata nowe krążowniki z fregatą Komodor Litwin na czele. Kapitanem jednostki zostaje Paul Richard Corcoran, potomek tych, którzy ocaleli ze starcia z Obcymi. Czy załodze uda się odnaleźć i zniszczyć największych wrogów Ziemi?

Write on środa, 09 styczeń 2013 Dział: Książka

gwiazda200Nareszcie doczekaliśmy się kontynuacji cyklu rozpoczętego w ramach bookazinu „SF” wydawnictwa Almaz. Gwiazda prawdopodobieństwa to drugi tom z serii Prawdopodobieństwo autorstwa Nancy Kress. Jak wypada w stosunku do swojego poprzednika?

Mija trochę  czasu odkąd załoga statku kosmicznego Zeus podjęła się transportu jednego z księżyców Świata, który okazał się artefaktem pozostawionym przez pradawnych mieszkańców Wszechświata. Do ziemskiego rządu docierają informacje, że na Świecie znajduje się jeszcze jeden taki obiekt, zakopany gdzieś w górach Neury, miejscu świętym dla Światan. Widząc w nim nadzieję na zabezpieczenie planety przed najazdami Obcych, władze Ziemi postanawiają wysłać kolejną ekspedycję, by wydobyła artefakt. Na statku, którym podróżują naukowcy, prowadzony jest jeszcze jeden projekt. Wojskowym udaje się bowiem po raz pierwszy pojmać jednego z Fallerów i przy pomocy Wrażliwca, człowieka posiadającego szczególne empatyczne zdolności, chcą wydobyć z niego jak najwięcej informacji o tej przedziwnej i niebezpiecznej rasie. Czy kolejna wyprawa ludzi na Świat przyniesie pożądany efekt, a przesłuchania Fallera pozwolą na odkrycie słabych punktów największych wrogów Ziemian?

Write on wtorek, 08 styczeń 2013 Dział: Książka

ksiezycmalaNancy Kress to autorka science fiction znana w Polsce przede wszystkim z cyklu powieściowego Żebracy. Laureatka wielu nagród (m.in. czterech Nebuli i nagrody Campbella) jest bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych. W drugim numerze bookazinu „SF” wydawnictwo Almaz postanowiło zaserwować czytelnikom pierwszy tom jej trylogii Prawdopodobieństwo, zatytułowany Księżyc prawdopodobieństwa.

W dalekiej przyszłości ludzie odkrywają tunele czasoprzestrzenne, dzięki którym poruszanie się w przestrzeni kosmicznej jest o wiele wygodniejsze i szybsze. Kolonizacja Galaktyki postępuje, a na nowych planetach człowiek spotyka inne rasy: pełnych nienawiści i niszczycielskich Fallerów oraz łagodnych Światan, którzy od wieków żyją w spokoju i harmonii dzięki funkcjonowaniu czegoś, co sami nazywają „dzieloną rzeczywistością”. Ci drudzy wzbudzają szczególne zainteresowanie ziemskiego rządu, który wysyła do nich nich grupę naukowców. Wraz z nimi w pobliżu zamieszkałej przez Światan planety pojawia się statek wojskowy dowodzony przez emerytowaną pułkownik Syree Johnson. Czyżby ziemska wyprawa badawcza była tylko pretekstem do szerzej zakrojonych działań militarnych?

Write on środa, 02 styczeń 2013 Dział: Patronaty

gwiazda200Już w sprzedaży jest kontynuacja Księżyca prawdopodobieństwa autorstwa Nancy Kress zatytułowana Gwiazda prawdopodobieństwa. Polskim wydawcą jest Almaz, Kawerna została patronem medialnym pozycji. 

Zbawienie czy armagedon?

Na odległej planecie odkryto dziwny artefakt, który może być kluczem do ocalenia ludzkości. Ludzie prowadzą wojnę z Fallerami, Obcymi zamierzającymi unicestwić ludzką rasę, i przegrywają w niej. Artefakt to nie tylko potężna broń, lecz także coś w rodzaju kamienia z Rosetty wiodącego na wyżyny fizyki... które być może Fallerowie zdążyli już osiągnąć. Równie dobrze artefakt może się okazać maszyną zniszczenia, która rozerwie materię Wszechświata.

Przypominamy też recenzje pierwszego tomu autorstwa Bartosza Szczyżańskiego i Michała Domagalskiego.

Write on poniedziałek, 26 listopad 2012 Dział: Książka

spekulantWe wstępie do pierwszego numeru „SF” Wydawnictwo Almaz zaznaczyło, że celem bookazinu jest wydawanie niepublikowanych wcześniej powieści z gatunku science fiction, a w szczególności space opery. Po odskoczni w postaci urban fantasy w wykonaniu Tomasza Bochińskiego, „SF” wraca na znane sobie wody z książką pod tytułem Spekulant, której autorem jest Andrew S. Swann.

W XXIV wieku znaczna część przestrzeni kosmicznej została już zbadana i zasiedlona przez ludzi. By utrzymać pokój między osiemdziesięcioma czteroma skolonizowanymi planetami, powołano do istnienia Konfederację Terrańską. Do organizacji nie przyłączył się tylko Bakunin – największy producent broni i raj dla społecznych wyrzutków z pozostałych gwiazd. Po wielu latach ignorowania ciągle pogarszającej się sytuacji na Bakuninie, Konfederacja postanawia przejąć planetę. Pierwszym celem ataku staje się fabryka broni Godwin Arms and Armaments. Dowódcą akcji jest pułkownik Klaus Dacham, nieustępliwy wojownik i... brat właściciela firmy. Międzyplanetarna inwazja szybko przeradza się w prywatny, ale nie mniej krwawy konflikt.

Write on niedziela, 30 wrzesień 2012 Dział: Książka

inwazjaPolski czytelnik ma utrudniony kontakt z rosyjską literaturą fantastyczną. Siergiej Łukjanienko i Nik Pierumow to jedni z nielicznych pisarzy ze wschodu, którzy są szerzej promowani na naszym rynku wydawniczym. Biorąc do ręki pierwszą część dziesięciotomowego cyklu Michaiła Achmanowa nie wiedziałam, czego się spodziewać. Nie miałam zielonego pojęcia o jego twórczości ani też jakiejkolwiek wiedzy na temat rosyjskiej space opery. Książki zachodnie należące do tego gatunku wydawały mi się niemal identyczne – inwazja obcych, opisy kosmicznych bitew, wielkich statków i podróży międzygwiezdnych. Nie ulega wątpliwościom, że Achmanow musiał solidnie przyłożyć się zarówno do samego pomysłu, jak i stylu narracji, by jego książka zasłużyła (jak dowiadujemy się z tylnej części okładki) na miano „jednej z najlepszych space oper zza naszej wschodniej granicy”.

Na początek przydałoby się kilka słów na temat samego pisarza. Michaił Achmanow urodził się w 1945 roku w Leningradzie i ukończył fizykę na tamtejszym uniwersytecie. Przez wiele lat zajmował się badaniami nad chemią kwantową i fizyką ciała stałego. Dopiero przez ostatnie kilka lat w pełni poświęcił się pisarstwu. Wspominam o tym, bo wiedza, jaką posiada autor, została bardzo dobrze wykorzystana w Przybyszach z ciemności. Świat, jaki wykreował, jest niezwykle logiczny i precyzyjnie opisany. 

Write on poniedziałek, 24 wrzesień 2012 Dział: Książka

opowiescipraskieHistoria Pragi sięga XV wieku, napisano już o niej i powiedziano bardzo wiele.  Co nowego może dodać o tej części Warszawy raczej mało znany pisarz? Otóż może i to tak wiele, drodzy czytelnicy, że usiądziecie z wrażenia.

Tomasz Bochiński, jak podaje we wstępie Tomasz Kołodziejczak, to prażanin z dziada pradziada. Postrzega warszawską dzielnicę zupełnie inaczej niż zwykły mieszkaniec stolicy bądź trzydniowy turysta. Widzi w niej coś magicznego, pociągającego, tajemniczego i jednocześnie ulotnego. Coś, co ginie na naszych oczach. Bochiński widzi ducha dzielnicy tego miejsca, który za jakiś czas może bezpowrotnie zginąć. I właśnie tego ducha próbuje ocalić, snując opowieści dawnej Pragi, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością i owija je nicią oniryzmu.

Write on czwartek, 30 sierpień 2012 Dział: Książka

opowiescipraskieZ prozą  Tomasza Bochińskiego zetknęłam się ładnych parę lat temu i muszę przyznać, że spotkanie to nie zaowocowało  moim większym zainteresowaniem twórczością tego autora. Mimo to do jego najnowszej książki z gatunku urban fantasy podeszłam ze sporym entuzjazmem. Coś w środku mówiło mi, że to może być strzał w dziesiątkę. Ale czy moje przeczucia okazały się słuszne? 

Opowieści praskie to zbiór opowiadań, który zabiera nas w magiczną podróż ulicami – jak łatwo się domyśleć – warszawskiej Pragi. Każdy z nas na pewno kiedyś słyszał o tej dzielnicy i bardzo często były to niepochlebne słowa. Ten obszar stolicy wielu kojarzy się przede wszystkim z biedą i nieciekawym, czy mówiąc wprost niebezpiecznym towarzystwem. Sporo w takim myśleniu prawdy i Bochiński w swojej książce wcale temu nie zaprzecza. Wręcz przeciwnie, drobiazgowo pokazuje nam codzienność osiedlowych meneli, drobnych złodziejaszków, gangsterów i panien lekkich obyczajów. Ale prócz tego zwraca uwagę czytelników na coś jeszcze – niezwykłą przeszłość Pragi, jej barwną historię zaklętą w starych kamienicach. W Opowieściach praskich granica pomiędzy starym a nowym jest bardzo cienka, a magia ma wciąż dużo do powiedzenia. Trzeba być czujnym, bo po ulicach wciąż błąkają się zagubieni żołnierze, a potrącona przypadkowo staruszka może okazać się mściwą wiedźmą. Co prawda, poziom tekstów jest zróżnicowany (od genialnego Cudownego wynalazku Pana Bella po przeciętny moim zdaniem Obcy na dzielnicy), jednak całość ma się ochotę pochłonąć za jednym zamachem. Bo choć pisarz prezentuje nam te najgorsze oblicza Pragi, to robi to z pewną dozą czułości, zasiewając w sercach czytelników miłość do tego miejsca. W Opowieściach praskich autor udowadnia również, że całkiem dobrze radzi sobie z formułą short story, która jest dosyć trudna, zwłaszcza jeśli chodzi o stosowanie jej w fantastyce. Tymczasem Menelskie Ballady czyta się nie gorzej od pozostałych tekstów. 

Write on czwartek, 16 sierpień 2012 Dział: Książki

opowiescipraskieZaproszenie na spacer po warszawskiej Pradze większość z Czytelników  potraktowałby zapewne jak ponury żart. A jednak warto zobaczyć jedyną dzielnicę stolicy ocalałą z wojennej pożogi. Piękne parki, wspaniałe ZOO, stadion narodowy, odrestaurowane secesyjne kamienice.

Jednak wieczorem… wieczorem proponuję, by zostali z nami jedynie ci, którzy są gotowi na ryzyko. Na Starej Pradze w okolicach bazaru Różyckiego, Brzeskiej, czy trochę dalej, na Stalowej, możemy spotkać ludzi, którzy nie będą patrzeć z sympatią na obcych. Nie lękaj się jednak, Czytelniku, będę twoim przewodnikiem. W labiryncie zaniedbanych uliczek, na podwórkach-studniach czy też w obskurnych bramach albo podejrzanych knajpach poznasz poetów, pisarzy, żołnierzy z wielu wojen, muzyków, ale także mistrzów włamu, genialnych fałszerzy, niezrównanych graczy w trzy karty. Książąt występku. Dotrzymają nam towarzystwa panie trudniące się negocjowalną miłością.

Część napotkanych postaci nie będzie pochodzić z naszego czasu, część nie będzie nawet ludźmi. Tu już nawet ja, prażanin z dziada pradziada, nie mogę gwarantować bezpieczeństwa. Cóż, jest ryzyko, jest zabawa. Odważni proszę za mną! Skręcamy z Targowej w Ząbkowską, porzucamy nudną rzeczywistość, zanurzamy się w magicznych Szmulkach.

Write on wtorek, 03 lipiec 2012 Dział: Książka

inwazjaNapisanie dobrej książki z gatunku science fiction wymaga dużej wiedzy. Owszem, każdy może wykreować Wszechświat, w którym prawa fizyki nie będą miały żadnego zastosowania, jednak ilu czytelników po taką powieść sięgnie? Wiele osób we wspomnianym gatunku ceni prawdopodobieństwo zaistnienia opisywanych wydarzeń, jak i nawiązania do naszej rzeczywistości. Pisarz musi jednak swoje koncepcje tak przedstawić, by ani nie zanudzić, ani też nie zamęczyć czytelnika zbyt zawiłą kreacją świata. Świetnie dał sobie z tym radę Michaił Achmanow w Inwazji, pierwszym tomie space operowego cyklu Przybysze z ciemności.

Jest rok 2088. Załoga krążownika „Skowronek”, należącego do Zjednoczonych Sił Kosmicznych, rozmieszcza niedaleko orbity Jowisza urządzenia nawigacyjne. Pewnego dnia dochodzi do silnego wybuchu w pobliżu planety. Chcąc ustalić przyczynę katastrofy, kapitan wysyła na patrol kilka myśliwców. Gdy jednostki znajdują się blisko miejsca zdarzenia, jakaś nieznana siła zaczyna je przyciągać. Spanikowany dowódca „Skowronka” wydaje rozkaz ostrzelania pustej przestrzeni. Po chwili dochodzi do kolejnego wybuchu, a statek rozpada się na kawałki. Kilku ocalałych pilotów myśliwców trafia w ręce Obcych (z wyglądu podobnych do ludzi), określających się mianem bino faata.