Write on wtorek, 03 styczeń 2017 Dział: Książka

szostkaGdy przychodzi nam sięgnąć po książkę na pozór sztampową, od razu przychodzą na myśl doświadczenia, jakie towarzyszyły podczas poznawania podobnej lektury – dlatego w pewnym stopniu nastawiamy się na pobudzenie w nas tych samych emocji. „Szóstka wron” z jednej strony jest właśnie takim tytułem, z drugiej może dać nam coś więcej.

Najnowszą na naszym rynku powieść Leigh Bardugo, autorki trylogii „Grisza”, uznaje się za utwór spod znaku young adult, czyli taki, który przybliża młodym czytelnikom okres buntu i dojrzewania, czas, gdy młodzież przeistacza się w dorosłych. Jednak po lekturze „Szóstki wron” trochę trudno samemu określić tak tę książkę. Prawdą jest, że na pierwszy plan wysuwają się młodzi, gniewni bohaterowie, lecz oni jakby dojrzeli szybciej, a przynajmniej osiągnęli etap rozwoju, który w ich świecie wydaje się dorosłością. Zmuszani są przez los do wykonywania czynów nieprzystojących dzieciom, robią rzeczy brutalne i okrutne, myślą również zupełnie nie jak nastolatkowie, co nieco kontrastuje z młodzieńczymi wtrąceniami w dialogach bądź zachowaniem odbiegającym od innych standardowego.