Film

Napisał Dział: Film

 SING rec top

Twórcy „Minonków”, Illumination Entertainment, sprezentowali najmłodszym widzom nową, rozśpiewaną animację. Czy zwierzęcy musical ma szanse podbić serca widowni?  Oczywiście, że tak! „Sing” od Gartha Jenningsa jawnie wykorzystuje zamiłowanie widzów do wszelkiego rodzaju konkursów i talent-show, które obiecują uczestnikom oderwanie od szarej rzeczywistości, zostanie gwiazdą i oferują pięć minut sławy w blasku fleszy.

 

Napisał Dział: Film

rogue one

Przez długi czas zastanawiałem się, czy filmowe historie oddalone od losów rodziny Skywalkerów są nam w ogóle w wykreowanym przez George'a Lucasa uniwersum potrzebne. Gwiezdne Wojny zawsze były świętem, na kolejne ich części czekało się długimi latami, spekulacjom nie było końca, a w momencie premiery serca fanów pompowały takie ilości adrenaliny, że nawet nastolatkowie mogli skończyć z bajpasami. Pierwsze seanse o północy na całym świecie ściągały przebranych za Jedi i Sithów ludzi w przeróżnym wieku. Tymczasem „Łotr 1. Gwiezdne Wojny – historie” został tego wszystkiego pozbawiony. Po raz pierwszy miało zabraknąć napisów z rolki, premiera odbyła się w środku grudnia, bez pokazów o północy... Bałem się, że cała magia Gwiezdnych Wojen gdzieś uleci i nigdy już jej nie odzyskamy. „Łotr 1. Gwiezdne Wojny – historie” był tworem, którego nie chciałem, tymczasem okazał się najlepszym filmem gwiezdnowojennym od czasów ukochanego przez fanów „Imperium Kontratakuje”!

Napisał Dział: Film

vaiana skarb oceanu rec TOP

Przed seansem „Vaiany…”, zgodnie z tradycją studia, zaprezentowano krótkometrażówkę „Inner Workings” od Leonardo Matsudy. Animacja przedstawia w zabawny, ale zarazem przygnębiająco trafny, sposób życie typowego pracownika korporacji. Twórca na szczęście zdecydował się zawrzeć w niej przepis na walkę z przeciwnościami i monotonią codzienności. Ale do rzeczy. Disney kolejny raz udowodnił, że nie ma sobie równych w tworzeniu animacji.

Napisane przez Dział: Film

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć plakaat

Bardzo popularne przysłowie mówi: nie wszystko złoto, co się świeci, i niestety sprawdza się to w większości szumnie zapowiadanych, głośnych produkcji. Nie zmienimy tego, bo nie nam wpływać na psychologię marketingu, a i sami nierzadko dajemy się złapać na hasła promocyjne – rzecz ludzka. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” zdawać by się mogło łapią tak właśnie interesantów na haczyk, pozornie odcinając kupony od wielkich poprzedniczek z uniwersum. Jednak po sensie filmu nikt nie powinien czuć się rozczarowany, zwłaszcza, że w trailerach nie pokazano aż tak wiele.

Napisała Dział: Film

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

Pamiętacie, jakie niesamowite wrażenie zrobił na Was „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, gdy sięgnęliście po niego po raz pierwszy? Teraz możecie przeżyć je ponownie. Mówię serio.
Na film „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” czekałam z podekscytowaniem fana, ponieważ moje wewnętrzne dziecko potrafi piszczeć z uciechy na myśl o każdej kontynuowanej serii, czy to „Gwiezdne wojny”, czy „Jurassic Park”. Jednocześnie nie stawiałam wysoko poprzeczki – trailery obiecywały wprawdzie dobrą zabawę, ale w ogóle nie sugerowały obecności fabuły, w dodatku z racji tematu przewodniego film musiał mocno bazować na CGI, a to miejscami nie domagało. Stwierdziłam wprawdzie, że to wciąż wersja nieostateczna i może być lepiej, ale… lepiej nie nastawiać się na zbyt wiele, by się nie zawieść, prawda?

Napisał Dział: Film

arrival

Historię Pierwszego Kontaktu opowiedziano zarówno w kinie jak i prozie SF setki razy, i za każdym kolejnym odnoszę wrażenie, że nie ma możliwości, by przedstawić ów topos w nowatorski sposób. Oczywiście potem za temat bierze się twórca wybitny, pokroju Wattsa czy Chianga, i znów otrzymujemy unikalne dzieło. Z przepastnego, pełnego niesamowitych fabuł archiwum tekstów SF postanowili skorzystać panowie Denis Villeneuve (reżyseria) i Eric Heisserer (scenariusz), próbując przełożyć na język filmu opowiadanie „Historia twojego życia” wspomnianego wyżej Teda Chianga.

 

Napisał Dział: Film

strangerecenzja

Kiedy w 2008 roku Marvel na dobre zaczął tworzyć kinowe uniwersum, widzów przyciągnął grany przez charyzmatycznego Roberta Downey'a Juniora Tony Stark – playboy, milioner, wynalazca i arogant. Osiem lat później, odkrywając przed widzem kolejny, wypełniony magią fragment uniwersum, Marvel ponownie sięga po sprawdzoną formułę – w bogatego i aroganckiego geniusza, którego okoliczności zmuszą do przemiany, tym razem wciela się Benedict Cumberbatch.

Napisał Dział: Film

dziewczynazpociagu

Oczywistym jest to, że filmowe adaptacje literatury nie są w stanie spełnić oczekiwań wszystkich czytelników znających oryginał. Mój wyjątkowy pech polega na tym, że rzadko kiedy udaje mi się natrafić na produkcję, która odpowiadałaby moim wyobrażeniom wyniesionym z lektury. Dlatego idąc na "Dziewczynę z pociągu", która w swojej oryginalnej wersji wywarła na mnie pozytywne wrażenie, starałam się nie mieć zbytnich oczekiwań. Niestety, nawet to nie uchroniło mnie przed pewnym rozczarowaniem.

Napisał Dział: Film

lukecagecaly

„Daredevil” i „Jessica Jones” zapoznali widzów z mroczniejszą twarzą uniwersum Marvela. Gdy Tony Stark przerzucał się docinkami z Brucem Bannerem, Matt Murdock leżał zakrwawiony w śmietniku. Gdy Thor próbował pochwycić Lokiego, Jessica radziła sobie z własnymi demonami za pomocą alkoholowego ciągu. Widzowie w kinach otrzymywali herosów niosących nadzieję (może poza dwiema częściami „Kapitana Ameryki”, które kładły większy nacisk na jego ludzką stronę), podczas gdy na ekranach telewizorów doświadczali mniej heroicznej twarzy MCU. „Luke Cage” doskonale wpisuje się w ten trend, ale nie poprzestaje jedynie na utrzymaniu schematu. Twórcy idą dalej, ograniczając powoli zalewającą ludzi superbohaterszczyznę na rzecz poruszenia kilku istotnych tematów społecznych i politycznych.

Napisał Dział: Film

Sekretne życie zwierzaków domowych

Od momentu prezentacji pierwszej zapowiedzi „Sekretnego życia zwierzaków domowych”, animacja od Universal Pictures i Illumination Entertainment stała się jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku. Sama również wiązałam wielkie nadzieje z tym filmem, gdyż zachęciła mnie koncepcja twórców – zwierzaki pozostawione samym sobie odkrywają swoje prawdziwe oblicze. Trochę takie „Toy story”, tylko że ze zwierzakami – czemu nie? Pamiętając o wyśmienitym „Zwierzogrodzie” liczyłam na podobną jakościowo rozrywkę. Niestety animacja w reżyserii Chrisa Renauda i Yarrow Cheney’a wypadła nieco blado, a niemal wszystkie najlepsze momenty filmu mogliśmy zobaczyć wcześniej w zwiastunach.