Przyłącz się!
|
|
Filmy
Wydarzenia
Kesseg odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: A znakiem jego: pączek! na forum.
Pan Crow pokiwał lekko głową po czym obrócił Alicją w tańcu.
- Och, zdefiniowanie szaleństwa nie jest trudne. Trudne jest określenie granic normalności... Dlatego zwykle polega się na utartych opiniach i schematach, zaakceptowanych przez większość społeczeństwa. Osoby spoza tych ram są często określane jako zwariowane. Mnie również nazywano "szalonym alchemikiem" tylko dlatego, że potrafiłem spojrzeć poza ustalone przed wiekami kategorie i zasady. - uśmiech, który pojawił się tym razem na twarzy Crintera Alicja określiła jako zaczepny - Chyba na całym tym Balu nie ma osoby, którą z czystym sercem można by uznać za całkowicie normalną... Och, wybacz Alicjo, nie chciałem cię urazić w żadnym wypadku tym stwierdzeniem. Ty jesteś po prostu bardzo rezolutną dziewu... dziewczyną. - zakończył kulawo.
Więcej…
- Och, zdefiniowanie szaleństwa nie jest trudne. Trudne jest określenie granic normalności... Dlatego zwykle polega się na utartych opiniach i schematach, zaakceptowanych przez większość społeczeństwa. Osoby spoza tych ram są często określane jako zwariowane. Mnie również nazywano "szalonym alchemikiem" tylko dlatego, że potrafiłem spojrzeć poza ustalone przed wiekami kategorie i zasady. - uśmiech, który pojawił się tym razem na twarzy Crintera Alicja określiła jako zaczepny - Chyba na całym tym Balu nie ma osoby, którą z czystym sercem można by uznać za całkowicie normalną... Och, wybacz Alicjo, nie chciałem cię urazić w żadnym wypadku tym stwierdzeniem. Ty jesteś po prostu bardzo rezolutną dziewu... dziewczyną. - zakończył kulawo.
Więcej…
8 godzin temu
GoldisDragonis odpowiedział(a) w temacie Odp: Tornado Dusz na forum.
Za dobre jedzenie należy dobrze zapłacić. Tak samo jak za informacje.
Wyciągnął z mieszka pięć sztuk złota i wręczył je dziewczynie.
Jeszcze raz dziękuję
Założył kapelusz i wyszedł na dwór. Miał już jakiś punkt zaczepienia, więc postanowił nie wracać już do karczmy.
A więc do Mileja.
Więcej…
Wyciągnął z mieszka pięć sztuk złota i wręczył je dziewczynie.
Jeszcze raz dziękuję
Założył kapelusz i wyszedł na dwór. Miał już jakiś punkt zaczepienia, więc postanowił nie wracać już do karczmy.
A więc do Mileja.
Więcej…
9 godzin temu
GoldisDragonis odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: W oczekiwaniu na rykoszet na forum.
Dwa kilometry. Pół godziny ostrożnego marszu.
Dłońmi odmierzył wysokość Słońca nad horyzontem. Jedna dłoń oznaczała godzinę do zmierzchu. Rozłożył kolbę AKSa i dwoma ruchami przyczepił celownik.
A więc prowadź, panie przewodniku.
Więcej…
Dłońmi odmierzył wysokość Słońca nad horyzontem. Jedna dłoń oznaczała godzinę do zmierzchu. Rozłożył kolbę AKSa i dwoma ruchami przyczepił celownik.
A więc prowadź, panie przewodniku.
Więcej…
10 godzin temu
Madame_Arya odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: Koncerty, eventy muzyczne na forum.
Anathema w Polsce:
Anathema (Kraków 21.04.2012)
Anathema (Poznań 22.04.2012)
Będą promowali najnowszy album - Weather Systems (premiera 16 kwiecień 2012)
A tracklista tego albumu:
1. Untouchable Part 1 (6.14) 2. Untouchable Part 2 (5.33) 3. The Gathering Of The Clouds (3.27) 4. Lightning Song (5.25) 5. Sunlight (4.55) 6. The Storm Before The Calm (9.24) 7. The Beginning And The End (4.53) 8. The Lost Child (7.02) 9. Internal Landscapes (8.52)
Więcej…
Anathema (Kraków 21.04.2012)
Anathema (Poznań 22.04.2012)
Będą promowali najnowszy album - Weather Systems (premiera 16 kwiecień 2012)
A tracklista tego albumu:
1. Untouchable Part 1 (6.14) 2. Untouchable Part 2 (5.33) 3. The Gathering Of The Clouds (3.27) 4. Lightning Song (5.25) 5. Sunlight (4.55) 6. The Storm Before The Calm (9.24) 7. The Beginning And The End (4.53) 8. The Lost Child (7.02) 9. Internal Landscapes (8.52)
Więcej…
12 godzin temu
Carabosse odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: Skąd jesteście na forum.
Lublin... tego miasta się nie zapomina
I co z tego, że to element ściany wschodniej? Dzięki temu, z tego co słyszałam, teraz tam się wszystko najlepiej rozwija, bo reszta uważa, że już nic im nie potrzeba. Taka wielkopolska na ten przykład, najkoszmarniejszy koszmar jaki można przeżyć 
Więcej…
Więcej…
15 godzin temu
Kesseg odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: Nieśmiertelność w utworach fantasy na forum.
To i ja coś napiszę, choć może bardziej z perspektywy Mistrza Gry, który prowadzi sesje w swoich własnych realiach. Wszystko co tu napiszę, jest wyłącznie moją opinią.
Nieśmiertelność pojawia się, ponieważ jest odwiecznym marzeniem człowieka. Wiele by tu można opowiadać, ale ja nie zamierzam się aspektem filozoficznym zajmować.
Ja osobiście nie akceptuję nieśmiertelności w rozumieniu niezniszczalności. Każdy musi mieć jakąś słabość, każdego można zabić w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Postać całkowicie niezniszczalna jest absolutnie nudna. Nie budzi emocji. Może poza irytacją...
W mojej definicji istota nieśmiertelna to taka, która się nie starzeje ORAZ nie umiera z powodu swojego wieku. Zaznaczam to, gdyż np: w DnD niektórzy mnisi czy szamani przestają się fizycznie starzeć, ale gdy "nadchodzi ich czas" umierają ze starości. Natomiast niektóre magiczne stworzenia nigdy nie umierają z racji wieku, ale zmieniają się w czasie, starzeją (inna sprawa że ta starość nie wiąże się zwykle z niedołęstwem, czasem wręcz przeciwnie).
Takie istoty są już do zaakceptowania - jako że można je zabić, nie są całkowicie odrealnione. Wciąż jednak opisywanie ich stanowi wyzwanie. No bo jak powinna się zachowywać postać, która żyje już kilkaset lat?
Tu bym tego tak od razu nie potępiał. Jeśli dana istota, weźmy wampira, istnieje w ciele nastolatka i dla zachowania pozorów jest zmuszona zachowywać się jak nastolatek to po kilkuset latach może nawet nie umieć zachowywać się inaczej!
A ten smok... Bywa że ludzie dziecinnieją na starość. Czemu nie mogłoby się to odnosić również do nieśmiertelnych? Może to być równie dobrze świadoma decyzja - żyć jak dziecko, cieszyć się wszystkim, bawić... aby zabić nudę! Nudę, która wszak dla takiego nieśmiertelnego musi być koszmarem.
A wszechpotężna Pani? Może miała dość afiszowania się ze swoją wielką mocą i nieśmiertelnością? Może pragnęła pozorów normalnego życia, normalnych kontaktów z ludźmi zamiast roztaczania aury boskości.
Szaleństwo jest również bardzo prawdopodobne w przypadku osoby nieśmiertelnej, choć może się objawiać na bardzo różne sposoby - od depresji i całkowitego zniechęcenia, rozczarowania światem, przez różne obsesje, nieopanowany gniew aż po absurdalne, oderwane od rzeczywistości wariactwo.
Przechodząc już do sesji rpg - w moich realiach jest prawdziwe mnóstwo istot nieśmiertelnych: od bóstw, przez wampiry, demony,z inne magiczne stworzenia, potężnych magów po świadomych nieumarłych. Są równie różnorodni jak śmiertelnicy, podam kilka przykładów:
- wróżbita, który zamknął się w swej samotni i obserwował świat używając swojej mocy, ale nie ingerując w żaden sposób
- powiernik smoczej mocy, który został przykuty do kamienia - po prostu tkwił tam znudzony światem w czymś w rodzaju transu
- król-smok twardą ręką rządzący własnym państwem
- czarnoksiężnik, który stworzył olbrzymią kawernę i tam stworzył własny, miniaturowy świat w którym był bogiem
- potężny mag, który podróżował po świecie, niezauważalnie ingerując w różne sprawy i pomagając tym, których uznał za godnych, nigdy jednak nie zdradzając swojej pełnej mocy
- bóstwo, które porzuciło uciążliwe obowiązki, żeby zostać barmanem w podrzędnej karczmie
- 12 liszów, którzy toczą między sobą nieustającą od wieków wojnę
- potężna istota uwięziona w ciele dziewczynki, która przemierza świat wprowadzając równowagę
- duch natury, który opętuje wybrane osoby i za ich pomogą zmienia świat według własnego widzimisię - tylko dlatego, że może
- Dziadek i Mateczka - para duchów świata, które również podróżują przez świat w niewyróżniających się ciałach śmiertelników, ingerując weń niezauważalnie dla większości jego mieszkańców
To tylko kilka przykładów, ale motyw nieśmiertelności daje niemal nieograniczone pole do popisu.
Więcej…
Nieśmiertelność pojawia się, ponieważ jest odwiecznym marzeniem człowieka. Wiele by tu można opowiadać, ale ja nie zamierzam się aspektem filozoficznym zajmować.
Ja osobiście nie akceptuję nieśmiertelności w rozumieniu niezniszczalności. Każdy musi mieć jakąś słabość, każdego można zabić w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Postać całkowicie niezniszczalna jest absolutnie nudna. Nie budzi emocji. Może poza irytacją...
W mojej definicji istota nieśmiertelna to taka, która się nie starzeje ORAZ nie umiera z powodu swojego wieku. Zaznaczam to, gdyż np: w DnD niektórzy mnisi czy szamani przestają się fizycznie starzeć, ale gdy "nadchodzi ich czas" umierają ze starości. Natomiast niektóre magiczne stworzenia nigdy nie umierają z racji wieku, ale zmieniają się w czasie, starzeją (inna sprawa że ta starość nie wiąże się zwykle z niedołęstwem, czasem wręcz przeciwnie).
Takie istoty są już do zaakceptowania - jako że można je zabić, nie są całkowicie odrealnione. Wciąż jednak opisywanie ich stanowi wyzwanie. No bo jak powinna się zachowywać postać, która żyje już kilkaset lat?
Smoki po 20 tys. lat, które robią sobie jaja, wampiry, zakochujące się w 16latce (jakże nieśmiało!), elfy w sumie niczym nie różne od ludzi. Nawet w mojej kochanej Czarnej Kompanii trzeba było wcisnąć wszechpotężną Panią, która w sumie na co dzień jest taką kobietą w wieku średnim. Autorzy części książek nawet nie wysilają się na przedstawienie nieśmiertelności jakoś szczególnie. Ot, jest sobie gość, jest nieśmiertelny. Słyszysz o nim, że wymiata, ma niesamowitą mądrość, nie starzeje się i trwa tak tysiące lat. Ale nie martw się! Gdy go spotkasz i tak okaże się wesołym dowcipnisiem, rozpaloną namiętnościami kobietą, smutną nastolatką, itp.
Tu bym tego tak od razu nie potępiał. Jeśli dana istota, weźmy wampira, istnieje w ciele nastolatka i dla zachowania pozorów jest zmuszona zachowywać się jak nastolatek to po kilkuset latach może nawet nie umieć zachowywać się inaczej!
A ten smok... Bywa że ludzie dziecinnieją na starość. Czemu nie mogłoby się to odnosić również do nieśmiertelnych? Może to być równie dobrze świadoma decyzja - żyć jak dziecko, cieszyć się wszystkim, bawić... aby zabić nudę! Nudę, która wszak dla takiego nieśmiertelnego musi być koszmarem.
A wszechpotężna Pani? Może miała dość afiszowania się ze swoją wielką mocą i nieśmiertelnością? Może pragnęła pozorów normalnego życia, normalnych kontaktów z ludźmi zamiast roztaczania aury boskości.
Jak do tej pory najlepszymi książkami w których zetknąłem się z nieśmiertelnością, jest saga Kane.
Tu się zgodzę. O ile jednak pamiętam Kane nie był niezniszczalny - istniał sposób na zabicie go, choć skrajnie nieprawdopodobny. Kane przechodził przez różne okresy: szukania śmierci, budowania czegoś dla dobra ogółu (wszystko jednak przemijało), wiązał się z różnymi osobami (które też przemijały), ślepego buntu i niszczenia czy wreszcie egoistycznego zaspokajania własnych pragnień. Aż zachciało mi się wrócić do tej sagi :]Szaleństwo jest również bardzo prawdopodobne w przypadku osoby nieśmiertelnej, choć może się objawiać na bardzo różne sposoby - od depresji i całkowitego zniechęcenia, rozczarowania światem, przez różne obsesje, nieopanowany gniew aż po absurdalne, oderwane od rzeczywistości wariactwo.
Przechodząc już do sesji rpg - w moich realiach jest prawdziwe mnóstwo istot nieśmiertelnych: od bóstw, przez wampiry, demony,z inne magiczne stworzenia, potężnych magów po świadomych nieumarłych. Są równie różnorodni jak śmiertelnicy, podam kilka przykładów:
- wróżbita, który zamknął się w swej samotni i obserwował świat używając swojej mocy, ale nie ingerując w żaden sposób
- powiernik smoczej mocy, który został przykuty do kamienia - po prostu tkwił tam znudzony światem w czymś w rodzaju transu
- król-smok twardą ręką rządzący własnym państwem
- czarnoksiężnik, który stworzył olbrzymią kawernę i tam stworzył własny, miniaturowy świat w którym był bogiem
- potężny mag, który podróżował po świecie, niezauważalnie ingerując w różne sprawy i pomagając tym, których uznał za godnych, nigdy jednak nie zdradzając swojej pełnej mocy
- bóstwo, które porzuciło uciążliwe obowiązki, żeby zostać barmanem w podrzędnej karczmie
- 12 liszów, którzy toczą między sobą nieustającą od wieków wojnę
- potężna istota uwięziona w ciele dziewczynki, która przemierza świat wprowadzając równowagę
- duch natury, który opętuje wybrane osoby i za ich pomogą zmienia świat według własnego widzimisię - tylko dlatego, że może
- Dziadek i Mateczka - para duchów świata, które również podróżują przez świat w niewyróżniających się ciałach śmiertelników, ingerując weń niezauważalnie dla większości jego mieszkańców
To tylko kilka przykładów, ale motyw nieśmiertelności daje niemal nieograniczone pole do popisu.
Więcej…
1 dzień temu
Alassiel dodał/a nowy komentarz w artykule Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu - patronujemy!
1 dzień temu
Mallaidh odpowiedział(a) w temacie Odp: Avatary na forum.
Pora na zmianę avatara. Kothi's sweet home.
Więcej…
Więcej…
1 dzień temu
Verso Black Rose odpowiedział(a) w temacie Odp: Re: A znakiem jego: pączek! na forum.
- Oh, doprawdy? Mówi pan jakby dało się zdefiniować kompletność szaleństwa. – Alicja wypowiedziała te słowa zanim jeszcze zdążyła o nich pomyśleć.
To zawsze działało w ten sposób, że głosy stawały się wyjątkowo podekscytowane, kiedy ktoś wspominał ten szczególny temat. Czasami powodowało to, że Alicja zaczynała mówić rzeczy co do których nie była pewna, czy naprawdę chciała je powiedzieć. Na szczęście nie powodowało to żadnych bardzo widocznych różnic w jej zachowaniu… W każdym razie już nie. Jej głos był równie pewny, a uśmiech równie ciepły co zawsze. Mimo to jej myśli pędziły jak szalone i odniosła wrażenie, że jej dłonie zaczęły leciutko drżeć.
- Kot z Cheshire twierdzi, że wszyscy jesteśmy w pewien sposób szaleńcami… Ale komu to oceniać i jak wyznaczyć kategorie? – mimowolnie wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Więcej…
To zawsze działało w ten sposób, że głosy stawały się wyjątkowo podekscytowane, kiedy ktoś wspominał ten szczególny temat. Czasami powodowało to, że Alicja zaczynała mówić rzeczy co do których nie była pewna, czy naprawdę chciała je powiedzieć. Na szczęście nie powodowało to żadnych bardzo widocznych różnic w jej zachowaniu… W każdym razie już nie. Jej głos był równie pewny, a uśmiech równie ciepły co zawsze. Mimo to jej myśli pędziły jak szalone i odniosła wrażenie, że jej dłonie zaczęły leciutko drżeć.
- Kot z Cheshire twierdzi, że wszyscy jesteśmy w pewien sposób szaleńcami… Ale komu to oceniać i jak wyznaczyć kategorie? – mimowolnie wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Więcej…
1 dzień temu
Kesseg odpowiedział(a) w temacie Odp: Nowy świat. na forum.
- Obawiam się, że nie mamy zbyt wiele czasu. - oznajmiła Mizu - Im dłużej tu zostajemy tym większa szansa, że zostaniemy przydybani przez rycerzy.
Jeśli Vale'en nie zgłasza obiekcji rozpoczyna odsyłanie demona do piekieł.
Pokraczni kraboludzie nie byliby większym wyzwaniem dla posługujących się magią Rycerzy Syna Smoka. Natomiast w ludzkie postaci większość z nich nie miała pojęcia o walce - byli to wszak w większości zwykli, ubodzy obywatele miasta.
Zgodnie jednak z obietnicą wprowadzili Felixa i Virregana do kwatery Zakonu tajnym, podwodnym przejściem, które nawet nie było pilnowane, a jedynie zabezpieczone wręcz prostackim zaklęciem bariery, które dla druida i maga nie stanowiło najmniejszego problemu.
Znaleźli się w jaskini, która wyglądała jak baza przemytników - cumowało tu kilka niewielkich łódek; a w suchszej części stało kilkanaście drewnianych skrzyń. Wszystko to wyglądało dziwnie znajomo...
Więcej…
Jeśli Vale'en nie zgłasza obiekcji rozpoczyna odsyłanie demona do piekieł.
Pokraczni kraboludzie nie byliby większym wyzwaniem dla posługujących się magią Rycerzy Syna Smoka. Natomiast w ludzkie postaci większość z nich nie miała pojęcia o walce - byli to wszak w większości zwykli, ubodzy obywatele miasta.
Zgodnie jednak z obietnicą wprowadzili Felixa i Virregana do kwatery Zakonu tajnym, podwodnym przejściem, które nawet nie było pilnowane, a jedynie zabezpieczone wręcz prostackim zaklęciem bariery, które dla druida i maga nie stanowiło najmniejszego problemu.
Znaleźli się w jaskini, która wyglądała jak baza przemytników - cumowało tu kilka niewielkich łódek; a w suchszej części stało kilkanaście drewnianych skrzyń. Wszystko to wyglądało dziwnie znajomo...
Więcej…
2 dni temu
