środa, 22 lutego 2012 13:44
Zagubiony w La Manchy (recenzja)
Filmiki typu making of, zawarte najczęściej w formie dodatków do wydań DVD, ogląda się z wielu różnych powodów. Jedni lubią przyglądać się produkcji od kuchni, poznawać ciekawostki dotyczące procesu kręcenia. Drudzy poszukują śmiesznych scen, nieudanych ujęć, kiedy aktorowi myli się kwestia, nie umie opanować śmiechu albo odpada mu sztuczny nos. Inni znów zainteresowani są głównie oglądaniem tego, jak wszystko idzie źle, a reżyser dostaje białej gorączki z powodu piętrzących się przed nim problemów. Niezależnie jednak do której grupy zaliczałby się widz, w Zagubionym w La Manchy z pewnością znalazłby sobie coś dla siebie.
Opublikowane w
Film











