Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Aktualności, Arcyważne, Seriale

Watchmen powraca – nasze wrażenia z serialu

Muszę przyznać, że kiedy kilka miesięcy temu pierwszy raz usłyszałem, że czeka nas kolejna adaptacja „Watchmen”, nie powitałem tej nowiny z radością. I nie chodzi tylko o to, że pierwsza próba przeniesienia dzieła duetu Moore – Gibbons na język kina nie do końca się udała. Trudno mi po prostu było się ekscytować w 2019 adaptacją dzieła wydanego w tym samym roku, w którym się urodziłem. Nie zrozumcie mnie źle, kocham ten komiks, jak i większość tego co napisał Mag z Northampton miłością wielką, ale ekranizacja tego wybitnego dzieła po trzydziestu dwóch latach raczej nic nowego mi nie przekaże.

Jednak wraz z kolejnymi publikowanymi materiałami, coraz bardziej zmieniałem zdanie. Twórcy serialu postanowili pokazać nam świat znany z komiksu, ale około trzydzieści lat później. Dzięki temu mogłem być zadowolony zarówno jako fan oryginału, jak i podekscytowany tym, co nowego w lubianym przeze mnie świecie pokażą spece z HBO.

Watchmen

Miałem już okazję zobaczyć pierwszy odcinek i po jego seansie jestem cholernie zaintrygowany. Twórcy serialu prezentują niezwykle ciekawą wizję świata, który co prawda zdaje się być zjednoczony pod względem politycznym (na skutek działań Ozymandiasza), jednak nie jest w stanie poradzić sobie z konfliktami na tle rasowym. Z każdą kolejną sceną coraz lepiej poznajemy rządzące tym światem zasady, a także wydarzenia które doprowadziły do takiego rozwinięcia znanej z komiksu wizji, jednak zapomnijcie o nachalnej ekspozycji; jako widz musimy zbierać skąpo rozrzucone okruszki wiedzy i powoli składać sobie z nich większy obraz.

Po premierowym odcinku chcę się dowiedzieć więcej o bohaterach, poznać ich świat, zrozumieć co się w nim stało i w jaki sposób na wydarzenia zareagują Ozymandiasz czy Doktor Manhattan. Ponadto od pierwszych minut widać, że serial, podobnie jak komiks, jest niezwykle memiczny, wprowadza obrazy, które momentalnie zapadają w pamięć, i podejrzewam, że bardzo szybko przeniosą się do popkultury, tak jak miało to miejsce chociażby z maską Rorschaca.

Watchmen

Ciekawi mnie jak na „Watchmen” zareagują widzowie, którzy nigdy nie mieli styczności z komiksem Moore’a i Gibbonsa. Jeśli ja, znający dzieło sprzed trzydziestu dwóch lat, czułem się zagubiony, to co dopiero mają powiedzieć osoby nieposiadające nawet tej podstawy? Premiera pierwszego odcinka w HBO już w poniedziałek, a ja już wiem, że przez najbliższe kilka tygodni będę ten dzień tygodnia witał ze znacznie większą radością niż do tej pory. I zabieram się do powtórki z komiksu.