Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Civil War a Agenci T.A.R.C.Z.Y. – możliwe tarcia fabularne w MCU?…

Od premiery nowego filmu z Kapitanem Ameryką dzielą nas niecałe dwa miesiące i z pewnością będzie to kolejny istotny punkt w uniwersum kinowym Marvela. Ale jedno jest pewne: jeżeli „Civil War” nie będzie w pewnym stopniu połączone z fabułą „Agentów T.A.R.C.Z.Y.”, film może stracić coś naprawdę wyjątkowego.

Dwa lata temu wydarzenia z „Agentów T.A.R.C.Z.Y.” w dużej mierze nawiązywały do filmu „Captain America: The Winter Soldier”. Cała fabuła pierwszego sezonu była nastawiona na drugi film o Kapitanie Ameryce. Jednak Agenci nie mogli ruszyć dalej, dopóki nie wyjaśniła się historia Zimowego Żołnierza. To spowodowało kilka miesięcy opóźnienia.

Jednym z głównych wątków w Agentach jest obecnie problem Inhumans – swego rodzaju mutantów, których moce są aktywowane za pomocą kryształów Terrigen. Pod koniec drugiego sezonu spora ilość tych kryształów została zatopiona w oceanie, a ludzie jedzący ryby bądź przyjmujący pigułki z olejem rybim przechodzą nietrwałą transformację. Wiele działań agentów skupia się na tym, aby powstrzymać rozrost nadludzkiej populacji.

Tymczasem fabuła „Civil War” w pewnym stopniu skupia się na Sokovia Accords, gdzie umieszczono Avengersów, aby móc ich kontrolować. W końcu nie może być na świecie aż tylu mocarnych ludzi, którzy biegają samopas. W dniu premiery filmu ma się pojawić nowy odcinek „Agentów T.A.R.C.Z.Y.”, który wyjaśni, w jaki sposób wydarzenia z filmu wpłyną na T.A.R.C.Z.Ę. Jednak tym razem crossover powinien chyba nastąpić w dwóch kierunkach, a nie w jednym… Jednak czy „Civil War” poruszy temat Inhumans? Prawdopodobnie nie. Podobno scenarzyści „Civil War” nawet nie mieli pojęcia, o co chodzi.

Pojawia się jeszcze jeden problem… Jeżeli mamy pewne uniwersum, to powinna być w nim zachowana ciągłość. Być może część osób, które wybiorą się do kina na „Civil War” nigdy nie oglądała „Agentów T.A.R.C.Z.Y.”, więc nikogo nie zdziwi, że nie poruszono tematu Inhumans. Ale co jeżeli widzowie oglądali „Daredevila”, „Jessicę Jones” czy „Agentkę Carter”? Czyżby filmy powoli stawały się odrębną częścią uniwersum Marvela?