Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Garść spekulacji o czwartej części Matrixa

Uwaga wszyscy zaaferowani informacją o nowym Matrixie! Najnowsze informacje donoszą, że „The Matrix 4” nie będzie ani rebootem ani remakem. Bardziej prawdopodobne jest, że będzie to prequel albo sequel znanej nam historii. Być może film skupi się na młodym Morfeuszu. A może będzie to coś zupełnie innego?

W sumie w poprzednich częściach pojawiło się kilka elementów, które można by poruszyć i rozwinąć teraz, ale czy tak będzie? To się dopiero okaże. Pierwsza część „Matrixa” pojawiła się w kinach w 1999 roku i okazała się wielkim sukcesem. Historia hakera Neo, który trafia w sam środek walki z ludźmi kontrolującymi rzeczywistość porwała ze sobą miliony. Teraz trzeba by się zastanowić nad tym, w jaki sposób nowy film mógłby się w to idealnie wpasować?

Niestety, nie wiemy, co będzie dane nam zobaczyć w produkcji. Ale można wymienić dziewięć rzeczy, które zdecydowanie by się przydały!

1. Świeży start – podobnie jak to było w przypadku „Gwiezdnych Wojen” i „Przebudzenia Mocy”. „Matrix” też jest złożoną historią i niezależnie od tego, czy będzie to prequel czy reboot, wciąż można dobrze ją opowiedzieć. Potrzebujemy nowej historii, która powinna nieść ze sobą powiew świeżości.

2. Zachowanie zróżnicowania – „Matrix” nie był aż tak zróżnicowany, jakby można to zrobić. Jasne, byli różni aktorzy z różnych obszarów, ale większość nie odgrywała zbyt znaczącej roli w fabule. Teraz chcielibyśmy różnorodnych, ale dobre dobranych aktorów. Żeby było to rzeczywiste!

3. Opowiedzenie zupełnie innej historii – chodzą plotki, że film skupi się na Morfeuszu. I podobno miałby go zagrać Michael B. Jordan. Cóż, niezależnie od tego, czy będzie to reboot czy cokolwiek innego, powinniśmy zobaczyć coś innego niż widzieliśmy do tej pory.

4. Przywrócić rodzeństwo Wachowski! – W ten film mają nie być zaangażowani. Keanu Reeves powiedział, że może powrócić do roli Neo tylko wtedy, kiedy i Wachowskie powrócą. Dlaczego Warner Bros. ich nie chce? Kto wie… A może im to oferowali, a Lana i Lilly odmówiły?

5. Szacunek dla legendy – Ideą „Matrixa” było to, aby mieć stale otwarty umysł. To jest potrzebne do zmierzenia się z rzeczywistością. I nadal powinno mieć znaczenie w nowym filmie. Każdy chce mieć wybór i chce znać prawdę o swoim życiu, to jest coś, z czym zawsze widzowie będą mogli się identyfikować.

6. Rozszerzyć historie wcześniejszych bohaterów – skoro mamy się więcej dowiedzieć o Morfeuszu, to może by to zrobić i z innymi bohaterami? Może coś o Agencie Smith? Fajnie by też było poznać lepiej historię Trinity, Oracle, Cyphera…

7. Odniesienie do Neo – Keanu Reeves oświadczył, że może powrócić do swojej roli, ale pod pewnymi warunkami. Skoro film mógłby dotyczyć młodego Morfeusza, to może mógłby też nawiązywać do młodego Neo? Wtedy jednak to nie Reeves by go zagrał. A gdyby to imał być prequel, to może Morfeusz mógłby się skontaktować w jakiś sposób z młodym Neo.

8. Mniej dialogów – chwilami były pozbawione sensu i niepotrzebne. Pamiętacie, kiedy Neo spotkał Architekta? Odbyli wtedy niesamowicie długą rozmowę. I nie grało to z wielu powodów, a głównym było to, że gadali zbyt długo. Twórcy z pewnością chcieli wiele wyjaśnić ze złożoności tego świata, no ale… Można to było zrobić inaczej.

9. Oby franczyza ciągnęła się w nieskończoność – w końcu to nie „Gwiezdne Wojny”. Pierwszy „Matrix” był znakomity, kolejne dwa wypadły już nieco gorzej. Nie ma potrzeby robienia filmów na siłę. Nie trzeba kręcić ich dla samej zasady kręcenia czegoś nowego.