Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Ile otwarło się linii czasowych po Avengers: Koniec gry?

5 lipca do polskich kin wkroczy „Spider-Man: Daleko od domu” i wiele wskazuje na to, że będzie to film, wprowadzający do Marvel Cinematic Universe alternatywne światy. O ile wierzyć słowom Mysterio, którego – sądząc po komiksowej roli – raczej trudno brać za wiarygodne źródło informacji.

Być może Mysterio po prostu wykorzystuje łatwowierność Petera i za pomocą kłamstw, chce zdobyć zaufanie Nicka Fury’ego. Jednak wydarzenia z „Avengers: Koniec gry” sugerują, że koncepcja wieloświatów przedstawiona przez Quentina Becka może być prawdziwa.

W czwartej odsłonie „Avengers” w scenie z odebrania strażniczce Kamienia Czasu, zdradza ona, że jedna linia czasowa zawsze podąży tą samą drogą, ale jeżeli coś zostanie w niej zmienione wytworzy się nowa, w której zdarzenia mogą potoczyć się zupełnie inną drogą. Z tym, że linia, w której dokonano ingerencji się nie zmieni. Dlatego w świecie, gdzie żyła znana nam superbohaterska grupa nie można było przywrócić kogoś do życia albo odżegnać minionych zniszczeń. Ale Kamienie zostały „pożyczone” na pewien czas i być może ten fakt sprawił, że kilka alternatywnych linii czasowych powstało. Albo zawsze były. Tylko ile?

Jedna z odpowiedzi mówi, że w MCU istnieje nieskończona ilość wymiarów i linii czasowych. Według ekspertów ingerencja Avengers sprawiła, że powstało odchylenie, które wytworzyło nie jedną alternatywną oś, lecz praktycznie nieskończoną ilość, w której podejmowano bezmiar innych wyborów. Niektórzy wskazują, że cała sytuacja z „Końca gry” otwiera nie tylko wiele nowych możliwości dla twórców, ale i przybliża kinowe uniwersum do stanu znanego z pierwowzoru – tam istnienie równoległych i alternatywnych światów jest czymś naturalnym.

Wydaje się to sensowne, lecz w objaśnieniu Starożytnej pojawia się, że te nowe linie wytworzą się, gdy Kamień zniknie z osi, w której dotychczas funkcjonował. Rozwiązaniem było więc wysłanie kogoś z powrotem, aby zwrócił Kamienie w tym samym momencie, gdy zostały zabrane. Ale w jednym miejscu nie udało się drużynie „pożyczyć” Kamienia, miało to miejsce w Nowym Jorku z pierwszej części „Avengers”. Wówczas to Loki zabrał Tesseract i przeniósł się nie wiedzieć dokąd, a wątek nie został potem podjęty. Można zatem przypuszczać, że co najmniej jedna linia została otwarta – i wracamy do fragmentu, gdzie takie odchylenie tworzy niezliczoną ilość osi czasu.

Zastanawia podadto kwestia tego, że Thanos przenosi się z innej linii do tej „głównej” i tam… ginie. Tak więc tam, skąd przybył nie dochodzi do wszystkich zdarzeń, które miały miejsce po rozpoczęciu się akcji filmu „Strażnicy Galaktyki”. A co z przeniesioną Gamorą? A sam Steve Rogers, który postanowił spędzić życie z agentką Carter? Czy to także nie wytworzyło kolejnej osi?

Jak będzie się to odnosić do wielowymiarowości świata, którą starał się przedstawić Mysterio? Ciekawe, czy twórcy „Spider-Man: Daleko od domu” odniosą się w jakiś sposób do tych motywów.


Źródło: comicbook.com