Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Jak bardzo Przebudzenie mocy czerpie z oryginalnej trylogii?

W związku z tym, że w „Przebudzeniu mocy” pojawia się słynne trio złożone z Harrisona Forda, Marka Hamilla i Carrie Fisher, można się spodziewać, że J.J. Abrams w dużym stopniu chce powiązać najnowszy epizod z poprzednią trylogią. Czy aby na pewno?

Rozmawiając z Thompson on Hollywood podczas tegorocznego Comic-Conu, projektant produkcyjny Darren Gilford opowiadał o tym, jak używano starych efektów specjalnych przy każdej nadażającej się okazji, próbując skopiować sposób George’a Lucasa z filmu z 1977 roku.

„Mandat Abramsa już od pierwszego dnia był autentyczny i tak prawdziwy, jak to tylko możliwe w odniesieniu do oryginalnej trylogii. Czuł, że prequele były dotknięte faktem, że posiadano wtedy wszystko, co było znane rodzajowi ludzkiemu, wszystko było do ich dyspozycji. Używam metafory disco, gdzie syntezatorów używali wszyscy, w każdy możliwy sposób. I myślę, że J.J. chciał się połączyć z tym, w jaki sposób zostały wykonane poprzednie filmy.”

Wydaje się to byś dosyć rozległym procesem. Ekipa musiała powrócić do tamtych epizodów i przebadać każdą technikę, jaka została użyta – od motywu tworzenia pewnych istot, po wnętrze Gwiazdy Śmierci. To wszystko wiąże się z budowanie obszernych zestawów, modeli, używanie matowych ekranów porzucając ideę korzystania z tych dobrze nam znanych, zielonych. Użyto również perspektywy, aby sprawić wrażenie, że chociażby korytarz wydaje się być dłuższy niż jest w rzeczywistości.

Jednym słowem smak na „Przebudzenie mocy” rośnie coraz bardziej, a do grudnia tak bardzo daleko…