Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Justice League Dark nie będzie kolejną wersją Suicide Squad

Grupa outsiderów wybiera się na niebezpieczną misję, z którą nie można sobie poradzić za pomocą normalnych środków. Brzmi jak opis „Legionu Samobójców”, prawda? Ale tak naprawdę pasuje również do filmu „Justice League Dark”, który miał problem z jakimkolwiek odbiciem się od ziemi przez kilka dobrych lat. Jednakże Doug Liman w końcu zatrudnił nowego reżysera, więc jest nadzieja, że projekt ruszy.

Jednak mimo że zarys „Justice League Dark” może brzmieć podobnie jak „Legion Samobójców”, to film będzie zupełnie inny. W składzie ligi zobaczymy Johna Constantine, Swamp Thing, Zatannę, Deadmana i Demona Etrigana. Z całej tej piątki najwcześniej pojawiła się Zatanna, bo już w 1964 roku w czwartym numerze „Hawkmana”. Najpóźniej zadebiutował Constantine, bo w roku 1985. Jedną z poważniejszych różnic jest to, że życie każdego z tych bohaterów wiąże się w pewnym stopniu z magią.

Każdy z nich ma jakieś powiązanie z magią, niezależnie czy jest to rzucanie zaklęć czy zmiana formy. Magia była częścią DC Comics od samego początku – zarówno w przypadku bohaterów, jak i złoczyńców. Być może podani wyżej bohaterowie nie są tak przyjaźni jak Superman czy Wonder Woman, ale też chcą ratować ludzkość. W przypadku „Legionu” powiązanie z magią miała jedynie Enchantress. „Justice League Dark” zdecydowanie nie będzie historią kilku złoczyńców, którzy zostają zmuszeni przez rząd do ratowania świata. To grupa protagonistów, którzy sami z siebie postanawiają zwalczać zło zagrażające naszej planecie.