Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Lucas nie będzie pracować przy piątej części Indiany Jonesa

George Lucas nie zrobił dużo od momentu, gdy w 2012 roku Lucasfilm sprzedano Disneyowi. Ale kiedy ogłoszono, że ma powstać film „Indiana Jones 5”, wydawało się, że Steven Spielberg od razu zwróci się do Lucasa z ofertą współpracy. Jednakże w ostatnim wywiadzie dla Collider, scenarzysta David Koeep wyznał, że zgodnie z jego stanem wiedzy, George Lucas nie będzie zaangażowany w ten projekt.

Zgodnie z tym co wiem, nie jest zaangażowany. Nie miałem z nim żadnego kontaktu. – zapowiedział Koepp.

Filmy o Indianie Jonesie były wspólną pracą George’a Lucasa i Stevena Spielberga od samego początku. Pomysł wyszedł ze strony Lucasa, a potem Spielberg stwierdził, że interesująco będzie się zająć projektem i go wyreżyserować. Lucas zawsze był producentem, ale miał sporo do powiedzenia.

Koepp z kolei również miał okazję kilkukrotnie współpracować ze Spielbergiem, co najważniejsze, chociażby przy filmie „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”, więc zapewne dlatego znalazł się na pokładzie piątej części. W tym samym wywiadzie wyjawił, czego nauczył się z czwartej części:

Myślę, że to, czego i kiedy poszukuje Indy decyduje o tym, jaki będzie film. Więc dobór MacGufffina jest wszystkim. Myślę, że „Królestwo Kryształowej Czaszki”, osadzone w roku 1957 było świadomą chęcią powiedzenia: „Podobnie jak dwa inne filmy, gdzie mieliśmy II Wojnę Światową i lata 30 oraz 40, teraz mamy rok 1957, więc wiele z naszych wpływów zaliczy się jako filmy science-fiction”.
Macie to w oryginalnym scenariuszu, Jeb Stuart zrobił pierwsze ujęcie Indiany Jonesa i kosmity z Marsa. To była naprawdę świadoma decyzja, która w dużej mierze zadecydowała o tym, jaka będzie ta historia i ten film, a uważam, że wyszło to naprawdę przyjemnie. Myślę, że Steve wykonał tu kawał dobrej roboty. Nie wiem czy ten pomysł był odpowiedni dla filmów o Indianie Jonesie, ale to właśnie zrobiliśmy. Próbowaliśmy więc być bardzo ostrożni w wyborze MacGuffina i epok, aby dać sobie jak największą swobodę w robieniu jak najlepszego filmu, który chcielibyście obejrzeć. – zdradził w wywiadzie Koepp.

Studio ogłosiło jakiś czas temu, że w filmie zobaczymy ponownie Harrisona Forda, a premiera planowana jest na 19 lipca 2019 roku.