Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Quentin Tarantino nakręci sequel Django

Jeszcze nie opadł kurz po hucznym przyjęciu „Pewnego razu w… Hollywood”, którego premiera miała miejsce w Cannes, a buchnęła wieść, że Quentin Tarantino bierze się za opracowanie kontynuacji „Django”, opierającej się na komiksowej serii, która połączy tytułowego bohatera z Zorro.

Tarantino ma zamiar napisać scenariusz wspólnie z Jerrodem Carmichaelem („The Disaster Artist”). Całość powstanie na bazie komiksu „Django/Zorro”, którego autorami są Quentin i Matt Wagner („Trójca”), a wydawcą DC i Dynamite Entertainment.

Podobno koncept na kontynuacje jest mniej więcej gotowy. Pojawiła się także pogłoska jakoby przy stworzeniu tego rzekomego wstępnego rysu historii pracował ktoś trzeci, komu Tarantino albo pomagał, albo wyłącznie doradzał. W filmie ma powrócić gwiazda przeboju z 2014 roku, Jamie Foxx, który niedługo ma wcielić się w Spawna.

Historia ma rozgrywać się kilka lat po wydarzeniach z „Django”. Bohater wciąż trudni się jako łowca nagród, a przez to, że na wschodzie ciągle nie jest mile widziany, głównie przemieszcza się po stanach zachodnich. Udało mu się także stworzyć dom opodal Chicago, gdzie w spokoju może żyć jego żona, sam zaś znów wyruszył na szlak, aby dorobić nieco grosza. Właśnie podczas tej podróży spotyka starszego, ale nadal sprawnego Diego de la Vegę – słynnego Zorro – i rodzi się między nimi więź. Django zostaje przybocznym Diego i razem planują uwolnienie miejscowych spod niewoli.

Pierwsze rozmowy o kontynuacji z Sony miały się podobno pojawić już w 2014 roku, ujawniono także niektóre maile między wytwórnią a reżyserem. W jednym z nich Tarantino odnosi się niezwykle optymistycznie do takiej realizacji, twierdząc, że może to być naprawdę zabawna rzecz. W tym właśnie czasie pojawiały się plotki na temat tego, że Carmichael pracuje nad scenariuszem – nie było tylko pewne, czy sam, w konsultacji z Quentinem, czy piszą to wspólnie, albo z rzekomym trzecim scenarzystą. Na razie nie jest jasne, czy to Sony będzie odpowiadać za dystrybucję, choć studio stoi za pierwszym „Django” i najnowszym filmem Tarantino, „Pewnego razu w… Hollywood”.

Ponadto nie wiadomo, czy Tarantino sam zajmie się kierowaniem projektu. W przeszłości bowiem zaznaczył, że zamierza zrezygnować ze stołka reżyserskiego po swoim dziesiątym filmie, a gdyby dotrzymał słowa i jednocześnie zabrał się za kierownictwo nad „Django/Zorro” musiałby na tym obrazie zakończyć. Zapewne więc sam wybierze twórcę, któremu powierzy pieczę nad produkcją.


Źródło: collider.com/comicbook.com