Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Schumacher przeprasza za Batman i Robin

Batman to postać z niezwykle ciekawą filmową historią. Od wielkich wzlotów – „The Dark Knight”- do wielkich upadków, takich jak „Batman & Robin”, który jest uważany za jeden z najgorszych filmów o superbohaterach. Jednakże reżyser odpowiedzialny za tę katastrofę, Joel Schumacher, postanowił przeprosić za ten film.

Mija 20 lat od premiery tej produkcji i podczas rozmowy z Vice, gdy padło pytanie dotyczące Batmana, jedną z pierwszych rzeczy, które padły z ust Schumachera były przeprosiny.

Słuchajcie, przepraszam. Chcę przeprosić każdego fana, który poczuł się zawiedziony, wydaje mi się, że jestem im to winny.

George Clooney, który wcielał się wtedy w postać Batmana, również publicznie przeprosił za ten film. Schumacher przyznał, że ta produkcja poważnie nadszarpnęła jego filmową karierę:

Wiecie, po prostu wiedziałem, żeby nie robić sequela. „Jeżeli masz szczęście to odejdź”. Ale każdy w Warner Brothers oczekiwał ode mnie, że to zrobię. Może po części była to pewnego rodzaju pogarda z mojej strony. Moja średnia uderzeń wynosiła około 1000, więc z upadku, jakim był „Lost Boys”, przeszedłem do genialnego „The Client”, potem wielkiego blockbustera „Batman Forever”, a potem otrzymałem pozytywne recenzje „A Time to Kill”, więc moja średnia była dobra. Nigdy nie zamierzałem być królem blockbusterów, ponieważ moje inne filmy były znacznie mniejszymi produkcjami i odnosiły sukces u widzów, ale nie u krytyków, i to dlatego je tworzyliśmy. A potem, po „Batman & Robin”, byłem szumowiną. – wyznaje reżyser.

To mocne słowa, ale fakt, fani potrafią być brutalni i nie pozostawić na producentach suchej nitki.

Mam nadzieję, że żaden fan nie porzucił Batmana po zobaczeniu mojego filmu. Kiedy po raz pierwszy zbliżyłem się do „Batman Forever” powiedziałem, że to franczyza Tima Burtona. W owym czasie bohater Danny’ego Devito, The Penguin, wywoływał zmieszanie wśród rodziców. Michelle Pfeiffer ze swoim strojem w stylu bondage, też temu dopomogła. Ludzie z całej Ameryki sprzeciwiali się wszystkiemu. Tim, który jest moim drogim przyjacielem, błagał mnie, abym to przejął. Miał dość tej presji i był gotowy odejść. Interesujące dla mnie jest to, że gdybyście zobaczyli wersję Tima i moją, przekonalibyście się, jak niewinni byli wtedy widzowie. To dla mnie naprawdę interesujące, bo gdy zobaczycie te dwa filmy, Tima i mój, zrozumiecie, jak niewinna była widownia i jak bardzo pożądała takiego rodzinnego Batmana. A potem zobaczycie trylogię Christophera Nolana, zwłaszcza ostatnią część, gdzie mierzymy się z klasycznymi oraz ekonomicznymi problemami i zobaczycie, jak widownia się zmieniła, jak bardzo są w stanie zaakceptować coś dużo bardziej mrocznego, taką ciemniejszą materię. – dodaje Schumacher.