Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Filmy

Terminator: Mroczne przeznaczenie z kiepskim startem

Choć wstępne recenzje filmu „Terminator: Mroczne przeznaczenie” statystycznie są pozytywne – zarówno wśród krytyków, jak i widzów – to w weekend otwarcia nowe dzieło z serii, delikatnie mówiąc, nie cieszyło się przesadną popularnością.

W miniony piątek w USA zaczął się weekend otwarcia dla „Mrocznego przeznaczenia”. Początkowo szacowano, że produkcja zarobi tam w okolicach 40 mln dolarów, co przy budżecie niemal 200 mln dolarów nie było zbyt zadowalające. Jednak spekulacje okazały się nazbyt optymistyczne – z doniesień wynika, że podczas ubiegłego weekendu film przyniósł w USA i Kanadzie twórcom zyski w granicach do 29 mln.

Terminator: Mroczne przeznaczenie

Sytuacja nie wygląda ciekawie także na innych rynkach, gdzie wcześniej bądź w podobnym czasie zadebiutował film. Spodziewano się, że w samych Chinach obraz zarobi około 50 mln, natomiast ostatecznie zysk wyniósł ledwie ponad 28 mln. W pozostałych krajach udało mu się sprzedać bilety za 73 mln. Wątpliwym wydaje się, aby tam, gdzie jeszcze nie odbyła się premiera (np. w Polsce) zysk był co najmniej zadowalający. Zważywszy na to, że obecnie wkłada się dodatkowe pieniądze w promocję – straty twórców mogą być jeszcze większe. O ile rzecz jasna nie dojdzie do nagłego boomu i widzowie nie zaczną szturmować kin.

Na przeszkodzie może stać również postawa jednego z producentów filmu „Terminator: Mroczne przeznaczenie”. James Cameron, twórca dwóch pierwszych filmów cyklu oraz fabuły najnowszej realizacji, w wywiadach nie wyraża się zbyt pozytywnie o procesie tworzenia obrazu i tym, co ostatecznie znalazło się na ekranie. Widocznie stara się też odciąć od filmu. Wspomina tam ponadto, że podjęto wiele niepotrzebnych decyzji, a sam nie miał aż tak wielkiego wpływu na kształt obrazu – nawet nie miał kontaktu z aktorami i nie pojawił się na planie.


Źródło: gry-online.pl