Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Gry

Czarna Dziura w Odysei

Lupo Art zawiadomiło o wariancie solo do gry „Odyseja”, która zebrała na platformie zagramw.to już ponad 250% potrzebnych do ufundowanie środków. Rozszerzenie wprowadza nie tylko nowe zasady, ale i element niezwykle ciekawy wizualnie – potwora Czarną Dziurę.

Potwór Czarna dziura – nikt nie widział takiego mepla

Czas wyjaśnić dokładniej na czym polega tryb solo, który odblokowaliście już jakiś czas temu. Nie mamy pojęcia w jaki sposób autor tego wariantu Tomek Sroka wpadł na ten pomysł, jednak końcowy efekt zaskoczył nawet samych autorów gry. Na początku warto zaznaczyć, że nie jest łatwo, nie jest też trudno. Jest bardzo trudno 🙂 Podstawowe zasady gry nie zostały zmienione, dzięki temu będzie można przygotować się do pojedynków z innymi graczami. Działanie niektórych Paskudnych chwytów zostało lekko zmodyfikowane i będziemy korzystać z niemal wszystkich, nadal jednak potrzebujemy zebrać 5 próbek z planet badawczych. Główną zmianą w tym trybie jest przeciwnik, który nas goni, a dokładnie potwór który nas goni i przy okazji zjada planety.

Zwykle najistotniejszą sprawą w trybie solo, jest przyjemność z wyzwania jakie stawia przed nami rozgrywka, by tryb solo nie był protezą gry a pełnoprawną potyczką przeciwko grze. Tu największym wyzwaniem jest nieubłagany upływ czasu – musimy zdążyć zebrać wszystkie próbki zanim Potwór Czarna dziura pochłonie zbyt dużo planet lub co gorsza nas. Tak, tak, pora przedstawić tego jegomościa mrożącego krew w żyłach najlepszych pilotów w galaktyce. Jakoś tak się złożyło, że ci gorsi piloci nigdy nie zdążyli pochwalić się stanem swoich arterii. Oto on.

Przez całą grę potwór nas ściga i robi to tym szybciej im więcej zdobyliśmy próbek. Tu nie ma czasu na powolne działania, tu trzeba starać się zapamiętać jak najwięcej i optymalnie korzystać z paskudnych chwytów, które w tym wariancie muszą być wykorzystywane i są niezbędne, by mieć jakąkolwiek szansę na sukces. Licznikiem odmierzającym czas jest kostka. Nie rzucamy nią jednak, a przestawiamy jej wartość (wraz z każdym odsłanianym widokiem) od wartości maksymalnej (dla danego poziomu trudności) do jedynki. Następnie kostka się “resetuje”, czyli wraca do stanu początkowego, a Potwór zjada planetę, na której właśnie stał i przesuwa się o jedną planetę w naszą stronę.

Każda zebrana przez nas próbka powoduje, że “resetując” kostkę ustawiamy jej stan początkowy w pozycji o jedno oczko mniejszej niż wcześniej. Czyli potwór krócej czeka, by wykonać swój ruch. W trybie łatwym startujemy przy kostce ustawionej na 6, normalnym na 5, a trudnym na 4. Łatwo można obliczyć, że w trybie trudnym, gdy będziemy mieć trzy próbki, potwór będzie ruszał się co jeden nasz ruch, a w naszej galaktyce z każdym ruchem będzie też o jedną planetę mniej. Coraz trudniej będzie się wymknąć, gdyż zniszczone planety nie będą usuwane a odwracane. Wejść na nie będzie można tylko płacąc odpowiednią ilością gwiezdnego pyłu.

Gdy potwór wejdzie na planetę, na której stoimy – przegrywamy natychmiast, gdy wejdzie na dowolną planetę z jeszcze nie pobraną próbką – przegrywamy natychmiast. Wygrywamy wyłącznie wtedy, gdy wcześniej uda nam się zebrać pięć próbek.

Ten tryb jest pełnoprawnym trybem gry, czyli już czwartym, który znajdzie się w tym wydawałoby się małym okrągłym pudełku. To dzięki wam żeton Potwora Czarnej dziury oraz zasady trybu solo będą dołączane do każdego egzemplarza gry.

Przyjrzyjmy się mu jeszcze raz, tym razem ręcznie wykonanemu i pomalowanemu przez, a jakże, zaprzyjaźnioną z nami pracownię BUJU.

Jak widać każdy ząbek jest wycinany ręcznie. To monstrum jest olbrzymie. Ma około 8 cm średnicy, na tle planety dobrze widać jego wielkość. Taki to planety może zjadać na śniadanie.

Każdy miłośnik trybów solo powinien go mieć i od dziś może, gdyż dołączyliśmy go do nagród. Potwór jest przepiękny i naprawdę praca, jaka w jego wykonanie została włożona, jest warta każdej złotówki. Nie jest ekskluzywny ale nie będzie też raczej łatwo dostępny poza kampanią, gdyż wymaga tak dużego nakładu pracy, że nie będziemy mieć serca prosić BUJU o wyprodukowanie większego ich zapasu.

Warto przypomnieć, że nie ma potrzeby tworzyć nowego zamówienia i tym samym opłacać nowych kosztów wysyłki, gdy chce się dodać nagrodę do już wcześniej opłaconego zamówienia. Wystarczy wejść w zakładkę WYBIERZ NAGRODĘ i tuż nad pierwszą z nagród znajduje się niebieski przycisk DODAJ KOLEJNE NAGRODY po jego kliknięciu system przenosi nas do naszego zamówienia gdzie ponownie należy przycisnąć “Dodaj kolejne nagrody” i wybrać z listy te nagrody które nas interesują – już bez kosztów wysyłki.