Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Gry

Growy tydzień #2

Premiera „Assassin’s Creed: Odyssey” sprawiła, że rzesze graczy więcej czasu spędzają w wirtualnej Helladzie niż w naszym świecie, w związku z czym łatwo było pominąć co ciekawsze informacje ze świata gier. Dlatego przygotowaliśmy dla was krótkie podsumowanie doniesień z ostatniego tygodnia.

Paywalle, grindy i DLC

Assassins Creed Odyssey

Wielu graczy, a także część recenzentów (jak np. Angry Joe) narzeka, że aby dobrze bawić się we wspomnianym we wstępie „Assassin’s Creed: Odyssey” zostają postawieni przed wyborem: albo zapłacą prawdziwą walutą za boost doświadczenia i/lub surowców w grze, albo będą zmuszeni uprawiać nużący grind. Choć jesteśmy za całkowitym usunięciem płatnych dodatków (poza kosmetycznymi) z gier singleplayer, tak nikt z nas – a w najnowsze dzieło Ubisoftu gra z pół redakcji – nie zauważył, aby tego typu sytuacja miała miejsce. Dajcie znać w komentarzach, czy potwierdzacie konieczność grindu, ponieważ ciekawi nas, czy może to my coś robimy nie tak. Recenzja „Assassin’s Creed: Odyssey” będzie, ale trochę jeszcze czasu to zajmie – to chyba pierwsza gra w jaką gramy i mamy ochotę powiedzieć: „dobra, tym razem przesadziliście z rozmiarami”.

„Red Dead Redemption 2” nadchodzi

A skoro już o ogromnych grach mowa – poznajemy coraz więcej szczegółów na temat najbardziej oczekiwanego tytułu roku, czyli „Red Dead Redemption 2”; sequelu produkcji, która jest jednym z najczęstszych argumentów po stronie konsolowców w wojnie z pececiarzami. Niech przemówią liczby: trwająca ponad 60h kampania, ponad 500 000 nagranych linii dialogowych oraz 300 000 animacji, ponad 700 aktorów zaangażowanych w produkcję. Cóż, trzeba przyznać, że Rockstar stara się, by przebić rozmachem wszystko, co dotychczas widzieliśmy.

„Star Citizen” inwestuje w gwiazdorską obsadę

Ach, „Star Citizen”… Tytuł, który powstaje od sześciu lat i na który zebrano już od graczy około 200 000 000 dolarów, to prawdziwa legenda branży. Twórcy wypuścili nowy zwiastun produkcji, a raczej jednego z jej aspektów, „Squadron 42”, będącego kampanią solową dla „Star Citizen”. Biorąc pod uwagę środki, jakie zebrali twórcy nie powinno dziwić, że w obsadzie możemy zobaczyć gwiazdy jaśniejsze niż te widziane z kokpitu statków. Mark Hamill (wygląda fantastycznie, poproszę go w grach więcej!), Mark Strong, Gary Oldman, Gillian Anderson, John Rhys-Davies… Wow!

Nowe PlayStation powstanie

Wielu analityków przepowiadało, że obecna generacja konsol nie okaże się sukcesem. Cóż, biorąc pod uwagę, że PlayStation 4 od dnia premiery sprzedaje się jak szalone, możemy chyba uznać, że analitycy „nieco” się pomylili. Najlepiej zdają sobie z tego sprawę w samym Sony, i w przerwie pomiędzy liczeniem gotówki spływającej ze sprzedaży sprzętu, zaczynają coraz poważniej myśleć o następcy „czwórki”. Prezes Sony, Kenichiro Yoshida, powiedział „Financial Times”, że prace nad konsolą nowej generacji trwają. Ciekawe jaki wpływ na ich architekturę będą miały najnowsze karty GeForce z technologią RTX.

Premiera „My Memory of Us”

Choć ostatni kwartał roku jak zawsze charakteryzuje się największymi premierami największych gier z największymi budżetami, gdzieś pomiędzy nowym Asasynem i RDR2 warto pamiętać też o mniejszych graczach. Kilka dni temu swoją premierę miało „My Memory of Us” polskiego studia Juggler Games i jak możecie przeczytać w naszej recenzji – zdecydowanie jest to tytuł, na który warto zwrócić uwagę!

Fanowski remake „Knights of the Old Republic” skasowany

„Jeśli nie chcą nam tego dać, zrobimy to sami!” pomyśleli fani „Knights of the Old Republic” i zabrali się za przeniesienie tego klasycznego RPGa na silnik Unreal Engine 4. „Jeśli my na tym nie zarobimy, to nie róbcie tego sami” pomyśleli managerowie w Lucasfilm, i nakazali zaprzestanie będących już w całkiem zaawansowanym stadium produkcji. Ruch korporacji możecie skomentować sami, na przykład poprzez ćwiczenie palców u ręki, szczególnie środkowych.

I to tyle jeśli chodzi o newsy z ostatniego tygodnia. Wracamy do wirtualnej Grecji, szukać grindu, paywalli i innych rzeczy, które najwyraźniej przez ostatnie trzydzieści godzin grania musieliśmy pominąć. To pewnie wina tego nowego trybu, który stawia na eksplorację, a nie znaczniki na mapie…